Słabości innych

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Słabości innych

przez Wojtek84 04 wrz 2014, 22:37
Hej, od niedawna nurtuje mnie pewien temat a mianowicie "słabości ludzi". Jak myślicie czy możemy ukryć naszą "pięte achillesa" przed innymi ? może macie jakieś pomysły jak takowe słabe stony odkrywać u innych. Myślę że w dzisiejszych czasach często inni wykorzystuja nasze słabe stony, czyż nie fajnie byłoby się od tego ustrzec a wręcz przeciwnie samemu zaatakowac? Liczę na wasze zdanie na ten temat. Wspólnymi siłami powinniśmy dojść do konstruktywnych wniosków :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 wrz 2014, 22:17

Słabości innych

przez mala_milka 04 wrz 2014, 23:36
Myślę, że każdy ma swój czuły punkt. Wiele można zauważyć obserwując zachowanie innych. Koleżanki ze studenckiego mieszkania np. zawsze uchodziły w moich oczach za strasznie porządnickie, aż chorobliwie... Przyjaźniły się ze sobą i miały strasznego p*******a na punkcie sprzątania i własnego wyglądu. Głownie z tego powodu każda z nas miała osobną ściereczkę do naczyń, osobny płyn, osobną szmatę do podłogi. Najlepiej cały dzień by tylko sprzątały, rozmawiając przy tym na temat lakieru do paznokci i nadając na inne współlokatorki. Któregoś dnia przyjechałam na mieszkanie a tam gnoj, syf, nie było się jak ruszyć, a w brytfankach na placek nawet jaja jakiegoś owada... zdenerwowałam się ich zachowaniem i powiedziałam szczerze do takiej, która kreowała się na jędzę, że chyba musi być bardzo skrzywdzona przez los, skoro swoje kompleksy zalecza sprzątaniem na pokaz, bo nie spodziewając się gości zapuściły się jak największe syfiary. No i co? Popłakała się dziecina, bo zawsze na mnie ryja darła o jakieś głupoty, a tym razem ja otworzyłam paszczę i powiedziałam może nawet nie do końca co myślę, ale to czego na pewno nikt nie chciałby usłyszeć... ale miałam rację - ona naprawdę zalecza tak swoje kompleksy - zostawił ją chłopak, którego kochała, myśli, że jest brzydka i beznadziejna, a to, że uchodzi za porządną pozwala jej czuć się momentami wyższą. Tylko, że wystarczy małe nieporozumienie i kilka krzyków z mojej strony - nieśmiałej na ogół i tolerancyjnej, sceptycznie podchodzącej do zdania innych, by bojowa rajfura zmieniła się w płaczkę... a spróbuj powiedzieć jej, że jest brzydka to nie uśnie w nocy - z resztą milion olejków do ciała i włosów, godziny spędzane w łazience i tona pudru na twarzy o czymś świadczą. Oczywiście sama też się maluję, ale myślę, że jeśli ktoś aż tak przesadza na jakimś punkcie tzn że ma coś do ukrycia i tak naprawdę w tym tkwi diabeł. Zaiste nie jest regułą, że każda kobieta, która lubi mocny makijaż jest zakompleksiona, ale warto przyjrzeć się temu ile czasu poświęca takim zabiegom, ile czasu siedzi w łazience itp... Moja druga koleżanka z tym samym problemem też przyznała się zaupełnie przypadkowo, bo w stanie nietrzeźwości, że utrzymywanie takiej "patologicznej" czystości to sposób na domowników. Babka zawsze uważała ją na zero, jej kuzynka skończyła medycynę, ona zawodówkę, jest gruba, rodzice jej chłopaka maja jej za złe, że chodzi z ich synem, bo to kujon straszny, a dziewczynę ma ich zdaniem pustaka. Wykorzystuje więc fakt, że jej kuzynka to syfiara i wysila się strasznie, by mieć choć 1 powód, aby móc pogadać sobie o tym jaka to Iśka jest zła. Wiele rzeczy w ten sposób działa...

Wg mnie im bardziej chcesz ukryć swoją "piętę Achillesa" tym bardziej ciągniesz ludzi do odkrycia prawdy o sobie:)
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
28 sie 2014, 23:40

Słabości innych

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 05 wrz 2014, 09:03
Ja chyba nie mam swych mocnych stron.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Słabości innych

przez Wojtek84 05 wrz 2014, 10:55
Czyli wychodzi na to, że każdy w sposób świadomy lub podświadomy jednak ukrywa swoje wady jednym wychodzi to lepiej drugim mniej. MALA_MILKA to jest właśnie ciekawe iż niektórzy ludzie zafiksują się na jakimś punkcie jak twoja koleżanka, robiąc to i to i myślą ,że mogą w jakiś sposób zniwelować/ukryć swoje złe cechy. w jaki sposób ludzię mogą jeszcze zakrywać swoją "pięte achillesa" ?? każdy może się maskować inaczej. A jeśli dobrze znamy swoje wady, to czy nie byłoby lepiej spróbować zamienić je na zalety ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 wrz 2014, 22:17

Słabości innych

przez SinnerInHeaven 06 wrz 2014, 17:10
Tak ukrywamy się...Nasze słabe strony...kompleksy...nie można nikomu ufać...kobietom zwłaszcza, są okrutne...Najpierw miłe potem owijają Cię w okół palca i niszczą, krok po kroku skrupulatnie...Moja słabość jest obsesja...perfekcjonizm...i też seksualność. Nie da się odkryć prawdy ludzie są zezwierzęceni...Tylko instynkt przetrwania...Można atakować ale nie samemu zawsze lepiej w stadzie...Jak lew...Albo tygrys patrzy na ofiarę. Ach ten świat jest taki nieprzewidywalny...ludzie tacy nieokiełznani. Przeklęta ciemna nora...
SinnerInHeaven
Offline

Słabości innych

przez mala_milka 07 wrz 2014, 03:36
heh :D poniekąd zgadzam się z SinnerInHeaven... tzn: sprawę kobiet pozostawmy do oceny indywidualnej, ale faktyczne chyba w każdym człowieku jest odrobina jakiegoś egoizmu... Lepiej w stadzie niż samemu - no właśnie, sama też tak sobie powtarzam. Weźmy np. relacje 2 przyjaciółek: niby się przyjaźnią, obgadują razem połowę populacji ludzkiej, bo tak najlepiej... a zwłaszcza najlepiej obgaduje się wroga/ rywalkę, bo ciężko przyznać się przed samym sobą, a jeszcze ciężej przed koleżanką, że ktoś inny jest lepszy, ładniejszy, mądrzejszy... Kiedy ta przyznaje rację to jest do rany przyłóż, naprawdę się ją lubi, szanuje... ale to tylko pozory... Drzemie w człowieku taki potrzeba bycia "nadczłowiekiem", więc automatycznie czuje się chęć bycia lepszym nawet niż ów psiapsióła. Dopóki tak jest to mówi się, że ma się przyjaciółkę, kiedy wychodzi odwrotnie przestaje się ją lubić i to na nią się nadaje do znajomych :P taka prawda, przykre ale prawdziwe:P Przyjaciółka dla kobiety to troszkę jakby jej lustrzane odbicie, ale musi spełniać określone kryteria żeby dało się ją lubić :P Kiedy więc dziewczyna obsesyjnie obgaduje drugą to tak naprawdę jest zazdrosna...
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
28 sie 2014, 23:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do