24 lat i NIC

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

24 lat i NIC

przez Nortt 28 maja 2014, 13:45
Nie no luz, będę sobie w spokoju zdychał. Przecież wiadomo że pierdolenie na forum nikogo jeszcze nie wyleczyło. Ferdynand k, Metylofenidat działa na koncentracje, ale ma się straszne bóle głowy wieczorem, choć to może być subiektywne, do tego jest w choooj drogi, a NFZ już dawno mnie pochował(Stary mi dokłada do leków, co mnie dodatkowe deprecjonuje). /cenzura/, ja nie jestem człowiekiem który na dupie może przesiedzieć całe życie... chce działać, coś robić... ale potem jest znowu marazm, potem znowu jakiś sen i marzenia i tak /cenzura/ w kółko, aż w końcu dostane tatalnego pierdolca.
Nortt
Offline

24 lat i NIC

przez Nel 28 maja 2014, 14:38
acherontia-styx napisał(a):Ferdynand k, ja nigdzie nie napisałam, że choroby o podłożu organicznym da się wyleczyć psychoterapią, tylko, że psychoterapia może pomóc np. pozbyć się poczucia stygmatyzacji z powodu choroby, nauczyć radzić sobie z objawami i w wielu innych rzeczach o których pisać nie będę bo Ty i tak pewnie wiesz lepiej ;)




a to jest bardzo ważna i cenna uwaga
nawet jeśli psychoterapia nie wyleczy choroby
to moze nauczyć jak z tą choroba żyć

przeciez na psychoterapię chodza ludzie np po wypadkach
jak czlowiekowi pociąg obetnie dwie nogi
to nie idzie na psychoterapię w nadziei ze mu nogi odrosną
nawet jak mu dadzą protezy
to pewnych rzeczy jyz nigdy nie zrobi....
i musi sie nauczyć jakoś to wszystko oswoić
żyć od nowa, żyć inaczej, dostosować sie
zmienić myslenie....trudne to

niektórych chorob nie da się wyleczyć
trzeba sie nauczyc z nimi żyć
inaczej niż kiedyś

-- 28 maja 2014, 14:39 --

Nortt, jakoś myslalam ze jestes starszy....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

24 lat i NIC

przez Nortt 28 maja 2014, 21:51
Nel napisał(a):
acherontia-styx napisał(a):Ferdynand k, ja nigdzie nie napisałam, że choroby o podłożu organicznym da się wyleczyć psychoterapią, tylko, że psychoterapia może pomóc np. pozbyć się poczucia stygmatyzacji z powodu choroby, nauczyć radzić sobie z objawami i w wielu innych rzeczach o których pisać nie będę bo Ty i tak pewnie wiesz lepiej ;)




a to jest bardzo ważna i cenna uwaga
nawet jeśli psychoterapia nie wyleczy choroby
to moze nauczyć jak z tą choroba żyć

przeciez na psychoterapię chodza ludzie np po wypadkach
jak czlowiekowi pociąg obetnie dwie nogi
to nie idzie na psychoterapię w nadziei ze mu nogi odrosną
nawet jak mu dadzą protezy
to pewnych rzeczy jyz nigdy nie zrobi....
i musi sie nauczyć jakoś to wszystko oswoić
żyć od nowa, żyć inaczej, dostosować sie
zmienić myslenie....trudne to

niektórych chorob nie da się wyleczyć
trzeba sie nauczyc z nimi żyć
inaczej niż kiedyś

-- 28 maja 2014, 14:39 --

Nortt, jakoś myslalam ze jestes starszy....

Psycholog mi nie potrzebny, nie da się na mnie autorytarnie wpłynąć.

Dziękuje, nie jestem, ale tu czas nie ma znaczenia, bo nic nie potrafię.... Już 4 lata minęły... niczym chwila i nic się nie zmieniło, jest coraz gorzej, większość przyjaciół mnie olała, laski rzecz jasna też już nie mam,generalnie siedzę całymi dniami, tygdoniami miesiącami w chacie, jak w pustelni...
Ostatnio edytowano 28 maja 2014, 22:04 przez Nortt, łącznie edytowano 1 raz
Nortt
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

24 lat i NIC

Avatar użytkownika
przez Absinthe 28 maja 2014, 21:57
Nortt, może mi gdzieś umknęło ale nie sądze:
powtórzę pytanie-miałeś kiedyś jakiekolwiek rozmowy z psychologiem?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

24 lat i NIC

przez Nortt 28 maja 2014, 22:06
Miałem, ale nie zapamiętałem z nich niczego wartego uwagi, no może poza tym że jedna pani psycholog stwierdziłą że jestem ''dziwny''... A jedna mnie totalnie zlała, gdy przylazłem pierwszy raz na NFZ do jakisobleganej przychodni, od razu z mniejsca że każdy ma problemy, lol, tyle że ja je mam od jebanego dzieciństwa/.... Nie chciało mi się nawet przedstawiać wylazłem stamtąd/...
Nortt
Offline

24 lat i NIC

Avatar użytkownika
przez Absinthe 28 maja 2014, 22:16
Z tego co widzę to się nie dziwie takiemu samopoczuciu,wszędzie gdzie idziesz a mają ci pomóc to wysłuchujesz żeś dziwny albo nie że masz perspektyw-jakbym sama takich oszołomów na swojej drodze nie spotkała to bym nie uwierzyła...może więc zmień lekarza?czy już próbowałeś?
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

24 lat i NIC

przez Reiben 28 maja 2014, 23:01
Metylofenidat (Medikinet) nie jest jeszcze taki drogi nawet na 100%, to Wellbutrinu cena jest przegięta a w dodatku mogę stwierdzić, że nie działa od pierwszych dawek, zresztą w ogóle go nie czuję po kilku dniach (300 mg) poza tym, że w ukryciu podbija nerwicę i jeszcze trochę i go wyjebię albo nakarmię tym gołębie. Masz 24 lata, chciałbym mieć 24 lata 3 lata więcej na ogarnięcie, odpuść sobie nfzowskie przychodnie, mimo, że nigdy nie byłem to sobie wyobrażam co tam za kurwiszony muszą siedzieć.
Reiben
Offline

24 lat i NIC

przez Nortt 30 maja 2014, 02:13
To moje ostatnie posty na forum.
Nortt
Offline

24 lat i NIC

Avatar użytkownika
przez buka 30 maja 2014, 02:41
stary,co ty się na jakiś frajerów ogladasz.łep masz na miejscu,głupi nie jesteś.z tego co pamiętam nawet na gitarze pogrywałeś,no ja bym chciał:P
24lat.../cenzura/,przecież to smarkaty wiek,ja w tym czasie żadnego zajęcia nie miałem tylko czas na chore rojenia.teraz też mam,ale jak mi mental dokucza to ide spać
czy jest coś co chociaż w najmniejszym stopniu cię rusza,co chciałbyś robić?jak tak to jeszcze daj sobie czas,do 30stki,potem z czystym sumieniem będziesz mógł się zajebać:P
dziewczyne nie ma,no trudno żebyś miał jak siedzisz w pustelni,ale chyba nie jest jeszcze tak tragicznie skoro o tych kwestiach wspominasz.a życie,nawet hujne,chyba jednak lepsze jest niż NIC
jak będe w posen to zapraszam na browca.ave
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

24 lat i NIC

Avatar użytkownika
przez monk.2000 30 maja 2014, 10:48
Też mam 24 lata. :D
buka, racja. Doczekać do trzydziestki. Tylko, że ja żyję na takim oczekiwaniu, że coś się zmieni.
Czasem się zastanawiam jak to jest mieć 75 lat i poczucie, że nic się nie osiągnęło. To musi być jeszcze gorsze. My jeszcze mamy przyszłość przed nami. Z resztą ten fakt, że coś trzeba osiągnąć to jakaś fikcja literacka. To tak jakby wymagać od swojego kota, że ma coś osiągnąć w życiu, poza miauczeniem i wyjadaniem karmy z miski. Człowiek to taki bardziej skomplikowany kot. Ale znam ten ból, też zawsze chciałem być kimś, nie być zwykłym wyjadaczem chleba. Jakiś drugi Mickiewicz albo Edison. Pytanie tylko, czy jest to potrzebne do szczęścia. Nie każdemu jest to dane. Ostatnio właśnie się uczę żyć z tym, że nie będę wielkim geniuszem. :D

Ciekawi mnie czy każdy ma takie wygórowane wymagania, że by chciał być kimś do kogo fanki będą pisać listy, albo będzie miał swój rozdział w encyklopedii PWN. Muszę to na terapii przerobić. :-)
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do