Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez ann21 14 mar 2013, 18:16
Witam. Nie wiem od czego zaczac. Moze od tego ze nie potrafie poradzic sobie sama ze soba. Mam 21 lat i rocznego synka. Od jego narodzin ciagle jestesmy sami, ojciec dziecka na poczatku pracowal poza naszym miastem i bywal w domu tylko na weekendy. Ze strony rodziny jego ani swojej nie mialam zadnej pomocy. Cale dnie siedzialam sama... Gdyby nie to dziecko nawet nie miala bym do kogo otworzyc ust. Codzienna monotonia, wstac rano, umyc sie, zajac sie dzieckiem, naszykowac mu kapiel i polozyc sie spac... spac z przerwami, bo trzeba bylo wstac nakarmic malego (do tej pory budzi sie w nocy, wiec od roku nie spalam dobrze). Malo tego ojciec dziecka, kiedy przyjezdzal na weekend wychodzil na piwko ze swoim przyjacielem a niedziele odchorowywal wieczorny wypad. Nie dosc ze musialam zajac sie dzieckiem to jeszcze uzerac sie z pijanym facetem. Trwalo to przez okolo pol roku. Pozniej moj brat mieszkajacy od 7 lat w Anglii postanowil nam pomoc, zebysmy mogli byc wkoncu normalnie jak rodzina i mieli lepsze zycie, wiec zgodzilismy sie na wyjazd. Jestesmy w LOndynie od 5 miesiecy i wydaje mi sie ze jest jeszcze gorzej niz do tej pory. Nie znam ani jezyka, ani kraju. Nie mam dokad pojsc, ani nic. Wychodze tylko do sklepu i parku ktory jest w poblizu naszego domu. Poza tym ciagle siedze sama zamknieta z dzieckiem w pokoju. Tutaj juz absolutnie nie mam z kim porozmawiac. Co prawda nie mieszkamy sami ale moja bratowa tylko uprzyksza mi zycie. Nie rozmawiamy ze soba, ona w swoim pokoju a ja w swoim. Potrafila mi nawet wyrzucic wszystkie rzeczy, moje i dziecka z lazienki tylko i wylacznie z powodu zapalonego papierosa w lazience ! Nie radze sobie juz z niczym, wydaje mi sie ze zle zajmuje sie dzieckiem bo bardzo czesto placze, nie umiem go uspokoic bo sama wtedy zaczynam plakac... Moj facet wychodzi z domu o 6 rano i wraca po 19 bo cale dnie spedza w pracy. Jak do niego zadzwonie tez jest wielki problem bo mu przeszkadzam... Nie mam wsparcia znikad. Coraz czesciej mam mysli samobojcze, ale tylko i wylacznie przy zyciu trzyma mnie moje dziecko. Nie radze sobie z najprostszymi rzeczami, takimi jak gotowanie, sprzatanie itp.. Nie wiem jak mam dalej zyc. Niech ktos mi pomoze, ja juz nie prosze... ja BLAGAM ;(
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

przez noway 14 mar 2013, 23:58
Nie napisałaś czy wogóle rozmawiasz z partnerem o zaistniałej sytuacji.

Ja tutaj jedynie widze rozwiazanie w tym żebyś powiedziała mu co czujesz, co ci przeszkadza i że nie dajesz rady tak żyć.
Jeśli jemu odpowiada takie życie w którym nie zajmuje sie Tobą i dzieckiem i nie spędza z wami czasu może warto się zastanowić co ty robisz nie tak? I czy rzeczywiście jeszcze sie kochacie.

Szczera rozmowa i wyżalenie się a przede wszystkim wysłuchanie jego wersji, tylko to wam może pomóc .. nie forum tutaj.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
11 mar 2013, 22:12

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 mar 2013, 00:23
ann21, nie wiem co doradzić, ale nie załamuj się. Poczekaj aż bardziej ogarnięci życiowo ci doradzą, ja się średnio jakoś czuję na siłach.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2013, 00:44
ann21, poszukaj portalu dla Polakow w Londynie. Umow sie z innymi mamami na placu zabaw, poznaj nowych ludzi. Wienm, ze na forum szkocji nie bylo z tym problemu. Dziewczyny skrzykiwaly sie na pogaduchy, pomagaly sobie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez monk.2000 15 mar 2013, 00:48
Candy14, no wiedziałem że ty, albo jakiś inny ekspert tego forum coś wymyśli. :great:
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez ann21 15 mar 2013, 13:45
Rozmawialam z partnerem, oczywiscie on nie widzi problemu, ja jak zwykle przesadzam i wszystko wyolbrzymiam. Uwaza ze jestem histeryczka. Ale ja naprawde zaczynam popadac w jakas depresje, mam juz wszystkiego po prostu dosc :( Pisalam na forum, poki co zadna mam nie odezwala sie. Mam nadzieje ze jednak ktos moze sie odezwie. Chyba wyjscia z domu i porozmwiania z kims potrzebuje najbardziej. ehh...
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

przez kapseicyna 15 mar 2013, 13:54
ann21, tak jak juz ci mowiem wczesniej, Candy14 ci to powtarza. Mam nadzieje, ze forum ktore ci podalem okaze sie pomoce i znajdziesz jakas mame na pogaduchy, a wasze dzieci sie polubia :)
Powodzenia!
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
11 mar 2013, 00:36

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 mar 2013, 15:05
on nie widzi problemu, ja jak zwykle przesadzam i wszystko wyolbrzymiam.

Wcale nie przesadzas..od samotnego siedzenia z dzieckiem mozna zbzikowac. On tego nie rozumie bo ma kontakt z ludzmi. Trzymam kciuki zeby znalazl sie ktos kto bedzie Ci towarzyszyl na spacerach :great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 15 mar 2013, 15:52
ann21, Candy miała fajny pomysł z tymi forami dla mam Polek mieszkających w UK. Nie wiem, na jakim portalu/forum się odzywałaś. Niżej podsyłam linki na kilka grup dyskusyjnych - może się przydadzą:

http://forum.londynek.net/
http://www.polkadot.pl/forum/kacik_mam
http://www.dzieciak.co.uk/forum/index.p ... fcdd4be878
http://www.elondyn.co.uk/forum

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez ann21 15 mar 2013, 16:09
dziekuje wam wszystkim za porady odnosnie forum. Odezwala sie jedna mama... zobaczymy jak to bedzie dalej.
Tak czy siak czuje sie beznadziejnie, chcialabym aby moj partner troche zrozumial to w jakiej jestem sytuacji :( kiedy mowie ze jestem juz tym wszystkim zmeczona jego odpowiedz brzmi " ja tez jestem zmeczony praca" i czlowiekowi odechciewa sie juz wtedy wszystkiego.. no coz. Nie wiem jak ale musze jakos to wytrzymac.

-- 15 mar 2013, 16:54 --

Nie wiem czy jestem az tak zla osoba? Wlasnie stracilam ostatnia osobe jaka mialam, przyjaciolke z PL. Nie rozmawialysmy zbyt czesto od mojego wyjazdu, ale to byla jedyna osoba jaka w ogole mialam :( To moja wina, zarzucilam jej ze ma mnie gdzies... ale to chyba wlasnie dlatego ze chcialabym aby ktos mnie wysluchal i doradzil jak mam dalej zyc, bo nie umiem odpowiedziec sobie sama na to pytanie. Stracilam juz wiare w ludzi, w Boga i wszystko inne. Do tego pogoda jaka jest, ten deszcz wpedza mnie w jeszcze wiekszy dol! Nienawidze swojego zycia !
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Ja juz nie prosze, ja balagam o pomoc !!! ;(

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 18 mar 2013, 21:00
ann21, staram się zrozumieć Twoje rozżalenie, smutek, żal, poczucie samotności na obczyźnie, ale pamiętaj, że nikt nie powie Ci, jak masz żyć. Nawet najlepsza przyjaciółka, nawet najlepszy psycholog czy psychoterapeuta. Myślę, że czujesz się odtrącona i samotna i trochę możesz nawet nieświadomie narzucać się jedynej przyjaciółce, jaką masz/miałaś. Nic dziwnego, że się zdenerwowała i próbuje ograniczyć z Tobą kontakty. To z kolei utwierdziło Cię w poczuciu beznadziei i bezwartościowości. Nie jesteś złą osobą. Jesteś zagubioną osobą, której trudno zaadaptować się w obcym kraju. Niewykluczone, że cierpisz na jakąś chorobę w sensie psychicznym, np. depresję albo nerwicę. Ale po diagnozę musiałabyś się udać do psychiatry.
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do