Problem z.... psem ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 14:38
Witam, na początku zacznę od tego że nei wiem czy wybrałem dobry dział... jeśli nie to proszę o przeniesienie...

A przechodząc do problemu... od soboty mam psa, szczeniaka 5 miesięcznego, od zawsze chciałem mieć szczeniaka, wychowywać go od podstaw itp itd... no i mam, tylko że teraz nie wiem czy nie mogę się do niego przyzwyczaić czy po prostu ma coś w sobie ten pies, cośtakiego co mnie denerwuje i irytuje... Od soboty nie mogę spać, ciągle jestem spięty i zestresowany, mało jem, prawie wcalę, dostałem biegunki, głowa mnie boli... Nie jest to mój pierwszy pies, z tym że pierwszy raz mam szczeniaka... poprzednie psy miałem ze schroniska bo rodzice tak woleli, a teraz jak już ja niby go chciałem to go wzięlismy... a teraz mamy problem, tak sobie mowilem ze bede z nim chodzil na spacery, bede go karmil, a teraz sa takie momenty ze nie moge na niego patrzec... Denerwuje mnie to ze tak biega, halasuje, bawi sie ciagle skacze, tylko że wiedziałem wczesniej że takei coś będzie... tzn wiedziałem z gazet jak czytałem, i od znajomych, z neta... sam tego nie doświadczyłem nigdy... Teraz np zamknąłem drzwi od pokoju i mam chwilę spokoju, mimo tego że słysze go jak się tłumi w przedpokoju... a jeszcze jednym momentem kiedy czuję spokój i ciszę to czas jak się kładę spać i przed uśnięciem... ale czuję w podświadomości że od rana będzie to samo, młyn... oczywiście jedynym rozwiązaniem jest oddać go do hodowli... tylko że wątpię że zwrócą kase za niego, a to aż 1500zł... do lasu go nei wywiozę na pewno ani do schroniska nie oddam... pomóżcie mi jakoś bo strasznie mi cięzko z tym wszystkim...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 sie 2012, 14:52
geforc, my mamy psiaka ze schroniska od dwóch tygodni z kawałkiem. Suczkę, która ma rok z kawałkiem.
Na początku byłam z nią sama i aż mi się płakać chciało, że ona taka niegrzeczna, słabo słucha, wariuje, sapie...
Teraz już jest dobrze, przyzwyczailiśmy się do niej, a ona do nas. Będzie lepiej ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 sie 2012, 14:54
Jestes odpowiedzialny za to co oswoiles...pies to nie przedmiot ktory mozna oddac :roll: tez ma uczucia. Przestan myslec o swoim dyskomforcie tylko walcz z tym
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 14:55
U mnie jest jeszcze to że nie mogę sobie wyobraźić ze bede zyl z nia przez nastepne kilka lat... a u mnie nawet jak ktos jest to mam dosyc... nie wiem z czego to wynika... moze jakas blokada po smierci poprzedniego psa ?

wiem ze ma uczucia, mi tego nie musisz mowic, ale i tak sie boi wszystkiego i niezbyt kumaty jest wiec jak co to by nie tesknil...

Po prostu jest cos nowego w domu i nowe w moim zyciu i nie potrafie tego zaakceptowac... sam nie dam sobie rady chyba, jak wy uwazacie?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Problem z.... psem ?

przez ala1983 15 sie 2012, 14:57
geforc, Musisz przeczekać, takie są szczeniaki. Podrośnie i zrobi się spokojniejszy.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 sie 2012, 14:59
geforc, moim zdaniem dasz radę. To jest poważna zmiana w życiu. Miałeś psy - ok, ale to jest pierwszy TWÓJ. Musisz się przyzwyczaić do tego, że jesteś teraz za kogoś odpowiedzialny, że pies jest w 100% zależny od Ciebie. Pewnie się trochę tego boisz i dlatego jesteś przewrażliwiony na punkcie jego zachowań ;)
A jaka to rasa, jeśli można spytać? ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 14:59
JA wlasnie sobie tego nie wyobrazam, mam go 4 dni i juz mam go dosc a podrosnie dopiero za pol roku albo i dluzej... nie wyobrazam sobie tego... juz teraz kiepsko ze mna jesli chodzi o psychikę...

King Cavalier Spaniel

ale obojętnie jaka to rasa, sądze że z kazda bylo by tak samo... blokade mam jakas i nie wiem co robic
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 sie 2012, 15:02
Daj sobie trochę czasu. Jeśli nie przejdzie - szukaj pomocy, bo w takim razie może się okazać, że jest z Tobą coś nie tak.
Ale to jakby co...
Na razie daj sobie czas na przyzwyczajenie się do psa, a jemu na przyzwyczajenie się do Ciebie ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Problem z.... psem ?

przez ala1983 15 sie 2012, 15:03
geforc, Mówisz jak kobieta kilka dni po porodzie. Bez przesady, pies to nie dziecko, nie wymaga 24 godzinnej uwagi. Spróbuj wyluzować. Przyzwyczaisz się.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 15:03
Tylko ja wlasnie nie dopuszczam go do siebie bo mnie denerwuje tak jak pisalem, wiec jak sie ma przyzwyczaic ?

Hmm no mozliwe ze cos ze mna nie tak jest... jakies hmmm sugestie z tym zwiazane ? co to moze byc ?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 sie 2012, 15:07
geforc, nie można mówić o jakimś konkretnym problemie z psychiką na podstawie jednej sytuacji. Jeśli dzieje się więcej niepokojących sytuacji to może, ale na chwilę obecną ja widzę u Ciebie tylko obawę i niezdecydowanie.
A co do irytujących cech psa... no cóż mają takie... Moja na przykład od godziny z częstotliwością raz na 5 minut puszcza mega śmierdzące bąki...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 15:16
niezdecydowanie też widzę u siebie od dawna... więc nie wiem co robić...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Problem z.... psem ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 sie 2012, 15:25
nie wiem co robic

popros rodzicow zeby Cie gdzies oddali.. nie bedziesz tesknil
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Problem z.... psem ?

przez geforc 15 sie 2012, 15:28
Ale ten mały malo rozumie i kuma i tak, wiec slabe porownanie...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
15 sie 2012, 14:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do