zwykle doły szarego człowieka

Hasiok.

zwykle doły szarego człowieka

Avatar użytkownika
przez bibi 01 gru 2005, 13:34
nie samymi lękami czowiek żyje

ale szarośc dnia czasami jest tak dobijająca że się płakac chce. nie mam komu o tym powiedzieć więc sobie popiszę. osoby

którym psychologia nie leży na sercu niech nie czytają. abno niech mnie nie dobijają, bo mam wystarczającego doła.



zaczeło sie od tego że zamiast na przerwie to sobie poczytałam gazetę w pracy--ok mój błąd i moja głupota--spostrzegła to

dyrektorka , a ja zamiast zamknąć gębę na kłódkę i spuścić głowe to jeszcze jej powiedziałam że czytam z nudów. debilka ze

mnie. potem, miałam wolne...myślałm ze się sprawa po kościach rozejdzie--przeliczyłam sie. jak wróciłam po wolnym do pracy to

się dopiero zaczeło!!!!!!!!!! od dziś chyba nie pracuję. nie wiem , bo jeszcze nie ma mnie w pracy. rozmawiałam narazie z

kierowniczką i jej zastępczynią, a z dyrektorem jeszcze nie.
po drugie---mam 4 imieniny. robię je u znajomej w chacie.

powiedziałam gościom że impreza bezalkoholowa. okazało się że nie potrzebnie wydawałam tyle siana na żarcie bo nikt nie

przyjdzie. dowiedziałam się właśnie dsziś że "za daleko od domu." zostałam sama z kumpelą u której robię imprezę. przyjaciół

poznaje się po tym jak im powiesz czy na imprezie jest picie czy nie, wtedy wychodzi na jaw po co przychodza--dla ciebie czy

by popic.
mam doła. i okres i ząb mnie boli--- szlak mnie trafia. nic mi się nie udaje. jak mi się paznokieć złamię to

się całkiem rozsypię. życie jest czasami do dupy. niby się cieszę z każdego słonecznego ,dobrze się czującego dnia ale życie

potrafi i w taki dzień dowalić. tylko siąść i płakac
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez nerwus wielki 02 gru 2005, 22:52
wiesz co kiedys przeczytalem? "rzeczy z natury ida w dobrym

kierunku" wiec wierzyc w to warto! Nie przejmuj sie w końcu kiedys "wyjdzie słońce" i wszystko się ułoży. W to własnie

wierzę, że mimo gorszych dni, nerwic i innego cholerstwa jest we mnie siła na pokonanie tego wszystkiego ... wystarczy, że

przestawisz się na pozytywny tor myslenia. Trzymaj się mocno :)
nerwus wielki
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 02 gru 2005, 23:17
DZIĘKI ZA WSPARCIE
ja wiem że wszystko się zmieni. takie

są dni. raz dobre raz złe. tylko że o tych dobrych to nikt nie pisze. ( no czasami)
jak narazie to mam 5 dni zwolnienia w

pracy i nie robię imienin. odowałam. posiedzę z córką w domu przy świecach i pogramy w

monopol

Post poprawiony (dop.

Lith)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 05 gru 2005, 03:37
Dokładnie, raz jest dobrze a raz zle.Tak to już w życiu

bywa.Życzę Ci bibi żebys tych gorszych dni miała jak najmniej.Po burzy w koncu zawsze wychodzi.........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 07 gru 2005, 13:24
korek - zmieniłes awatara!! ale fajny! co do imienin to były

fajne. ludzie sami mnie odnalexli a z pracy mnie zwolnili. może wreszcie odważę się zmienić leki? mam teraz na to dużo

czasu
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 09 gru 2005, 19:38
życie jest do dupy !! pracę straciłam............. pijany

ojciec wszczyna awantury... dupa nie robota. ogólnie załamka. dobrze ze mama kochana.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 09 gru 2005, 21:17
bibi nie chce być upierdiliwym doradcą ale zaryzykuje i ci

napisze co myśle.
Moja pani psycholog powiedziała mi,że musze usunać ze swojego życia wszystkie "rzeczy",które

doprowadziły mnie do takiego stanu.
Jeśli jedną z nich u ciebie jest "alkoholizm" twojego ojca to wydaje mi się że musisz

się za to jakoś wziąć.Wiadomo,że ojca nie "usuniesz",ale możesz spróbować czegoś innego. Moja znajoma też kiedyś mieszkała z

ojcem-alkoholikiem.Ta znajoma z jej mamą przeciwstawiły się mu i wyeksmitowały go z mieszkania.Teraz są bardzo szczęsliwe bo

nie ma go w ich życiu.
Ale jeśli twój ojciec jest dobrym człowiekiem gdy jest trzeżwy i w głowie mu się "pier***i" tylko

po alkoholu to musicie postarać mu się jakoś "pomóc".
Wysłać go na siłe na odwyk albo "zaszyć"
Troche drastycznie to

napisałem ale wydaje mi się,że musimy się zacząc ostro "przeciwstawiać"życiu!!! Nie możemy tylko pomagać i żyć problemami

innych.Trzeba w końcu pomyśleć o sobie bo może być gorzej z naszą nerwicą !!!
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 00:38
cześć. fajnie ze mi odpisałeś. to fakt ze to jest mój problem

--bo nienawidze alkocholików!!! pijaków i piwoszów==ale to przez tą chorobe. sama mam ochote się napić piwa ale nie moge. mój

tato poprostu wypił 2 piwa...poczuł się na siłach powiedzieć to co trzymał w sobie od jakiegoś czasu...ma dużo problemów. ja

tez zawiniłam w czymś zawiniłam więc miał okazje się powyżywać. tylko zła jestem..bo inni ludzie w domu tez powinni dostać

opieprz bo naprawde zasłużyli ale niestety ich nie skrzyczał tylko mnie, osobe która najmniej powinna zostać

skrzyczana.....aj co tu gadac. w sumie tato jest fajny --tylko ja mam doła i juz. mi przejdzie i zobaczę wszystko w dobrym

świetle. ale dzięki za radę.

Naprawione (dop.

lith)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 10 gru 2005, 00:54
Wydaje mi się,że musisz pogadać z ojcem o sobie.Nie może on

odreagowywać na tobie.Niech sobie znajdzie jakieś inne sposoby niż alkohol(jeśli nie jest uzależniony) na odreagowanie

stresu(np.rower,narty,szachy,cokolwiek) Jeśli jest uzależniony to trzeba mu to ostro uświadomić i zabrać na terapie. Ty nie

masz co skupiać się na ojcu(on nie jest "pępkiem świata").Musisz skupić się na sobie.Jeśli sytuacja się nie zmieni za kilka

lat będziesz "wrakiem człowieka".Przestań myśleć o innych.Musisz przede wszystkim zadbać o siebie! Jeśli masz taką możliwość

to może spróbuj się wyprowadzić z domu na jakiś czas(może zimowe wakacje.np.wypad na narty ze znajomymi albo odwiedziny u

rodziny) Pozwól sobie odpocząć i zregenerować siły.
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 12:11
spoko. jakoś narazie to jestem bardzo na niego zła i

obrażona. przeciez ja mam 33 lata!! i on mnie traktuje jak dziecko. a ja się daję tak traktowac. ;( mam ochotę zrobć mu na

złość , zemścić się. ja wiem że mi to przejdzie -szybko zapominam. zresztą niedługo świeta
a on się wytłumaczy że przeciez

to było po pijaku więc się nie liczy....
dziś skolei kłuciłam się ze szwagrem....bogu dzięki że nie tak jak ostatnio. az

histerii dostałam tak mnie zmiótł z powierzchni ziemi swoimi tekstami . dziś bylo rozsądnie. ale tez jestem już podminowana.

sypie mi się ten mój spokojny swiatek. oj sypie. im bardziej się biorę w garść tym większe kłody pod nogi. to nie tak że

ja ciągle narzekam . poprostu obserwuję sytuację w domu. zobaczymy co będzie jutro :]
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 10 gru 2005, 12:13
apropo dopoczynku to byłoby super gdzieś wyjechac. ale skoro

nie mam pracy to musze te pieniądze co mam teraz rozłożyc tak żeby mi starczyło i na świeta i po . az znajdę nową robotę. a

marzy mi się wyjazd w góry......ale nie zimą. nie lubię śniegu i zimna
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez bibi 11 gru 2005, 23:02
hej!!! ludzie nie jest tak źle!! zadzonili że mam przyjść do

pracy!! od czwartku jestem znów przyjęta!! z ojcem też się dogadałam. nowy tydzień będzie lepszy :D:D:D:D:D:D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 11 gru 2005, 23:09
Po burzy w koncu zawsze.......wychodzi słonce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do