Jak to nazwiecie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak to nazwiecie?

przez maska451 25 maja 2013, 23:45
Witam.

Pisałem kilkukrotnie na tym forum co przychodziło mi z dużą trudnością, po raz kolejny zmusiłem się do tego kroku. Chciałbym odrazu przejść do sedna sprawy:
Mam niespełna 20 lat, ukończyłem właśnie szkołę bez matury którą zamierzam(choć nie wiadomo co z tego wyjdzie) napisać za rok ale mniejsza z tym. Problemy z "deklem" miałem w sumie od dawna jednak w przeciągu ostatniego roku mocno się nasiliły i zaczęły z czasem dawać we znaki. Wszystko zaczeło się od pewnej dziewczyny, mianowicie mocnego zawodu miłosnego, do tej pory mimo iż zdałem sobie sprawę że to nie ma sensu co chwilę o niej myślę(często ją widuję, pisze do mnie i takie tam) ale jakoś daję sobie z tym radę(sądze że zapomnę jak w czerwcu wyjadę tymczasowo za granicę). Przez wspomniany wcześniej okres bardzo dużo myślę, często mam problemy ze snem, często występują u mnie huśtawki nastrojów, czasem zdarza się nawet że od tej pustki w głowie nie potrafię się wysłowić jak przystało na ucznia klasy humanistycznej:D W tamtyk roku miałem okres mocnego uzależnienia od amfetaminy jednak rzuciłem to. Obecnie bardzo często piję, rzadziej palę marichuanę(paliłem dzień w dzień praktycznie od 4 lat lecz ostatnio mocno przystopowałem) Często mam wrażenie że jestem "inny" od reszty ludzi, w otoczeniu tajemniczy, bardzo nieufny dla obcych, mimo iż wg. wielu kobiet atrakcyjny, ciężko dostępny także dla nich. Często miewam stany że nie ufam nawet własnym przyjaciołom, często złość wyładowywuję na rodzinie krzywdząc ją tym samym co także mnie boli. Bardzo często wracam myślami do przeszłości(będąc jeszcze mniejszy dużo osób mnie że tak powiem "tępiło" jednakże z przypływem kilku lat podrosłem i role się odwróciły :) mimo to dalej siedzi to w mojej głowie) Będąc dzieckiem często padałem ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej ze strony ojca co także było dla mnie traumą w b. młodym wieku. Bardzo często wyobrażam sobie przeróżne sytuacje które nigdy nie będą miały miejsca, bujam tak w obłokach zazwyczaj słuchając muzyki na słuchawkach. Wydaje mi się iż z czasem stałem się nieco "zimniejszy", z większym entuzjazmem wysłuchuję bądź czytam o cudzym cierpieniu, nawet niektórzy moi znajomi to dostrzegli mówiąc że jestem "psychicznie pierdolnięty" oczywiście w żartobliwym kontekście. Na codzień przebywając w towarzystwie jestem lubiany, szanowany, wszystkie te natręctwa pojawiają się gdy wrócę już do domu, jestem sam... zdany na siebie, w sumie powinienem do tego przywyknąć iż przeważnie musiałem wszystko trzymać w sobie ale to nie jest takie proste. Myśli samobójcze? Owszem - było ich sporo i domyślam się że nie raz wrócą ale to już inna bajka. Jeśli ma to jakieś znaczenie to dodam iż pojawiło się kilka drobnych tików nerwowych, częste myślenie o tym samym, nie raz zdaje mi się że stoję w miejscu a wszyscy dookoła pragną abym spadł jeszcze niżej.

-- 26 maja 2013, 14:02 --

Rozumiem że nikt nie ma nic sensownego do powiedzenia oprócz standardowej odpowiedzi "udaj się do psychiatry bo jesteś czubkiem" ?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 gru 2012, 15:23

Jak to nazwiecie?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 maja 2013, 21:10
maska451 napisał(a):Rozumiem że nikt nie ma nic sensownego do powiedzenia oprócz standardowej odpowiedzi "udaj się do psychiatry bo jesteś czubkiem" ?



Witaj :D

U nas takich praktyk na forum nie stosuje się :D Nikt nikogo od czubków nie wyzywa.
Forum ma też charakter informacyjny więc on-line diagnozy nie uzyskasz :D
No, ale ewidentnie masz trudność.
Być może postawa ojca , relacje z nim wstawiły Cię w pewien schemat, w którym funkcjonujesz. Już pomijając używki....bo wygodniej uciec w taką formę, niżeli rozwiązać problem.
Nie jesteś świadomy i obiektywny tego, co tak na prawdę powoduje te Twoje trudności więc oryginalna nie będę i polecę jednak wizytę u psychoterapeuty. Być może załapiesz bakcyla, żeby kontynuować terapię i na bieżąco zmagać się ze swoimi trudnościami.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Jak to nazwiecie?

Avatar użytkownika
przez tahela 27 maja 2013, 21:31
Wiesz my mozemy mowić moze to moze tamto,ale jednak specjalista by Ci najlepij chyba pomógł, my tylko doradzamy, ale nei zastepujemy lekarzy czy terapeótow pozatym niejsteś czubkiem tylko masz problem ktorym wartosie zająć.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do