cztery kroki

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

cztery kroki

przez runa 28 wrz 2006, 15:46
Wpadła mi w rękę pewna ksiązka, wyczytałam w niej....
"..Odseparuj głosy zdrowego strachu od glosów szkodliwego strachu. Wsłuchaj sie uważnie i pójdź za mądrą radą zdrowego strachu. Powiedz szkodliwemu strachowi zeby usiadl i się zamknął."
probuje wcielić w życie i się udaje...
Cztery kroki
1) stawianie czoła strachowi-przestańmy biec płaszczyć się przed nim,chować się przed przerażającym głosem,który w nas tkwi i który potrafi nas dopasc,bez wzgledu na to gdzie uciekniemy albo gdzie się schowamy
2) wybadanie go zwracajmy się w strone zlego strachu i idżmy w jego kierunku.to wymaga wielkiej odwagi ale jest do zrobienia
3) zaakceptowanie go nie mamy się pogodzić z naszym zlym strachem ani go polubić. Musimy zaakceptować,że pewnych rzeczy nie da się zmienić. Im wcześniej przyjmiemy do wiadomości,że nie da sie wymazać przerazających infformacji ( neurotycznego strachu ) snujących sie po zakamarkach naszego umysłu, tym predzej bedziemy mogli zainwestować naszą cenną energie do postawienia czwartego kroku.
4) reagowanie na neurotyczny strach jest kluczem, lecz umiejątnosc zmiany naszych reakcji może zostać zbudowana jedynie na solidnych fundamentach pierwszych trzech kroków.

mnie udaje się już stawiac pierwszy krok i wiem,że wkrótce postawie drugi....trzeci....czwarty az do końca drogi gdzie czeka na mnie swoboda życia

może przyda wam sie te kilka kroków

pozdrawiam
Ostatnio edytowano 28 wrz 2006, 23:14 przez runa, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

Avatar użytkownika
przez gabi82 28 wrz 2006, 17:30
Zgadzam sie z tym co napisałas. Trzeba stawiac czoło swoim lekom bo tylko tak mozna je pokonac. Nie ma innej drogi do pokonania leków. Ja tez codziennie wchodze w sytuacje wywołujace lek np. chodze do pracy, jezdze sama samochodem, wychodze sama z domu. Czuje lek ale umiem juz nad nim zapanowac. Wczesniej jak czułam lek to odrazu uciekałam teraz zostaje i stawiam mu czoła. Jest to cholernie trudne i czesto mam ochote uciec, poddac sie ale zostaje i lek wtedy stopniowo sie zmniejsza. Juz nie boje sie tych leków tak jak wczesniej bo wiem ze i tka nic mi nie groozi, nic mi sie nie stanie. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez runa 28 wrz 2006, 18:55
Gabi masz racje ten pierwszy krok jest najtrudniejszy ale jak sie go już zrobi to jest coraz łatwiej

pozdrawiam i życze powodzenia w stąpaniu przez życie :smile:
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Poziomka 19 paź 2006, 19:24
A co z tym czwartym krokiem? Nie bardzo rozumię na czym mogłoby polegać "reagowanie"- zdrowe reagowanie.....
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

przez runa 20 paź 2006, 09:47
Poziomka
Reagowanie polega na tym aby nie sluchac Despoty ale reagowac na sprzymierzeńca czyli ten pozytywny rodzaj strachu ................. Jeżeli chcesz więcej na ten temat polecam ksiązkę THOMA RUTLEDGE'a pt "oswoić strach"
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez Poziomka 21 paź 2006, 22:39
Trochę inną drogą wędrowałam, ale w sumie na jedno wychodzi...
Pierwszy krok jest cholernie trudny ale da się go postawić...i Trzeba to zrobić bo nie ma innego wyścia- leki go za nas nie zrobią. Drugi jest jeszcze trudniejszy ale nie da się go pominąc bo on daje prawdziwy wgląd i odbiera lękowi wielkie oczy. Trzeci stawia się długo i kroczy raz do przodu a raz do tyłu bo raz będziemy sie wściekać, raz poddawać a raz akceptowac rzeczywistość i iśc dalej i ostatni czwarty krok: też nie stawia się go razto żmudny i długotrwały trening. Każdy musi zbudować tu sobie warsztat własnych narzęzi które lęk pozbawiony już wielkich oczu obkurczą ;). Myślę że tak naprawdę wolności uczymy się całe życie tylko że jedni robia to świadomie a inni nie. My chyba należymy do tej pierwszej grupy szczęśliwców :)
Czy mniej więcej o to chodzi Runa? Jestem na właściwym tropie?
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

przez runa 21 paź 2006, 23:21
Poziomka

To jest to............

Pozdrawiam
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

przez Poziomka 21 paź 2006, 23:28
:smile:
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 paź 2006, 15:16

przez runa 21 paź 2006, 23:47
Polecam tę ksiązkę te kroki sa tam swietnie opisane szczególnie jak je stawiać
DONIEŚ NA SWÓJ LĘK. JEST TO JEDYNY POŻYTEK Z DONOSÓW.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 22 paź 2006, 03:24
Podstawy terapii cognitywno-behawioralnej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do