Jak decyzje podejmować?

Inne zaburzenia.

Jak decyzje podejmować?

Avatar użytkownika
przez Travis89 01 paź 2013, 19:12
Sytuacja jest następująca: są we mnie 2 przeciwstawne siły o prawie identycznej wadze. Niełatwo mi rozpoznać, która jest silniejsza. Jedna siła przemawia za jedną decyzją, a druga za drugą. Którą decyzję wybrać?

Mówię tutaj o decyzjach na głębszym poziomie. Na przykład o decyzjach typu: "Przenalizować to, czy nie?", "Pomyśleć o tym, czy nie pomyśleć"? Są to zatem decyzje do których nie można wykorzystać różnych powszechnie znanych sposobów (typu rozpisaywanie za i przeciw), ponieważ decyzja o podjęciu takiego sposobu działania jest decyzją samą w sobie (otrzymalibyśmy zatem błędne koło).
I nie - nie jest to czysto filozoficzny problem - jakieś cenne spostrzeżenie bardzo by mi pomogło.

Aha - i nie chciałbym się zdawać na "losowanie", tak jak to robię teraz. Tzn. którąś z tych decyzji wybieram, ale nie mam zielonego pojęcia dlaczego. Tym bardziej, że jest to decyzja dość elementarna, od której de facto zależą wszystkie inne. I trudno mi w tej chwili lepiej to słowami opisać...
One cries, because one is sad.
For example, I cry because others are stupid, and that makes me sad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 gru 2011, 13:41

Jak decyzje podejmować?

przez Autodestrukcja 02 paź 2013, 01:19
Travis89, szukasz jakiegoś uniwersalnego kodu - tak się nie da. nie da się rozwiązywać takich problemów abstrakcyjnie i w ogolnikach. moze dlatego nie umiesz podejmowac decyzjii :)
kazdą konkretną sytuacje musisz realnie podać i rozpatrzec (moim skromnym zdaniem) bo inaczej skonczysz w absurdzie.
Autodestrukcja
Offline

Jak decyzje podejmować?

przez Autodestrukcja 02 paź 2013, 01:19
Travis89, szukasz jakiegoś uniwersalnego kodu - tak się nie da. nie da się rozwiązywać takich problemów abstrakcyjnie i w ogolnikach. moze dlatego nie umiesz podejmowac decyzjii :)
kazdą konkretną sytuacje musisz realnie podać i rozpatrzec (moim skromnym zdaniem) bo inaczej skonczysz w absurdzie.

-- Śr paź 02, 2013 12:19 am --

Travis89, szukasz jakiegoś uniwersalnego kodu - tak się nie da. nie da się rozwiązywać takich problemów abstrakcyjnie i w ogolnikach. moze dlatego nie umiesz podejmowac decyzjii :)
kazdą konkretną sytuacje musisz realnie podać i rozpatrzec (moim skromnym zdaniem) bo inaczej skonczysz w absurdzie.
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak decyzje podejmować?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 02 paź 2013, 01:40
Idź na żywioł. Najlepszą decyzję jaką możesz podjąć to się nie wahać. Takie wewnętrzne wątpliwości są niekiedy gorsze w skutkach niż podjęcie błędnej decyzji.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak decyzje podejmować?

przez Saraid 02 paź 2013, 01:44
Kazde dzialanie obciazone jest ryzykiem ,ale nie robiac nic nie idziesz do przodu lepiej sie potknac idac nic lezec nic nie robiac.
Saraid
Offline

Jak decyzje podejmować?

Avatar użytkownika
przez striker85 02 paź 2013, 08:09
Też mam często problemy z podejmowaniem decyzji, może to jest tak, że określona decyzja podszyta jest lękiem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
01 paź 2013, 07:47
Lokalizacja
Warszawa

Jak decyzje podejmować?

Avatar użytkownika
przez Travis89 02 paź 2013, 14:18
striker85 napisał(a):Też mam często problemy z podejmowaniem decyzji, może to jest tak, że określona decyzja podszyta jest lękiem?
Tak. Boję się leżeć i boję się wstać.

Boję się leżeć, bo wzmocnię siłę bezczynności, a osłabię siłę pochopności - a to efektem motyla wpłynie na całe moje życie.
Boję się wstać, bo wzmocnię siłę pochopności, a osłabię siłę bezczynności - a to efektem motyla wpłynie na całe moje życie.

Boję się, że będę żałować.
Ale najbardziej boję się strachu. Boję się, że będę się bać.
No i kiedyś się zaprogramowałem (bo czułem żal z powodu - wg mnie - pochopnie podjętych decyzji), by pochopnych decyzji nie podejmować.
Lecz teraz myślę, że może każda decyzja jest pochopna?
Może to jest taka ambiwalencja? Gdybym chociaż miał poczucie, że dobra decyzja i tak się sama podejmie, to może mógłbym się zrelaksować. Ale jeśli mam poczucie, że to ja podejmuję te decyzje?

-- 02 paź 2013, 14:04 --

I jest jeszcze coś - jeśli nagle, bez żadnego widocznego powodu, dokonam obrotu o 180 stopni...jeśli nagle zacznę konfrontować się z lękiem, zamiast przed nim uciekać...jeśli nagle zacznę wybierać pochopne działania...to w jaki sposób ja taką niczym nie uzasadnioną zmianę przed samym sobą uzasadnię?

Przecież wówczas będę czuł się zagubiony...zostanie zachwiana cała ta narracja, którą dotąd można było całkiem dobrze opisać łańcuchem przyczynowo-skutkowym. Jeśli ktoś bezie oglądał film o mnie, to poczuje się równie zagubiony: przecież dotąd ściśle przestrzegałem rygorystycznej samokontroli...dotąd sztywno trzymałem się ustalonych przez siebie zasad...a tu nagle ni stąd, ni zowąd staję się wolnym człowiekiem? Przecież to się kupy nie trzyma. Dotąd dbałem o ciągłość narracji, a tutaj nagle - ni stąd, ni zowąd - "mam to gdzieś"? Coś tu nie gra...jak tu się nie czuć w takiej sytuacji zagubionym?

-- 23 cze 2014, 00:01 --

Dla osób, które zaciekawił mój temat - dzisiaj jestem już mądrzejszy i wiem trochę więcej. Odsyłam do następujących zagadnień:

- Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne typu "just right" (just right obsession-compulsion disorder)
- Not Just Right Experiences
- Highly Sensitive Person
One cries, because one is sad.
For example, I cry because others are stupid, and that makes me sad.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 gru 2011, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do