Jak rozstać się z dużo starszym partnerem?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Jak rozstać się z dużo starszym partnerem?

przez TAO 27 maja 2013, 23:01
Kurde.... nie za mocno?

Moze nazbyt dalem do pieca... ale to taki odruch po przeczytaniu tego wszystkiego.

Sam byłem z młodszą od siebie o 19 lat... chmmm nie służyło to ani mi ani tej dziewczynie... nie było partnerstwa.
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Jak rozstać się z dużo starszym partnerem?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 28 maja 2013, 08:59
Jamesowa napisał(a):Jestem uzależniona, ale w mniejszym stopniu niż ode mnie. Najbardziej obsesyjna myśl, gdy rozważam rozstanie brzmi mniej więcej tak: ,,Czy można rozstać się z kimś, kto kocha mnie w sposób absolutny? Czy można być okrutnym, bezwzględnym, przestać myśleć o nim? Czy można go skazać na samotność, bo z racji wieku, raczej nie znajdzie innej partnerki? Czy to go nie zniszczy zupełnie?". To mniej najbardziej męka.


A czy musi być opcja albo albo (albo rozstanie, albo tkwienie w tym co jest)? Jeśli go kochasz to może zacznij kochać mądrą miłością tzn, zacznij wyznaczać facetowi granice, stawiać warunki tzn. może powiedz mu, że chcesz z nim być, ale on też musi się postarać, pójść do pracy, zacząc się leczyć.To tak trochę jak mądry rodzic, kocha swoje dziecko bezwarunkowo ale to nie znaczy że pozwala mu wejść na głowę, wyznacza rozsądne granice. Jeśli na prawdę chcecie być razem to przydałby się terapeuta który pomógłby wam to wszystko poukładać.
TAO napisał(a):Jamesowa,

Dodam może jeszcze, do tego napisała Saraid, że Ty najzwyczajniej czerpiesz z tego emocjonalną wypłatę.
Mam wrażenie, że upajasz się swoją "świętością"... i pseudo "świętościa" jego uczucia.
.


Mogą być też inne przyczyny np.Jamesowa była wychowana tak, że nauczyła się, że za miłość ( czy pseudomiłość) musi płacić poświęcając się.
TAO napisał(a):Jamesowa,

Katolicy nazwaliby to grzechem, ludzie świadomi krzywdzeniem siebie i bliźniego.
Nic tu wspierającego ani jedna ani drugą stronę nie ma, oboje stoicie w miejscu, a teraz stać w miejscu to cofać sie w rozwoju, bo świat idzie do przodu.


Grzech to jest wtedy gdy ktoś świadomie krzywdzi drugą osobę. Piszesz, że teraz stać w miejscu to cofać się w rozwoju to TERAZ są jakieś szczególne czasy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Jak rozstać się z dużo starszym partnerem?

Avatar użytkownika
przez Bonus 30 maja 2013, 18:35
Ja najpierw zacząłbym od tego, że nawet "bycie w związku", też może być samotne. Samotnym można być, zarówno w związku, jak i w pojedynkę.
To zależy, z kim się jest. A może w tym przypadku to "chory związek"?

-- 30 maja 2013, 17:41 --

Nie sądzę, żeby komuś pasował "chory związek", czy inaczej "toksyczny związek". Bo w takich związkach ludzie się męczą psychicznie i to jest nienormalne.
Chyba że są takie osoby, którym to pasuje? Ale pewnie też nie na długo.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do