Nie lubie życia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 13 paź 2016, 21:48
Ja jak czegoś nie lubię to to likwiduje.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez _Req_ 13 paź 2016, 22:30
Ja nie lubie oliwek .. ale jakos nie czuje potrzeby likwidowania ich 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Nie lubie życia

przez ladywind 13 paź 2016, 23:23
_Req_ napisał(a):"Nie lubie zycia" ... hmmm... ciekawe... nigdy nie zastanawialem sie nad tym czy je lubie czy nie... na ta chwile zyje... ocene zostawie sobie na koniec.
Sens zycia tez traktuje w podobny sposob. Wole czasem cos zrobic i pozniej ocenic czy tez nadac temu sens lub nie, niz nic nie robiac zastanawiac sie nad wszystkim.
Zycie zaczyna sie od narodzin a konczy smiercia.... czy to tylko choroba przenoszona droga plciowa.. mozliwe... dla mnie poczatek i koniec nie jest zbyt ciekawy, zwlaszcza ze jednakowy dla wszystkich, ciekawsza jest droga miedzy poczatkiem a koncem.Na niej sie skupiam, staram sie jej nie oceniac (dobra-zla, sensowna-bezsensowna itp). To poprostu droga, ktora sobie obserwuje, ona jest niepowtarzalna, daje radosci, smutki, strach, gniew, zadziwia, odraza... dlatego jest ciekawe. Nigdy nie wiadomo co bedzie dalej.
Oczywiscie mozna wymyslac swoje filozofie na jego temat(lub korzystac z zapozyczonych), a mozna tez zaczac zyc.
Do tego zeby sie cieszyc nie trzeba duzo, choc czasami tak by sie wydawalo. Ocenianie, porownywanie sie do innych lub branie sobie do serca ich opinii niejednokrotnie zabiera ta radosc.
Stawianie sobie nieosiagalnych celow w zyciu tez nikomu przyjemnosci nie sprawia, przynajmniej tak sadze. Podnoszenie caly czas poprzeczki i szukanie wyzszych celow.. hmmm.. nie dla mnie.. ale jak ktos lubi lub jak komus to potrzebne... Zycie mozna sobie utrudniac w nieskonczonosc, ale czy warto?
Co to da? Czy mnie to zmieni w jakis wymierny sposob?
W kazdym razie ja zyje, czy to dobre zycie czy zle, czy je lubie czy nie... nie mam pojecia... niech inni sie nad tym pozastanawiaja.. jakie to moje zycie jest ... niech stanie sie to ich problemem nie moim... szkoda mojego czasu na to.


No wszystko pięknie i ładnie,a nawet różowo ;) . Tylko, ze każdy człowiek ma inne doświadczenia życiowe ( tutaj możesz sobie wpisać :dzieciństwo, rodzina lub jej brak, środowisko itp) , które mają nieodzowny wpływ na to w jakim punkcie się w tym życiu znajdujemy i jacy jesteśmy. A więc jeśli ktoś ma problem np z samooceną, to nie pomogą rady w stylu: że nie warto sobie utrudniać życia, trzeba zacząć żyć itp. Bo te rady są krótko mówiąc słabe. Jasne , że nie warto i każdy chciałby mieć udane i poukładane życie. Tylko szkopuł jest taki, że nie każdy może sobie na to pozwolić bez nierzadko długoletniej psychoterapii aby móc cieszyć sie życiem, nie zastanawiać się nad jego sensem czy tez bezsensem. Bo faktycznie jest tak, że ludzie bez problemów/zaburzeń psychicznych żyją spontanicznie i takie rzeczy nawet nie przejdą przez ich umysł.
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 13 paź 2016, 23:54
ego napisał(a):Rabinizm, nie pytałam po co mi to wszystko wymieniałaś, tylko, po co to wszystko, co rzekomo jest tym sensem. Każdorazowo "odpowiadając" na pytanie o ten rzekomy sens, zawsze można zapytać o sens sensu i tak dalej, a w pewnym momencie dochodzi się do tego, sakramentalnego- bo tak (w domyśle-bo to jest (dla mnie) przyjemniejsze).

No nie wiem, ja nie mam w zwyczaju dzielić włosa na czworo. Nie mam na to zbyt wiele czasu.

ego napisał(a):nie, po prostu mechanizm obronny Ci się uruchomił ;) To chyba dobrze, bo to w subiektywnej opinii spychomedyków ponoć objaw zdrowia psychicznego( działanie tych mechanizmów, chroniących przed poznaniem prawdy o świecie i życiu) :)

Być może mi się uruchomił, nie zarejestrowałam tego. Bądź co bądź to dalej Twoja opinia, oparta na piwnicznych przekonaniach.

Michellea napisał(a):To wszystko, co wymieniła Rabinizm jest potrzebne, żeby wykształcić poczucie własnej wartości i adekwatny do rzeczywistości stosunek do siebie, które w połączeniu ze stosunkiem do świata dają ogólny stosunek do życia, który przekłada się na równowagę psychiczną lub jej brak.

Pięknie to skwitowałaś. :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Korat 14 paź 2016, 07:20
Mówią, że żeby odnaleźć siebie należy wsłuchać się w swoje wnętrze, nie mówią, że to co tam zobaczysz może ci się bardzo niespodobac.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 paź 2016, 07:49
Większość zaburzonych jednostek nacechowana jest elementem wyjątkowości. To nie one nie dorosły fo świata ale świąt do nich. Grzałka egocentryzmu, zaburzenia obrazu o sobie samym włączona na full. To ja Edi Piaf własnej doskonałości, jest tylko prawda i ja, ja jestem prawda.... A no i po jakimś czasie z światem tym kompromis i depresja bo moja prawda nie jest prawda i ja, nie ja i buuu. Dzień dobry.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 14 paź 2016, 10:56
Kontrast napisał(a):A no i po jakimś czasie z światem tym kompromis i depresja bo moja prawda nie jest prawda i ja, nie ja i buuu. Dzień dobry.

Gdyby ludzie zechcieli być pokorniejsi wobec swoich słabości i podjęliby słuszną decyzję o naprawie tego, co wg niektórych nienaprawialne, to żyłoby im się ze znacznie mniejszym balastem. Są rzeczy, na które mamy wpływ, czyli nasze schematy postępowania, i te, na które nie mamy, czyli nasze wrodzone egoizm i egocentryzm.
Niestety wielu stosuje mechanizmy wyparcia, by nigdy nie uzyskać poczucia kontroli nad swoim życiem oraz zrozumienia, że w wielu przypadkach sami zdecydowali o swojej marnej egzystencji. To zbyt bolesne, dlatego lepiej zamiatać problem pod dywan.
Dzień dobry!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Nie lubie życia

przez ego 14 paź 2016, 11:23
Rabinizm napisał(a):No nie wiem, ja nie mam w zwyczaju dzielić włosa na czworo. Nie mam na to zbyt wiele czasu.
Dlatego tkwisz w błędzie, że istnieje coś takiego jak nadrzędny sens życia.

Bądź co bądź to dalej Twoja opinia, oparta na piwnicznych przekonaniach.
z tą piwnicą to "dobre"..co to ma niby być? :"bo twoja teoria jest be, bo narodziła się w piwnicy, a jakby powstała na salonach to co innego..", taka zawoalowana forma argumentum autorytetum, jak nic.
tak, tak, już mi o tym wczoraj pisałaś, że to moje rzekome "widzimisię", w ramach "obalania" którego, wyjechałaś mi ze swoim "widzimisię" któremu przyszyłaś łatkę "uniwersalny", a która to łatka choćby w zestawieniu z moimi, czy to rzekomymi czy realnymi widzimisię odpada :)
Gdybym ja nawet nie miała racji, że życie nie ma sensu, to to tym bardziej by świadczyło o tym, że to nie było moje widzimisię, opinia, tylko, że się po prostu myliłam. Z przekonaniami jest tak, że każdy ma swoje (najsłuszniejsze), a prawda jest tylko jedna.

Dlaczego sądzisz, że nie masz wpływu na swój egoizm?


Michellea, to nie depresja, to realizm. Generalnie owszem, czuję się nieszczęśliwa życiowo, ale potrafię odczuwać radość, przyjemność, cieszyć się tzw. małymi rzeczami (i jednocześnie uważać ich za gówno warte, a więc nie wartymi większego zachodu, a więc bardzo łatwymi do odrzucenia, gardzenia nimi), choć częściej odczuwam wściekłość. Nie rozpaczam też już zbytnio nad tym, że życie jako takie nie ma sensu, bo uczciwie mówiąc, to nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co niby tym sensem miałoby być, tak aby spełniał warunek nadrzędności (bez możliwości przeniesienia pytania o sens o jeden poziom wyżej) i jeszcze mnie przy tym satysfakcjonował. Ja po prostu czuję obrzyd tymi rzeczami, które tzw. normalni ludzie uważają za wartościowe i warte zachodu: czyli ten pęd do rozwoju w dowolnej materii czy duchowości, to całe osiąganie czegoś, te całe ludzkie ambicje, szkoła, praca, kariera, kasa, rodzina, naród , państwo, ideologia, puszenie się jednych przed innymi itd Po części na pewno wzięło się to z moich życiowych rozczarowań w dziedzinie realizacji swojej wymarzonej ścieżki życiowej ( i to pomimo świadomości faktycznego bezsensu tego), czyli bycia tym, kim chciałam być i robienia tego co chciałam( taka moja życiowa idea nadwartościowa), reszta to pewnie kwestia mojego indywidualnego "zrycia", że obserwuję zagonionych codziennym życiem ludzi i się czuję jakby mnie ktoś podrzucił tu z innego świata, bo do tego zupełnie nie przystaję, z tym swoim sposobem patrzenia na niego i życie. Dlatego już zupełnie nie dziwi mnie, że kogoś może śmieszyć moje patrzenie na życie, tłumaczę sobie to tym, że ja kumam więcej niż inni :mrgreen:, że jestem ponad to, gdzie są tzw normalni ludzie, którzy co prawda wyłysieli na skórze, ale nadal zaślepieni, skaczą po drzewach za banankami, nie mając czasu żeby nawet spostrzec, że te bananki są urojone. Ogólnie to mnie skręca na samą myśl o prowadzeniu takiego życia jakie inni, ci tzw. normalni prowadzą, skoro dla mnie osobiście nie ma to żadnego sensu i to nawet nie tyle w znaczeniu, że nie ma nadrzędnego sensu, ale że mnie osobiście to nie kręci, więc po chvj miałabym się cokolwiek wysilać w tym kierunku.


Kontrast, bo ta cała depresja , to po prostu jest powrót na ziemię.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez salir 14 paź 2016, 11:35
Egocentryzm jest cechą depresji a to jak mówienie do astmatyka, że ma problemy z oddychaniem :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 14 paź 2016, 11:58
ego napisał(a):Dlatego tkwisz w błędzie, że istnieje coś takiego jak nadrzędny sens życia.

Z Twojegu punktu widzenia.
Proponuję dodawać do swoich wypowiedzi ,,moim zdaniem" lub ,,według mnie".


ego napisał(a):z tą piwnicą to "dobre"..co to ma niby być? :"bo twoja teoria jest be, bo narodziła się w piwnicy, a jakby powstała na salonach to co innego..", taka zawoalowana forma argumentum autorytetum, jak nic.
tak, tak, już mi o tym wczoraj pisałaś, że to moje rzekome "widzimisię", w ramach "obalania" którego, wyjechałaś mi ze swoim "widzimisię" któremu przyszyłaś łatkę "uniwersalny", a która to łatka choćby w zestawieniu z moimi, czy to rzekomymi czy realnymi widzimisię odpada :)
Gdybym ja nawet nie miała racji, że życie nie ma sensu, to to tym bardziej by świadczyło o tym, że to nie było moje widzimisię, opinia, tylko, że się po prostu myliłam. Z przekonaniami jest tak, że każdy ma swoje (najsłuszniejsze), a prawda jest tylko jedna.

,,Piwniczne", ponieważ zapętlone i ,,stęchłe" z powodu braku refleksji.
Tak, to są cechy uniwersalne, dotyczące każdego człowieka. To nie jest moim widzimisię. Na ten temat pisałam obiektywnie.
Nic na to nie poradzę, że nie rozumiesz różnicy między opinią a informacją.
Ogólnie mam wrażenie, że kopię się z koniem. Aby prowadzić konstruktywną dyskusję, trzeba mieć bardziej otwartą postawę, inaczej nici z próby zrozumienia, co interlokutor miał na myśli.


ego napisał(a):Dlaczego sądzisz, że nie masz wpływu na swój egoizm?

Nie tylko ja nie mam. To cecha człowieka.
Ponieważ egoizm jest częścią osobowości człowieka, tak jak wątroba jest częścią ciała.
Czym innym jest egoizm jako uniwersalna cecha, a czym innym jest jego formowanie w coś złego lub dobrego. Zły egoizm przeważnie prowadzi do krzywdzenia siebie i innych, dobry natomiast do samorozwoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 14 paź 2016, 12:01
salir napisał(a):Egocentryzm jest cechą depresji a to jak mówienie do astmatyka, że ma problemy z oddychaniem :-|

Egocentryzm jest również cechą ludzi, którzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Nie lubie życia

przez ego 14 paź 2016, 12:46
Rabinizm napisał(a):Proponuję dodawać do swoich wypowiedzi ,,moim zdaniem" lub ,,według mnie".
w tym wypadku nie ma takiej potrzeby.

,,Piwniczne", ponieważ zapętlone i ,,stęchłe" z powodu braku refleksji.
Tak, to są cechy uniwersalne, dotyczące każdego człowieka. To nie jest moim widzimisię. Na ten temat pisałam obiektywnie.
to co napisałaś to są jakieś truizmy, które nijak nie mówią o tym, co jest tym rzekomym nadrzędnym sensem, bo, że coś dotyczy każdego człowieka(nawet jeśli), to nie znaczy, że jest sensem życia... sama nie widzisz różnicy pomiędzy pytaniem "co jest" a "po co jest" a mi zarzucasz brak refleksji... , sama brechtasz z systemów filozoficznych, co niby nie przetrwają czasu, a jetodikowi polecasz jakiś szamanizm jungowski, jednak to mi zarzucasz zapętlenie, mi wypominasz rzekomą ironię, a sama co chwilę walisz do mnie złośliwymi docinkami, tak jakby Cię ktokolwiek prosił o wyrażenie opinii na mój temat, ale cóż, jak się nie ma argumentu ad factum to zawsze zostaje argumentum ad hominem :]

Nic na to nie poradzę, że nie rozumiesz różnicy między opinią a informacją.
Nie, to Ty nie widzisz różnicy pomiędzy czymś co jest albo i nie, a czymś co jest kwestią uznaniową.

Ogólnie mam wrażenie, że kopię się z koniem. Aby prowadzić konstruktywną dyskusję, trzeba mieć bardziej otwartą postawę, inaczej nici z próby zrozumienia, co interlokutor miał na myśli.
no właśnie-polecam zastosować to wskazanie do samej siebie. Obyś nie miała możliwości zaliczyć kopa od konia, bo jak koń kopnie, to już potem zostaje tylko leżeć i kwiczeć..

Ponieważ egoizm jest częścią osobowości człowieka, tak jak wątroba jest częścią ciała.
no i co z tego? zjedz muchomora sromotnikowego, to zobaczysz, czy nie masz na nią żadnego wpływu.

Czym innym jest egoizm jako uniwersalna cecha, a czym innym jest jego formowanie w coś złego lub dobrego.
to skoro możesz go formować( przynajmniej ten Twój osobisty egoizm), to chyba oczywiste, że wpływ masz.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Nie lubie życia

Avatar użytkownika
przez Michellea 14 paź 2016, 13:01
ego napisał(a):Michellea, to nie depresja, to realizm.

Nazywaj to jak chcesz. Wyidealizowałaś sobie zaburzenie i uczyniłaś z niego najsłuszniejszy sposób postrzegania, żeby łatwiej było Ci z nim żyć. To, co robisz ze swoim życiem to Twoja sprawa. Ale nie wszyscy mają ochotę tkwić w "realizmie" i chcieliby być wreszcie szczęśliwi.

ego napisał(a):tłumaczę sobie to tym, że ja kumam więcej niż inni , że jestem ponad to, gdzie są tzw normalni ludzie

Skąd ja to znam... Też tak myślałam, ale już dawno z tego wyrosłam i żyje mi się teraz o wiele lepiej.

Btw, przypominam, że to miał być wątek wsparcia, a nie wątek do dywagacji dla dywagacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Nie lubie życia

przez ego 14 paź 2016, 13:10
Michellea, no coś Ty, jak ja bym wyszła z tego realizmu, to wtedy bym dopiero dostała depresji, na samą myśl, mi się objawy uruchamiają.

Btw, przypominam, że to miał być wątek wsparcia, a nie wątek do dywagacji dla dywagacji.
to poproszę o to wsparcie...albo i nie, w końcu to wątek atica...
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do