Chce umrzeć!...?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:44
*Wiola* napisał(a):kobir, Nie krytykuję , ale tak jak już mówiłam czuję się bezradna,.

kapseicyna, Wiesz ,że prawie wszystko co napisałeś mogę równie dobrze odnieść do siebie?? Od ponad 20 lat biorę jakieś prochy, nie żyję "normalnie". To jest walka każdego dnia , z samą sobą z durnym strachem, którego nikt nie pojmuje, z niemocą , zmęczeniem i mogę jeszcze długo wymieniać .

Wiolu a mogę Ci zadać osobiste pytanie? Jesteś w tym wszystkim sama czy masz kogoś? Rodzinę, chłopaka, męża, dzieci... Masz wsparcie w tym wszystkim kogoś? Ja musiałbym i pewnie tak będzie zdać się na wsparcie kogoś, kto będzie mnie wspierał tylko za kasę a to raczej nie wróży dobrze. A jeśli chodzi o bezradność to wiesz jak bezradnym się czułem udzielając się w hospicjum, gdy ktoś umierał? Chciałem pomagać i czuć się komuś potrzebny, ale niestety cierpienie innych mnie przerosło, więc musiałem zrezygnować. Do dziś jednak pamiętam tych ludzi i chodzę na ich groby.
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2013, 04:48
kobir, Mam rodzinę , ale to nie jest takie proste.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chce umrzeć!...?

przez kapseicyna 21 lut 2013, 04:52
Wiolu a mogę Ci zadać osobiste pytanie? Jesteś w tym wszystkim sama czy masz kogoś? Rodzinę, chłopaka, męża, dzieci... Masz wsparcie w tym wszystkim kogoś? Ja musiałbym i pewnie tak będzie zdać się na wsparcie kogoś, kto będzie mnie wspierał tylko za kasę a to raczej nie wróży dobrze. A jeśli chodzi o bezradność to wiesz jak bezradnym się czułem udzielając się w hospicjum, gdy ktoś umierał? Chciałem pomagać i czuć się komuś potrzebny, ale niestety cierpienie innych mnie przerosło, więc musiałem zrezygnować. Do dziś jednak pamiętam tych ludzi i chodzę na ich groby


kobir, Nie mam rodziny... Narzeczona mnie zostawiła przed Bożym narodzeniem zeszłego roku... Niedawno sie dowiedziałem, że moglem byc ojcem, niestety, dowiedziałem sie, że- mogłem (chyba nie musze pisac co zrobila). Jestem calkiem sam, nie mam nikogo. Nie czuje sie nikomu potrzebny.
kapseicyna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 05:02
*Wiola* napisał(a):kobir, Mam rodzinę , ale to nie jest takie proste.

Wiolu ja wiem, że to nie jest proste, ale tym bardzie wyobraź sobie jak to dla nas tych całkiem samych to proste nie jest. Bądź jednak dobrej myśli, bo to chyba tylko nam pozostało? :(

-- 21 lut 2013, 04:03 --

kapseicyna napisał(a):
Wiolu a mogę Ci zadać osobiste pytanie? Jesteś w tym wszystkim sama czy masz kogoś? Rodzinę, chłopaka, męża, dzieci... Masz wsparcie w tym wszystkim kogoś? Ja musiałbym i pewnie tak będzie zdać się na wsparcie kogoś, kto będzie mnie wspierał tylko za kasę a to raczej nie wróży dobrze. A jeśli chodzi o bezradność to wiesz jak bezradnym się czułem udzielając się w hospicjum, gdy ktoś umierał? Chciałem pomagać i czuć się komuś potrzebny, ale niestety cierpienie innych mnie przerosło, więc musiałem zrezygnować. Do dziś jednak pamiętam tych ludzi i chodzę na ich groby


kobir, Nie mam rodziny... Narzeczona mnie zostawiła przed Bożym narodzeniem zeszłego roku... Niedawno sie dowiedziałem, że moglem byc ojcem, niestety, dowiedziałem sie, że- mogłem (chyba nie musze pisac co zrobila). Jestem calkiem sam, nie mam nikogo. Nie czuje sie nikomu potrzebny.


Nie, nie musisz pisać, bo jestem domyślny, ale przepraszam, że zapytam ile masz lat? 20, 25?

-- 21 lut 2013, 04:32 --

No i jak zwykle wszyscy zasnęli nad klawiaturą... :? W takim razie spokojnego odpoczynku i śnijcie, co tak utęsknione i dla Was dobre. :D
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lut 2013, 13:08
Kobir napisał:
Nie jestem jednak nastolatkiem a raczej wapniakiem już, bo mam 41lat, więc tym bardziej nie rozumiem...

Słuchaj Kobir , stary Wapniaku ( i tak jesteś rok młodszy ode mnie ;) ) cos mi sie widzi ,że cała ta Twoja depresyja żywi się mocno brakiem bliskich ludzi wokół siebie ,a szczególnie jakieś ogarniętej Panny , przy której byłoby Ci lepiej.
No ,ale jak się tylko o śmierci i swoich nieszczęściach mówi , to każdą Pannicę spłoszysz.
Zawsze jesteś w czarnej dupie? Nigdy i znikąd Światła , lepszych dni , okresowych remisji w chorobie?
Codziennie stoisz nad trumną i się zastanawiasz czy to już dzisiaj ,czy warto i tam takie bujdy?
Czego oczekujesz od innych ? zrozumienia? A po h*j Ci to? Litości ? Pfe , tutaj niejeden ma gorzej od Ciebie i nie beczy.
Zobacz ile na tym Forum fajnych, samotnych dziewczyn( same się proszą ,żeby do nich na pisać) , są spotkania w Realu. Zapomnij na chwilę o swoich niemocach , trochę inicjatywy i dasz radę. Nie takie osiołki dały.
Więc i Ty dasz .
Ja też mam okresowo takie dołki ,że jebnął bym to wszystko w pizd* ,i żyć mi się za bardzo nie chce. To co ,wtedy mam się wieszać? A nuż mi się polepszy ( bo zawsze sie polepsza) za tydzień ,a nuż wygram w totolotka i tam takie lepsze radości.
Kobir , czy Ty przypadkiem nie nakręcasz się tymi rozmowami o śmierci? Niektórzy tak mają ,że tylko wtedy czują ulgę,,,ale to do niczego Cię nie doprowadzi.
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 23:57
Kalebx3 napisał(a): Słuchaj Kobir , stary Wapniaku ( i tak jesteś rok młodszy ode mnie ;) ) cos mi sie widzi ,że cała ta Twoja depresyja żywi się mocno brakiem bliskich ludzi wokół siebie ,a szczególnie jakieś ogarniętej Panny , przy której byłoby Ci lepiej.
No ,ale jak się tylko o śmierci i swoich nieszczęściach mówi , to każdą Pannicę spłoszysz.

Tak masz rację, ale to nie tylko o to chodzi. Chodzi też o... a zresztą sam sobie przeczytaj, jeśli chcesz?
depresja-my-li-samobojcze-t40168.html
Kalebx3 napisał(a): Zawsze jesteś w czarnej dupie? Nigdy i znikąd Światła , lepszych dni , okresowych remisji w chorobie?
Codziennie stoisz nad trumną i się zastanawiasz czy to już dzisiaj ,czy warto i tam takie bujdy?

Do wszystkiego tego dodaj na początku "prawie" i będzie pasowało jak ulał.
Kalebx3 napisał(a): Czego oczekujesz od innych ? zrozumienia? A po h*j Ci to? Litości ? Pfe , tutaj niejeden ma gorzej od Ciebie i nie beczy.
Zobacz ile na tym Forum fajnych, samotnych dziewczyn( same się proszą ,żeby do nich na pisać) , są spotkania w Realu. Zapomnij na chwilę o swoich niemocach , trochę inicjatywy i dasz radę. Nie takie osiołki dały.
Więc i Ty dasz .

Myślisz, że tu kogoś szukam? Szukam żony, albo kochanki? Nie to już mam z głowy przez najbliższe 20lat na własną prośbę.
Masz rację inni mają gorzej, więc nie ma, co "beczeć". Zresztą przez całe moje dotychczasowe życie to inni mieli "zawsze gorzej" to i niby, dlaczego teraz ma być inaczej?
W sumie przecież już do tego też przywykłem, więc, po co coś zmieniać?
Kalebx3 napisał(a): Ja też mam okresowo takie dołki ,że jebnął bym to wszystko w pizd* ,i żyć mi się za bardzo nie chce. To co ,wtedy mam się wieszać? A nuż mi się polepszy ( bo zawsze sie polepsza) za tydzień ,a nuż wygram w totolotka i tam takie lepsze radości.
Kobir , czy Ty przypadkiem nie nakręcasz się tymi rozmowami o śmierci? Niektórzy tak mają ,że tylko wtedy czują ulgę,,,ale to do niczego Cię nie doprowadzi.

Temat śmierci też niespecjalnie mnie kręci. Owszem tak sobie się jej boję, bo oswoiłem się z tym tematem, ale to tyle.

Pozdrawiam
kobir
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do