Obsesja na punkcie koleżanki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Obsesja na punkcie koleżanki

przez Dieq 14 mar 2013, 23:31
Do rzeczy.. Sprawa wygląda tak, że mam obsesję na punkcie mojej koleżanki z grupy (studiujemy), nie mogę przestać o niej myśleć, nawet mi się śni, cały czas zwracam na nią uwagę (niestety mimowolnie widuje się z nią codziennie). Od czego się to zaczęło? Od tego, że ona kilka miesięcy temu okazała mi swoje zainteresowanie, chciała mnie lepiej poznać, dużo ze sobą rozmawialiśmy i pisaliśmy, spotykaliśmy się, byłem też u niej w domu, ale do niczego nawet nie doszło, bo ona od dawna ma chłopaka, a mimo tego dawała mi tyle oznak sympatii (dotyki, uśmiechy, patrzenie w oczy itp.), a ja się za szybko wkręciłem i zrobiłem sobie nadzieję, wiem jestem poj***ny i teraz przez to (i samotność) cierpię. Nie będę z nią o tym rozmawiał, bo to by wszystko zepsuło, a jak wspomniałem muszę się z nią widywać. Nie wiem co mam zrobić, strasznie męczy mnie ta cała sytuacja, moje życie kręci się wokół niej i chcę z tym skończyć, bo to nienormalne żeby żyć jakąś złudną nadzieją, że może kiedyś z nią będę... Co mam zrobić? Nie mogę z nią zerwać kontaktu, bo i tak wkońcu dojdzie między nami do rozmowy i co jak wtedy zapyta czemu jej unikam? Zresztą szybko by to zauważyła.
Proszę poradźcie mi coś. Może ona by chciała ze mną być, a może to zwykła nadinterpretacja z mojej strony? Nie wykonywałem żadnych ryzykownych ruchów, bo cały czas się boje, że źle odbieram jej zachowanie, nie rozumiem tego czemu mając chłopaka miałaby szukać innego tym bardziej jeżeli między nimi jest wszystko ok. Chociaż już chyba odrzucenie byłoby lepsze, bo sytuacja była by jasna i szybciej bym do siebie doszedł... Sam już nie wiem co mam myśleć, chce się od tego uwolnić, normalnie żyć. Liczę na was. Jak coś to mam 19 lat.
Ten dział wydał mi się najbardziej odpowiedni.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:36

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 mar 2013, 22:08
Jest jeszcze jedno wytłumaczenie: może chce mieć Was obu?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 mar 2013, 16:39
Dieq, zakochales sie wiec to normalne. Ale niestety trzeba z nia zerwac kontakt i albo zmienic grupe, albo starac sie nie zwracac uwagi. Po pewnym czasie Ci przejdzie. Tyle ze troche poboli.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Obsesja na punkcie koleżanki

przez Dieq 19 mar 2013, 18:54
agusiaww, masz racje, tak nazywa się ten stan, nie wiem czemu nie napisałem tego wprost. Podjąłem już decyzję i tak właśnie zrobię, nie będę dla kogoś miłym dodatkiem do życia samemu jednocześnie konając z cierpienia. Każdy kontakt z nią będzie tylko przedłużał mój ból, dlatego to jedyne wyjście. Nie dbam już o to co sobie pomyśli, teraz zaczynam myśleć o sobie. Ożył we mnie blask odwagi, co pozwala mi się stawić. Dziękuje.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:36

Obsesja na punkcie koleżanki

przez LubięGryzonie 19 mar 2013, 20:20
Wiem co czujesz, też przeżyłam coś takiego. Miałam dokładnie takie same rozterki jak Ty - bałam się, że to wszystko to tylko moja nadinterpretacja, że mi się wydaje, że jestem jakaś nienormalna. Też byłam skazana na codzienny kontakt z obiektem moich uczuć (i nadal jestem, bo chodzimy do tej samej klasy), co raniło okropnie moje serce. Wiedziałam jednak, że to nie ma przyszłości i "przemówiłam sobie do rozsądku". Teraz jest mi o wiele lepiej i mam nadzieję, że Tobie także się uda :) Powodzenia!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 mar 2013, 17:54
Lokalizacja
okolice Łodzi

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 mar 2013, 20:36
Dieq, ja na Twoim miejscu spróbowałabym zawalczyć o to uczucie... pogadać z nią wprost o swoich emocjach, może i ona coś do Ciebie czuje ? Jeśli nie będzie zainteresowana, to trudno. Nic nie stracisz na takiej rozmowie, najwyżej zyskasz.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Obsesja na punkcie koleżanki

przez Dieq 19 mar 2013, 21:40
LubięGryzonie, fajnie, że się podzieliłaś swoim doświadczeniem, dzięki. Jak zareagował tamten chłopak na zerwanie kontaktu? W jaki sposób to zrobiłaś (z dnia na dzień, czy coś mu powiedziałaś wcześniej)?

bittersweet, żyłem nadzieją, że ona coś do mnie czuje. Sądzę, że ja po prostu za bardzo się zaangażowałem i wina za mój obecny stan leży po mojej stronie. Taka rozmowa (kim dla siebie jesteśmy, czy coś czuje do mnie) powinna wyjść od niej, nie ode mnie, tym bardziej, że ona ma chłopaka i nigdy mi się nie żaliła na niego, raczej jest im ze sobą dobrze. Ona jest bardzo otwarta, więc mogłem łatwo popełnić gdzieś błąd i źle odebrać jakiś sygnał, nie wiem, mam już tego dosyć, czuje się fatalnie kiedy muszę na nią patrzeć jak się śmieje, bawi, rozmawia z innymi, podczas gdy ja tonę. Chce być twardy i postawić na swoim. Chce zapomnieć, niestety muszę odejść... przystanek finał.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:36

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 19 mar 2013, 23:39
bittersweet, żyłem nadzieją, że ona coś do mnie czuje. Sądzę, że ja po prostu za bardzo się zaangażowałem i wina za mój obecny stan leży po mojej stronie.
Jaka wina ? Nikt nie jest winny, że się zakochał, to się zdarza.
Taka rozmowa (kim dla siebie jesteśmy, czy coś czuje do mnie) powinna wyjść od niej, nie ode mnie, tym bardziej, że ona ma chłopaka i nigdy mi się nie żaliła na niego, raczej jest im ze sobą dobrze.
To Tobie zależy na nawiązaniu relacji, wiec niby dlaczego ona miałaby inicjowac rozmowę na ten temat :shock: ? Szczególnie jeśli ma kogoś ? Tobie zależy, więc Ty się staraj.
Ona jest bardzo otwarta, więc mogłem łatwo popełnić gdzieś błąd i źle odebrać jakiś sygnał, nie wiem, mam już tego dosyć, czuje się fatalnie kiedy muszę na nią patrzeć jak się śmieje, bawi, rozmawia z innymi, podczas gdy ja tonę.
Nie ogarniam, dlaczego nawet nie próbujesz z nią porozmawiać, skoro ona tyle dla Ciebie znaczy. Szczerość to zwykle najlepsze wyjście.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 mar 2013, 04:29
Bittersweet gdyby jej zależało,to by zostawiła tamtego chłopaka dla autora.Nie wmawiaj autorowi,że ma się sam starać,bo w tej sytuacji tylko jednym się może to zakończyć: odrzuceniem i zniszczeniem dobrej znajomości.Poza tym,nie możemy zapominać o tym,że są w tej samej grupie studenckiej...Było by bardzo głupio gdyby ona Go odrzuciła i mieli by się męczyć ze sobą w tej samej grupie...
Dieq posłuchaj LubięGryzonie - bo ma rację ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 21 mar 2013, 00:27
depresyjny86, a nie będzie głupio, jak autor bez słowa wyjaśnienia zacznie unikać dziewczyny, z którą łączą go zażyłe koleżenskie kontakty i która wyraźnie okazuje mu sympatię ? Ona będzie pytała siebie /a być może i jego/ co się stało, że nagle ją zlewa...
No chyba, że dalej uda mu się z nią kolegować i jednocześnie wybić sobie z głowy to uczucie - jeśli tak, to czapki z głów.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 mar 2013, 02:40
Ale dlaczego ma jej niby unikać?
No chyba, że dalej uda mu się z nią kolegować i jednocześnie wybić sobie z głowy to uczucie - jeśli tak, to czapki z głów

A dziękuję ;).A teraz na serio :a czemu miałoby mu się nie udać?.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Obsesja na punkcie koleżanki

przez Dieq 21 mar 2013, 16:47
Już się sam w tym pogubiłem i nie jestem niczego pewien, ale decyzję już podjąłem i pójdę za ciosem. Wiadomo, że nie będę jej ewidentnie olewał, ale znacznie ograniczę z nią kontakt (co już zrobiłem), stworzę dystans, nie będzie jak wcześniej. Chcę się z tego wyleczyć, bo to ja mam problem, nie ona, i tak pewnie jestem dla niej teraz tylko fajnym kolegą, może kiedyś patrzyła na mnie inaczej, ale że nie wykonałem odpowiedniego ruchu to już straciłem swoją szansę, bywa, ale tak to jest jak ktoś jest w związku - więcej się w takie coś nie będę pchał. Zastanawiać się będzie na pewno, kwestia czasu, ale nie może być tak, że ja o niej myślę cały czas i cierpię, a ona ma się świetnie ze swoim chłopakiem i cieszy się z naszej znajomości, że mogę wypełnić w niewielkiej części jej życie. Nie będę się sam katował, dlatego w moim odczuciu ograniczenie kontaktu jest niezbędne (jw.). Pewnie też wkrótce dostane od niej pytanie co się dzieje i czy jestem na nią obrażony, heh. Raczej wylewanie żali nie wchodzi w grę, wolę udawać, że nic się nie stało. Jakieś rady?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:36

Obsesja na punkcie koleżanki

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 21 mar 2013, 20:06
Ja bym raz spróbowała,m a potem sobie odpuściła -przynajmniej byłby wystarczający powód.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Obsesja na punkcie koleżanki

przez Dieq 21 mar 2013, 20:50
Mało tego - zapomniałem napisać co dzisiaj zauważyłem: obraziła się na mnie (powód oczywisty) - no cóż, bardzo ułatwiła mi zadanie, a przynajmniej w tej początkowej fazie, albo do czasu aż jej nie przejdzie i nie zacznie znowu szukać kontaktu.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do