Rodzice długi problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 20:05
Oczywiście, że to nic złego. Jest to normalne !

Ale póki nie zrozumiesz, że tego od niego nie dostaniesz tak długo się będziesz męczyć.
I ma nad Tobą OGROMNĄ przewagę, bo wie że tego od niego chcesz !!! I że jest dla Ciebie ważny.
Zostaw go, po prostu ...
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 20:10
No jak na razie idzie to sukcesywnie bo prawie wogule z nim nie rozmawiam, Tylko jak naprawdę muszę to z nim gadam ale nie gadam z nim od tak tylko pytanie czy mogę zrobić coś więcej w tej kwestii w mojej sytuacji przy której nie mogę się wyprowadzić
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 20:42
Przede wszystkim - znajdź sobie psychologa. I z nim porozmawiaj.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 21:25
m_antoinette napisał(a):To chyba nie jest nadopiekuńczość - nadopiekuńczość wyrażała by się np słodkimi zdrobnianiami, w miarę racjonalnym kontrolowaniem, a nie wyzwiskami i niszczeniem życia...
Całkiem szczerze, mam nadzieję, że cię to nie urazi w żaden sposób, ale... twoim rodzice są po prostu porąbani. Nie wiem jak tak można z dzieckiem postępować, ja wiem jak np codzienne drobne złośliwości rodziców wpływają na psychikę człowieka, a co dopiero coś takiego. I założę się, że im wcale nie chodzi o to, żebyś się uczył, bo gdyby tego chcieli to nie tworzyli by ci złej atmosfery to raz, a dwa powinni trochę doceniać twoje starania. Więc jest to wymówka z pewnością, czemu - nie wiem, może sami mają wewnętrzne frustracje, które muszą na kimś wyładować.

Ja też miałam pewien okres czasu (ok 3 lata) ogromną kontrolę, ale trochę mniejszą niż ty + mnie rodzice nie wyzywali, nie grozili mi itp. U mnie skończyło to się po prostu tak, że z dniem moich 18 urodzin zaczęłam robić co chciałam i już nic nie mieli do gadania. Ich wysiłki "umoralniające" mnie poszły na marne!

W twoim wypadku, tak jak wszyscy już mówili: usamodzielnić się i wyjechać. Nie wiem jaki ty masz stosunek do swoich rodziców, ale GDYBYM była na twoim miejscu to jeszcze bym im tak nagadała żeby żałowali wszystkiego co zrobili.


Wiesz co ja po prostu po 3,5roku wykłócania się z nimi o wszystko po prostu stwierdziłem że to nie ma sensu i dałem sobie spokój i gadam z nimi na zasadzie jak muszę
To że uważasz że moi rodzice są porąbani nie obraża mnie powiem nawet więcej delikatnie to ujołeś
Wiesz co nie mam zamiaru im niczego wygadywać tylko stwierdziłem ze dla oszczędzania własnych nerwów jak się nadarzy w 100% pewna sytuacja to zniknę i będą mnie szukać po całym kraju i tak mnie nie znajdą
i tak jestem pewny tego że nawet jak im zniknę to będę miał z nimi jeszcze 1 problem bo przypomną sobie o tym że mają syna jak ja odniosę sukces zawodowy, jestem wstanie się o to założyć bo oni są strasznymi materialistami i będą ze mnie robić wyrodnego syna przed sądem

Może ktoś mi podać namiar na jakiś sprawny numer na telefon zaufania bo ja mam pecha i ciągle mi nie odbierają a próbuje się dodzwonić od 2 tyg
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

Avatar użytkownika
przez ZaP 15 cze 2011, 22:02
A masz jakis przcyjaciół, kogoś innego z rodziny kto mógłby ci pomóc, nie wiem znaleźć pracę, lokum, pobyć u kogoś, czy coś. Niech dzownią, sam ojciec powiedział ci żebys wypierd... więc jak rozumiem robisz to na jego życzenie. Chyba że ,masz zamiar koczować w tym cudnym domku do końca życia.
kiedy będę mogła już zacząć się cieszyć
Avatar użytkownika
ZaP
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
25 kwi 2011, 22:10
Lokalizacja
Sdz

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 22:20
@ ZaP możesz mi wierzyć albo i nie ale jak bym miał taki namiar na lookum w 100% pewne że mogę się tam wprowadzić zrobił bym to dawno, a do kogoś z rodziny nie ma takiej opcji bo tak mi nikt nie uwierzy w to jak mnie starzy traktują
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 23:27
Jak będziesz w 100% bezpieczna okazja do tego żeby się wyprowadzić to to zrobię, ale jestem realistą i optymistyczna bardzo data wyprowadzki się z domu to jest za 2 lata Niestety ;(, jak wytrzymałem 6 lat oglądając same filmy i wyżalając się od czasu do 3 przyjaciółką to i przetrwam też i te 2 lata i muszę załatwić sobie obowiązkowo psychologa i dzwonić na telefon zaufania, i jakoś może skombinować kasę na tą dentystkę bo naprawdę robiła wrażenie takiej do rany przyłóż i jak bym dobrze pogadał w czasie tych wizyt to może załatwię sobie może jakaś metę żeby miał gdzie zwiać chociaż po tych kłótniach,

To jest jedyne co mi przychodzi do głowy ktoś ma jeszcze może jakieś pomysły co mógł bym zrobić żeby sobie ulżyć te 2 lata
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez Pointer 16 cze 2011, 21:22
Ka_Po napisał(a):Pointer, pewnie, że przetrwasz ale czy warto :?: :?: :?: Wiesz do czego może Cie doprowadzić życie z tak toksycznym Ojcem :?: Który ma zero szacunku do Ciebie :?: :?: Ja dopiero po wielu latach się o tym dowiedziałam a wcześniej też mieszkałam i zaciskałam zęby.
Na dobre mi to nie wyszło :cry:
Wiem, ze każdy człowiek uczy się na własnych błędach ale proszę Cię zrób coś żeby JUŻ sobie pomóc.
Nie pozwól się niszczyć bo może bardzo się to odbić na Twojej psychice.
Kiedyś założysz rodzinę i zaczniesz mieć problemy ( czego Ci nie życze) i będziesz się zastanawiał z czego one wynikają, pójdziesz na kozetkę do psychologa i tam "przepracujesz" swoje dzieciństwo i młodość a nie będzie to łatwe, uwierz.
Mam 33 lata i dalej ciągną się za mną "demony przeszłości" - poniewieranie, brak szacunku, bicie, poniżanie, wyzywanie, szantażowanie itd...
Mam nadzieję, ze teraz jestem na dobrej drodze by uwolnić się od tych demonów, zobaczymy czy mi się uda :bezradny:


Mogę Ci obiecać na dzień dzisiejszy że będę dzwonił na telefon zaufania i będę próbował dobić się do jakiegoś psychologa

Moje 1 pytanie do Ciebie brzmi i nie tylko zresztą do Ciebie :), że tak powiem spróbować tak trochę bardziej zaprzyjaźnić się z tą dentystką ?
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez Pointer 16 cze 2011, 21:37
Ka_Po napisał(a):Chciałam pomóc a wróciły moje "demony przeszłosci" :cry: :evil:
Chyba nie potrafię się od nich uwolnić :cry:
Ojciec, mimo, że mi tyle krzywdy wyrządził, to jednak mój Ojciec i ja mu chyba wierzę :hide:


Ciii spokojnie :) przecież się nic nie stało :) <przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul><przytul> Nie denerwuj się :) i Dziękuje Ci :)

-- 16 cze 2011, 23:35 --

To jak mam próbować bardziej się zaprzyjaźnić z tą dentystką czy nie ? Ja jestem raczej przekonany na tak ale lubię czasami poznać zdanie innej osoby
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do