Nerwica czy wytwór bujnej wyobraźni?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Nerwica czy wytwór bujnej wyobraźni?

Avatar użytkownika
przez internalcharm 03 cze 2012, 14:53
Źródłem zaburzeń nerwicowych mogą być konflikty wewnętrzne


Nerwice są chorobą emocji. Ich głównymi objawami są lęk, egocentryzm, objawy wegetatywne oraz zagubienia się w rzeczywistości. Wyrażają się w uczuciu stałego znużenia, obniżonego poczucia własnej wartości, nadmierną pobudliwością nerwową, obniżeniem nastroju, szybkim wyczerpywaniem się oraz nadwrażliwością na bodźce zewnętrzne. Pojawiają się zaburzenia snu, subiektywne poczucie osłabienia pamięci, bóle i zawroty głowy, dolegliwości układu krążenia i układu pokarmowego, czasami również występują trudności seksualne. Wywoływane są najczęściej nieświadomymi konfliktami wewnętrznymi, wrodzonymi czynnikami osobowości, a zwłaszcza urazem psychicznym o różnej głębokości i natężeniu. Reakcję nerwicową mogą powodować konflikty emocjonalne, niepowodzenia uczuciowe, w pracy i w szkole.


A czym jest emocja?

Według Słownika Języka Polskiego są to "silne odczucia wywołane jakąś sytuacją";
Odczucia odznaczające się subiektywizmem bo przecież są one reakcją na bodźce przekazywane za pomocą zmysłów.

Nie chcę w tym miejscu poruszać tematu uwarunkowań zewnętrznych mogących mieć wpływ na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne bo po pierwsze-tak na prawdę moja wiedza na ten temat jest znikoma,a po drugie-nie o tym chciałam pisać.
Wśród osób cierpiących chociażby tak jak i ja na osobowość anankastyczną(NN w zestawie gratis) znana jest jednak teza mówiąca o tym,że często przyczyny zaburzeń lękowych zamknięte są w dziecięcym pokoju.
Analizując ot tak-powierzchownie swój dotychczasowy przebieg życia doszłam do wniosku,że teza ta nie jest wcale taka głupia:)
Byłam wymarzona zarówno przez mamę i tatę jak i przez starszych braci. Już w chwili przyjścia na świat stałam się ich ukochaną,najpiękniejszą i najmądrzejszą księżniczką. Rozpieszczana na każdym kroku nie tyle prezentami co czułością,troskliwością i opiekuńczością. Mianowana pępkiem rodzinnego ogniska.Mijały dni,tygodnie,lata. Okazało się,że Bóg nie pożałował mi ani urody ani talentów. Byłam wzorową uczennicą poruszającą się jak baletnica w tańcu. Byłam jedną z najlepszych. Ale nigdy nie byłam najlepsza...
System motywacyjny jaki obrano względem mnie okazał się zgubny. Porównywanie mnie do innych,wmawianie mi(nie twierdzę,że świadome),że jeżeli bardziej się postaram osiągnę wszystko co zechcę,krytykowanie najmniejszych niepowodzeń zapominając o sukcesach sprawiło,że jestem w miejscu w którym jestem.
Obudziło to we mnie swoistego rodzaju bunt,który tylko zaognił cierpienie wewnętrzne...
Bo ta czułość,troskliwość,opiekuńczość którą zewsząd mnie otaczano sprawiła,że nie byłam wstanie odciąć metaforycznej" emocjonalnej pępowiny" szczególnie w stosunku do mamy,której przecież zawdzięczam życie,opiekę i wychowanie. Stała się ona moim mentorem,a każde jej słowo było wręcz święte. Tak więc starałam się być idealna w oczach mojej mamy co z roku na rok stawało się coraz trudniejsze. Dlaczego? Bo wraz z rozwojem fizycznym dojrzewałam psychicznie,stawałam się odrębną jednostką kreującą swój własny wizerunek otaczającego nas świata,swój własny system wartości. I nie koniecznie był on identyczny z tym co wpajali mi rodzice. Próbowałam postępować zgodnie ze swoim kodeksem co oczywiście budziło w domu niezadowolenie i narastającą falę krytyki. Odczuwałam złość a wraz z nią...wyrzuty sumienia.
I tak się zaczęło.


Jestem teraz na etapie"być albo nie być". Nie wiem kim jestem i choć świadomie nie chcę być idealna( to takie nudne;p) to podświadomie do tego dążę.
Samoakceptacja? Tak,znam to słowo,oczywiście że znam.Ale tylko i wyłącznie w teorii.

Dzisiaj mężczyzna mojego życia a zarazem najlepszy i najwierniejszy przyjaciel stwierdził "za szybko wszystkim wybaczasz".
Dlaczego więc nie jestem wstanie wybaczyć sobie?
Tej zapiekanki,która dzisiaj nie do końca idealnie mi wyszła.
I pozycji którą przybrałam na zdjęciu niezgodnej z moim wyobrażeniem.
Właśnie...
Wyobraźnia! Czyli"zdolność tworzenia w myślach rozmaitych obrazów,historii,itp".
Czy mój problem nie działa właśnie na takiej zasadzie?
Moja wyobraźnia jest zdecydowanie wybujała na poziomie podświadomości natomiast świadomość jest w nią uboga.
Będę się starać wyrównać te proporcje;)

Ktoś zadał mi ostatnio proste pytanie na które odpowiedz okazała się bardzo skomplikowana:



Co to znaczy że twoja wyobraźnia jest wybujała na poziomie podświadomości a świadomość jest w nią uboga?

Odp:Podświadomość czyli wg psychologi Junga cień personalny to obszar psychiki tożsamy z nieświadomością. Jest to stłumione,wyobcowane"ja".W moim przypadku to moje "gorsze ja" posiada całą gamę różnorakich wad kształtujących zalążki myśli z których w rezultacie powstają całe obrazy i historie. Brak wiary w siebie i swoje możliwości nie jest moim zdaniem ani impulsem ani myślą choćby nie wiem jak bardzo była ona złożona ,ale skomplikowanym procesem. W jego skład wchodzą właśnie zarówno obrazy dostrzegane w przeszłości za pomocą naszych zmysłów( wszystko to co słyszeliśmy, widzieliśmy itd) jak i wytwory naszej podświadomej wyobraźni. Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego,że zanim w jego głowie pojawi się myśl " nie uda mi się" bądź "nie dam rady tego zrobić" w podświadomości jest już historia w której to działanie podjął i skończyło się ono niepowodzeniem. Te obrazy i historie docierają do naszej świadomości już jako myśl a nawet odważyłabym się powiedzieć-przekonanie.
Stwierdziłam,że zasoby mojej świadomej wyobraźni w porównaniu z wyobraźnią cienia personalnego są ubogie, bo skoro mimo namacalnych faktów,że nie jestem taka "be" nie jestem wstanie przełamać sposobu postrzegania siebie to znaczy,że wizualizacje których dokonuję w pełni świadomie są mniej przekonywujące;p

No to koniec mędrkowania z mojej strony:P
Ostatnio edytowano 04 cze 2012, 10:14 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Antoni Kępiński — Lęk
Człowiek więcej boi się tworów własnego umysłu niż konkretnej rzeczywistości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 cze 2012, 07:41
Lokalizacja
Dolnośląskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do