Nawrót depresji.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nawrót depresji.

przez Ferris74 17 maja 2015, 22:05
Witam, mam 40 lat i ponad dwa lata temu leczyłem się na depresję andepinem wtedy ten lek postawił mnie na nogi.
Kiedyś głównym powodem było rozstanie z dziewczyną, teraz natomiast duży stres w pracy i strach przed jej utratą. Chcę się utrzymać na stanowisku i wiąże się to z ogromem stresu i obowiązków których zaczynam nieogarniać.
Od kilku tygodni zauważyłem u siebie spadek nastroju, zwiększoną nerwowość, brak chęci do pracy i odpoczynku.
Zacząłem znów stosować andepin w dawce 20 mg przez dwa tygodnie i potem 40 mg. Przez pierwszy tydzień czułem się bez zmian, od drugiego natomiast się pogorszyło. W tym momencie minęły trzy tygodnie, gdyby nie afobam którym się doraźnie wspomagam nie dałbym chyba rady. Mam objawy somatyczne związane z kołataniem serca i takim dziwnym wewnętrznym drżeniem i niepokojem, nie mogę wtedy się na niczym skupić. Kolejny problem to kłopoty ze snem, o ile zasypiam w miarę łatwo, co prawda późno bo tak się przyzwyczaiłem, to budzę się rano koło 5 godziny z dreszczami. Zawsze byłem śpiochem i mało kiedy udało mi się wstać zanim zadzwonił budzik, teraz to jakiś koszmar. Spdł mi również apetyt, to jest takie dziwne, że żołądek daje mimznać że jestem głodny a ja mimo to nie mam ochoty nic zjeść. W moim przypadku utrata wagi jest na plus bo mam nadwagę, ale wiem że chudnąć też trzeba z głową. Dziś kiedy to piszę był piękny słoneczny dzień, a ja nie miałem ochoty ruszyć się z domu, jedynie pojechałem na obiad do rodziców i po powrocie znów do łóżka przed telewizor, a na myśl że jutro muszę iść do pracy aż mnie mdli.
Byłem w piątek u innego lekarza, opowiedziałem mu o wszystkim, powiedział że być może lek zacznie jeszcze działać (czytałem że pełne działanie fluoksetyny następuje nawet po 4 tygodniach, lecz nie pamiętam żeby poprzednim razem tak długo wchodziła) a jeżeli nie to zmieni mi lek na inny ssri lub snri. Zapytał też czy potzrebuję zwolnienie, zaprzeczyłem, ale zbliża się bardzo nerwowy okres w pracy i nie wiem czy sobie z nim poradzę, czy nie powinienem odpocząć i to przeczekać (z drugiej strony myślę, że po 15 latach w corpo moje nerwy mogą potrzebować odpoczynku).
Trochę się rozpisałem, ale chciałem jak najdokładniej ukazać swoje odczucia. Proszę napiszcie co o tym myślicie ?
Czy kroś miał podobne doświadczenia ?Wszelkie rady będą miłe widziane.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

P.s. Zaczynam się już nawet zastanawiać czy nie za szybko sięgnąłem po leki, ponieważ na razie czuję się gorzej niż przed rozpoczęciem kuracji. Męczy mnie jeszcze jedno pytanie, jak fluoksetyna może zadziałać na osobę zdrową bez depresji ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 maja 2015, 21:56

Nawrót depresji.

przez mambałaga 18 maja 2015, 09:34
Witaj, może jakaś terapia? Z tego co piszesz Twoim problemem jest praca, stresuje Cię ale nie chcesz jej stracić, może jednak warto to rozważyć? Zmiana miejsca pracy? Nie znam Cię, nie wiem jaka jest Twoja sytuacja więc ciężko mi doradzić :) A z tego co wiem antydepresanty na zdrową osobę po prostu nie zadziałają.
Tak na mój rozum to praca jest czynnikiem wywołującym u Ciebie ogromny stres, nie wiem czy jest sens tłumić go jedynie lekami. I czy w ogóle tak się da.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 maja 2015, 09:46

Nawrót depresji.

przez Ferris74 18 maja 2015, 13:55
Witaj, rozważam też terapię, słyszałem że są takie grupowe spotkania, muszę w piątek zapytać mojego lekarza gdzie w Krakowie mogę taką znaleść.
Poważnie myślę o L4 żeby złapać równowagę i zmienić pracę. Mam też myśli, że nie wszystko w moim życiu jest takie jak bym tego sobie chciał, że nie mam rodziny i nie spotkałem kobiety z którą mógłbym sobie ułożyć życie, że nie mam własnego mieszkania i takiego typu egzystencjalne zamartwiania się...generalnie widzę więcej rzeczy w czarnych kolorach. Mój oststni związek też się do tego przyczynił, natomiast przez oststnie półtora roku było ok, więc wydaje mi się że głównym czynnikiem w tym momencie jest stres w pracy i strach przed zostaniem bez środków do życia, ale pewnie wszystkie czynniki mają jakiś wpływ na mój stan.
Dziś musiałem wziąć dzień urlopu, nie byłem w stanie zebrać się z łóżka, to mi się wcześniej nie zdażało.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 maja 2015, 21:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do