Czy to depresja? Co robić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy to depresja? Co robić?

przez Lapadocki 09 sty 2012, 00:02
Witam,
Mam 20 lat i choruje od wielu lat na nerwice natręctw. Dosyć ciężki przypadek mam, ale chodziłem na terappię i jest trochę lepiej niż dawniej. Piszę jednak dlatego, że od jakiegoś czasu zaczynam coraz częściej miewać silne stany przygnębienia, melancholii i zaczyna mnie to coraz bardziej dręczyć. Nie wiem czy jest to depresja, ale momentami nie mogę tego już wytrzymać. Gdy mam dobry nastrój tylko czekam w napięciu kiedy przyjdzie znowu ten stan przygnębienia, staram się przemyśliwać swoje postępowania, by nie zrobić czegoś co mogłoby ten stan przygnębienia znowu wywołać. Czasami bierze się to zupełnie znikąd, czasami są pewne powody, ale normalni ludzie nie przejmują się aż tak takimi sprawami z powodu, których ja strasznie cierpię, bo to przygnębienie może wywołać naprawdę malutka sprawa, która nie jest warta takiego napięcia. A gdy ten stan już się zacznie to trwa co najmniej do końca dnia, po czym kładę się do łóżka nie mogąc doczekać się następnego dnia z nadzieją, że może będzie już lepiej, a wtedy w dodatku jeszcze nie mogę zasnąć z tego zdenerwowania. Gdy jestem w stanie tego przygnębienia nic mnie nie cieszy, wszystko jest w szarych kolorach, na wszystko patrzę pesymistycznie, czuję ciągłe napięcie w klatce piersiowej, jestem zmęczony oraz często towarzyszy temu poczuycie winy. Myślę, że ten stan jest wywołany miedzy innymi przez moją nerwicę natręctw co równa się kilka lat spędzonych w ciągłym napięciu. proszę o radę. Co robić gdy zaczyna mi isę ten stan przygnębienia? Bo naprawdę większość z tego co próbowałem robić, by zapobiec smutkowi nie pomagało. Ani słuchanie muzyki, ani obejrzenie jakiegoś filmu. raz udało mi się, wczoraj właściwie, gdy byłem w tym stanie poszedłem ze znajomymi na koncert i pomogło, ale podczas tego wypadu na miasto znalazł się kolejny powód, z którego zaczęło mi iśe ponownie przygnębienie i cały dzisiejszy dzień spędziłem w tym stanie. przepraszam, że straszliwie nieskładny jest ten mój post, ale nie mam siły go poprawiać. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 sty 2012, 23:37

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do