Prosze o pomoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Prosze o pomoc

przez beta_magnolia 07 maja 2010, 22:32
Witam!
Jestem tu nowa, milo Was wszystkich powitac.
Moja choroba zaczela od jakiegos lutego rok temu... Zawsze bylam wesolym i usmiechnietym dzieckiem.. Mailam dwie przyjaciolki, grono znajomych, kochajaca rodzine. Jednak nie akceptowalam siebie. Jak poszlam na studia zamknelam sie w sobie, nie radzilam sobie z nauka, zaczelam odczuwac rozne leki, balam sie ludzi. Bylam osoba bardzo wrazliwa, przewrazliwiona, placzliwa, ranilo mnie kazde zle slowo, kazde zle spojrzenie, wszystko bardzo przezywalam. Bylam osoba bardzo uczuciowa (wiem ze to moze brzmiec banalnie). Rok temu w lutym zaczelo sie dziac ze mna cos dziwnego... Przestalam cokolwiek czuc, czulam tylko pustke w sobie, zaczelam duzo jesc, przestalam ufac ludziom, myslalam ze wszyscy sie ze mnie smieja, ze jestem naznaczona. W wakacje stalo sie ze mna cos strasznego. Pewnej nocy uswiadomilam sobie ze wszystkich stracilam... Ze starcilam rodzine, przyjaciol, ze strarcilam siebie. Zaczelam wszystkich inaczej slyszec, tak jaby mieli inne barwy glosu, inaczej zaczelam ich postrzegac, zmienil sie dla mnie ich wyglad. Bardzo sie denerwoalam. Ja ktora tak bardzo wszystkich kochala, przestalam cokolwiek czuc do swoej rodziny, do swoich przyjaciol. Tak jakby ich nie bylo. To bylo straszne. Wyladowalam u psychiatry. Pani dr powiedziala ze nastapilo wyparcie uczuc do podswiadomosci, ze to co sie dzialo na studiach bylo dla mnie trauma i moja psychika tego nie wytrzymala. Przepisala mi seronil. Nic nie pomagalo. Potem przepisala mi zalaste. Zaczelo dzialac. Potem stwierdzila ze cierpie na zaburzenia schizotypowe i przepisala zypsille i abilify. Wiem ze byc moze pisze glupoty, ze uczucia to takie banalne. Ale ja bylam bardzo uczuciowa, bardzo zwiazana ze swoja rodzina, chce zeby to wrocilo tylko mam pytanie po jakim czasie mozna sie wyleczyc z zaburzenien schiztypowych. Po jakim czasie zaczne wszystkich slyszec tak jak kiedyx? Prosze o pomoc? Czy sie wylecze? Pozdrawiam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 maja 2010, 22:07

Re: Prosze o pomoc

Avatar użytkownika
przez Goldielocks 07 maja 2010, 22:38
Beta_magnolia - witaj na forum. :D

Uczucia, to żaden banał! To coś wyjątkowego, w tych czasach. :D

Studia - niestety dostarczają stresów, potrafią rodzić traumę...

Ja z kolei przez derealizację i depresję zaczęłam odczuwać taką wewnętrzną pustkę... Czułam, że wszystko wokół mnie jest obce, jakby z tektury...

Pewnie, że się wyleczysz. Musisz jednak głęboko w to wierzyć i się starać, ile tylko masz w sobie siły. Wiem, że łatwo się pisze, ale warto walczyć o siebie.

Pozdrawiam. :D
" [...] Historia Dziewczynki o Złotych Kędziorach nie ma szczęśliwego zakończenia. Próby odkrycia, co jest dla niej odpowiednie, kończą się tak, jakby przebudziła się ona ze złego snu - po czym dziewczynka ucieka... [...] "

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 13:27
Lokalizacja
Nadpobudliwe Narzecze

Re: Prosze o pomoc

przez beta_magnolia 07 maja 2010, 23:02
Ja tez czulam taka pustke, tez wydawala mi sie ze nic nie istnieje, ze ja nie istnieje a ludzie, rzeczy wokol mnie sa jakby z papieru :(
Tak czulam sie w lutym zeszlego roku.. Pozniej bylo to uczucie ze wszystkich stracilam.. I nadal to mam z tym ze jest to stlumione, tzn nie rusza mnie. To pewnie przez leki psychotropowe. Ja ogolnie jestem teraz bardzo silna psychicznie, trudno mnie zlamac nie tak jak kiedys ze o byle /cenzura/ sie zalamywalam. Lepiwej sie mi zyje ale moja rodzina cierpi bo chce zebym wrocila, zebym byla taka jak kiedys. W ogole to mam wrazenie ze stracilam tozsamosc. Mam wlasna teorie. Najpierw w lutym wystapila u mnie depersonalizacja i derealizacja, potem zmiana tozsamosci. Musze powiedziec o tym psychiatrz bo nie wiem czy mnie dobrze leczy. Ja po prostu chce byc soba. Tak samo wrazliwa, placzliwa i uczuciowa osoba. Czy to jest jeszcze mozliwe. Prosze o pomoc!

[Dodane po edycji:]

I mam jeszcze pytanie... Do czego prowadzi nadmiar dopaminy w mozgu? Moja psychiatra powiedziala mi ze mam za duzo dopaminy w mozgu i biore leki zeby ja zmniejszyc... Prosze o odpowiedz.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 maja 2010, 22:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prosze o pomoc

przez DEPRES 10 maja 2010, 23:49
Wrazliwosc uczuciowa iest najpiekniejsza przypadloscia, jaka w dzisiejszych czasach czlowieka moze dopasc.Nieliczni maja tendencje do pewnych emocji.Niewykorzystane uczucia sie mszcza,nawet na poziomie schizotymi.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 lut 2009, 00:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do