Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 sie 2011, 00:44
kasiątko, Kasiu to przerażające co napisałaś:( Nie wiem jak mogło Ci nawet przez myśl przejść ,że to Ty jesteś zła:( Ty jesteś ofiarą , nie zrobiłaś nic złego, musisz w to uwierzyć.
Bardzo mnie dziwi ,że terapeutka wiedząc o tym nie przerabia z Tobą tego na sesjach, myślę ,że może to być przyczyną Twoich zaburzeń i powinnaś jak najszybciej ten temat przerobić.
Jesteś modrą, wrażliwą i piękną dziewczyną, a spotkało Cię w życiu coś bardzo złego i traumatycznego, ale jest szansa ,że sobie z tym poradzisz, trzymam za Ciebie kciuki:*
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Badziak 22 sie 2011, 00:49
To ten brat, o którego się tak martwisz, że ciągle pije? Masz jakieś rodzeństwo oprócz niego?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 22 sie 2011, 00:55
wiola173, bardzo mnie to porusza,ciężko mi pisać.Nie jestem ofiarą,jestem tak samo winna jak on,tylko jemu współczuje,a siebie potępiam,tak mam ,zawsze ja jestem wszystkiemu winna.
Mam ochotę wrzeszczeć jak bardzo siebie nienawidzę.Dobrze,może się wreszcie rozpłacze.
Badziak, nie ten,mam liczne rodzeńswo.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 22 sie 2011, 01:00
samara22, powinnam być mądrzejsza i nie pozwolić na to,nic by się nie stało,nie zmusił by mnie,po prostu powiedzieć -nie
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 sie 2011, 01:04
kasiątko, Ale Ty byłaś dzieckiem, które nie wiedziało co robi. Nie jesteś winna, jesteś skrzywdzona i to bardzo mocno ,płacisz teraz za to jak widać bardzo wysoką cenę:( Czy rodzice wiedzą o tym , czy w ogóle komukolwiek poza nami i terapeutką się przyznałaś?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 sie 2011, 01:10
kasiątko, Kasieńko nie miałaś wpływu na to, co Cię spotkało.Byłaś całkowicie pod opieką dorosłych i to oni odpowiadają za to, co Cię spotkało.Nie Ty.Dziecko nie jest w stanie w swojej maleńkiej główce pojąć tego wszystkiego.A Ty byłaś tylko dzieckiem.Nawet dorosła osoba często nie jest w stanie się obronić przed czymś takim.Jak więc dziecko mogło to zrobić?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 22 sie 2011, 01:10
wiola173, rodzina nie wie i niech tak zostanie.Poprzedniej lekarce mówiłam,w szpitalu.Kiedyś jak to pękło mówiłam,sprawdzałam jak to ludzie odbierają (tak jak tu)teraz jest znacznie trudniej mówić.Powinnam siedzieć cicho,nie ma się czym chwalić,a poza tym jak zacząć.Nawet teraz na sesjach nie wiem jak zacząć.
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 sie 2011, 01:15
kasiątko, Kasieńko jeśli nie spróbujesz o tym porozmawiać, to terapia nie będzie w stanie Ci pomóc.Jesteś dzielna, silna.Wiem jak bardzo to boli Kasiu.Nie wyobrażam sobie przez co przechodzisz w trakcie sesji, kiedy nie możesz o tym powiedzieć.Trzymaj się Kasiu.I pamiętaj- nie jesteś zła, nie jesteś winna.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 sie 2011, 01:19
kasiątko, Nie możesz siedzieć cicho, bo robisz sobie tym krzywdę. Każda trauma wymaga przepracowania, człowiek wrażliwy nie potrafi się z nią sam uporać i to się na nim odbija tak jak na Tobie:( Tak jak napisałam wyżej ,wydaje mi się ,że to jest główna przyczyna Twoich zaburzeń, więc musisz o tym rozmawiać.
Rozumiem ,że to trudne i chwalić się nie ma czym, ale wstydzić i obawiać też się nie powinnaś. Pamiętaj: Ty nie zrobiłaś nic złego, byłaś małym nieświadomym niczego dzieckiem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

przez Anna Maria 22 sie 2011, 01:20
Przypomniało mi się jak miałam z 14 lat.Patrzyłam na nauczcielke i myślałam "Ona ma syna,robi to a tak ją lubie".Często mi się to zdarzało.
W szpitalu jak o tym opowiedziałam mieli mi zmienić diagnoze,że nie mam schizofreni tylko jestem zdrowa,ale miałam sen erotyczny i zaczełam się przypalać zapalniczką.Nie przyznałam się czemu to robie,wstydziłam się.Uznali mnie dalej za chorą.

wiola173, nie płace za to wysokiej ceny.Z pozoru jestem normalną dziewczyną.Większość osób nie wierzy ,że jestem chora.Wszystko się dzieje w środku.
Anna Maria
Offline

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 22 sie 2011, 01:24
kasiątko, To ,że w środku i nie widać na zewnątrz wcale nie znaczy ,że mniej boli:( Sama widzisz jakie masz podejście, sex wydaje Ci się czymś chorym i obrzydliwym, a Twoja anoreksja? Uważasz ,ze to nie jest wysoka cena?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 sie 2011, 01:33
kasiątko, Jeśli dziecko doświadcza takich rzeczy i nikt mu nie wytłumaczy, że tak nie wolno, to skąd ma wiedzieć, że tak nie powinno być?Mówił Ci ktoś, że Twój brat przekracza granice?Nie.Kasieńko każdy człowiek by się w tym pogubił.Nie jesteś zła.Twój brat wyrządził Ci krzywdę, podczas gdy Ty nie rozumiałaś, że robi coś złego.Nie jesteś winna.Nie jesteś zła.

-- 22 sie 2011, 01:37 --

kasiątko, Kasiu mój ojczym bił mnie jak nie chciałam robić tego, co mi kazał.Mówił, że jestem zła, że on stara się zastąpić mi ojca a ja tego nie doceniam i jestem nieposłuszna.Wmawiał mi, że jestem zła i że to co on robi jest dobre.Kasiu jak to nazwiesz?Dziecku można bardzo szybko zrobić mętlik w głowie, bo jest bezradne wobec dorosłych.Nie jesteś zła.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 22 sie 2011, 01:58
kasiątko, Kasiu to on robił coś złego nie Ty.Dziecko pozostanie zawsze czystym dzieckiem bez względu na to, co mu zrobią brudni dorośli.Byłaś całkowicie uzależniona od jego zdania.Jak ja w końcu zaczęłam robić, co chciał mój ojczym, to też mnie zaczął chwalić.I wierz mi Kasiu, że myślałam tak jak Ty, ale znalazła się osoba, która przetłumaczyła mi,że jest inaczej.Miałaś i masz mętlik w głowie.Wiem, że czujesz się brudna, zła, zbrukana, godna pogardy.Ale Kasiu nie zrobiłaś nic, co zasługiwałoby na pogardę.Wiem jak trudne jest pojęcie tego.Ja momentami sama mam z tym trudności.Ale Kasiu jeśli będziesz się zadręczać, to co Ci z tego przyjdzie?Masz tylko jedno życie.Tylko jedną szansę, by coś zmienić.Spróbuj porozmawiać o tym z terapeutą.I wierzę Kasiu, że to Ci pomoże

-- 22 sie 2011, 02:00 --

kasiątko, Nie przepraszaj.Wykrzycz się, wyrzuć to z siebie.To pomaga.Wiem coś o tym...Nie duś tego w sobie.To najgorsze co możesz zrobić.Ja mam dziś lepszy dzień, ale zdarzają mi się i takie, że nie mogę sobie znaleźć miejsca i wszystko we mnie krzyczy.Rozumiem przez co przechodzisz.Pamiętaj nie jesteś sama Kasiu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wykorzystujące się seksualnie rodzeństwo.Jak z tym żyć?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 22 sie 2011, 02:04
kasiątko, Kasiu, dziewczyny mają rację, niepotrzebnie się obwiniasz i masz do siebie pretensje.
Rodzice w wieku dojrzewania swoich dzieci powinni być czujni i wiele sytuacji im tłumaczyć, na pewno tego zabrakło u Ciebie w domu rodzinnym ze strony rodziców. To są wstydliwe tematy dla wielu rodziców, a dzieci są ciekawe, wiadomo......
Ale do czego zmierzam.....zmierzam do tego, żeby Ci powiedzieć, że pomimo tego, co myślisz o sobie jesteś wartościową, wrażliwą osobą.
Z powodu traumy, którą przeżyłaś popadłaś w skrajne myślenie o tym wszystkim.
Zależało Tobie na uznaniu, napisałaś, że brat Cię chwalił potem. Czy Ty wiesz jak dzieci są łase na pochwały? Pewnie wiesz. Przekonał się jak można Tobą manipulować, On manipulowł Tobą poprzez chwalenie. A Ty sobie na prawdę nie zdawałaś sprawy z tego, co robisz.
Teraz sobie z tego zdałaś sprawę, ale pamiętaj, że to Ty byłaś ofiarą. Gdzie byli wtedy rodzice? Rozumiesz co chcę przez to powiedzieć?
Gdyby relacje z mamą, tatą były zdrowe, nie doszłoby do sytuacji, o których piszesz. Ty czujesz się winowajcą co jest kompletną bzdurą.
Twoje poczucie bezpieczeństwa, które miałaś mieć zagwarantowane przez rodziców, a przynajmniej matkę zostało zachwiane. Czułaś się bezpieczna, gdy Cię brat chwalił.
Opowiedz o tym na terapii. Dobrze, że tu ruszyłaś temat. Zrobiłaś wielki krok ku lepszemu.
Zobaczysz, że sobie uświadomisz, że winna nie jesteś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do