Głęboki dół

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Głęboki dół

przez qu7 28 sty 2010, 18:53
Nie wiem co się ze mną dzieje od dłuższego czasu nie mam na nic ochoty chodzę ciągle przybity i smutny, czasami i mi się żyć odechciewa bo to wszystko mnie przerasta te ciągłe myśli w głowie że będzie źle a może i nawet gorzej nie mogę myśleć pozytywnie na jakikolwiek temat. Mam dużo problemów w domu jak i w szkole, ze szkoły chciałbym jak najszybciej wyjść bo nie umiem wytrzymać z tymi ludźmi, nie raz ktoś mi groził a o biciu nie wspomnę, to jest istna mordęga chodząc bo się nie ma innego wyjścia, ciągle żyje w strachu. A jak by tego było mało to jeszcze mama do szpitala idzie nie wspomnę też o problemach finansowych. Od ponad roku przechodzę takie wzloty i upadki i nie umiem sobie już z tym poradzić nie wiem może udać się do jakiegoś specjalisty na rozmowę. Proszę o Pomoc.
qu7
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 sty 2010, 18:28
Lokalizacja
Łódź

Re: Głęboki dół

przez paradoksy 28 sty 2010, 19:13
posłużę się tematem kolegi:

odezwa-na-apel-o-brak-wsparcia-t19193.html

poczytaj :)
paradoksy
Offline

Re: Głęboki dół

Avatar użytkownika
przez Precursor 28 sty 2010, 20:40
qu7 napisał(a):...może udać się do jakiegoś specjalisty na rozmowę.

Zdecydowanie, poszukaj pomocy u psychiatry albo w jakieś poradni, pieprzyc stereotypy i nie ma też co myśleć co powiedzą inni. Nie jesteś odosobnionym przypadkiem. Ja też mam problemy, ze sobą, w pracy, w domu. Zapisałem się do lekarza, dostałem tabletki. Pomagają częściowo, ale nadal mam problemy. Nie umiem się odnaleźć, niektóre pojęcia, różnice pomiędzy rzeczami, to wszystko zlewa się w całość. Przestałem rozumieć ludzi z mojego otoczenia. Jestem jakby w innym świecie, ale jednocześnie odnoszę wrażenie, że nie zatraciłem zdolności logicznego myślenia, a wręcz przeciwnie, w moim subiektywnym odczuciu teraz dopiero potrafię wyciągać bez emocji wyjątkowo trafne wnioski. Poza tym mało co sprawia mi przyjemność, często czuję się zmęczony, do tego stopnia, marzę o tym żeby wyłączyć swój mózg. Dopiero niedawno pozbyłem się lęków. Czuję się jak symulant, mam wyrzuty sumienia z tego powodu. Do tego mam nieodpartą ochotę rzucić wszystko i wyjechać, zacząć gdzieś wszystko od nowa.
* Chcesz zmienić życie w koszmar, zacznij myśleć.
* Uciec, ale dokąd?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 paź 2009, 00:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: BratKat i 20 gości

Przeskocz do