psycholog pomaga

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez monk.2000 24 wrz 2013, 02:42
Mi może psycholog pomoże, ale najpierw musiałbym zebrać więcej zaufania. Przez jakiś czas innych ludzi traktowałem jako przeszkody do bycia w pełni sobą. Dałem się ponieść urojeniom depresji, która karzą widzieć tylko czarną stronę. Do takiego stopnia, że drugi człowiek to był ktoś zupełnie inny ode mnie, chcący za wszelką cenę zniszczyć to w co wierzę.

Jak się przełamię, to pewnie będę zadowolony z terapii. Kwestia dojrzałości, na razie chciałbym sam doprecyzować pewne tematy. No i muszę dodać, że mam niechęć do autorytetów, taką na przekór prawie. Zawsze ktoś mówił mi jak mam żyć i obawiam się czy terapeuta zaakceptuje moją własną wizję.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez Josie_86 24 wrz 2013, 09:48
Dziękuję dziewczyny. No fakt, może nie otwierałam się do końca, ale starałam się i słyszałam wtedy te bzdurne oczywistości i to mnie blokowało i myślę, że nadal będzie blokować:( Do pierwszego i drugiego psychologa chodziłam po parę miesięcy, u ostatniego byłam tylko dwa razy

-- 24 wrz 2013, 09:52 --

monk.2000 chyba z taką postawą może być Ci na terapii równie ciężko jak mi.. ale powodzenia! Wybierasz się w najbliższym czasie czy jeszcze to odsuniesz?
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

psycholog pomaga

przez Autodestrukcja 24 wrz 2013, 10:29
Ja też słyszałam oczywistości i rzucało mną kiedy terapeuta podsował mi wnioski na ktore przeciez juz sama wpadłąm... I daltego nie widziałam sensu...

Josie_86,
A co jest Twoim motywem do szukania terapii? Nie radzisz sobie z codziennością, czy myslisz ze musisz bo coś tam ? Jak nie chcesz pisać to spoko, ale jakie to problemy?

-- Wt wrz 24, 2013 9:30 am --

pytam bo po pare miesięcy u kazdego terapeuty to niezla strata czasu
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez jetodik 24 wrz 2013, 10:39
pewnie, że pomaga, nie ma to jak dobra pogawędka i rada.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

psycholog pomaga

przez Autodestrukcja 24 wrz 2013, 10:46
ja rad nie lubie.
ale pogawędka owszem :)
Autodestrukcja
Offline

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez Josie_86 24 wrz 2013, 10:55
Wcześniej wymieniałam u psych problemy z nerwicą i depresją, ale gdybym teraz miała pójść to chciałabym raczej porozmawiać o mężu, który nie akceptuje choroby, nie rozmawia ze mną o tym. Czyta owszem artykuły i wypowiedzi znalezione na różnych forach, które mu wysyłam, żeby jakoś mu rozjaśnić w głowie i pomóc zrozumieć, ale jeśli potem nie nacisnę, nie zapytam czy przeczytał, co myśli itd to nie mówi nic na ten temat, zreszta jak nacisnę to też rzuca dwa zdania. Albo ignoruje temat, albo odwrotnie - sam popada w jakiś smutek i jest jakby obrażony, że ja nie mam na coś ochoty, że jestem senna, oschła. Swoją droga wiem, że czasem jestem naprawdę niefajna, potrafię być niemiła i nieczuła, milcząca, ale zawsze kiedy mam lepszy dzień, albo lepszą chwilę to nadrabiam to i wciagam go w rozmowę o czymkolwiek, przytulam itd. Może też kiepsko mu z tym, że jestem taka 'nierówna', że mam wahania nastroju, z przewagą tego gorszego - ale naprawdę robię co mogę żeby go zapoznać z chorobą, żeby mógł zrozumieć moje reakcje, no i nic z tego nie wychodzi. Chciałabym żeby on też wybrał się do psychologa chociaż raz, może rozmowa by jakoś go otworzyła, może wyrzuciłby z siebie swoje zmartwienia i byłoby jakoś lepiej, ale on odmawia:(
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

psycholog pomaga

przez Autodestrukcja 24 wrz 2013, 10:58
No w zasadzie to chyba nie dziwie sie ze sama masz blok przed terapią skoro masz poczucie ze to Twoj mąż powinien na ciej być a nie Ty... kiepsko. To już jest temat relacjii małżeńskich, czyli taki o którym nie wiem nic. Może latwiej bedze namowic na wspolną terapię?
Autodestrukcja
Offline

psycholog pomaga

przez alicja_31 24 wrz 2013, 11:02
monk.2000 napisał(a):Przez jakiś czas innych ludzi traktowałem jako przeszkody do bycia w pełni sobą. Dałem się ponieść urojeniom depresji, która karzą widzieć tylko czarną stronę. Do takiego stopnia, że drugi człowiek to był ktoś zupełnie inny ode mnie, chcący za wszelką cenę zniszczyć to w co wierzę.


o kurka, też tak mam, tylko mi to nazwałeś
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez Josie_86 24 wrz 2013, 11:44
Nie wyobrażam sobie wspólnej terapii.. nie nie :( Raz mąż był ze mną na wizycie u psychiatry i tak mnie to zestresowało, że nie powiedziałąm połowy tego, co chciałam powiedzieć i musiałam potem iść do niego jeszcze raz, bo miałam poczucie, że przez to mam źle dostosowane leki:/ Nie wiem, może to dziwne, ale wolałabym, żeby mąż własnie bez mojego towarzystwa mógł wypowiedzieć się o tym co się dzieje. A wgl to chyba źle się wyraziłam, próbowałam działać 'dla siebie' u psych, zresztą nawet nie znalam jeszcze mojego męża kiedy zaczęłam chodzić do psychologa, potem miałam parę lat przerwy od jakiejkolwiek terapii, po tych nieudanych próbach i dopiero dwie ostatnie wizyty były 'już' w czasie naszego małżeństwa, ale znów mnie zniechęciły i dlatego teraz mam opór przed pójsciem znowu na takie spotkanie. I tak jak napisałam w pierwszej wypowiedzi w tym wątku, wydaje mi sie po prostu, że ten sposób leczenia jest nie dla mnie, ale akurat o mężu mogłabym porozmawiać, dojrzewam do tego od paru miesięcy, ale ciagle nie mam pewności no i pomyslałam w końcu, że to może jemu przydałaby się rozmowa ze specjalistą, żeby lepiej się odnaleźć w tej sytuacji..
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez zima 24 wrz 2013, 17:12
Autodestrukcja, to juz lepiej zainwestowac czas w jakis kurs czy cos.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez Josie_86 24 wrz 2013, 19:41
zima jaki kurs?
jeśli chcesz mnie zatrzymać (spójrz odchodzę)
podaj mi rękę, jeszcze może zatrzymać mnie ciepło twojej dłoni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
355
Dołączył(a)
20 wrz 2013, 22:52
Lokalizacja
Podkarpacie

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 wrz 2013, 20:34
Mi psycholog pomaga.Jest mi z nią dobrze.
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez Rashid 29 wrz 2013, 13:56
Ja niedługo będę miał swoją pierwszą wizytę. Będę chciał powiedzieć o sobie jak najwięcej, ale jak wyjdzie zobaczymy.
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

psycholog pomaga

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 wrz 2013, 18:39
Nie warto nic ukrywać.
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do