brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

przez Miss Worldwide 30 sty 2013, 22:21
Chodze do pracy i w pracy jest OK. Poza praca chce tylko spac. Nie mam ochoty na wychodzenie nigdzie i z nikim. Potrafie zmusic sie do spania nawet 15h na dobe. Jak nie moge juz zasnac to biore komputer i ogladam filmy czy seriale.

Jak wygrzebie sie z wyra to cokolwiek robie (malo co robie!!! poza ugotowaniem czegos i sprztanieciem czegos i to nie codziennie!!!) to tylko z mysla zeby to skonczyc jak najszybciej, zeby jak najszybciej zblizyla sie noc i pora do pojscia do lozka. Wtedy szybko sie sie myje, zakladam pizame, sciele porzadnie lózko, biore komputer i poki nie zachce mi sie spac to slepie w kompa.

Rano nie chce mi sie wstawac jak mam wolne bo po co, znowu dzien jak codzien i do czego to prowadzi?
Na cholere ja istnieje?
Zycie jest bez sensu.
I tak umre.
Na co cokolwiek robic jak i tak dzien przemija, i tak biegna lata i sie umiera. Bez sensu....

I tak ciagle.

Rzadko kiedy mam jakies odskoki i mysle troche pozytywniej o przyszlosci na przyklad snujac plany.

Ciekawe jest to, ze pomimo braku jakiegokolwiek sensu zycia (nie tylko mojego, inni tez po co istenieja jak i tak umra..) nie chce umierac, nie mam mysli samobojczych. Ale mam napadu gorzkiego i glosneku placzu, wycia, ze dlaczego ja sie tak czuje, mam juz dosyc tej bezsensownosci, dlaczego inni nie mysla o tym i sobie zyja a ja mam ciagle we to we lbie???

Od okolo 10 lat choruje na niby nerwice lékowa z depresja, mam ataki paniki jak nie jestem na tabletkach.

Kiedys bylam wesola dziewczyna, ciagle poza domem ze znajomymi po szkole, czy na studiach. Wychodzilam, bawilam sie, nie mialam w glowie takich mysli. Zaczelo sie u mnie od atakow paniki a pozniej doszla depresja i ta bezsensownosc.

CZy to kiedys przejdzie???

Czy ktos sie wyleczyl z tego bagna? Po dlugim czasie, nie mowie o przypadkach depresji jak niektorzy maja w ciezkich chwilach, pol roku leczenia i po depresji.

Niby martwie sie o prace, o to zeby cos tam miec, ale ogolnie poza tym wszystko wydaje mi sie bez sensu.

Juz mam dosyc nawet tego slowa "sens" :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez tahela 30 sty 2013, 22:27
tia skąd ja to znam, nerwica nie jest najgorsza, ale depresja to kanał na całego
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 sty 2013, 22:51
klaudia, każdy sam sobie wyznacza jakiś cel w zyciu, założenie rodziny albo coś innego :bezradny: bez tego jest cięzko uzasadnic naszą egzystencję....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

przez Miss Worldwide 30 sty 2013, 23:06
Nie mam celu jak narazie. O zalozeniu rodziny mysle, ale dla mnie to jest ciezkie bo mysle o tym, ze dzieci beda rosly, uczyly sie, itd itp i tez po to zeby w koncu umrzec... :shock:

Widze np sasiadke z doroslymi dziecmi juz i tez sobie mysle, i co ona z tego ma, tylko pracuja, wracaja z pracy, jedza, sprzataja, i na drugi dzien to samo, i ciagle to samo, i oni umra i dzieci umra.

Na pewno to dlatego bo sie nudze, nic nie robie poza praca, ale to jest bledne kolo jakies bo ja nie chce nic robic!
A baaaardzo bym chciala CHCIEC. Moze glupio to brzmi ale tak jest. Bardzo chcialabym miec ochote wychodzic z domu. Ale nie mam. Teraz zjadlam kolacje, ide por prysznic i z kompem do lozeczka. Tam mi najlpiej. Ale przeciez tak nie mozna zyc!
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez tahela 30 sty 2013, 23:47
Ja ostatnio w sumie wychodzę , ale czuję się tak nie do końca wdrożona w towarzystwo, jakby obok a ja na siłę chce sie wpasować i tez dobrze bawić ,rozmawiać, ale czasem się udaje.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

przez Miss Worldwide 31 sty 2013, 15:57
ja nie wychodze i nie chce mi sie. Nie chce mi sie ubierac w normalne ciuchy bo po domu chodze w domowych rzeczach czyli jakies tam dresy welurowe itd. Nie chce mi sie ubierac, szykowac itd.
DO pracy sie szykuje ale sprawa jest prosta bo mam uniform wiec nie musze myslec co tu zalozyc, wystarczy, ze sie uczesze i podmaluje troche i tyle.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 sty 2013, 20:56
klaudia, ja często mam kontakt z ludźmi chorymi, niepełnosprawnymi. Oni by dali wszystko, żeby miec mozliwość ruszenia sie z łózka. Żeby mogli wyjść z domu na spacer - to ich marzenie. Bo leżą bezradni w obsranym pampersie i liczą muchy na suficie. Powiem Ci, że konfrontacja z takim nieszczęściem bardzo dobrze robi na głowę, nagle nasze problemy wydaja sie bardzo malutkie i zaczyna sie doceniac pewne rzeczy.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez moyraa 31 sty 2013, 21:03
bittersweet, zazdroszczę Ci takiej możliwości. Naprawdę. Słyszeć o tym, a widzieć na własne oczy nie raz, nie dwa, a obracając się wśród tych ludzi, to duża różnica. Chciałabym, aby mnie coś tak kopnęło w zad. I nie skutkowało jedynie na jeden dzień.

klaudia, rozumiem Twój problem. Ja również nie mogę znaleźć żadnego sensu. Kiedyś go znajdywałam, ale jedynie na chwilę. Teraz zupełnie nie mam motywacji. Albo przychodzi i za chwilę odchodzi i "zapominam", że w ogóle była.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 sty 2013, 22:49
moyraa, zawsze mozna zgłosic sie na jakiś wolontariat. I nie żartuję, taka konfrontacja to darmowa terapia szokowa.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez black swan 31 sty 2013, 23:20
klaudia, piszesz że nic nie ma sensu bo i tak wszyscy umrzemy. Więc ja ci powiem, że dopóki żyjemy powinniśmy czerpać korzyść z tego życia. Czysto hedonistyczne podejście.
Hedonizm (z greckiego "rozkosz"), doktryna etyczna, wg której rozkosz jest najwyższym dobrem, celem życia i naczelnym motorem ludzkiego postępowania. Również postawa będąca konsekwencją tej doktryny, preferująca styl życia polegający na dążeniu przede wszystkim do przyjemności.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hedonizm - sens życia najprostszy z możliwych, bo przecież i tak umrzemy, więc czemu do tej pory się nie zabawić, nie nacieszyć?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

przez Miss Worldwide 31 sty 2013, 23:54
Tak, tylko ze ja nie mam z czego czerpac przyjemnosci. I nie widze skad ja czerpac.

Chcialam isc opiekowac sie psiakami w przytulku ale u mnie jest tak, ze zamiast czuc ze robie cos dobrego, to raczej by mnie to dobilo na maksa. Ja po ujrzeniu psa bezdomnego na jezdni i widza, ze pewnie go walnie jakies auto juz rycze i mam caly dzien zrypany. A w takim przytulku to bym sie zalamala psychicznie patrzac na te biedne chore, skrzywdzone przez ludzi zwierzaki. Widzialam szczeniaka podpalonego przez jakis gnoi i tylko na zdjeciu i nie moglam placzu powstrzymac jak tak mogli zrobic takiemu malenstwu.

Do tego tutaj sa corridy, nie moge tego zniesc, kraja mi sie serce a matadorom juz nie chce pisac czego zycze.

Wiec przy ludziach chorych jak piszesz, rozumiem, ze maja gorzej od nas i to o wiele, i w przyplywach lepszego samopoczucia tez tak mysle i czuje sie, ze nie jest tak zle ze mna. Ale na codzien raczej bym sie zalamala widzac to wszystko i ta cala krzywde, a co gorsza pewnie zaraz bym miala podobne objawy chorobowe.

W pracy musze byc porzadnie wyszykowana, elegancka, z makijazem pozradnym,..... nikt nawet nie przyposzcza na pierwszy rzut oka, ze taki mam zryty leb.

czuje sie wrakiem, ciagle mnie cos boli albo jestem przeziebiona. Doszly bole plecow bo wiekszosc czasu w pracy to pozycja siedzaca. Teraz mam polpasca na szczescie juz przechodzi ale za to dzis juz boli mnie gardlo i mam katar okropny, ze bez papieru sie nie ruszam.

Jakie radosci czerpac z zycia???? Mi nic nie sprawia radosci raczej. Inni ludzie z checia ida na spacer w slonce, na plaze, do jakiegos baru posiedziec. Mi sie nie chce a bardzo bym chciala zeby mi sie chaialo. Jak usunac to uczucie bezsensownosci???
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez black swan 01 lut 2013, 00:02
klaudia, może powinnaś wyjechać gdzieś zupełnie indziej, zmienić pracę, otoczenie, zmienić swoje życie. Zaprojektować je na nowo, pobawić się w architekta swojego nowego życia. Bo w takim stanie jak jesteś ciężko coś będzie zdziałać małym kroczkiem.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 01 lut 2013, 00:53
klaudia, a może brak chęci do działania, ciągłe przesiadywanie w łóżku i myślenie, aby tylko spać, że życie nie ma sensu, bo umrzemy, to objawy nawrotu depresji? Jeżeli to nawrót choroby, to trudno będzie Ci samej wskrzesać w sobie motywację i chęć do życia. Jak długo trwają u Ciebie te objawy? Towarzyszą Ci od początku choroby czy pojawiły się później? Według mnie, powinnaś pójść do swojego lekarza psychiatry i powiedzieć mu o swoim gorszym samopoczuciu.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

brak sensu zycia, chce tylko spac albo lezec pomocy :(((

przez Miss Worldwide 01 lut 2013, 14:33
juz od dawna tak jest, raz na wozie raz pod wozem, bralam xeristar i biore nadal ale schodze z 60mg i jestm gdzies na 30mg bo odsypuje kulki. Teraz pracuje na pol etatu wiec mam wiecej czasu na myslenie o glupotach, jak pracowalam na caly etat do niedawna to w pracy nie mialam czasu na takie rozmyslanie i w pracy czulam sie bardzo dobrze, po pracy bylam zmeczona i posiedziec w domu to byla przyjemnosc, nationast jak mialam dni wolne to juz wchodzilo we mnie to cale rozmyslanie, nawet wstawac mi sie nie chcialo no bo co bede robic, zreszta nie chce mi sie nic robic, i tak w kolko...

Gdzie mam wyjechac jak ja juz jestem daleko od domu od wielu lat. Jeszcze w Polsce zaczelam chorowac na nerwice. Teraz doszla deprecha bo wtedy o ile pamietam nie mialam depresji takiej. Mialam sie zglosic do lekarza jak zejde z xeristaru. Rozwalil mi sie zwiazek 6 letni bo chlopak mi mowil, ze jest ze sciana i ze bedac ze mna i tak jest sam. Na dniach bede sie wyprowadzac do mojego mieszkania. Nie wiem czy to na lepsze czy na gorsze bo teraz to juz naprawde bede sama.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do