Walka z obniżonym nastrojem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Walka z obniżonym nastrojem

przez adrianoos966 30 wrz 2013, 18:58
... dopada mnie drastyczne obniżenie nastroju z powodu tego że coś mi się nie udało(perfekcjonista), myśli samobójcze, bezsens życia i wszystkiego, zaniżenie własnej wartości. Jak walczyć.
-"Szturmować" czyli działać za wszelką cenę, u mnie jest taki problem że z psychą jest coraz gorzej
-Uspokoić się i działać dalej.
-Ustąpić i zaprzestać działania i znów problem, bo boję się kontynuować i nic nie robię dopuki się nie przełamie.
Właśnie dziś miałem problem z zajebistym obniżeniem nastroju.
Jak wy sobie radzicie?
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Walka z obniżonym nastrojem

Avatar użytkownika
przez Amishi 04 paź 2013, 16:16
Witaj :) Słuchaj..kurcze..nikt nie jest idealny , nie ma takiego człowieka , który byłby we wszystkim naj naj naj naj lepszy..nie ma , nikt z nas taki nie jest , ani ja nie jestem , ani nikt. Kazdy człowiek w swoim zyciu popełnia błędy , nie kazdemu coś uda sie osiagnac za 1 razem chodz nawet bardzo by sie starał , człowiek jest ''skonstruowany'' do popełniania błedów , ale nie po to by potem juz odrazu sie załamywać tylko po to by walczyc dalej..bo ten błąd właśnie daje takiego kopa w ..cztery literki by robic coś dalej i nauczyc sie na podstawie tego błędu co robiłam tak zle czy tak zle. Pomyśl sobię - jęsli cos ci nie wyjdzie i potem załamiesz się i juz nie bedziesz chcial wracac do tego to czy dzieki tej postawie osiągniesz swoj cel? nie. Nio właśnie..zeby to zalamywanie cos jeszcze dało..a ono nie da nic..tylko w jeszcze większy dołek wkopuje człowieka i juz całkowicie pogarsza sprawę. Powinienes po kazdym swoim błędzie , usiąśc i zastanowic się co zrobiłes zle by drugim razem tego juz nie popełnic..i działac poprostu dalej :great: a pamiętaj ze za wielkim sukcesem kryję sie wielkie poświęcenie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:08

Walka z obniżonym nastrojem

przez adrianoos966 06 paź 2013, 12:38
Dziękuje :why:

-- 06 paź 2013, 13:53 --

U mnie wygląda to tak że choćby było tragicznie i tak będe prubował dalej tak że załamka jest chwilowa, niestety na szkodę psychiki i jakości życia w tym problem. A na błędach to ja sie uczę b.dobrze, z tym nie ma problemu. Ale dziękuje spróbuje lżej reagować w chwialach niepowodzeń.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Walka z obniżonym nastrojem

przez grsec 06 paź 2013, 19:30
Ja to niektórych rzeczy nawet nie podejmuje bo się boje, że nie wyjdą tak perfekcyjnie jakbym chciał.. Albo że poznam swoje ograniczenia, ze nie ogarniam..
grsec
Offline

Walka z obniżonym nastrojem

Avatar użytkownika
przez Amishi 07 paź 2013, 06:51
grsec : Hehe ja tez tak mam ze czasem boje sie podjac jakiegos zadania albo chociazby zglosic na lekcji do odpowiedzi bo juz mysle odrazu o najgorszym: ze nie zrobie go dobrze, ze sie tylko przed klasa rozsmiesze itd :) ale ostatnio wkoncu pojelam to ze czlowiek popelnia bledy i to ludzka rzecz poprostu:) a perfekcyjnym we wszystkim nie da sie byc niestety:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 paź 2013, 19:08

Walka z obniżonym nastrojem

przez adrianoos966 08 paź 2013, 13:53
U mnie szkoła jest poza klasowością, dla mnie szkoła to piekło :zonk: . Na co dzień jest dobrze, ale momenty stresu mnie wykańczają totalnie. Wieczne zagrożenie i lęk że nie zdam do następnej klasy. Niepokój niestabilność, brak alternatywnej drogi :zonk: :zonk: :zonk:
Poza szkołą jestem całkowicie inny.
Moim drastycznym sposobem na przełamanie się (ten plan tylko w szkole)
jest:
1. Powiedz "Chcę do odpowiedzi, ..." nie myślę wtedy o niczym, im szybciej tym lepiej, byle to powiedzieć za wszelką cenę.
2. Potem leci, zwykle dobrze
Ale choć nauczę się materiału boję się zgłosić (bo rzekomo mało wiem) ale w przypadku historii i geografii które lubie, uwielbiam :yeah: a nauczycielki są b. fajne (dla mnie) itd. wiem że jestem b. dobry, dosłownie wymiatam. Jestem najllepszy w klasie. Bez nauki same 4,5 lecą choć smucę się że jest 4 a nie 5. I wszyscy mnie chwalą i podziwiają skąd tyle umiem. BO TO LUBIĘ!
Taka jest prawda że jeśli czegoś NAPRAWDĘ chce się neuczyć i mnie ciekawi uczę się bez końca, niekiedy siedzę do północy i czytam setki tekstów zafascynowany a rano do budy.

-- 08 paź 2013, 14:44 --

Boli mnie również to że NIE potrafię odpoczywać psychicznie.
Pójdę spać i to jest mój jedyny odpoczynek psychiczny.
Jeszcze 2-3 lata temu przyszłem ze szkoły i nie przejmowałem się bo ileż można się stresować. Teraz tego nie potrafię. Odpoczynek czynny dla mnie nie istnieje. Zawsze wołałem trochę bardziej odpoczynek bierny ale nie zawsze można o czymś myśleć. Tak więc MUSZĘ coś robić konkretnego. Przeglądać na internecie fora budowlane (remontuje sam dom) prawne i całą masę, oglądać czasami TV
strasznie nieudolnie uczyć się :silence:
W ciszy nic nie robiąc mogę ale poczekać do lekarza ... ale w domu czy gdzieś, po 15s. wstaje bo jestem zmęczony siedzeniem i nic nie robieniem. Uczę się beznadziejnie oprócz paru przedmiotów. W rodzinie istnieje kult wykształcenia, choć wszyscy teraz klepią nędze! po nastawiać życie na naukę?? Wiadomo że do średniego sprzydałoby się.
A że ja się g... uczę bo nie potrafię i mi nie wychodzi, nie mam motywacji totalnie żadnej, za to potrafię robić dużo innych rzeczy zawodowych, i uczę się metodą prób i błędów (też jest trudno z motywacją ale idzie nieźle) tak więc podświadomie wmówiłem sobie że nie uczę się, nie pracuje bo szkoła= nie robię nic= nie mogę odpoczywać i robić tego co przyjemne. Bo choć fizycznie jestem gotów do pracy a psychika leży
Itd, itd, itd

-- 08 paź 2013, 14:46 --

Muszę coś robić, byle robić aby ukryć lęki

-- 08 paź 2013, 20:31 --

Wracając do jakości mojego "życia". Śmierć mojego ojca 9 lat temu gdy miałem 9 lat w wyznaczając w skali trudnego życia to 1,5-2 do 10 obecnego "życia"

-- 08 paź 2013, 20:32 --

I taka jest prawda!

-- 08 paź 2013, 20:38 --

Gdy skończe zas... edukacje to będzie jak wyjście z dzunglii na równinę.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Walka z obniżonym nastrojem

przez grsec 08 paź 2013, 21:20
Pójdę spać i to jest mój jedyny odpoczynek psychiczny.


Odpoczynek polaczony z ucieczka, czyz nie?
grsec
Offline

Walka z obniżonym nastrojem

przez adrianoos966 08 paź 2013, 21:24
Nie wiem :bezradny:

-- 09 paź 2013, 12:21 --

Oczywiście śpie prawie zawsze o stałych porach 23-24 do 6.30
Żadko się zdarze że śpie w dzień, a na pewno nie z powodu załamki
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Walka z obniżonym nastrojem

Avatar użytkownika
przez Rashid 11 paź 2013, 14:46
Masz o tyle dobrze, że posiadasz jakieś hobby, pasje, coś czym potrafisz wypełnić wolny czas. Ja np. nie ma czegoś takiego.
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

Walka z obniżonym nastrojem

przez grsec 11 paź 2013, 21:01
I jak ma sily na to to dobrze.
grsec
Offline

Walka z obniżonym nastrojem

przez adrianoos966 14 paź 2013, 21:59
No, już dawno doceniłem "siłę" zainteresowania czym kolwiek. Doskonale pamiętam kiedy wyznaczyłem sobie poważniejszy cel, jakiego dostałem kopa życia. Do dzisiaj stawiam sobie miliony celów i cały czas mam zawalony (prawie) Doceniam to! to poważna pomoc w walce o życie.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 18:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do