Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez archetyp 29 maja 2008, 10:56
hej mała defetystko :)

ja akurat nie mam negatywnego nastawienia do antydepersantów, mam świadomość że lek, lekowi nie równy, no ale nigdy ich nie brałem. Niestety dzisiaj zrezygnowałem z terapii, myślę że sam dam sobie radę, ale pójdę jeszcze na wizytę żeby zaaplikował coś, co może mi pomoże zmierzyć się z depresją. Doszedłem do wniosku że jak nie dam rady sam lub z lekami to dopiero pójdę na terapię. Może źle robię, ale jakoś czuje że nie mogę sobie pozwolić na "stratę" (nie wiem czy psychoterapia cos pomoze) kolejnych miesięcy, a już życie wystarczająco przeciekło mi przez palce.

pozdrawiam! :)
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 29 maja 2008, 13:10
cześć:)
wiesz, nie wiem czy terapia byłaby stratą czasu - chyba zależy to głównie od Twojego podejścia do niej

powiedz mi prosze a nie rozważałeś podjęcia terapi i wspomagania się lekami?

i nie uwazam, że to zła decyzja - cokolwiek postanowisz będzie dobrze. Ale pomyśl jeszcze nad taką możliwością.

Ściskam
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez archetyp 29 maja 2008, 14:54
Hi :)

Wiem, zapewne nie byłby to stracony czas. Chodziło mi że gdybym sam dał radę, to w tym sensie mógłby to być stracony czas. Nie wiem czy nie zagmatwałem ;P

Wiesz lekarz nie zaproponował mi razem terapii i leków, ale pewnie na oddziele i tak coś by mi zaaplikowali. A tak to tylko powiedział że jeśli się nie zdecyduję na terapię to spróbujemy leków.

Na następnej wizycie zaproponuję że jeśli nie dam rady na samych lekach to zastanowię się jeszcze raz nad psychoterapią. Trochę głupio było mi tak odmówić, zależało mu na tym, jestem ciekaw co teraz powie.

miłego dnia :)
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 29 maja 2008, 22:19
niczego nie zagmatwałeś ;)
fakt tego Ci nie zaproponował ale zawsze można by go spytać czy byś tak nie mógł
Wiesz to lekarz jest dla Ciebie a nie Ty dla lekarza - powiedz mu prosto z mostu o swoich wątpliwościach
możesz powiedzieć mu to co pisałeś tutaj
Kiedy masz następną wizyte?
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez archetyp 30 maja 2008, 23:19
Hmm.. nie wiem, spróbuję narazie z lekami o ile zechce mi coś przepisać. Wiem że psychoterapia była by pewnie dobra, ale nie chcę, jakoś nie jestem do tego przekonany.
Następną wizytę mam za mniej niż 2 tygodnie.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
31 mar 2008, 12:57

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 31 maja 2008, 16:24
trzymam więc kciuki:)
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 17 cze 2008, 14:51
Ja juzjestem po tezech wizytach,musze powiedziec ze po pierwszej nie bylam za bardzo przekonana,ale po nastepnych ja i moja psycholog rozkrecilysmy sie wie teraz jest calkiem dobrze,nie mozna sie zrazac pierwsza wizyta.Chodze co tydzien i juz mi sie zdaje ze to zaczyna pomagac,pomaga mi zrozumiec wiele rzeczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez rafaello87 20 cze 2008, 20:57
Witam serdecznie wszystkie forumowiczki i forumowiczów - mam NN, to mój pierwszy tutaj post, mimo że już trochę to forum przeglądam....w akcie desperacji poszedłem do lekarza, co prawda do neurologa, a nie do psychiatry ale to zawsze znawca tematu:) Dostałem takie oto specyfiki: Seronil 20 mg 30 tabletek - 1 rano na lepszy humor + Neurol 1,0 mg 30 tabletek - 1 wieczorem na uspokojenie. Jeśli po miesiącu nie będzie widocznych zmian to mam udać się do psychiatry....macie może jakieś doświadczenia z taką kompilacją tych leków? Pomogło to komuś? Sam nie wiem co o tym myśleć....Zapomniałem się jeszcze zapytać czy można łączyć z alkoholem, Neurol chyba nie - przynajmniej tak wynika z ulotki, natomiast nie dostałem żadnej ulotki do Seronilu i nie wiem nawet czy nie mogę napić się ani jednego piwka przez ten miesiąc?? Czy może ktoś mi coś doradzić w tym temacie? z góry dzięki wielkie Wam, życzę wszystkim aby nie zabrakło nikomu woli walki z tym przekleństwem......
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 cze 2008, 13:22

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 23 cze 2008, 17:59
hej rafaello
seronilu nie wolno łączyć z alkoholem
raz i drugoi nic się nie stanie ale jak już się stanie to będzie bardzo nieprzyjemne
Mi seronil pomaga, uspokajające też ale biore inne niż Ty.

PS: Psychiatra nie gryzie:) nie ma się czego bać.

Trzymaj się
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez rafaello87 25 cze 2008, 23:52
Mała defetystko [na pewno kiedyś zmienisz się w dużą optymistkę:) ] dziękuję Ci bardzo za odpowiedź....nie łączę, zamierzam pomóc sobie na tej wyboistej drodze...A można wiedzieć jakie bierzesz?? Pomaga?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 cze 2008, 13:22

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 26 cze 2008, 16:18
hej:)
Pomaga. Biore seronil 40mg i chlorprothxen (czy jakoś tak nie wiem jqa k sie tą nazwe pisze 8) ). W każdym razie lepiej sypiam i lepiej się teraz czuje. Warto dać sobie pomóc iść tymi wyboistymi ścieżkami.
Trzymaj się
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Wizyta u Psychiatry

przez Misiek 25 lip 2008, 13:48
No i zapisałem się w końcu na wizytę u psychiatry :)

Mam termin na 4 sierpnia....

I strasznie się boję... :roll:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez MOCca 26 lip 2008, 15:24
Misiek, napiszę Ci moje doświadczenie z psychiatrą :)

Na początku wywiad srodowiskowy, miejsce zamieszkania, lata rodziców, choroby w rodzinie, z czego się utrzymujesz i takie tam...Później jest już trochę gorzej, bo musisz sprecyzować swój problem, radze sobie dokładnie to przemyśleć, ja poszłam i zaczełam mówić od rzeczy i nie powiedziałam wszystkiego, ale mam jeszce jedną wizytę w planie:)

Otwarcie sie przed obcą osobą jest dość dużym wyzwaniem, zależy jakiego problemu dotyczy, przy moim największym pojawiły się łzy, ale one zawsze mi towarzyszą w takich miejscach :(

Psychiatra musi poznać Twoje samopoczucie, Twój pogląd na rzeczywistość, i Twoje relacje z innymi, robi zapiski, coś się dopytuje w między czasie.

Ja panią psychiatrę potraktowałam jako pewną formę terapii ale to nie był dobry pomysł, ona ma stwierdzić, czy Twój obecny stan to choroba o podstawie biologicznej czy konfliktu emocjonalnego, nabytego w trakcie Twojej egzystencji.

Trzymam kciuki!! Potraktuj tą wizytę jako coś pozytywnego, co może tylko Ci pomóc a nie zaszkodzić :D
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Misiek 26 lip 2008, 19:42
Dzięki MOCca, ja właśnie tego staram się trzymać że : "ona ma stwierdzić, czy Twój obecny stan to choroba o podstawie biologicznej czy konfliktu emocjonalnego, nabytego w trakcie Twojej egzystencji."

Chociaż ja uważam że raczej to nabyte w trakcie mojej egzystencji, bo troche tego wszystkiego było za dużo...

Może jakoś dam radę...
:smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do