zaufanie:(

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: zaufanie:(

Avatar użytkownika
przez mOniSia 26 sie 2008, 12:15
uważam, że to straszne żyć w takim związku, bo ta niepewność jest dobijająca. Strach przed tym, że on w tej chwili może pisać z inną albo nawet z nią być paraliżuje. Ale z drugiej strony pomyśl: gdyby za Tobą cały czas ktoś chodził, prześladował Cię, zagadywał to czy byłaby to Twoja wina? No właśnie. Może on też sam nie może sobie z tym poradzić? Uważam, że warto zapytać faceta: "Dlaczego nie chcesz z nią być? Przecież możesz."
Jeżeli odpowie: po pierwsze CIĘ KOCHAM to myślę, że nie ma o co się bać. Jeżeli dopiero na kolejnym miejscu znajdzie się odpowiedź, np. "bo to za duża odległość", "jestem zajęty i ona też" to naprawdę bardzo dużo znaczy.

W moim poprzednim związku też nie ufałam facetowi, wszędzie obecna była jego eks. Bałam się, że mnie zdradzi i nawet nie będę o tym wiedzieć... Nie wytrzymałam. Po 7 mies. z nim zerwałam. Teraz jestem z chłopakiem, który z kolei boi się, że ja cały czas kręcę z moim byłym. To też boli, bo w ogóle nie utrzymuje z nim kontaktu. Chcę, żeby mi ufał, a nie wciąż robił głupie domysły i podteksty. Co mam zrobić, kiedy np. piszemy esy, ja na chwilę się zapomnę, oglądając coś w tv, a on zaraz sms: "nie odpisujesz, to pewnie z nim piszesz". :(
"Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma"
Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze światem widzialnym i niewidzialnym. Odnaleźć prawdziwe oblicze Boga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
20 maja 2008, 13:18

Re: zaufanie:(

przez angela20 01 wrz 2008, 22:18
wiem dobrze Cię rozumiem. Moja stuacja juz sie troche zmienila (no i tez dalej chce tak myslec). Powiedzial mi ze choc ona ostatnio jeszcze do niego pisala to on ja olewa i nic nieodpisywal. wierze mu.nawet sprawdzilam mu kompa podczas pobytu w gorach (zostalam sama w pokoju i czulam sie potem podle :( ) ale niemial w archiwum zadnych rozmow z nia. nawet niecche i nie proboje myslec ze skasowal bo po co ?? ufam mu juz duuuuuuzo bardziej uznalam ze bez tego niema zwiazku. poza tym ciagle mi powtarza jak bardzo mnie kocha i ze dla niego jestem tylko ja wiec chyba nie powinnam sie juz martwic. Owszem brak zaufanie takze jest raniacy dla drugiej osoby. znam taki zwiazek bo moj brat jest bardzo nie ufny wobec swojej dziewczyny :( proboje mu mowic ze ma skonczyc snuc jakies glupie domysly ale nie pomoga...eh chyba gdy sami niechcemy czegos zmienic to inni tego za nas niezrobia...niestety:(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: zaufanie:(

przez Misiek 04 wrz 2008, 15:41
Ufasz mu... ale sprawdzasz jego komputer ?? Coś chyba nie tak z tym zaufaniem...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zaufanie:(

przez angela20 05 wrz 2008, 13:27
Napisałam że "ufam mu już duuuużo bardziej (...) " a to jest różnica. W poprzednich wiadomosciach pisałam że moje zaufanie kiedys praktycznie nie istniało. A teraz pracuję nad sobą i jest dużo lepiej. Do 100% zaufania przyznam rację że mi brakuje...ale uważam że to przyjdzie z czasem...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: zaufanie:(

przez Pstryk 05 wrz 2008, 13:47
Aby odbudować zaufanie trzeba czasu angela20, nie ma się co śpieszyć i czuć się źle z powodu jego braku, jeśli zostało nadużyte. Qrcze, nie wiem czy to kwestia zaufania czy poczucia bezpieczeństwa angela20, skoro nadal zdarza Ci się go sprawdzać. A nad tym [zresztą nad odbudową zaufania również] muszą pracować obie strony - nie tylko Ty.
Pstryk
Offline

Re: zaufanie:(

przez angela20 05 wrz 2008, 19:59
no tak bethi masz racje.Ale chyba jednak nie dokonca jeszcze ufam skoro akurat w tej chwili moj facet jest z kolegami na kawie na miescie a ja juz czekam zeby wrocil do domu i az sie trzese w srodku jak pomysle ze moga isc do jakiejs dyskoteki albo ze roci do domu pozno :( ciagle sie czegos boje :( to chyba jednak nie tak powinno byc...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: zaufanie:(

przez Misiek 06 wrz 2008, 15:37
A nawet jak pójdzie do dyskoteki to co ?? Wydaje mi się że myślisz że jakby poszedł na tą dyskoteke to po to żeby poderwać jakąś panne...

Masz racje tak nie powinno być, zaufanie na tym nie polega.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: zaufanie:(

Avatar użytkownika
przez fleenia 07 wrz 2008, 01:00
"Nigdy nie dostrzegamy skarbów, które mamy tuż przed oczyma"
Aby uwierzyć w drugiego człowieka, należy najpierw uwierzyć w siebie. Żyć w harmonii ze światem widzialnym i niewidzialnym. Odnaleźć prawdziwe oblicze Boga.

MOniSia - piękne motto, podpisuję się pod nim i witam na forum :)
fleenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 wrz 2008, 00:46

Re: zaufanie:(

przez cadarxx 07 wrz 2008, 21:24
Ja uważam, że takie sprawdzanie to nic złego, można to różnie interpretować. Ja bym chciał, aby kobieta była o mnie zazdrosna(jeśli bym coś więcej do niej czuł), bo miałbym pewność, że jej na mnie zależy.
angela20 sprawdziłaś swojego faceta kilka razy i dzięki temu jesteś już pewniejsza, podczas gdy ci co nie sprawdzają, żyją w niepewności.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: zaufanie:(

przez angela20 07 wrz 2008, 22:41
szczerze to sama nie wiem czemu czasem go sprawdziłam...wiekszosc pewnie uzna ze poprostu ciagle mu nie ufam ale z drugiej strony tak jak jest napisane w ostatniej wypowiedzi chce czuc sie pewna ze to ja jestem ta jedna jedyna i ze nie ma nikogo poza mna. Choc zawsze takie sprawdzanie wiaze sie ze strasznym stresem i strachem ze znajde cos co zaboli albo zniszczy moja i tak nie dokonca 100% zaufanie a nawet i zwiazek:( potem jest glupie uczucie ze bylam wscibska i zajrzalam mu gdzies...ale jak narazie tylk osobie uswiadomilam ze jest mi wierny...trudno wiec do konca rozszyfrowac o co w tym wszystkim chodzi bo ja sama sie juz nawet pogubilam:(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: zaufanie:(

przez cadarxx 07 wrz 2008, 22:49
angela20 napisał(a):ale jak narazie tylk osobie uswiadomilam ze jest mi wierny...


I bardzo dobrze, warto było. Kontrola jest dobra, ale są pewne granice. Przeglądanie skrzynek mailowych, telefonu to ryzykowny sposób, są inne, lepsze. Kontrolowanie nie musi oznaczać braku zaufania, to jest sposób na upewnienie się, czy dobrze oceniliśmy daną osobę.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: zaufanie:(

przez angela20 07 wrz 2008, 22:57
poczte czesto widze bo czesto sprawdza ja przy mnie i wiekszosc rzeczy ktore dostaje od znajomych mi przesyla bo czesto to sa jakies smieszne rzeczy itp;) telefon?? hmm...czasem zerknelam czy z kims pisze ale w wiekszosci tylko moje smsy a watpie czy kasuje bo co by mu to dalo.. jedynie wtedy co to sprawdzialm mu gg ale to tylko mnie interesowalo czy pisze dalej z kobieta ale naszczescie nic podejrzanego nie zauwazylam :) i chyba nie chce juz wiecej szukac i ogladac. chce byc teraz szczesliwa i ufac ze mnie nigdy nie zawiedzie.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Re: zaufanie:(

przez Misiek 07 wrz 2008, 23:21
Bycie z kimś po to żeby sprawdzać na każdym kroku czy coś nie "kombinuje na boku" jest chyba bez sensu...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: zaufanie:(

przez angela20 08 wrz 2008, 12:37
no owszem bycie z kims i sprawdzanie go NA KAZDYM KROKU jest jak najbardziej bez sensu. Ale kto tu mowi o sprawdzaniu na kazdym kroku. Uwazam ze na poczatku naszego zwiazku owszem zdarzalo sie to czesto ale mialam cholerne problemyz zaufaniem itp co bylo skutkiem mojej przeszlosci. Ale teraz? czasem zerkne co sie tam dzieje a zreszta w wiekszosci mi moj chlopak sam pokazuje albo sam mowi co gdzie i z kim. A to ze czasem zobacze to nawet mu sie pozniej do tego przyznam...Moze faktycznie dla jednych jest to w zwiazku nie dopuszczalne ale nawet moj chlopak jest czasem ciekaw z kim np sms-uje a ufa mi bardzo i jestem tego pewna. Takze to chyba zalezy od obydwu osob z zwiazku...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 lip 2008, 22:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do