Czuje że nigdy nie będę w związku...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez Mandragorka 10 sty 2010, 01:05
Witam,

Pisząc to płacze bo nie wiem już co robić. Dzisiaj popołudniu dotarła do mnie myśl ,która nie daje mi spokoju.
Nigdy nie uda mi sie do nikogo zbliżyć...Mam depresje nie bede pisała całej historii, ale to co wydarzyło sie wczoraj.
Jakis czas temu poznałam przez internet chłopaka a wlasciwie przez strone typu ,, znajdz swoją drugą połowe'' stwierdziłam co tam
może poznam kogoś ciekawego kto zaakceptuje mnie taką jaką jestem. Mimo depresji czasem zdarzają sie momenty kiedy chce cos zrobić ze swoim życiem prywatnym...No i sie udało napisał do mnie ciekawy koles o podobnych zainteresowaniach czyli tworzenie muzyki, malowanie, poezja . Najpierw pisalismy na gg aż postanowilismy sie spotkać. Wtedy z moim organizmem zaczely sie dziać dziwne rzeczy bół zolądka panika, niesamowita panika i pustka w głowie wzielam jakas tabletke uspakajajacą ale nic nie pomogło.
Czułam sie jak w matni nie mogłam złapać rownowagi wewnetrznej ale jakos sie przemogłam i pojechalam, poszlismy sobie do pubu swietnie sie nam rozmawiało ogolnie spedzilismy 7 h razem. Pojechalam do domu. Na drugi dzien znowu bolał mnie zoladek i przeszywajaca panika że mu sie spodobałam że bedzie chciał sie ze mną spotykac. Dzisiaj napisał do mnie na gg czy moze sie do mnie wprosic bo ma wolny czas, a ja mu od jakies bzdury że dzisiaj sie beznadziejnie czuje...co jest po czesci prawdą.wie...usłyszałam tą propozycje to serce zaczelo mi walic i pustka w gł Nie wiem czy potraktował to jako tzw. olewke bo sporadycznie do mnie pisze a teraz wogole sie nie odzywaCzy musze byc taka popieprzona !!! Doradzcie ludzie co mam zrobic bo nie wytrzymam tego wewnetrznego napiecia, mam wrarzenie ze jesli kogos do siebie zblize to zauwazy że cos ze mną nie tak bo depresja powoduje u mnie czasami dziwne zachowania i ogolnie osowiałosc

prosze napiszcie coś !!! Wiem że moze to wszystko jest napisane chaotycznie i trudno sie wczuć w moje emocje ale wiekszość na tym forum wie o co mi chodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
13 lis 2006, 23:32
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez berlioz 10 sty 2010, 01:14
a jakies leki bierzesz na te objawy, bole brzucha itp? sprobuj sie odwazyc, skoro spedziliscie 7 godzin razem, to przeciez cos znaczy, a jak sie zle czujesz to opowiedz mu o tym, Twoj partner powinien byc wyrozumialy i zrozumiec Cie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 sty 2010, 01:20
Mandragorka

Moze on potraktowal cala sytuacje tak...jakbys nie chciala sie z nim spotkac. Przeciez na poczatku nie musisz mu opowiadac o swoich dolegliwosciach. Pisalas wczesniej,ze spedziliscie razem 7 godzin. Pewnie przez ten czas milo bylo i nie myslalas o swojej chorobie. Myle sie?

Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Jesli znasz jego namiary na komunikator gg i jesli Ci zalezy na kontakcie z nim to napisz poprostu do niego...np. jutro,zeby Cie odwiedzil,ze go zapraszasz, albo umowcie sie gdzies...jutro jest niedziela.
To strach nie pozwala Ci na bycie soba.Lek przyslania Ci oczy na wszystko, a to powoduje,ze obniza sie Twoj nastroj i masz dpresje.
Chodzisz na terapie? Bierzesz jakies leki?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez Mandragorka 10 sty 2010, 01:22
Na bol brzucha nic nie biorę to jest raczej ból rzoładka ale wiem ze spowodowany stresem bo w sytuacjach stresowych zaczyna mi doskwierać.Wiesz ja do tego tak podchodze poznajesz nową osobę to starasz sie na niej zrobic dobre wrażenie bo jęcząc jak mi zle nikogo nie znajde tak myśle sobie. Hmm nie wiem z jednej strony mam wielka ochote zeby napisac jemu o tym ze mam takie kłopoty jakie mam ale boje sie ze zostane odrzucona, wlasciwe to już chyba zostałam bo mam wrarzenie że nie chce ze mną pisać. Boli mnie to tym bardziej że to chłopak który zrobił na mnie wrarzenie i czuje z nim jakąs wiez.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
13 lis 2006, 23:32
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez berlioz 10 sty 2010, 01:30
wiec teraz jest okazja zeby mu napisac jak sie czujesz, jesli to rzeczywiscie wartosciowy czlowiek, to powinien wykazac zrozumienie, a jesli nie odpisze to nie warto sobie zawracac nim glowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez Mandragorka 10 sty 2010, 01:32
Obecnie nie biore zadnych leków bo psychiatra a wlasciwe psychiatrzy mieli duży problem z dopasowaniem leków na ktore zle reagowałam. Psycholog mi powiedziała ze są osoby ktore są bardziej wrazliwe i na kazdy lek reagują jakby w ich organizmie wybuchła bomba jądrowa. Jedyny lek jaki mi słuzył przez jakis czas to coaxil ale po pewnym czasie stałam sie po nim senna i wiecznie wsciekła. Boje sie przyjmowac leki obecnie pracuje a wiem jak na nie reaguje i nie chce zeby ktos w pracy zauwazył. Na psychoterapie chodze hmm tzn jakos sie zmuszam wiec docieram tam w dosc dużych odstepach czasowych ale od tego roku i to jest moje postanowienie- bede chodzic regularnie. A co do tego chłopaka to tak mi sie wydaje że potraktował to tak jakbym nie chciała sie z nim zobaczyć napisałam jemu ze dzisiaj sie zle czuje i jakby chciał to innego dnia np. jutro a on na to cze dzisiaj ma czas wolny a jutro musi sie uczyc do egaminow bo troche to zaniedbał. W sumie to bym chciala z nim sie spotkac ale boje sie ze bede miała obnizony nastroj, że zaczne plesc jakies głupoty albo bede miała pustke w głowie ze nie bede taka jak pierwszego dnia kiedy sie spotkalismy no bo wtedy wypilismy sobie po piwku. Nie wiem co robic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
13 lis 2006, 23:32
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez berlioz 10 sty 2010, 01:38
to spotkaj sie, spokojnie sobie pomysl ze im wiecej czasu razem bedziecie spedzac, tym swobodniej sie poczujesz z nim :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez Mandragorka 10 sty 2010, 01:45
Dzieki wielkie Berlioz za słowa otuchy obecnie są mi one niezbędne. Nie wiem co zrobię ale wiem jedno że chcę sie z nim spotkać kolejny raz chociaz to mnie bedzie kosztowało sporo nerwów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
13 lis 2006, 23:32
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

przez paradoksy 10 sty 2010, 01:49
może coś na uspokojenie i wtedy?
też mi się wydaje, że chłopak stwierdził, że masz go gdzieś. postaw się na jego miejscu - nie chce ci się spotkać, nie odpisujesz, a potem się wykręcasz - tak się zazwyczaj kogoś zbywa ;)
postaraj się z nim umówić i wtedy wyjaśnić całą sytuację.
jeśli chłopak jest Ciebie wart, to powinien zrozumieć.
paradoksy
Offline

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez berlioz 10 sty 2010, 01:51
nie ma sprawy :) pomysl o jakiejs relaksacji, postaraj sie mowic do siebie pozytywne afirmacje i wyobrazaj sobie pozytywne efekty, a pewnego dnia bedziesz zaskoczona, ze czujesz sie duzo spokojniej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez ewap99 14 sty 2010, 12:04
Ja twoje zachowanie odbieram jako typową reakcję na stres ,nie wiem moze to lęk przed oceną moze zaniżone poczucie własnej wartosci trzeba by sie zastanowic z czego to wynika
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Czuje że nigdy nie będę w związku...

Avatar użytkownika
przez Mandragorka 15 sty 2010, 01:45
Obecnie czuje permanentny stres i mam wrażenie że mój stan się pogarsza. Spotkałam się z tym chłopakiem dzisiaj raz jeszcze
zaprosił mnie do kina.Nie mogłam być sobą słowa grzęzły mi w gardle myśli wędrowały po głowie nie mogłam się skupić , chciałam jak najszybciej znaleść się w domu żeby stres ustał a jak się tam znalazłam załowałam że nie mogłam być nie mogłam jemu pokazać jaka jestem naprawdę pomyślałam sobie że chciałabym teraz zobaczyć sie znim własnie w danej chwili i powiedzieć co mi leży na sercu. Co mam zrobić ? bo nie radzę sobie z moimi emocjami one mnie przerastają.
Poradzcie . Pozdrawiam wszystkich depresyjnych wędrowców.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
13 lis 2006, 23:32
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do