Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 15:30
Mam pytanie-jak w temacie.

Mój partner ma dużą rodzinę, jest również osobą bardzo rodzinną i zżytą z rodzeństwem. Mamy częsty kontakt, jednak nie należę do osób która uzewnętrzniają swoje problemy. Krótko mówiąc sprawiam przy nich pozory, że nic mi nie jest, że jestem wiecznie zadowolona. Zaczynam terapię na Dziennym Oddziale Leczenia Nerwic, często bedą omijały mnie rodzinne spotkania, a zależy mi na zachowaniu zdrowych relacji. Co powinnam powiedzieć? Czy powinnam się tłumaczyć? Jak to rozwiązać?
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 13 mar 2011, 16:59
Jestem w podobnej sytuacji jeśli chodzi o rodzinę. Nie musisz się tłumaczyć wszystkim ciotkom itd (chociaż u mnie wszyscy wiedzą co mi jest i każdy rozumie). Jeśli jesteś dość blisko z jego rodzicami i rodzeństwem to powiedz im prawdę, oddział leczenia to nie więzienie, to nie Twoja wina że jesteś chora. Lepsza prawda (która i tak by kiedyś wyszła) niż potem ploty że jesteś snob i nie przychodzisz na rodzinne uroczystości. Nie ma się czego wstydzić :smile: Jeśli tego nie zrozumieją to znaczy że nie są warci Twojej uwagi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 mar 2011, 17:11
agniesia01, Jeśli jesteś z nimi blisko i miałaś dowiadczenia,że czujesz,ze im na Tobie zależy, powiedz.
Jeśli są Tobie obojętni, albo w jakiś sposób czujesz,że mogą nie zrozumieć......nie mów. Nie musisz się tłumaczyć. Przecież imprezy rodzinne są raz na jakiś czas. Nie chodzisz na nie codziennie. Poprostu......miałaś wizytę u specjalisty i już. Oni Tobie mówią o tym,że idą do gina, stomatologa czy okulisty?
Masz prawo do bycia niezadowoloną, nie musisz się szczerzyć,żeby zachowywać pozory.
Acha....i masz prawo do tego,żeby też mieć swoje tajemnice, zwłaszcza,że robisz coś dla siebie, nie dla kogoś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 17:17
Pinkii fajnie, że rozumiesz. Ciotki właśnie mnie tu najmniej obchodzą, tylko kwestia świąt, urodzin czy innych głupot. Chciałabym, żeby jego mama wiedziała, tylko zastanawiam się jak to powiedzieć. Yyyy przepraszam, że mnie nie było ale jestem na lekach psychotropowych, mam nerwicę lękową i nie pijcie przy mnie alkoholu bo mam emetofobię? Czarno to widzę :( Jednak ile można tłumaczyć się okresem, wizytą koleżanki czy inną głopotą?

Monika1974 Jak najbardziej masz rację, tylko chodzi o to że to nie są wizyty raz w miesiącu tylko raz, dwa w tygodniu. Zabieramy "teściową" na zakupy, odwiedzamy JEGO rodzeństwo itp. Dlatego czasem jest się z czego tłumaczyć :(
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 17:42
Widzicie dziewczyny....mój partner jest tak wychowany, że , każdy wszystko wie-o każdej wizycie u lekarza, o dokładnej godzinie przyjazdu...W taką rodzine weszłam, jest to dla mnie dziwne bo ja takiej rodziny nie mam i nigdy nie miałam-jednak szanuję to i staram zrozumieć. Co do popołudniowych wizyt to też do końca nie jest tak. Mój partner pracuje w nocy (jakkolwiek to zabrzmi) ;) i do rodziców jedziemy czasem nawet o 11.00, choćby po to, żeby nasza córa posłuchała opowieści dziadka którego tak uwielbia ;) W sumie racja-nie muszę się tłumaczyć jednak coś wewnątrz mówi mi - Aga, nie będziesz fair.
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez linka 13 mar 2011, 17:50
mój partner jest tak wychowany, że , każdy wszystko wie-o każdej wizycie u lekarza, o dokładnej godzinie przyjazdu...W taką rodzine weszłam, jest to dla mnie dziwne bo ja takiej rodziny nie mam i nigdy nie miałam-jednak szanuję to i staram zrozumieć.

Ale to nie znaczy, że Ty musisz sie temu podporządkować.......i nie robisz nic złego. Nie masz obowiązku o niczym mówić - poza partnerem - który pewnie wie, to czy powiesz to tylko twoja dobra wola, no i nie miej poczucia winy że coś zatajasz....każdy ma inne granice intymności.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agniesia01 13 mar 2011, 17:52
Chyba macie rację. Podjęłam decyzję. To będzie sprawa moja i Pana D. ;)
Dzięki, utwierdziłyście mnie, że zrobię dobrze.
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez linka 13 mar 2011, 17:57
agniesia01, może nadejdzie taki czas że sama postanowisz im o tym opowiedzieć, ale tak na siłę to nie ma co, ty będziesz się czuła zawstydzona, albo nie daj boże poniżona ......bez sensu.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

przez Fanta 13 mar 2011, 21:41
agniesia01, też tam się leczyłam :smile: Przychylam się do odpowiedzi moich poprzedniczek. Terapia i zajęcia na Żołnierskiej trwają do 14. Potem możesz być do dyspozycji. Ale nie musisz tłumaczyć się im ze wszystkich swoich zajęć.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 mar 2011, 12:53

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 14 mar 2011, 13:18
Aaaa Żołnierska :great: Też mam plan tam iść, już 3 lata, ale w końcu pójdę :mrgreen:
Może kiedyś się spotkamy na kawę, co?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agniesia01 14 mar 2011, 15:34
Bardzo chętnie Pinkii pogadam przy kawie. A co do Żołnierskiej polecam. Zadzwoń, umów się i już od poniedziałku do Nas dołączysz, hm ?
" W życiu piękne są tylko chwile..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
15 lut 2011, 12:42
Lokalizacja
Szczecin

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 mar 2011, 16:07
agniesia01, nie wtajemniczaj, to co dla nas jest zwykla choroba dla innych jest to ze mamy swira. Absolutnie to sprawa miedzy Toba a Twoim facetem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

przez polakita 17 mar 2011, 10:03
a ja uważam że lepiej powiedzieć, dlatego że nasze zaburzenia to nie jest jakaś straszna choroba, ludzie powinni się nauczyć jak to działa i jak ciebie traktować żebyś się czuła ok. Unikanie to nie rozwiązanie. Tym bardziej że ten "partner" to nie twój chłopak tylko jak rozumiem macie razem dziecko. Ale oczywiście decyzja należy do ciebie, jak ci będzie najwygodniej. Ja wielu osobom mówię że miałam zaburzenia i jakoś to nie przewraca świata do góry nogami.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Czy rodzina partnera powinna być wtajemniczona?

Avatar użytkownika
przez linka 17 mar 2011, 10:22
agusiaww napisał(a):agniesia01, nie wtajemniczaj, to co dla nas jest zwykłą choroba dla innych jest to ze mamy świra.

Z tym się nie zgadzam, ja mówię nie wtajemniczaj - do momentu aż nie będziesz gotowa. Choroba to nie jest coś czym trzeba się chwalić....ale też nie jest to jakaś wstydliwa tajemnica którą za wszelką cenę trzeba ukrywać....przez takie myślenie właśnie podtrzymujemy stereotyp że to należy ukrywać, chować bo jest to równoznaczne z psychopatią....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do