Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez mieciu 06 lut 2007, 11:14
Mówiłem jej, że czasem wydaje mi się, że jedynym ratunkiem jest rozstanie się. I ona mi tak odpowiedziała - że skoro nie chcę ( a nie chcę ) to nie przyniesie mi to długotrwałej ulgi.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 06 lut 2007, 11:22
masz racje mieciu, dobrze ze to napisales.Dobrego dnia ci zycze! hanusi ani i apsik! mam nadzieje ze u was lepiej. mieciu jak masz jakies pytania to zawsze pisz! nie bij sie z myslami!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mieciu 06 lut 2007, 12:59
Oki:). Fajnie jest mieć taka "grupę wsparcia" jak wasza. Wspierajmy się wzajemnie w yjdziemy z tego. A propos czy może ktoś by się odezwał, kto to przeszedł i wyszedł z tego? Kto miał takie same obawy?
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Ana24 06 lut 2007, 21:16
Mieciu wiesz co? apropos osoby która z tego wyszła...Wiesz, ze poczatkowo (po pierwszych Twoich wpisach) myślałam ze Ty jestes taka osobą? Serio! Moja pierwsze wrażenie ze ten Mieciu to gość- Bo mu się udało!...i tak sobie w duszy myślałam ze mnie tez się uda tak jak Jemu (Tobie)...potem dopiero okazało się ze nadal walczysz.....jednak mysle nadal ze jest z Ciebie naprawde GOŚĆ znaczy- wierze, że masz nad tym naprawde sporoa kontrole i chyba calkiem duzy dystans! Dasz rade! To takie skromne zdanie przyszłej terapeutki, która chyba minie się z zawodem :)
Offline
Posty
146
Dołączył(a)
25 gru 2006, 22:15

przez pikpokis 06 lut 2007, 23:10
Czesc aniu! podpisuje sie pod twoimi slowami a propo miecia:) dzis kupilam sobie ksiazke o ktorej pisalam:) zaczne ja w lozku czytac niebawem :P niestety mieciu ja nie znam takiej osoby:( ale nie! na poczatku tego tematu wypowiadaly sie dziewczynki ktore mnie pocieszaly ze mialy podobnie! ale to chyba trwalo krocej u nich:( ale wiecie mam taka teorie mala na temat naszych natrectw( i oby to byly natrectwa) pamietacie jak wam pisalam ze sadzialam ze mam schizofrenie? wtedy balam sie jak zwykle tylko o moj umysl a nie jak bylo do tej pory o jakies bole, ta schizofrenia przyszla nagle i naprawde inaczej postrzegalam rzeczywistosc!uwierzcie mi kochani! 3 dni koszmaru dzien czwarty : pojechalam na zakupy i zapomialam o moich dziwnych wyobrazeniach- odblokowalo mi sie, no i wlasnie na drugi dzien przyszlo to!!!! a im bardziej sie boimy jakiegos natretwa i mysli tym trwaja one dluzej! zauwazyliscie? to moze glupie ale chce pomoc:P trzymajcie sie kochani! mieciu hanusiu aniu apsik! kupcie sobie ta ksiazke! podobno jest swietna! ja juz kilka kartek przeczytalam, zapowiada sie bardzo bardzo dobrze! hanusi nie ma bo chyba torta nam piecze ;) pozdrawiam! spijcie spokojnie! aha mam jeszcze cos do miecia i hanusi bo ania jeszcze lekow nie bierze: po lekarstwach mam sny co noc, boje sie dzisiejszego:P macie tak?:) papa

[ Dodano: Wto Lut 06, 2007 10:10 pm ]
wiecie co kochani? ta ksiazka chyba zostala dla nas stworzona! przeczytalam dwa rozdzialy, ide juz spac ale jestem pod wielkim wrazeniem! kurde popodkreslam sobie niektore zdania, albo napisze i powiesze gdzies! a to dopiero poczatek.... mam nadzieje ze jutro obudze sie szczesliwsza! marsz do ksiegarn :))))
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mieciu 07 lut 2007, 08:26
Witajcie. Miewałem dni, kiedy myślałem - "udalo Ci się, już po wszystkim", ale to niestety wraca, czasem ze zdwojoną siłą:(. Kiedy już cieszę się, że jest lepiej wtedy zaczyna być gorzej - tak jakby nerwica karmiła się szczęściem. A propos snów - to miewałem faktycznie co noc ale ostatnio ich albo nie mam albo nie pamiętam, nie wiem czy to dobrze czy źle:). Pozdrawiam cieplutko
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 07 lut 2007, 08:51
mieciu snami sie nie martw:) raz potrafia byc caly miesiac a potem znikaja, ja marze o tym zeby ktos dal mi sprawdzona recepte jak pozbyc sie tego cholerstwa raz i na zawsze! moze wymyslmy sobie inne natrectwo?:(
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez mieciu 07 lut 2007, 10:14
To ja juz wolę nie mieć w ogóle snów, bo to taka loteria, raz dobre raz złe, z resztą jak całe nasze życie. Co do innego natręctwa to ja bardzo chętnie bo to mnie już wykańcza, może jakie propozycje?:) Pozdrowionka
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 07 lut 2007, 10:17
ja juz wolalabym wrocic do tyvh moich chorob i schizofreni:P a nie kurde!!!! co za cholerstwo nam sie przypałętalo! mieciu masz tak ze jak zapominasz ze jestes chory na TO to czujesz sie dobrze? smiejesz sie z dziewczyna, jestes szczesliwy? bo ja tak mam, ale jak juz pisalam wystarczy jedna durna mala mysl i zepsuje wszystko, potem bedac juz sama zamiast pamietac dobre chwile skupiam sie na tych zlych i tak w kolo macieju! mieciu a miales przed tem jakies inne natrectwa? nerwice lekowa? pozdrawiam!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Hanusia 07 lut 2007, 11:33
Witajcie Kochani!
Czytałam wszystko co pisaliście ostatnio i nasuwa mi się myśl: nie dajecie sobie szans zeby zapomnieć o natręctwach! Ciągle do tego wracacie. Chyba muszę po was pokrzyczeć!!!!<<<KRZYCZĘ>>>A dlaczego ? Bo sama wiem że jak wałkuję temat myśli jest gorzej. Spróbujcie proszę zyć jak dawniej. A jak pojawią sie myśli i wątpliwości spróbujcie ja zaakceptować : są i co z tego , przecież ja wiem co czuję. Albo nie zwracajcie na nie uwagi...da sie wiem po sobie. Dużo tutaj zależy od nas a nie od leków. Najważniejsze jest nasze nastawienie.Leki tylko wspomagają to wszystko...A wy ( ja treż początkowo) ciągle wracałam do tych mys li, ciągle analizowałam . W koncu powiedziałam BASTA! I jest o niebo l;epiej , do tego stopnia że mieszkam u Łukasza juz ponad tydzień. Wiec moi drodzy DA SIĘ.
Co do osób które z tego wyszły to ja jestem przykładem!!!Nie wiem czy WAm pisałam że jak poznałam Łukasza to miałam to samo!!! Z jednej strony mnie do niego ciągło bo wiedziałam że jest odpwiednia osoba a z drugiej strony natrętne myśli, które dawały mi do zrozumienia że to nie jest to!!! I co mimo tego widywaliśmy sie, znajomosć sie rozwijała, ppo 4 miesiącach zauważyłam ze nie mam już mysli-nazywałam ten stan rzeczy KOMPLIKATOREM.A po kolejnych dwóch juz mieszkałam z Łukaszem!!!WYGRAŁAM!!! Więc wiem że sie da.A moje załamanie bardziej było spowodowane tym ze znowu mnie to spotkałao no i ze mam metlik w głowie. ...
Kochani weźcie sie za siebie do jasnej cholery!!!! Z tym da sie wygrać ale nie rozdrapujcie tego. Żyjcie tak jak dawniej i to z czasem samo minie. A jak pojawi sie myśl to sobie powiedzcie : oki mam ją no i coo z tego???? I sie uśmiechnijcie.
Kochani moze ostro moze chaotycznie ...ale ja WAM chcę pomóc!!!! BArdzo!!!!Więc do dzieła.
Piko czytasz potęgę podświadomości, znam tą ksiązkę raz mi pomogła 4 lata temu gdy po raz pierwszy miałam nerwic e. Ju z chyba wiesz że musisz sobie wmawiać że nic Ci nie jest!!! Jesteś zdrowa!!!I w to wierzyć!!!!Mi w ten sposób pomogło. Czytaj tą ksiązke ze zrozumieniem. To ważne.
Pozdrawiam Was mocno i cieplutko i głoówki do góry , będzie dobrze!!!!!!!!!BUZIACZKI NA WZMOCNIENIE!!!!
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
02 sty 2007, 16:11
Lokalizacja
małopolska

przez mieciu 07 lut 2007, 11:59
W sumie racja - rozdrapujemy to cały czas...ale mi to pomaga...przynajmniej tak mi się wydaje...pomaga...na chwile pomaga... Odpowiadając na pytanie Piko: odkąd pamiętam miałem ataki nerwicy ale nie wiedziałem, że to nerwica - leczono mnie na serce,astmę i tym podobne. Teraz wiem, że ataki paniki, klucha w gardle, strach przed wyjściem z domu, wmawianie sobie chorób to była ona...ale teraz jest wyjątkowo źle. Zawsze mijało samo po jakimś czasie.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez pikpokis 07 lut 2007, 22:36
hanusiu dziekuje dalas mi kopa:))))) :* ciesze sie ze u Ciebie jest coraz lepiej! :) chyba to prezent na urodzinki co?:P wiecie co kochani dzis byl taki dzien u mnie: rano na zakupach :prawie zero mysli bo bylam z kolezanka i nie mialam czasu myslec i to tylko dlatego nie bylo mysli, pozatym troszke juz uczepilam sie mysli zawartych w ksiazce:P ale.......zobaczylam sie z moim kochaniem i odrazu lawina!!!!!:(((( siedzialam i sie poplakalam, potem jakos sie uspokoilam i tak sie zajelismy ze zupelnie mi przeszlo!ale wiadomo.... jak tylko pojawilo sie : o nie mysle ! jest fajnie! to na chwile przyszedl dolek... ale ogolnie bylo oki:) a juz podczas placzu myslalam przyjde tu i wam powiem jak dzis sie rozbeczalam i jak mi zle.... ale pomodlilam sie i mam nadzieje ze to Bog mi pomogl, bo to w nim pokladam nadzieje, w Nim w sobie a dopiero potem w lekarstwie, wiecie co nawet zapomialam juz ze biore seroxat;/ juz nie wiem czy dziala czy nie.... biore go jak witaminke... i jutro bede miala rozmowe z lekarzem czy zwiekszyc dawke o 10 mg:P trzymajcie prosze za mnie kciuki, zebym oby sie nie poddala! ja za was tez! trzymajcie sie:) dobranoc!!!!
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

przez Lilo 08 lut 2007, 00:01
Witam wszystkich.
Ja męczę się z moją chorobą już bardzo długo i w sumie nie jestem nadal pewna co to może być. Mam niby zdiagnozowaną depresję, ale czytając ten temat znajdyję dużo wspólnych cech z wami. Mam męża. W jednej chwili kocham go bardzo, by za chwilę zastanawiać się, czy jeszcze go kocham. A może nigdy nie kochałam? Budzę się rano i pierwsza moja myśl - on mnie nie kocha. Przytuli nie tak jak trzeba- i bach znowu ta myśl. Powie coś i znów, nie powie, tak samo. Zdenerwuje się, popatrzy dziwnie i znowu. Mam już dość, te myśli mnie zadręczą :( Chcialam odejść, żeby nie zamęczać siebie i jego, chociaż tak naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez niego. Potrafię być dla niego okropna, denerwuję się przez głupoty a potem krzyczę na niego, wymyślam jakieś historie, analizuję każde słowo, każdy gest ( oczywiście zawsze na swoją niekorzyść). Jestem strasznie zmęczona tym wszystkim.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 lis 2006, 14:17

przez pikpokis 08 lut 2007, 10:49
witaj lilo! jak widzisz nie jestes sama! powiedz bierzesz jakies lekarstwa? chodzisz na terapie? jak dlugo trwa tu u ciebie??? my wszyscy analizujemy myslimy i tak dalej i tak dalej, zreszta czytalas chyba prawda?:) heh.... zazdroszcze hanusi i ani one sa juz na dobrej drodze:) mieciu ja i chyba apsik dalej walczymy...... czytalam ze im wieksza depresja to tym wiecej stresu i tych mysli, ale ja jak i my tu wszyscy marzymy zeby to byla choroba i zeby wszystko bylo dobze, jak dawniej.... napisz cos wiecej! moze masz jakies rady:P pozdrawiam cieplo!!!!



wiecie co kochani dzis sie tak wkurzylam....wczoraj zadzwonilam do mojej psychiatry z pytaniem o zwiekszenie dawki... dzwonie wczoraj, mowi ze jest zajeta i mam zadzwonic jutro, no to wstalam i dzwonie a ona z krzykiem ze nie mam nie gada z pacjentami przez tel i trzasnela niemalze sluchawka! :((( co za...... ale dala mi sile i nadzieje;/ kurde no! poza tym rano sie budze i mysle: czemu wczoraj nie mowilam mu ze go kocham? i dol...... aha wieczorem ogladalam jakis program o ezoteryce facet mowil ze przez swoje zdolnosci mial juz psychiczne problemu poszedl do kosciola, poprosil Boga o to zeby zle mysli go opuscily i Bog go wysluchal.... czemu nie slucha mnie? hanusiu bardzo sie staram, dobrze ze nakrzyczalas ale sama wiesz prawda?:( czasem ciezko jest jak przyjdzie jakas watpliwosc:( ide zjesc papa!!

[ Dodano: Czw Lut 08, 2007 9:49 am ]
lilo przeczytalam twoje posty, z tego co piszesz wynika ze dopiero krociutko bierzesz lekarstwa prawda? trzba brac dlugo zanim zacznie dzialac, nie martw sie! widzisz ja biore seroxat dwa miesiace! a nadal tu jestem i czuje sie tak sobie ale dzieki ludziom ktorzy tu sa skarbem dla mnie czuje sie lepiej, przyjaciol poznaje sie w biedzie prawda? jaka dawke leku bierzesz? ja jutro chyba w niedziele na wlasna reke podniose o polowke, wszak to 20 ktore biore w nerwicy natrectw jest dawka wyjsciowa wiec chyba moze zwiekszenie tylko pomoc! pozdrawiam! poczytam o twoim lekarstwie! napiszcie jaka pogoda u was?:))))))) mieciu u nas szaro i buro w trojmiescie:P szkoda ze nie ma slonca ostatnio jak bylo mialam weselszy dzien:) no i poczytam ksiazke:)))))) wiadomo jaka:P przepraszam ze tak bez ladu i skladu pisze:P oby dzis bylo lepiej.....
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
12 gru 2006, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do