Brzydzę się swojej dziewczyny

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 10 wrz 2016, 12:30
Perun88, masz zakodowany w głowie mit o dziewicy Maryi.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3815
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez artefaktynaniebie 10 wrz 2016, 16:43
Perun88 napisał(a):Witam wszystkich.
Wiem, że podobne tematy przewijały się już przez ten portal, jednak mam nadzieję, że ten nie zostanie zamknięty.
Mam pewien problem, który niszczy mój związek. Jestem z dziewczyną w zawiązku od 3 miesięcy, ja mam 24 lata, ona 23.
Teraz pozwolę sobie napisać kilka słów czego konkretnie dotyczy ten problem. Moja dziewczyna zanim mnie poznała miała trzech facetów, nie chce jej o to pytać, ale najprawdopodobniej z każdym uprawiała sex. Nie mogę powiedzieć czy ją kocham, bo jesteśmy za krotko ze sobą. Z mojej winy nie uprawialiśmy jeszcze sexu, za każdym razem jak zaczyna robić się "gorąco" tj. całowanie, jakieś pieszczoty etc. ja przypominam sobie o jej przeszłości, o tym, że już ktoś ją miał, wtedy całkowicie przechodzi mi podniecenie, gdyż najnormalniej w świecie zaczynam się jej brzydzić. Brzydzę się tego, że już ktoś wcześniej ją dotykał, że uprawiała z nim sex, że spuszczali się na nią itp.
Poważnie zaczynam się zastanawiać nad zakończeniem tego związku. Moja dziewczyna jest coraz bardziej przybita z tego względu, że unikam z nią zbliżeń, unikam też rozmów na ten temat, ponieważ nie chcę znać prawdy odnośnie jej przeszłości.


Hej!
W sumie mam/miałem podobny problem (nie wiem jak to wygląda po terapii, bo z nikim nie jestem w związku). To - co przeżywasz - w Twojej świadomości to OGROMNY problem - wiem, bo sam to przeżywałem. Pochodzisz z religijnego środowiska/rodziny? Ogólnie zagadnienie jest trudne, ale tak naprawdę pod tą wątpliwością w związku i "nienawiścią" do życia seksualnego swojej dziewczyny, odczuwasz ogromną nienawiść do samego siebie (w tym własnej seksualności). Polecam jakąś terapię grupową - to obrzydzenie do seksualności to objaw głębszego problemu. Trzymam kciuki i dziel się Twoimi doświadczeniami w tym temacie. :)
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Wołodi 11 wrz 2016, 14:35
Nie zwalałbym od razu na religijne wychowanie. Po prostu autor martwi się że nigdy nie będzie dla swojej dziewczyny tak ważny jak ona dla niego. Ona jest pierwsza i wyjątkowa a on którymś z kolei, jak z nim nie wyjdzie to bez większych problemów się z nim rozstanie, już trzy razy miała okazję. Dla niego to byłby cios i czuje się z tego powodu na słabszej pozycji. Wcale mu się nie dziwię, jeżeli kobieta jest bardziej zależna od mężczyzny to wszystko zależy od szczegółów, na odwrót zawsze się spieprzy. Na tą chwilę najlepiej będzie się zdystansować i przygotować na to że kiedyś związek się skończy i trzeba będzie żyć dalej. Tylko nie doradzę ci jak to zrobić.
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez artefaktynaniebie 11 wrz 2016, 17:36
Wołodi napisał(a):Nie zwalałbym od razu na religijne wychowanie. Po prostu autor martwi się że nigdy nie będzie dla swojej dziewczyny tak ważny jak ona dla niego. Ona jest pierwsza i wyjątkowa a on którymś z kolei, jak z nim nie wyjdzie to bez większych problemów się z nim rozstanie, już trzy razy miała okazję. Dla niego to byłby cios i czuje się z tego powodu na słabszej pozycji. Wcale mu się nie dziwię, jeżeli kobieta jest bardziej zależna od mężczyzny to wszystko zależy od szczegółów, na odwrót zawsze się spieprzy. Na tą chwilę najlepiej będzie się zdystansować i przygotować na to że kiedyś związek się skończy i trzeba będzie żyć dalej. Tylko nie doradzę ci jak to zrobić.


Jasne, to nie musi być w ten sposób umotywowane. Ale może. Wiem po sobie, jaką podświadomą nienawiścią gardziłem wobec rówieśników, którzy mieli własne życie seksualne. Tak naprawdę to było związane z tym, że ja nie potrafiłem pogodzić się z własna seksualnością - w związku z surowymi nakazami i zakazami religijnymi.
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez oblivion 11 wrz 2016, 17:45
Perun88 napisał(a): Wiem, że jest to słabe i bardzo nieuczciwe wobec mojej dziewczyny, ale czasami myślę, żeby właśnie tak zrobić. Pójść kilka razy do prostytutek, wyrwać parę dziewczyn w klubach. Może wtedy przestałaby mi przeszkadzać jej przeszłość :(
Mam wrażenie, że ta potrzeba czy też myśl nie ma związku z przeszłością Twojej dziewczyny.

Perun88 napisał(a):Pewnie masz rację, zacząłbym się brzydzic siebie, ale jednak myślę czasami o takim rozwiązaniu.
Nie wiem co mogłaby zrobić. Na chwilę obecną nie mam jej nic do zarzucenia. Widać, że jej na mnie zależy, troszczy się o mnie, wspiera, nie daje powodów do zazdrości. Nie wiem co ze mną jest nie tak :(
Może wolałbyś być playboyem niż monogamistą? To nic złego, tylko szkoda byłoby oszukiwać bliską osobę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
23 sie 2016, 01:36

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 wrz 2016, 09:47
Nie ma to według mnie nic (prawie) wspólnego z religią.Ateistą też chce mieć kobietę na wyłączność.Choć nie zawsze się da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16466
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 wrz 2016, 10:03
artefaktynaniebie napisał(a):
Wołodi napisał(a):Nie zwalałbym od razu na religijne wychowanie. Po prostu autor martwi się że nigdy nie będzie dla swojej dziewczyny tak ważny jak ona dla niego. Ona jest pierwsza i wyjątkowa a on którymś z kolei, jak z nim nie wyjdzie to bez większych problemów się z nim rozstanie, już trzy razy miała okazję. Dla niego to byłby cios i czuje się z tego powodu na słabszej pozycji. Wcale mu się nie dziwię, jeżeli kobieta jest bardziej zależna od mężczyzny to wszystko zależy od szczegółów, na odwrót zawsze się spieprzy. Na tą chwilę najlepiej będzie się zdystansować i przygotować na to że kiedyś związek się skończy i trzeba będzie żyć dalej. Tylko nie doradzę ci jak to zrobić.


Jasne, to nie musi być w ten sposób umotywowane. Ale może. ....
Może i bardzo często jest, a jednostka dotknięta tym bardzo rzadko jest świadoma przyczyn.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Wołodi 12 wrz 2016, 13:27
U mnie w domu indoktrynacja religijna też była silna, szczególnie w pierwszych latach życia ale ani nie dostaję drgawek na dźwięk dzwonów kościelnych czy na widok krzyża, ani nie czułem dyskomfortu idąc do agentury bo już nie chciało mi się dłużej czekać. Ani świadomie ani w żaden inny sposób. Po prostu jednym ludziom jest dany rozum i zdolność krytycznej analizy a inni są jak plastelina, można im włożyć do głowy największe gówno a oni to kupią jeszcze ciesząc się jak głupi że są lepsi od tamtej hołoty co żyje inaczej.
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez oblivion 12 wrz 2016, 13:49
wiejskifilozof napisał(a):Nie ma to według mnie nic (prawie) wspólnego z religią.Ateistą też chce mieć kobietę na wyłączność.Choć nie zawsze się da.

No to ma na wyłączność, chyba że mu kobieta rogi przyprawia albo się jakoś inaczej umówią co do formy związku. Autor tego wątku nie jest gotowy na związek z kobietą.
Perun88, po co Ci bliska relacja z osobą, którą się brzydzisz? Jesteś z nią z litości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
375
Dołączył(a)
23 sie 2016, 01:36

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 12 wrz 2016, 14:41
Perun88, dziewczyna ma 23 lata i miała trzech facetów to ja jestem 10 lat starsza i miałam mniej partnerów seksualnych.
Z drugiej strony pomyśl o tym tak ,że szukała odpowiedniego partnera i jak miała sprawdzić czy są dopasowani również fizycznie? układając z nimi puzzle?
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6821
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez Concerned 13 wrz 2016, 08:11
Perun88, może po prostu porozmawiaj o tym ze swoją partnerką(rzecz jasna pomijając przykłady igraszek seksualnych). Zakładając, że obojgu wam na siebie zależy pewnie dojdziecie do jakiegoś konsensusu.
Poza tym wydaje mi się, że każdy po rozpoczęciu związku odczuwa pewien seksualny dyskomfort związany z doświadczeniami strony przeciwnej(może nie koniecznie dyskomfort, ale zawsze jakieś tam "wrrr" piszczy w głowie), a później z czasem staje się to kompletnie nieistotne.
“It is sometimes an appropriate response to reality to go insane”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 cze 2015, 19:28
Lokalizacja
Silesia

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 wrz 2016, 09:02
Concerned napisał(a):Perun88, może po prostu porozmawiaj o tym ze swoją partnerką(rzecz jasna pomijając przykłady igraszek seksualnych). Zakładając, że obojgu wam na siebie zależy pewnie dojdziecie do jakiegoś konsensusu.
Poza tym wydaje mi się, że każdy po rozpoczęciu związku odczuwa pewien seksualny dyskomfort związany z doświadczeniami strony przeciwnej(może nie koniecznie dyskomfort, ale zawsze jakieś tam "wrrr" piszczy w głowie), a później z czasem staje się to kompletnie nieistotne.

Mi nic nie piszczy, więc nie każdy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez Wołodi 13 wrz 2016, 12:05
Ja ci mówię ziomuś, buchnij lachona, skocz do agentury i będziecie kwita. Przecież ona i tak jest brudna i śmierdząca więc nie ma moralnego prawa wymagać od ciebie czystości. No i skoro każdą dziewczynę będziesz tak oceniać to jest ryzyko że bez spotkania na swojej drodze dziewicy skończysz jak pan Steve Carell w pewnej komedii ;>
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Brzydzę się swojej dziewczyny

przez artefaktynaniebie 14 wrz 2016, 20:06
Wołodi napisał(a):Ja ci mówię ziomuś, buchnij lachona, skocz do agentury i będziecie kwita. Przecież ona i tak jest brudna i śmierdząca więc nie ma moralnego prawa wymagać od ciebie czystości. No i skoro każdą dziewczynę będziesz tak oceniać to jest ryzyko że bez spotkania na swojej drodze dziewicy skończysz jak pan Steve Carell w pewnej komedii ;>


Nie sądzisz że to złe rozwiązanie - to niczego nie załatwia - a prawda jest taka że autor tematu jeszcze bardziej przez takie zachowanie zacznie się brzydzić sobą i innymi.
Słabe to strasznie, takie myślenie.

Autor tematu ma ewidentnie jakiś problem tak naprawdę z zaakceptowaniem własnej seksualności.
Posty
8
Dołączył(a)
29 sie 2016, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do