Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 06 maja 2010, 18:27
Ostatnio powróciłam do książki "Nerwica a rozwój człowieka" i tak sobie myślę że neurotyk wyidealizował miłość w swojej głowie - euforia ma trwać wiecznie, ma być idealnym partnerem, przyjacielem i kochankiem dla swojej połówki, zero kryzysów, kłótni - piękne ale niestety nierealne do spełnienia, a jak nie można podołać swoim neurotycznym wymaganiom to reakcją jest załamanie, depresja i takie tam, może stąd te nasze ciągłe sprawdzanie czy jest idealnie? jak on na mnie działa, co czuję? denerwuje mnie coś w jego wyglądzie czy zachowaniu? nie daj Boże że coś nam sie nie spodoba albo wolimy posiedzieć sami w domu :smile: chcemy dążyć do ideału, ktory niestety jest nieosiągalny, dlatego tak trudno jest zaakceptować i cieszyć się tym co mamy do tego dochodzi jeszcze chwiejność emocjonalna, trudność ze zdecydowaniem się i gotowe dlatego jeszcze raz praca i praca nad sobą :smile:
jak ja zaczęłam wyczyniać histerie w domu że muszę zerwać choć dzień wcześniej usychałam z miłości to moja mama spojrzała na mnie zdegustowana i powiedziała: wiesz co, chyba za dobrze ci było, no właśnie czy nam może być za dobrze? jak ciągle sobie wynajdujemy powody do umartwiania się, stawiamy poprzeczkę coraz wyżej, każdy swój błąd srogo napiętnujemy, a co najgorsze kiedy z obsesją rozważamy jakąś sprawę 24 na dobe a i tak nie znajdziemy rozwiązania, które nas uspokoi, ja byłam/ jestem najsurowszym sędzią dla siebie i ciągle jeszcze nie potrafię się na dobrą sprawę pogodzić z tym że nie jestem i nie będę idealna i że mój związek też taki nie będzie, a tak sobie go wyobrażałam, może dlatego zderzenie z rzeczywistością było tak bolesne...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez carlos 06 maja 2010, 22:34
Wiesz co załamka? Ciekawie napisałas i przyznam, że masz rację! Ja na przykład jeżeli potrafiłem zaniedbać swoją kobietę, chwilowo o niej zapomnieć, to odrazu doszukiwałem się w tym braku swojej miłości, co napawało mnie lękiem itp. Dalej to robię, to się zbiera i wybucha i później płaczę, nie jem nic i mam objawy wymienione wyżej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 06 maja 2010, 23:03
mam dokładnie to o czym napisałeś o tym chwilowym zapomnieniu :smile: aj surowi jesteśmy dla siebie, ciężko sprostać wyidealozowanemu obrazowi siebie :D naczytałam się Horney

[Dodane po edycji:]

carlos, objawy miałam takie jak ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 10 maja 2010, 21:05
Jak tam u Was?:) U mnie okej chociaz mam lekkie schizy ale nie przejmuje sie nimi ;)
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 12 maja 2010, 18:38
agucha, u mnie podobnie :smile: a ile jesteście razem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 12 maja 2010, 19:18
W lipcu bedzie 3 lata :)) a Wy ;>?
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 12 maja 2010, 20:02
w lipcu będzie 2 lata :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 13 maja 2010, 12:06
a jak tam mysli :)? Jakie masz ? ;>
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 13 maja 2010, 17:08
czasem tak mam myśli w stylu nie kocham, pojawiają się rzadko nie wywołują żadnych speklakularnych lęków, czasem ich wacale nie ma jak kiedyś nie mam już takich obraźliwych względem jego (to po prostu było dawanie ujścia złości, tak myśli że musiałam się na kimś wyładować w myslach), no cóż nie jestem całkiem zdrowa ale wiem że teraz dużo już zależy tylko ode mnie, od tego czy będe bez oporu wyrażać myśli, uczucia i emocje :smile:
pare natręctw jeszcze mnie nie opuściło, nie wiem czy odejdą kiedyś w ogóle, może po prostu mam nauczyć się z nimi żyć, staram sie im nie poddawać i to nie wywołuje już lęku może czasem lekką obawę, mam problem z byciem za fair :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez greenbook 13 maja 2010, 20:14
Ja jestem prawie 6 lat. W sierpniu będzie 6 lat. A co do lęków to jest znacznie lepiej, ale nie czuje się zdrowa, może tak w połowie pozbyłam się tego paskudztwa:/ ale dla mnie to i tak już jak nowe życie...
Wszyscy Ci których dotknie Miłość stają się nieśmiertelni, żyją w sercach tych, którzy tą miłością ich obdarzyli:*
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
16 sty 2010, 18:29

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 13 maja 2010, 21:03
a ja nie umiem kochać ;/
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez agucha 14 maja 2010, 09:24
Paranoja jak to nie potrafisz kochac? Myślę ze kazdy potrafi..
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez carlos 16 maja 2010, 15:36
Wiecie co ale te myśli to faktycznie mnie mordują. Mam normalnie wrażenie, ze jej nie kocham, że nie chcę z nią gadać, że wszystko robię na siłę i jestem sztuczny. Że to nie ta, ale jak sobie wyobrażę przeszłość, w której nie ma jej przy mnie nie czuje się za dobrze, a nawet źle, że jest daleko. Nie dość, że dzieli nas rozłąka, to jeszcze moje myśli. Nawet mam wrażenie, że straciłem do niej pożądanie :/ Stąd właśnie się boje, że w ogóle w tym związku pomyliłem miłość z pożądaniem ,ale skoro tak to skąd te łzy jak wyjeżdzała, ta zazdrość która non stop mi towarzyszyła? ( a teraz jakbym jej nie miał, ale tłumacze to zaufaniem ) Pół dnia nie mogłem do siebie dojść non stop płakałem. Tak samo jajk jej powiedziałem o swoich wątpliwościach i napisała, że posklejałem jej serce na nowo tylko po to by je rozbić na milion kawałeczków. Zabiły mnie te słowa i fakt co ja zrobiłem :/ Ciężko się z tym żyje ale ja naprawdę nie chcę zrezygnować z tej kobiety. Chcę czuć, że jest dobrze !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 16 maja 2010, 15:53
carlos, a jak to się zaczęło u ciebie? jakoś nagle?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do