Praca - jak sobie poradzić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Praca - jak sobie poradzić?

przez Winogronko 10 cze 2009, 10:29
Znam ten stan- paniczny strach przed wszystkim-podróżą, zakupami, przed pracą. Ja jako nauczycielka matematyki wtedy (w stanie depresji )...miałam kłopoty z...tabliczką mnożenia!!! Straszne to było, wszyscy byli ode mnie mądrzejsi i lepsi, bo...normalni!!!
Dobrze, że bierzesz leki i chodzisz na psychoterapię, ja dzięki nim wyszłam z tego piekła. Wiesz, ludzie, którzy nie przechodzili depresji, nie potrafią sobie wyobrazić jak to jest i nie wiń ich za to!
A jak u ciebie z czasem??? Mój wtedy tak strasznie wolno mijał!
Weź moim zdaniem środki uspokajające i zobaczysz, że dotrwasz do końca kursu.Cieplutko pozdrawiam, 3-maj się.
Tak chcę,jak będzie!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 cze 2007, 13:07

Re: Praca - jak sobie poradzić?

Avatar użytkownika
przez hanca84 15 cze 2009, 10:21
Dziękuję, że podtrzymujecie mnie na duchu.
Delegacja w przyszłym tygodniu. Szczerze mówiąc, mimo, że biorę leki już miesiac nie czuję się lepiej. A nawet powiedziałabym, że gorzej. Poznałam cudowną osobę, myślimy na wiele tematów podobnie, cóż z tego jak on nie chce... Wczoraj mi to powiedział i to mnie dobiło.
Ciagle chce mi się płakać, czuję taki straszny smutek, i wielki strach, że już nigdy nie będzie lepiej. Nie wiem, jak ludzie sobie radzą z problemami typu choroba nowotworowa lub śmierć kogoś bliskiego, skoro mnie załamują zwykłe codzienne sprawy.
Nie mam w ogóle głowy myśleć o pracy, biorę coraz większe dawki Zomirenu, bo jak wezmę to na kilka godzin czuję się znieczulona, nie czuję tego smutku i strachu.
Każdego ranka nie chce mi się podnieść z łóżka, więc nie wiem jak sobie poradzę z delegacją, chyba po prostu wezmę dużą dawkę benzo i "odpłynę" i niech się dzeje co chce.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Praca - jak sobie poradzić?

przez betty_boo 15 cze 2009, 11:02
cześć hanca, nie śledziłam twoich postow więc napisz cos wiecej o tym, skad sie biorą twoje problemy?masz jakąs toksyczna pracę czy co?ja też zawsze dziwie sie ludziom którzy radza sobie z naprawde POWAZNYMi problemami, tak jak napisalas.

widzę duza rezygnacje w twoim poscie. musisz wierzyc w to ze bedzie lepiej, ja tez kiedys byla w takiej czarnej dziurze (rózniez zawodowo) a teraz jestem ponad nia, nie biore lekow i wyszłam z tego.

chodzisz na terapie?

pozdrawiam ciepło
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Praca - jak sobie poradzić?

Avatar użytkownika
przez hanca84 15 cze 2009, 11:37
Jest duża rezygnacja we mnie, po raz 4 w życiu biorę psychotropy, ale tym razem dołek jest potwornie wielki, nie czuję nic poza smutkiem. Kiedyś potrafiłam sobie jakoś z tym poradzić, chodziłam na studia, zdawałam egzaminy, a teraz nie umiem wysiedzieć w pracy, bo łzy mi ciekną po policzkach. Musiałabym znów łyknąć benzo, ale boję się uzależnienia, bo z tym bym sobie chyba nie poradziła. Z jednej strony dobrze, że muszę wyjść z domu do pracy, a z drugiej mam taką chęć na leżenie w łóżku, na sen i wyłączenie myślenia, no ale nie mogę, bo jest praca, a jak ją stracę to już w ogóle będzie koniec.

Chodzę na terapię, ale państwowo, no i teraz np. mam 3 tygodnie przerwy, bo psychoterapeutka ma urlop, idę dopiero za tydzień. Biorę leki, ale jeszcze nie zaczęły działać. Zresztą, myślę, że taki mega dół to nie jest dobry moment na psychoterapię, nie umiem się w tej chwili stosować do rad typu: musisz wychodzic z domu, musisz myśleć o czymś innym itp. Ja wiem, ze tak powinnam robić, no ale nie daję rady.

Czasem myślę, że nie dla mnie szczęśliwe życie, że już nie mam szans na normalny związek, na posiadanie dzieci itp. To wszystko mnie przeraża, tak bardzo się boję...
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Praca - jak sobie poradzić?

przez wciacia 19 cze 2009, 22:49
bardzo ci współczuję. pamiętam jak ja też się tak czułam,jak nie byłam w stanie ruszyć się z łóżka i miałam zerową motywację do robienia czegokolwiek. nawet umycie się sprawiało mi kłopot,a właściwie to myłam się jak już naprawdę musiałam. to jest straszne.również chodziłam państwowo do terapeutki. ale ona uczyła mnie małymi kroczkami jak zacząć na nowo żyć. trzeba się trochę zmuszać. ale czasem trzeba sobie po prostu pozwolić na to,żeby żle się czuć. mi leki zaczęły pomagać po jakiś 3 tygodniach. teraz już odstawiam. bardzo chcę radzić sobie bez leków,bo chcę po prostu wyzdrowieć i już nigdy nie wracać do tematu depresji i Tobie również życzę takiego samozaparcia i siły woli do przezwyciężenia tego co teraz czujesz. a Bóg,w którym najwyrazniej pokładasz ufność na pewno również Cię wesprze...
wciacia
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do