zamieszkanie z chłopakiem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

zamieszkanie z chłopakiem

przez Raksza 21 sty 2013, 14:51
Może źle to ujęłam.Chodziło mi o to, zeby po prostu robiła to co on. Żeby w końcu dostrzegł, że się starała być z nim w każdej wolnej chwili, że sie dostosowywała do niego. I żeby pogadali szczerze na temat wspólnego mieszkania. Bo przed zamieszkaniem było dobrze. To świadczy o tym, że się rozumieją i zrozumieją się napewno jeżeli chodzi o to sprawy :)
Najwyraźniej mnie dostatecznie nie znasz. ♥
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 sty 2013, 15:30

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 14:52
Żeby w końcu dostrzegł, że się starała być z nim w każdej wolnej chwili, że sie dostosowywała do niego

ale to przeciez jej problem nie jego.. nie kazal jej sie dostosowywac i nie zabranial spotykania z kolezankami
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

przez Raksza 21 sty 2013, 14:59
Moim zdaniem to ich wspólny problem tylko ona go dostrzegła. Nie sądzisz, że powinna z nim porozmawiać, żeby nie było zadnych niejasności między nimi? Wiem po sobie, że niejasności mogę głęboko namieszać w związku. A jeżeli ona powie mu, że chciałaby by spędzał z nią więcej czasu niż z kumplami to myślę, że zrozumiał by to. Bo przecież z kolegami nie siedział często przed zamieszkaniem z nią.... wolał być tylko przy niej.
Najwyraźniej mnie dostatecznie nie znasz. ♥
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 sty 2013, 15:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 15:24
Zaraz , chwila... on nie spedza wiecej czasu z kumplami niz z nia.. czasami wyskakuje z kumplami czy na trening
Autrka chce czegos innego

Dużo czasu spędza w pracy i chcę żeby czas poza nią poświecał tylko mnie.

Czyli ma zerwac wszystkie znajomosci, odlozyc pasje i zainteresowania do szuflady i kisic sie tylko ze swoja partnerka. To sie nazywa kastracja faceta

-- 21 sty 2013, 15:26 --

Bo przecież z kolegami nie siedział często przed zamieszkaniem z nią.... wolał być tylko przy niej.

Skad wiesz? Kolegow na randki nie zabieral przeciez ale mogl sie pewnie spotykac kiedy sie nie widzieli akurat
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

przez Raksza 21 sty 2013, 15:30
No tu faktycznie masz bardzo rację... ponieważ nie powinna tak na to patrzeć. Świat nie kończy się na niej. Wiadomo, że może on chciał pogodzić wszystko czyli mam tu na myśli kumpli, dziewczynę, pasję.. i dlatego zaproponował jej zamieszkanie razem. ale jeżeli jej to tak bardzo nie odpowiada to jedynym wyjściem jest rozmowa. Oczywiście wszystko ma swoje granice. Nie można także żądać takich rzeczy od partnera. Może po prostu ustalić grafik spotkań. (hehe dla mnie to ogólnie głupie) lecz może pomóc.

-- 21 sty 2013, 14:35 --

Napisała tak

" ale tłumaczę to sobie tak że zanim zamieszkaliśmy razem on chcial spędzać ze mną jak najwiecej czasu, nie chciał chodzić na piwo itd. Chciał być tylko ze mną.. "

Więc z tego wywnioskowałam, że chciał być tylko z nią i nie spotykał się z kumplami. A teraz może poprostu postanowił to pogodzić wspólnym zamieszkaniem. I droga autorko nie powinnaś marudzić i narzekać bo zapewne zrobił to po to by właśnie spędzać z tobą czas, realizować swoje zainteresowania oraz spotykać się ze znajomymi. Może poprostu mogłabyś go poprosić by wziął cię ze sobą na takie spotkania.
Najwyraźniej mnie dostatecznie nie znasz. ♥
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 sty 2013, 15:30

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 sty 2013, 15:36
A ja mam wręcz odwrotnie. Mój facet mało wychodzi i cały czas wolny chciałby spędzać ze mną. No większość czasu w każdym razie.
I przez to mi czasem głupio wsadzić nos w książkę i się na niego wypiąć.
Idealnie jest, jak będąc związku można spędzać czas i ze sobą i oddzielnie.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 15:45
Idealnie jest, jak będąc związku można spędzać czas i ze sobą i oddzielnie.


dokladnie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

przez Aranjani 21 sty 2013, 15:47
Ja nie wyobrażam sobie takiego ciągłego spędzania czasu razem... Kocham mojego faceta ponad wszystko i uwielbiam z nim być... ale każdy też ma własną przestrzen. Nie wiem jak mogłoby być inaczej. Mamy siąść na przeciwo siebie, patrzeć sobie w oczy i tak siedziec, czy oglądać film... owszem też... Ale ja też mam swoje zajęcia w domu, pasje, hobby tak jak i on... i nie wyobrażam sobie tego, że np nie pozwalam mu wyjść z kumplem na piwo i odwrotnie.
Aranjani
Offline

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 17:05
Candy14,
Nie, nie ma zrywać swoich znajomości żeby każdą wolną chwilę poświęcał mnie..Zastanawiam się poprostu dlaczego tak się dzieje.. Co innego gdyby od samego początku rozgraniczał spotkania ze mną i z kumplami.. Ale tak nie było.. Spotkania z nimi poszły w odstawkę i tak jak mówi L.E., Było tak i jest tak samo między nimi..

Raksza,

''Więc z tego wywnioskowałam, że chciał być tylko z nią i nie spotykał się z kumplami''
Dzięki że chociaz ty zrozumiałaś, bo reszta tutaj uważa że swojego faceta chcę zamknąć w domu i odizolować od reszty.. ;/ A ja tylko staram się zrozumieć jego zachowanie.. :?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 sty 2013, 17:16
Sysiaa20, na prawdę nie masz się czym martwić. To nie jest tak, że mu się znudzilas albo mniej Cię kocha.
To dobrze, że Twój facet ma swoich znajomych i dba o kondycję ;)
W pierwszym etapie związku zwykle człowiek jest tak zakochany, że wszystko inne idzie w odstawke, a potem się trochę uspokaja.
Twój związek się zmienia i dojrzewa, a nie psuje.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sty 2013, 17:19
Sysiaa20, to chyba normalne, ze jak sie mieszka razem i ma druga osobe non stop przy sobie to od czasu do czasu trzeba sie spotkac z kims innym... nie rozumiem co w tym dziwnego? Ty nie masz znajomych? nie odczuwasz potrzeby spotkan z innymi ludzmi?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

zamieszkanie z chłopakiem

przez Sysiaa20 21 sty 2013, 17:31
Ja staram sie wtedy spotykać ze znajomymi kiedy jego i tak nie ma.. a kiedy mam do wyboru on czy znajomi.. to wybieram jego..
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:31

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 sty 2013, 17:34
Sysiaa20 napisał(a):Ja staram sie wtedy spotykać ze znajomymi kiedy jego i tak nie ma..

Ale jeśli on dużo pracuje to nie ma takiej możliwości.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

zamieszkanie z chłopakiem

Avatar użytkownika
przez arate 21 sty 2013, 17:34
Ja mieszkam z Moim nażeczonym, razem na stałe, tak ok pół roku (gdy zaczynaliśmy mieszkać ze sobą nie byliśmy jeszcze narzeczeństwem) Ktoś wyżej napisał, że trzeba znaleźć ten Złoty środek. To jest chyba cały klucz w tym wszystkim. Nie można mieć kogoś ciągle na stałę, tylko dla siebie bo to troche.... egoistyczne? Dobrze jest wiedzieć że ma się w związku tą swobodę, że wiem że druga osoba nie będzie siedziała z noskiem na kwintę tylko dlatego że wychodzę z kolegami czy koleżankami na piwo lub siłownię. Chcę wiedzieć, że po powrocie z takiego piwa mogę przytulić się do swojej drugiej półowki, mogę z nią porozmawiać, a nie widzieć ją z miną : ,,no nareszcie wrócił/a, pewnie ma coś na sumieniu...dlaczego tak późno!?'' Te takie wyjścia, i krótkie ,,rozstania'' ze sobą są chyba wręcz potrzebne w związku. Najlepiej chyba pomyśleć o tym tak.... że jeśli ja nie chcę żeby narzucano mi coś, lub ograniczano mnie, no to może ta druga osoba też tego by chciała.
A osobiście... to nauczyłam się na błędach, że bez szczerej rozmowy to ani rusz. Może porozmawiaj ze swoim chłopakiem, na pewno to nie zaszkodzi.... hm?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
16 sty 2013, 01:00
Lokalizacja
Olsztyn/Dublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do