Natrętne myśli na temat śmierci....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Ania1976 31 sty 2006, 23:20
Ja tez panicznie boje sie mysli o smierci Bliskich lub swojej, bo mam coraz bardziej nieodparte wrazenie, ze dalej juz nic nie ma, ze jestesmy tylko fizyczni, niczym nie rozniacy sie w aspekcie biologicznym od zwierzat. To ogromne uproszczenie, ale z drugiej strony trudno mi wyobrazic sobie niebyt, a tym bardziej Boga. Dlaczego Czlowiek moglby byc w stanie wiedziec czy i jak Bog wyglada? Przeciez, My prawie nie wiemy nic, wszystko to Nasze domysly. Jezeli wierzyc w Sile Wyzsza, to dlaczego ma byc to Starzec z broda? Generalnie, ogrania mnie czarnowidztwo, a to powoduje, ze blokuje w sobie resztki nadziei na lepsze jutro, ale przeciez jestem chora.
Chodzilam przez 8lat do Psychologow/Psychiatrow do tzw.renomowanych Klinik i NIC mi nie pomogli, wiec zupelnie nie dziwie sie, ze niektorzy z Was powatpiewaja w sens terapii, aczkolwiek nikogo o tego nie odwodze. Warto sie wygadac, zdiagnozowac. Gorzej, gdy to slono kosztuje...
Ania1976
Offline

przez kate80 01 lut 2006, 08:04
Ania mnie też załamałaś!!!! :( A dziś do psychologa! :? :?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

Avatar użytkownika
przez bibi 01 lut 2006, 09:53
no!!! dziewczyny!
Dlaczego jedna osoba potrafi załamać całą wiarę w was??
Psychologowie nie potrafili pomóc Ani, bo
- może jeszcze nie dojżała ona( niektórzy muszą) do różnego rodzaju terapii,
-może ma tak silne bodźce w domu i obok siebie, że jest jej trudno dostosować porady lekarzy do rzeczywistosci,
-może ma taką sibną wrażliwośc że za nim zrobi się pewna siebie i silna psychicznie to musi potrwać więcej czasu!
Na każdego psychologia działa inaczej , indywidualnie, tak samo jak leki.
Kazdy z nas potrzebuje innego czasu żeby przerobic swoje lęki, nawyki, przesądy i przekonania.
Każdy z nas ma to inne i inaczej nasilone.
Dziewczyny ! Więcej wiary do cholery! Będzie dobrze. Psychologowie i psychiatrze pomogli wielu osobom, gdyby się nie sprawdzali to by nie było ich tak dużo na świecie.
Aniu--rozumiem twoje rozgoryczenie ale ---cierpliwości
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ania1976 01 lut 2006, 11:42
Dziekuje, Bibi!!! Zgadzam sie w 1000% z Bibi. Tak, wlasnie jest.
Poza tym pomyslmy tak, ze moze byloby ze mna duzo gorzej, gdybym nie chodzila do Lekarzy. Dzieki Nim utwierdzilam sie, ze mam nerwice, a nie cos innego.
Co, do platnosci wizyt-mi brak determinacji do czego kolwiek w tej chwili, ale zapewne mozna to zalatwic z NFZ, a czasem warto zaplacic.
Ja cale zycie mam ze wszystkim pod gore, jak mawia moja Mama, wiec pewnie mialam pecha i trafialam na kiepskich Psychologow.
Swieta racja tez z tymi bodzcami, ktore Nas otaczaja. Ciezko pracuje sie nad Soba, jesli ''grasz'' w cos, co Cie przygniata, lub nie satysfakcjonuje.

Przepraszam za wywody o Bogu. Nie powinnam tak pisac ze wzgledu na Innych, ale to takie moje dywagacyjki. Tez nie wiem, jak jest.
To chyba po tym, co stalo sie w Katowicach.
Bodajze, ArcyBiskup Jozef Glemp powiedzial, ze Bog chcial zwrocic Nasza uwage na cos. Wedlug mnie Bog nie karze, Bog daje wolne wybory.
A zachlannosc , (i lenistwo) ludzka wybrala smierc Innych.

A.
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez Śmierć 06 kwi 2006, 14:55
Tak, mam takie myśli ciągle, że umre, że ktoś umrze...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez kochajacy 17 kwi 2006, 16:18
Śmierć napisał(a):Tak, mam takie myśli ciągle, że umre, że ktoś umrze...

witam wszystkich , chcialbym prosic admina o przeanalizowanie postow kolegi smierci, nie wiem byc moze jestem przewrazliwiony na punkcie tego goscia ale odnosze nieodparte wrazenie ze glowna intencja tego czlowieka nie jest wspolne budowanie drogi do zdrowia , natomiast czesto daje przyklady prowadzace ludzi do z zaburzeniami nerwicowymi na sciezke czarnowidztwa !!wrecz smierci !!,podaje linki do mysli na ten i inne tematy ktore moga spowodowac ogromne szkody u ludzi ktorzy pragna nad soba pracowac i isc w zupelnie przeciwnym kierunku - w kierunku zycia w szczesciu, z latwoscia mozna odczytac intencje tego pana , wystarczy pomyslec nad tym i przanalizowac jego wypowiedzi pod katem zyskow i strat ogolu :idea:
dodam tez ze odnosze wrazenie bardzo skladnych wypowiedzi tego kolegi
co mi osobiscie nasuwa duze watpliwosci co do jego choroby
oczywiscie nie ja krece tym calym forum , dlatego wystepuje z goraca prosba do admina o przyjrzeniu sie koledze smierc
chetnie bym porozmawial na lamach forum na ten temat
wysunal swoje argumenty itd.
pozdrawiam i zycze zdrowia
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Minas_Morgul 22 kwi 2006, 14:41
Ja swojego zycia za nic bym nie oddał. :)
Za bardzo mi zalezy na życiu - patrząc z perspektywy czasu dochodzę do wniosku, że największym szczęściem jakie posiada człowiek to zdrowie - brak lęków, koniec depresji, nerwic i innych dolegliwości. Tylko tego trzeba do szczęścia, a wszelkie inne problemy przestają mieć znaczenie.
Tak, ja również mam podobne lęki o swoje życie lub zdrowie.
Tym bardziej, że... hehe... Głównie dzięki lekarzom i sobie. 2x z winy lekarza znalazłem się na dyżurze w szpitalu z powodu nietolerancji na lek i 2x z własnej winy, dawno temu po przedawkowaniu leków.

Macie jakies sposoby na relaks, sposoby które pomagają wam chociaż częściowo się wyciszyć i zrelaksować? :)
Minas_Morgul
Offline

Avatar użytkownika
przez yoyex 30 kwi 2006, 20:48
Hej.

A ja czesto nie moge spac i przeraza mnie wizja tego co dzieje sie z nami po smierci.... tzn. przeraza mnie wlasciwie niewiedza "co dalej" czy to juz bedzie koniec? Nic dalej - czarna palma? Moze to sie wydac glupie ale od jakiegos czasu ciagle mnie to nachodzi... Moze to kwestia wiary kazdego z nas (ja juz w nic nie wierze) Czy tez macie cos takiego?

Pozdrawiam!
M
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 23:24
Lokalizacja
Slupsk

Avatar użytkownika
przez iwo4 30 kwi 2006, 21:23
Mnie tez potwornie przeraza wizja tego co bedzie po smierci... jestem katoliczka, wierze w to co wierze, ale faktycznie to ze tak naprawde nie wiem co sie stanie ze mna po smierci mnie przeraza
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez agapla 30 kwi 2006, 23:35
Hej to sie nazywa lek egzystencjonalny i jest w pełni normalny większość ludzi tak ma , nie tylko nerwicowców :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do