Zerwanie z dziewczyna

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 wrz 2013, 13:34
A te zagadywane okazują się być podatne chociaż trochę?;)
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 12 wrz 2013, 13:34
MalaMi1001, może źle szukasz? Na pewno są mężczyźni warci twojego zaufania.

-- 12 wrz 2013, 13:36 --

zmęczona_wszystkim, różnie to bywa. Czasem tak, czasem średnio wychodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 wrz 2013, 13:37
MalaMi1001 wcale nie takie marne. Ja nie miałabym nic przeciwko chociaż takiemu powodzeniu. Byłby to chociaż pierwszy krok, a potem mogłabym się pewnie pozbierać i może odważyć się na coś więcej w stosunku do kogoś, kto będzie mi pasował. Myślę, że z Twojej perspektywy nie rozumiesz tego pierwszego etapu.

-- 12 wrz 2013, 13:40 --

1234qwerty, "czasem tak" sugeruje już coś bardziej pozytywnego.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 12 wrz 2013, 13:43
zmęczona_wszystkim ale to nie jest pierwszy etap, to już któryś z kolei i ostatni. Jezeli myslisz, ze pozbieranie się bez żadnego uszczerbku jest takie proste to zapomnij. Zawsze coś zostaje i czasami jest to zbyt wiele jak na jedną osobę.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 12 wrz 2013, 13:48
zmęczona_wszystkim, gorzej jak potem zawsze się to kończy zerwaniem kontaktu z ich strony

-- 12 wrz 2013, 13:51 --

Najlepiej jak coś od ciebie chce, ty to załatwisz, a potem od razu zaczyna cię zlewać i nawet nie powie o co chodzi, po czym zrywa kontakt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 12 wrz 2013, 13:54
1234qwerty napisał(a):zmęczona_wszystkim, gorzej jak potem zawsze się to kończy zerwaniem kontaktu z ich strony

-- 12 wrz 2013, 13:51 --

Najlepiej jak coś od ciebie chce, ty to załatwisz, a potem od razu zaczyna cię zlewać i nawet nie powie o co chodzi, po czym zrywa kontakt.


Podłe.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 wrz 2013, 13:58
MalaMi1001 napisał(a):zmęczona_wszystkim ale to nie jest pierwszy etap, to już któryś z kolei i ostatni. Jezeli myslisz, ze pozbieranie się bez żadnego uszczerbku jest takie proste to zapomnij. Zawsze coś zostaje i czasami jest to zbyt wiele jak na jedną osobę.


nie o to mi chodziło. Pierwszy etap - czyli przyciągnięcie obojętnie kogo, jakiekolwiek powodzenie, zainteresowanie ze strony kogokolwiek (OK, wyłączam z tego grona starych pijanych dziadków rzucających komentarze pod adresem każdego stworzenia płci żeńskiej, bo alkohol perspektywę zniekształca :D ) Tego etapu nie rozumiesz, bo nigdy nie narzekałaś na brak powodzenia. Po czymś takim już nic się nie chce. Ja nie mogłam się pozbierać po zwykłych, nieodwzajemnionych uczuciach, bo na inne szansy nie miałam. Mając wybór: związek oparty na miłości z obu stron, w którym coś nie wyszło, a nieodwzajemnione uczucie, to wybrałabym to pierwsze. Bo po obu nie można się pozbierać, a w tym pierwszym przypadku przynajmniej coś było. Jako osoba atrakcyjna nie rozumiesz jak to jest, kiedy nie możesz sobie wybrać kogokolwiek, bo nikogo nie przyciągasz.
A autor wątku jest bardzo młody, był zaangażowany w związek, sam go zerwał, i jak to się mówi: przed nim całe życie. Trochę to okrutne, ale tak jest.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 12 wrz 2013, 13:59
MalaMi1001, wiesz to była tylko jakaś popierdółka do załatwienia, którą raz jej wysyłałem pocztą, bo mieszkała w innym mieście i własnie zaraz przed zerwaniem kontaktu dałem resztę osobiście kiedy akurat była okazja się spotkać.
W sumie zastanawiam się czy ja na pewno nie zrobiłem wtedy czegoś nie tak.
Ostatnio edytowano 12 wrz 2013, 14:00 przez 1234qwerty, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 wrz 2013, 14:00
1234qwerty napisał(a):
Najlepiej jak coś od ciebie chce, ty to załatwisz, a potem od razu zaczyna cię zlewać i nawet nie powie o co chodzi, po czym zrywa kontakt.


Tak, znam takie zachowania. Wredne i poniżające.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 12 wrz 2013, 14:05
zmęczona_wszystkim napisał(a):
MalaMi1001 napisał(a):zmęczona_wszystkim ale to nie jest pierwszy etap, to już któryś z kolei i ostatni. Jezeli myslisz, ze pozbieranie się bez żadnego uszczerbku jest takie proste to zapomnij. Zawsze coś zostaje i czasami jest to zbyt wiele jak na jedną osobę.


nie o to mi chodziło. Pierwszy etap - czyli przyciągnięcie obojętnie kogo, jakiekolwiek powodzenie, zainteresowanie ze strony kogokolwiek (OK, wyłączam z tego grona starych pijanych dziadków rzucających komentarze pod adresem każdego stworzenia płci żeńskiej, bo alkohol perspektywę zniekształca :D ) Tego etapu nie rozumiesz, bo nigdy nie narzekałaś na brak powodzenia. Po czymś takim już nic się nie chce. Ja nie mogłam się pozbierać po zwykłych, nieodwzajemnionych uczuciach, bo na inne szansy nie miałam. Mając wybór: związek oparty na miłości z obu stron, w którym coś nie wyszło, a nieodwzajemnione uczucie, to wybrałabym to pierwsze. Bo po obu nie można się pozbierać, a w tym pierwszym przypadku przynajmniej coś było. Jako osoba atrakcyjna nie rozumiesz jak to jest, kiedy nie możesz sobie wybrać kogokolwiek, bo nikogo nie przyciągasz.
A autor wątku jest bardzo młody, był zaangażowany w związek, sam go zerwał, i jak to się mówi: przed nim całe życie. Trochę to okrutne, ale tak jest.


Przyciąganie kogokolwiek wcale nie jest fajne, uwierz mi. Zwłaszcza, że ludzie potrfia doskonale się maskować.

zmęczona_wszystkim napisał(a):MalaMi1001, wiesz to była tylko jakaś popierdółka do załatwienia, którą raz jej wysyłałem pocztą, bo mieszkała w innym mieście i własnie zaraz przed zerwaniem kontaktu dałem resztę osobiście kiedy akurat była okazja się spotkać.
W sumie zastanawiam się czy ja na pewno nie zrobiłem wtedy czegoś nie tak.


Zawsze się zastanawiasz czy to Ty przypadkiem nie zrobiłeś czegoś nie tak. Zwłaszcza jak ktoś z dnia na dzień cie olewa albo kończy znajomość, choc nic tego nie zapowiadało. A najlepiej już jak usłyszysz powód, który nie powinien być Twoją winą, ale sprytnie ubrany w słowa wskazuje jednak na Ciebie. Albo jeśli ktoś Ciebie podaje za wyłączny powód.

Dodaj jeszcze do tego moje poczucie winy zakorzenione we mnie w dzieciństwie przez matkę, bo zawsze byłam nie taka, jaka ona chciała żebym była i katastrofa gotowa.
Ostatnio edytowano 12 wrz 2013, 14:06 przez MalaMi1001, łącznie edytowano 1 raz
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 12 wrz 2013, 14:06
Chociaż w sumie musiałem się trochę napracować, żeby to załatwić.

-- 12 wrz 2013, 14:08 --

zmęczona_wszystkim,
Ja nie mogłam się pozbierać po zwykłych, nieodwzajemnionych uczuciach, bo na inne szansy nie miałam.

Mam dokładnie to samo. W życiu nie udało mi się dobrnąć do tego momentu, żeby była mowa o związku.

-- 12 wrz 2013, 14:11 --

A najlepiej już jak usłyszysz powód, który nie powinien być Twoją winą, ale sprytnie ubrany w słowa wskazuje jednak na Ciebie. Albo jeśli ktoś Ciebie podaje za wyłączny powód.

Cóż ja wcale nie usłyszałem o co chodzi i tylko na moje pytania odpowiadała, że ją irytuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 12 wrz 2013, 14:15
MalaMi1001 napisał(a):Przyciąganie kogokolwiek wcale nie jest fajne, uwierz mi. Zwłaszcza, że ludzie potrfia doskonale się maskować.


Sorki, ale tego nie rozumiesz. Tu chodzi o totalny brak powodzenia. Jeśli nie przyciągasz uwagi nikogo, to czujesz się nikim. I wtedy nie patrzysz się, czy to ktoś fajny, ciekawy, czy nie. Po prostu byłoby miło, gdyby ktokolwiek się zainteresował, żeby się jakoś "odbić" w swoich oczach, poprawić samoocenę. Nawet nie chodzi o związki, ale jakieś mile zainteresowanie ze strony kogoś, które nie świadczyłoby, że jesteś totalnym badziewiem. A potem mogę się zastanawiać nad innymi problemami.


Wykorzystywanie czyjegoś poczucia winy jest okropne. wiem coś o tym, bo, niestety, należę do tych, którzy nawet jakby zostali potrąceni na przejściu dla pieszych na zielonym świetle, to zastanawialiby się, czy to przypadkiem nie ich wina. W kontaktach z innymi mam dokładnie to samo.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 12 wrz 2013, 14:22
zmęczona_wszystkim, ty niestety masz ten problem, że pewnie trudno ci szukać. W końcu lesbijki, to zaledwie kilka procent kobiet.
Właściwie jeśli chodzi o próbę poderwania kogoś to jeszcze musisz wiedzieć o orientacji dziewczyny, która ci się podoba, to dodatkowo komplikuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Zerwanie z dziewczyna

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 12 wrz 2013, 14:30
zmęczona_wszystkim myślę, ze tak Ci się tylko wydaje. Gdyby interesowali się Tobą tylko tacy, którzy nie interesują Ciebie zmieniłabys zdanie i zaczęła się zastnawiać co z Toba jest nie tak. Myślę, że gdyby zaczął sie teraz za Tobą uganiać koleś spod budki z piwem myślałabyś inaczej, bo to przeciez ktokolwiek. Nie mówię, ze mną się tylko tacy interesują, ale biorąc pod uwagę to co słyszałam zawsze na koniec znajomości mówi za tym, że to byli kolesie jakości tych spod budki z tym, że nie chlali piwska czy wódy na śniadanie. Więc co za różnica? To tez tak, jakby nikt się mną interesował.

Poczucie winy towarzyszy mi od zawsze. Może dlatego mam ciagle w głowie te fantazje typu "co by było gdyby", które ciagną mnie na dno. W swoich fantazjach to ja zazwyczaj jestem górą, bo od dziecka zawsze byłam traktowana jak dno.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do