[Białystok]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

[Białystok]

przez magnolia84 01 mar 2014, 16:21
ona jest z UMB więc może zapytaj ich o jakiś kontakt do niej
magnolia84
Offline

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 01 mar 2014, 20:18
Dawno temu byłam na terapii grupowej na Włościańskiej. Nic m nie pomogło. W trakcie czułam się kompletnie rozbita. Mniej więcej w połowie terapii terapeuci uznali, że nie powinnam uczestniczyć w zajęciach, gdyż przyjmowałam leki. Cierpię na nerwicę lękową, więc bez tabletki nie dałabym rady wyjść z domu. Próbowałam oczywiście odstawić leki. Najpierw powoli, ale w końcu musiałam całkowicie. Dzień wytrzymałam, niestety nie dałam rady chodzić, bo tak kręciło mi się w głowie. Przyznałam się na zajęciach, że wzięłam tabletkę. Mogłam skłamać, ale byłam szczera. No i tak skończyłam swoją przygodę z terapią grupową. Póżniej chyba z Włościańskiej przeniesli się na Ciołkowskiego. A teraz nie wiem gdzie przyjmują.

Powiem Wam, że jeśli ktoś jest osobą odważną to taka terapia grupowa może pomóc. Nie wiem jak by się tam odnalazła osoba nieśmiała i skryta.

Piszecie, że jest też terapia na leszczynowej. Czy ktoś w niej uczestniczył? Jakie ma odczucia?

Pozdrawiam wszystkich nerwusków i życzę spokojnego weekendu. :yeah:

-- 01 mar 2014, 20:21 --

Alex1963 napisał(a):
Dezyder napisał(a):Jestem 37-letnim facetem ( w sumie to chyba strasznie starym na tym forum) Pracuję na stanowisku kierowniczym .


Hmm... co ja mam powiedzieć? rocznik 1963. :D


Pozdrawiam Cię Alex. Mam nadzieje, że czujesz się lepiej. Widzę, że na forum pojawiło się sporo nowych osób. Napisz co u Ciebie. :D

-- 01 mar 2014, 20:25 --

coralina napisał(a):Witam,
widzę że wątek umiera śmiercią naturalną, ale mam nadzieję, że jednak ktoś tu zajrzy i uda się tchnąć w niego ciut nowości.

To może dla tych którzy ponownie odwiedzą:
Mam 30 lat, męża i dwoje dzieci. Od ponad roku leczę się psychiatrycznie na Leszczynowej u dr Sidun z rozpoznaniem depresji i ChaD. Przyjmuje (Alvente 150 mg x 2, Lamotrix 100 mg x 2 i na sen Trittico CR 150 mg).
Obecnie po roku leczenie pierwszy raz skorzystałam z propozycji dr i jestem na L4.
Będę podejmowała terapię (chyba grupową... bo wolałabym indywidualną) w Centrum na Leszczynowej. Mam za sobą dwa spotkania z psychologiem Markiem Dawidowiczem (wzbudził moje zaufanie, ale nie umiem się otworzyć). W poniedziałek 23.12 mam kolejną wizytę u niego i mam podjąć decyzję co do rozpoczęcia terapii gr.

Denerwuje się tą formą bardzo. Ciężko jest mi rozmawiać z ludźmi których nie znam oraz mówić o sobie na ich forum. Podjęcie terapii będzie kosztowało mnie wiele nerwów, już dziś źle spałam, wstałam b.wcześnie, od rana tylko kawa i papieros.

Mam nadzieję, że ktoś odwiedzi wątek i doda mi otuchy.

Pozdrawiam Serdecznie Coralina.


Mam nadzieję, że podjęłaś się terapii grupowej. Jestem ciekawa jak jest na Leszczynowej. Może podzielisz się uwagami. Pozdrawiam cieplutko.

-- 01 mar 2014, 20:33 --

Dezyder napisał(a):Na wstępie chciałbym się przywitać. Jestem 37-letnim facetem ( w sumie to chyba strasznie starym na tym forum) i od dłuższego czasu mam ze sobą problem. Miewam okresy kiedy czuję że jestem kompletnie do niczego, że świat mnie przerasta, nic mnie nie cieszy, chodzę cały czas smutny. Nie potrafię cieszyć się niczym. Moje poczucie wartości jest bardzo niskie.Wydaje mi się że kiedyś myślenie przychodziło mi z łatwością, teraz stałem się jakiś otępiały. Codziennie gdy się rano budzę zmuszam się do wstania z łóżka i podjęcia codziennych czynności. Moja sytuacja rodzinna jest jak najbardziej normalna, mam kochającą żonę i syna. Mam podejrzenia że te moje stany są poniekąd spowodowane moją pracą. Pracuję na stanowisku kierowniczym i tak naprawdę mam wrażenie że wszyscy są moimi przeciwnikami, od szefa po pracowników. Przebywam wśród ludzi a jestem cholernie samotny. O urlopie i odpoczęciu nie mam co marzyć. Ostatnio podjąłem decyzję że muszę skorzystać z porady specjalisty i tak właśnie trafiłem na to forum. Jestem z Białegostoku i szukam tu pomocy. Czytając jednak jakie formy ona może przybierać nie wiem czy się odważę na terapię grupową. Na L4 też nie mogę pójść, chociaż myślę że po prostu brakuje mi odpoczynku.
Może rozmowa z kimś kto by mnie wysłuchał by mi pomogła.....


Dezyder, ja też że tak napiszę jestem wiekowa. Są tu na forum ludzie w różnym wieku. Nerwica nie wybiera, dopada wszystkich. Też mam podobnie, czuję się zmęczona i nic mnie nie cieszy. Czuję, że w pracy się wypaliłam. Myślę o terapii, nie chciałabym jednak chodzić na grupową. Kiedyś chodziłam na taką codziennie po pracy. Nie bardzo mi to pomogło, wręcz powiem, że długo po tym musiałam dochodzić do siebie. Ale to tylko moje zdanie. Może powinieneś spróbować. Jeśli masz ochotę z kimś pogadać to pisz śmiało. Pozdrawiam.

-- 01 mar 2014, 20:41 --

karolinatara napisał(a):hej jestem tu nowa i chciałabym sie dowiedzieć gdzie można szukać pomocy w związku z kryzysem małżeńskim. Moje małżeństwo rozpada się w zawrotnym tępie, nie rozmawiamy już ze sobą (a właściwie tylko "służbowo"). Nie poradze sobie sama, mąż też już ma dość i musimy poszukać pomocy. Czy ktoś chodził na terapie małżeńską do meandry? Niestety nie stać mnie na wizyty prywatne. Może ktoś mógłby mi coś polecić?


Też przechodziłam trudne okresy w swoim związku. Słyszałam kiedyś, że na ul. Fabrycznej jest Ośrodek Pomocy Rodzinie i tam bezpłatnie można skorzystać z porad. Myślę, że dwie osoby powinny uczestniczyć w terapii. Czy Twój mąż jest gotowy na terapię???
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

[Białystok]

przez karolinatara 01 mar 2014, 23:01
nika_44 tak mój mąż też jest zdecydowany na to żeby szukać gdzieś pomocy więc z tym problemu nie ma
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 mar 2014, 15:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 01 mar 2014, 23:19
karolinatara,

Najważniejsze, że we dwoje z mężem widzicie problem i chcecie go rozwiązać. To jest wieli plus. Czasami jest tak, że tylko jedna strona dąży do zgody i chęci rozwiązania problemów rodzinnych, a druga udaje, że jest ok. Oczywiście, że warto szukać pomocy. Tu wklejam link o tej poradni na Włokienniczej : http://www.bialystokonline.pl/gabinet-p ... 7,0,1.html

Kiedyś tam byłam, gdy miałam problem z synem i nie mogłam się z nim dogadać.

A może już coś zrobiliście i chodzicie na jakąś terapię??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

[Białystok]

przez magnolia84 01 mar 2014, 23:26
ale na Włókienniczej wizyty są płatne
magnolia84
Offline

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 01 mar 2014, 23:33
magnolia84,
Serio??? Kiedyś były bezpłatne. Nie wiedziałam o tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

[Białystok]

przez magnolia84 01 mar 2014, 23:37
Tak. Ja akurat leczę się tam u psychiatry.
magnolia84
Offline

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 01 mar 2014, 23:47
magnolia84,
Czyli moja informacja jest nieaktualna. Muszę Ci powiedzieć, że jeśli chodzi o psychologów to nie mam w tym temacie informacji. Sama będę musiała skorzystać teraz z pomocy psychologa, bo trzeba wspomóc leczenie lekami. I zastanawiam się gdzie się umówić. Myślałam o Leszczynowej, bo sporo o nich czytałam tu na forum. Chciałabym się umówić na fundusz, bo wiadomo, że prywatnie to sporo kosztuje. Już do psychiatry chodzę prywatnie.
Słyszałaś coś może o dobrych psychoterapeutach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

[Białystok]

przez magnolia84 01 mar 2014, 23:57
Ja również planuję psychoterapię jako wspomaganie leczenia farmakologicznego i zastanawiam się jakiego terapeutę wybrać. Powiem szczerze, że jeszcze nie wiem do kogo się udam. Poczytam opinie w internecie.
magnolia84
Offline

[Białystok]

przez karolinatara 02 mar 2014, 00:59
Niestety nie chodzimy na żadną terapię, jesteśmy spoza Białegostoku i nie mamy takiej możliwości. Zastanawiam się na meandrą na kujawskiego i poradnią na leszczynowej. W poniedziałek zadzwonie i zobacze jakie są terminy

-- 02 mar 2014, 21:15 --

wiecie może czy jest w Białymstoku seksuolog przyjmujący na NFZ?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 mar 2014, 15:23

[Białystok]

przez plaulinal 03 mar 2014, 19:50
karolinatara napisał(a):Niestety nie chodzimy na żadną terapię, jesteśmy spoza Białegostoku i nie mamy takiej możliwości. Zastanawiam się na meandrą na kujawskiego i poradnią na leszczynowej. W poniedziałek zadzwonie i zobacze jakie są terminy

-- 02 mar 2014, 21:15 --

wiecie może czy jest w Białymstoku seksuolog przyjmujący na NFZ?


1,5 roku temu chciałam skorzystać z terapii małżeńskiej i seksuologa i polecano mi skierować się na leszczynową, niestety tam mieli długie terminy czekania..
Wiem też, że p. Anna Zawistowska prowadziła terapię małżeńską w Meandrze, ja do niej chodziłam na indywidualną, i byłam/jestem zadowolona, od roku już nie potrzebuję terapii!Czuję się znacznie lepiej.
Choć droga do zdrowienia jest długa i bolesna..ja skorzystałam z dwóch terapii grupowych na Ciołkowskiego.
Oraz byłam 2 miesiące na Oddziale otwartym w Choroszczy, gdzie też była terapia grupowa. Podczas terapii nie odstawiono mi leków.
Myślę, że warto próbować poprawić swoje funkcjonowanie w życiu, jest lżej!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 mar 2011, 22:47
Lokalizacja
białystok

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 04 mar 2014, 18:20
Pozdrawiam Cię Alex. Mam nadzieje, że czujesz się lepiej. Widzę, że na forum pojawiło się sporo nowych osób. Napisz co u Ciebie. :D

-- 01 mar 2014, 20:25 --


Tak zdecydowanie lepiej.Od 4 lat już bez leków. Agorafobia poszła w dal ale leki czasem wracają.Sam juz podrózuję po Polsce co kilka lat temu było niewyobrażalne nawet po mieście ...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez nika_44 05 mar 2014, 20:41
Alex1963 napisał(a):Pozdrawiam Cię Alex. Mam nadzieje, że czujesz się lepiej. Widzę, że na forum pojawiło się sporo nowych osób. Napisz co u Ciebie. :D

-- 01 mar 2014, 20:25 --


Tak zdecydowanie lepiej.Od 4 lat już bez leków. Agorafobia poszła w dal ale leki czasem wracają.Sam juz podrózuję po Polsce co kilka lat temu było niewyobrażalne nawet po mieście ...


Jak przyjemnie czytać takie słowa. Cieszę się bardzo, że z Tobą lepiej. Świetnie. U mnie raz lepiej, raz gorzej, jak to ogólnie w życiu. Mam jedno ogromne osiągnięcie, aż sama jestem dumna, że mi się udało. Od ok. dwóch lat nie biorę clonazepamu. Obecnie jest mała dawka zomirenu i roxetinu. Czuję się naprawdę różnie. Nie da się tego porównać do czasów, gdy byłam zamulona clonem i sama podróżowałam po całym świecie. Niczego się nie bałam. Dzisiaj jestem przerażona swoja odwagą. Ale teraz przynajmniej czuję, nawet zapachy i kolory są inaczej odbierane, takie jakie są naprawdę. Często czuję smutek, dopada mnie deprecha, płaczę, śmieję się rzadziej. Postrzegam świat inaczej, taki jaki jest. A często nie jest taki różowy jak po clonach. Ale nie tęsknię za nimi. Uczę się żyć i czuć. Przeraża mnie czasami obecna rzeczywistość, bo swiat nie jest taki piękny i taki prosty jak po klonach. Dlatego chcę się wspomóc psychoterapią, nauczyć się walczyć różnymi technikami ze swoim smutkiem, nauczyć się cieszyć z małych osiągnięć. I radzić sobie ze złością, gdy mnie dopada.

Alex, zakończyłeś terapię grupową?? Jak na niej było???
Pozdrawiam!

-- 05 mar 2014, 20:44 --

plaulinal napisał(a):
karolinatara napisał(a):Niestety nie chodzimy na żadną terapię, jesteśmy spoza Białegostoku i nie mamy takiej możliwości. Zastanawiam się na meandrą na kujawskiego i poradnią na leszczynowej. W poniedziałek zadzwonie i zobacze jakie są terminy

-- 02 mar 2014, 21:15 --

wiecie może czy jest w Białymstoku seksuolog przyjmujący na NFZ?


1,5 roku temu chciałam skorzystać z terapii małżeńskiej i seksuologa i polecano mi skierować się na leszczynową, niestety tam mieli długie terminy czekania..
Wiem też, że p. Anna Zawistowska prowadziła terapię małżeńską w Meandrze, ja do niej chodziłam na indywidualną, i byłam/jestem zadowolona, od roku już nie potrzebuję terapii!Czuję się znacznie lepiej.
Choć droga do zdrowienia jest długa i bolesna..ja skorzystałam z dwóch terapii grupowych na Ciołkowskiego.
Oraz byłam 2 miesiące na Oddziale otwartym w Choroszczy, gdzie też była terapia grupowa. Podczas terapii nie odstawiono mi leków.
Myślę, że warto próbować poprawić swoje funkcjonowanie w życiu, jest lżej!


Masz spore doświadczenie jeśli chodzi o terapie grupowe. Super, że z tego korzystasz. Czy te terapie coś Ci dały?? Czy naprawdę po zakończeniu czułaś się lepiej??
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
05 maja 2010, 19:17
Lokalizacja
Białystok

[Białystok]

Avatar użytkownika
przez Alex1963 06 mar 2014, 18:24
nika_44 napisał(a):
Alex1963 napisał(a):Pozdrawiam Cię Alex. Mam nadzieje, że czujesz się lepiej. Widzę, że na forum pojawiło się sporo nowych osób. Napisz co u Ciebie. :D

-- 01 mar 2014, 20:25 --


Tak zdecydowanie lepiej.Od 4 lat już bez leków. Agorafobia poszła w dal ale leki czasem wracają.Sam juz podrózuję po Polsce co kilka lat temu było niewyobrażalne nawet po mieście ...



Alex, zakończyłeś terapię grupową?? Jak na niej było???

Tak zakończyłem 2 lata temu dwuletnia grupową. Było ciężko, ale warto ... Pomogła.
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do