Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez phantom94 05 lut 2011, 21:24
Witam.
Mam 16 lat (17 dojdzie pod koniec lutego). Nie wiem w jakiej pogrążyłem się chorobie. Jest piekłem, trwa już od 13-14 roku życia (od 2 kl gim.). Można powiedzieć, że zmarnowałem sobie życie. Od 4 roku życia grałem w piłką nożną (grałem w o dwa latach starszych sesjach, bo nie było moich roczników). Ludzie byli zachwyceni talentem, wróżyli mi wspaniałą przyszłość... Trenowałem w bardzo dobrym klubie, który wychował wielu bardzo znanych zawodników, szczególnie w Polsce. Chodziłem na każde treningi przez 2-3 lata. Lecz nadszedł okres, że już nie kochałem tak sportu i straciłem chęci do trenowania (powodami było wiele zajęć: podwórko i komputer. Piłka nożna niestety została na trzecim miejscu). Przestałem chodzić na treningi. Co raz to próbowałem wracać do trenowania w innym, słabszym klubie. Miałem wiele przerw. W wieku 12 lat miałem wielką szansę na powrót do klubu! Zostałem powołany do reprezentacji. Przed konsultacją znów straciłem chęci do trenowania. Przestałem grać w piłkę... Całe życie mi to ciązy w głowie, że zmarnowałem taką okazję na przyszłość...Od 13 roku życia nabawiłem się ciężkiej choroby, podobnej do depresyjnej. Gigantyczna niechęć uczęszczania do szkoły, bardzo częste lęki, zdołowania przez myśli o następnych dniach w szkole, nudności, bezsenność, zdecydowanie mało wolnego czasu na moje potrzeby, brak zmotywowania do działania! Czuje, że moje życie się rozpada. Jestem samotny, zamykam się sam w pokoju. Brakuje mi kontaktów w domu. Z wakacji, świąt, ferii w ogóle się nie cieszę. Pomimo, że na to najbardziej czekam. Świąt w ogóle nie poczułem (brakowało atmosfery). Niedawno wyleciałem do krajów ciepłych. Niestety tylko minęła bezsenność. Można powiedzieć, że nadeszła "nadsenność". Ale trwałą tylko przez okres pobytu. Każdego dnia mam myśli o kolejnych w szkole i myślę cały czas o problemach. Są to jakieś drobne problemy w szkole lub poza szkołą. Piszę "czarne scenariusze". Proszę o pomoc, chciałbym się dowiedzieć co to za choroba, jak z nią skutecznie walczyć. Lekarze nie wchodzą w grę... Może jakieś nieszkodliwe leki? Nie wiem sam... Proszę o pomoc! Codziennie płaczę przez moja szare, ponure życie i zazdroszczę tym co mają problemy i się dobrze trzymają!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 lut 2011, 21:02

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez dogomaniaczka 05 lut 2011, 22:45
phantom94, dlaczego lekarze nie wchodzą w grę? nikt Cię tu nie zdiagnozuje, pewnie masz stany depresyjne,a na to nie ma innej rady jak konsultacja z psychologiem. możesz też udać się do pedagoga i psychologa szkolnego.
dogomaniaczka
Offline

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez ewaryst7 06 lut 2011, 10:49
Ale bez lekarzy nic tu nie wskóramy...A myślałeś o psychoterapii? I co na to Twoi rodzice? Wspierają Cię?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez paradoksy 06 lut 2011, 10:51
phantom94, TYLKO LEKARZ MOŻE POSTAWIĆ DIAGNOZĘ :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:

Co Ci przyszło do głowy szukać efki na forum??

Jeżeli chcesz zmienić aktualny stan rzeczy MUSISZ iść do lekarza.
Samo się nie zmieni.
paradoksy
Offline

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez LitrMaślanki 06 lut 2011, 10:53
nie chce mi się powtarzać wiec łaskawie zajrzyj do tego linku i przeczytaj to co na czerwono .

post481225.html#p481225
LitrMaślanki
Offline

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

Avatar użytkownika
przez In_love_and_death 08 lut 2011, 10:32
paradoksy napisał(a):phantom94, TYLKO LEKARZ MOŻE POSTAWIĆ DIAGNOZĘ :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:

Co Ci przyszło do głowy szukać efki na forum??

Jeżeli chcesz zmienić aktualny stan rzeczy MUSISZ iść do lekarza.
Samo się nie zmieni.


Mówisz jakby lekarz był bogiem cudotwórcą i lekarz nic nie poradzi bez swojej samopomocy, zaangażowania.
"Spend my whole life
Telling everyone to leave me alone
Don't touch
Don't look too close
But I didn't mean you..."
Posty
38
Dołączył(a)
06 sty 2011, 21:29

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez LitrMaślanki 08 lut 2011, 11:23
In_love_and_death, nie ,mówi jedynie ,że lekarz ma widzę na ten temat większa od ludzi na forum,
I że diagnoza to proces medyczny nie internetowy
LitrMaślanki
Offline

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 08 lut 2011, 11:34
Ja nie wiem, czemu Wy się tak tych lekarzy boicie?? Czemu lekarz nie wchodzi w grę?? Naprawdę chcę wiedzieć!!!! Myślisz, że ktoś nawet bez rozmowy z Tobą, powiedziałby: "tak, masz schizofrenię, kup sobie magnez, wit. C i sok z buraczków"? Nieszkodliwe leki?? Nie ma takich! Nawet witaminą C możesz się zatruć. Człowieku, jesteś młodym chłopakiem, jeszcze wiele lat przed Tobą! Pozwól sobie pomóc i pójdź do pedagoga szkolnego/ nauczyciela/ trenera rodzica/ czy też psychologa. To nie jest wstyd, na serio... Trzymam za Ciebie kciuki i opisuj, co postanowiłeś!
Buźka!

P.S. Ludzie przestańcie szukać diagnozy w internecie!!! Sami sobie szkodzicie w taki sposób!
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

przez LitrMaślanki 08 lut 2011, 11:47
acetyloCoA, Ten strach wynika (chyba) z obawy przed samo-zaszufladkowaniem się .

Psychiatra=lekarz od głupków
Idę do psychiatry =przestaje być normalny i zaczynam być debilem .
Leczenie się u psychiatry=ale wstyd...żeby nikt się nie dowiedział .

P.S. Ludzie przestańcie szukać diagnozy w internecie!!! Sami sobie szkodzicie w taki sposób!

podpisuje się wszystkimi kończynami pod tym
LitrMaślanki
Offline

Proszę o określenie mojej ciężkiej choroby

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 08 lut 2011, 13:41
LitrMaślanki napisał(a):acetyloCoA,

Psychiatra=lekarz od głupków
Idę do psychiatry =przestaje być normalny i zaczynam być debilem .
Leczenie się u psychiatry=ale wstyd...żeby nikt się nie dowiedział .


Wkurza mnie to, że w tym kraju przez to, że mam takie schorzenia i potrzebuję chodzić do psychiatry jestem traktowana, jak wariatka i margines społeczny. Mam duże plany w swoim życiu zawodowym zająć się tą kwestią i propagować zdrowie psychiczne, wizyty u psychiatry i przede wszystkim edukować ludzi, by nas zrozumieli... Ale w tej kwestii Polska jest daleko za murzynami...
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do