Ewidentny koniec ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 03 lut 2014, 21:08
w niczym nie skrzywdziłaś, to nie Twoja wina.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 03 lut 2014, 21:42
EmInQu,
masz rację że mnie atakujesz. Zasłużyłam na to. Jestem wyrodną matką bo oddałam moje dziecko do adopcji a to że nie było innego wyjścia nie zmazuje mojej winy. Mam straszne poczucie winy za to że skrzywdziłam moje dziecko. nawet nie wiedziałam że ono tak mocno we mnie siedziało. Teraz to sobie uświadomiłam. Potrzebuję być karana za to co mu zrobiłam, za to że go oddałam. Moje dziecko jest w obcych rekach. Jestem zła i winna. Potrzebuję kar ,wielkich kar. Krzycz na mnie jeszcze bardziej, jestem zła i winna.
Ty na pewno byś czegoś takiego nie zrobiła. tylko ja potrafię tak krzywdzić ludzi. dobrze że na mnie krzyczysz, załuguję na to.
Czuję że jestem tak zła że powinno się mnie zabić.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 03 lut 2014, 22:20
Inga_beta napisał(a):Jesteś wyjątkowo wredną osobą. Nie powinnaś mieć kontaktu z dziećmi mając taki charakter, bo im przekazujesz zło które masz w sobie.
Bo nie stawiam Ciebie dorosłej powyżej małego dziecka? Wolę zatem być wredną na swoich zasadach niż przydupasem na Twoich.
Przestań wylewać na mnie jad kóry masz w sobie.
Na mój jad to trzeba sobie zasłużyć, a Ciebie nawet nie znam. Dziewczyno pomyśl logicznie, jaki ja miałabym mieć interes w tym, aby się na Tobie wyżywać? Na osobie, której na oczy nie widziałam? Odpisując na Twojego posta chciałam jedynie poznać bliżej virtualnie jakikolwiek element prawdziwej osobowości autorki(Ciebie), a nie wysterowany odpowiedziami na powszechne i nudne pytania w stylu " czy byłaś na terapii?" lub emotkowym głaskaniem, które można sobie w realnym życiu w d... wsadzić. I wbrew pozorom Twoja reakcja na moje posty dała mi szerszy obraz Twojego charakteru niż monotonna, jałowa dyskusja.
Ciekawe ile ty na moim miejscu mając moje zaburzenia zrobiłabyś dla tego dziecka.
Jedyne co potrafisz to cały czas się licytować(kto miał lepsze, kto gorsze dzieciństwo) lub porównywać(kto by co zrobił mając to i owo)? Co tym chcesz zyskać? Jaki masz w tym cel? Uważasz, że takimi podchodami wzmocnisz swoją psychikę?

że aż wyrzuciłam ten okres z pamięci.
Wyrzuciłaś? Kiedy, skoro cały czas o tym nawijasz? Po co oszukujesz samą siebie? To droga do nikąd.
Może napisz wreszcie prawdę. Tą którą faktycznie czujesz. Dlaczego(Twoim zdaniem, nie moim) miałaś więcej odwagi by znosić ból fizyczny i psychiczny niż ratować dziecko? Dlaczego ( wg. Ciebie) dziecko znaczyło dla Ciebie mniej niż ten, który Ci je zrobił?
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 03 lut 2014, 22:26
KUrcze chcialam cos napisac ale sie jeszcze powstrzymam bo wiem ze swiat nie jest czarno bialy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 03 lut 2014, 22:55
Inga_beta napisał(a):masz rację że mnie atakujesz.
Pytania nie są atakiem. Są jedynie niewygodne, a to diametralna różnica.
Moje dziecko jest w obcych rekach.
Zostało adoptowane, czy czeka w DD?
Jestem zła i winna. Potrzebuję kar ,wielkich kar. Krzycz na mnie jeszcze bardziej, jestem zła i winna.
Taaa. Teraz dla odmiany histeria i poświęcenie? Ogarnij się. Nie jesteś Jezusem.
tylko ja potrafię tak krzywdzić ludzi.
11 lutego wychodzi konkurent. <- to ironia do Twojego idealizowania swych umiejętności, których z przyczyn oczywistych mieć nie możesz.
Czuję że jestem tak zła że powinno się mnie zabić.
Nie uważasz, że to byłoby zbyt proste? Może wyznacz sobie bardziej dotkliwą karę i zacznij torować drogę ku lepszej przyszłości(jakichkolwiek pozytywnych wspomnień)? Kierunków masz wiele. Z pewnością wysiłek niejednokrotnie Cię zaboli(porażki tym bardziej) ale podobno cierpienie uszlachetnia.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 03 lut 2014, 22:59
EmInQu, nie masz pojecia, a pouczasz i osadzasz. latwo tak pisac z zewnatrz.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 03 lut 2014, 23:01
Jestem wyrodną matką bo oddałam moje dziecko do adopcji a to że nie było innego wyjścia nie zmazuje mojej winy. Mam straszne poczucie winy za to że skrzywdziłam moje dziecko.
Mam nadzieje, ze to ironia z Twojej strony, bo nie potrafie zrozumieć, czemu oddanie dziecka do adopcji to jakas zbrodnia :shock: skąd ten chory pomysł ? znam kilka osób które przysposobily dzieci, uczyłam się z kolezanką, która miała adopcyjnych rodziców i zadnej ze stron krzywda sie nie działa i nie dzieje.

Inga_beta, mam wrazenie, ze bardzo duzą wagę ma dla Ciebie opinia innych - po co Ty sie tłumaczysz dziewczyno ? nikt nie był w Twojej sytuacji i nie wie co przechodziłaś, nikt nie ma prawa oceniac Ciebie, więc co Ciebie obchodzi zdanie innych ludzi ? i tak wszystkim nie dogodzisz, zawsze znajdzie się ktos chętny do obrzucenia błotem... za to, że zaszłaś, za to że urodziłaś, za to że usunełas lub nie usunęłaś, itd. Poniewczasie to kazdy jest madry, szczególnie jesli chodzi o cudze życie ;)

A jeśli chodzi o Twoją historię - czasami nie ma dobrej opcji, mozna tylko wybierac między sytuacją trudna lub jeszcze trudniejszą :bezradny:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 03 lut 2014, 23:11
jetodik napisał(a):EmInQu, nie masz pojecia
Dlatego od swojego pierwszego postu zadaję jedynie pytania. Aby mieć choć blade, virtualne pojęcie. To tak gwoli ścisłości.
osadzasz.
Poczytaj całą dyskusję i wtedy oceń kto kogo pierwszy osądził. Dla niektórych ciężko jest być sprawiedliwym, by nie stracić publiki.
latwo tak pisac z zewnatrz.
Tu wszyscy piszą z zewnątrz.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez jetodik 03 lut 2014, 23:22
EmInQu,
poczytałem, od samego początku pytania retoryczne w oskarżającym tonie.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Ewidentny koniec ?

przez Potomkini 03 lut 2014, 23:53
Inga_beta napisał(a):Potomkini,
A jak skomentujesz to że około 50% zarodków w pierwszych dniach po zapłodnieniu jest usuwanych przez organizm z powodu wad genetycznych?

Kokojoko napisał(a):Inga_beta, bo to natura, na to nie mamy wplywu... Na swoje decyzje tak.
Kokojoko napisał(a):Czym sie rozni naturalna selekcja od aborcji?
Otoz jesli poronisz naturalnie w pierwszych miesiacach, zarodek byl najprawdopodobniej uszkodzony genetycnie - dziecko mogloby sie urodzic bez rak, bez mozgu, bez oczu. Dlatego natura tak to wymyslila, ze takie ciaze organizm sam eliminuje.
Podpisuję się pod tym obiema rękami.

Inga_beta napisał(a):Dlaczego wszystko jest w porządku gdy oraganizm sam zabija dzieci i nikt przeciwko temu nie protestuje i nie robi akcji?
Mam nadzieję, że to ironia. :shock: :roll:
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
28 lut 2013, 18:03

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 09:39
EmInQu,
Zadałaś mi tyle oskarżających pytań. jaki masz w tym cel? to dla dobra tego dziecka? Czy też chcesz mi wymierzyc karę za to co zrobiłam.
Skąd u ciebie tyle jadu i nienawiśći do obcej osoby z forum.
i pytanie najważniejsze. Ciągle mnie oskarżasz że skrzywdziłam dziecko. wmawiasz mi że jest w DD. Może wreszcie mi powiesz w jaki sposób ja skrzywdziłam to dziecko? Bo ja nie wiem. Wiem że zrobiłam dla niego wszystko co tylko moglam. Nie zabiłam, chociaż pierwsze pytanie ginekolog brzmiało- Czy usuwamy?
Chciałam go mieć, wychowywać.
Do adopcji oddałam zaraz po urodzeniu żeby jak najmniej cierpiał. Co mogłam więcej dla niego zrobić?

-- 04 lut 2014, 08:59 --

EmInQu napisał(a):
jetodik napisał(a):EmInQu, nie masz pojecia
Dlatego od swojego pierwszego postu zadaję jedynie pytania. Aby mieć choć blade, virtualne pojęcie. To tak gwoli ścisłości.
osadzasz.


Zadajesz pytania oskarżające, tak jak prokurator. Bo ty jesteś pewna mojej winy a tylko chcesz to sobie potwierdzić. Tylko nie wiem o co mnie oskarżasz bo stwierdzenie że skrzywdziłam dziecko jest bardzo ogólnikowe. Co konkretnie zrobiłam temu dziecku?
To nie są pytania po to aby sie dowiedziec jak było rzeczywiśćie tylko pytania atakujące.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez EmInQu 04 lut 2014, 10:00
Inga_beta napisał(a):Zadałaś mi tyle oskarżających pytań.
Nie powtarzaj po innych.
jaki masz w tym cel?
To pytanie ja Ci zadałam i nie raczyłaś na nie odpowiedzieć.
Inga_beta napisał(a):EmInQu,
wmawiasz mi że jest w DD.
No comment.

Chciałam go mieć, wychowywać.
Chcieć, a móc to dwie różne sprawy. Nie byłaś nawet w stanie ochraniać go, gdy było w Twoim brzuchu. Pisałaś, że mąż się wtedy nad Tobą znęcał. W porządku. Miałaś do czynienia ze zwyrodnialcem. Dziecko jednak nie było wówczas u Ciebie na szczycie hierarchii ważności, by o jego bezpieczeństwo walczyć. Swój brak zaangażowania usilnie próbujesz teraz rozgrzeszyć swoją traumatyczną przeszłością. Dziecko jednak z nią nic wspólnego nie ma. Nie ono Cię skrzywdziło.
Najlepsze co mogłaś zrobić, to oddać dziecko do adopcji. Plus kolejny dla Ciebie za to, że zdecydowałaś się urodzić( dać szansę dziecku na to, by mogło żyć). Psychicznie nie nadajesz się do wychowywania dzieci i nie będę słodziła Ci na siłę nieadekwatnie ze stanem faktycznym Twojego stanu emocjonalnego i umysłowego.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Ewidentny koniec ?

przez Inga_beta 04 lut 2014, 10:03
A najgorsze jest to że gdy ktoś się znajdzie w takiej sutuacji jak ja byłam to nie ma chętnych do pomocy. Ale potem tak łatwo się takie osoby oskarża.

-- 04 lut 2014, 09:09 --

EmInQu,
Dobro dziecka wtedy było dla mnie najważniejsze. Nie byłam w stanie zrobić dla niego niczego więcej.
Nadal nie wiem w jaki sposób ja skrzywdziłam to dziecko.
Nie miałam domu, pracy, pieniędzy, byłam atakowana przez męża i rodzinę na której utrzymaniu byłam i która mnie chciała wyrzucić z domu. Co mogłam wtedy zrobić innego? Miałam silną depresję. Myśli samobójcze. Jak miałam iść na ulicę z dzieckiem i go wychowywać?
Mąż po ślubie się zmienił i rozpoczął ataki na mnie, okradał mnie, groził że zabije. Jak miałam chronić przed tym dziecko? Byłam na policji ale mi nie pomogli.
Ostatnio edytowano 04 lut 2014, 10:12 przez Inga_beta, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Ewidentny koniec ?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 04 lut 2014, 10:10
EmInQu :shock: jestem w szoku wiesz? Sądziłam, że tyle nienawiści mogą mieć w sobie tylko sfrustrowane i nieszczęśliwe panienki, które na forach dla kobiet jadą niemiłosiernie po innych kobietach, które z takich czy innych powodów szukają wsparcia. Serio, szok :shock: Takie pojęcie jak empatia jest ci znane? Nie współczucie czy usprawiedliwianie ale zwykła, ludzka empatia? Bo mnie się wydaje, że nie.

Ja nie osądzam, nie wiem co zrobiłabym na miejscu autorki, mam to szczęście, że mam rodzinę, która zakładam, że nie pozbawiłaby mnie dachu nad głową w trudnych chwilach, szczególnie z dzieckiem, które zdecydowałabym się urodzić i wychować. Nie każdy jednak ma taki komfort, więc nie tobie oceniać czy oddanie dziecka do adopcji w takiej sytuacji to właściwy czyn czy nie. Każdy siedząc sobie po drugiej stronie monitora potrafi się wymądrzać, że zrobiłby by to czy tamto, a prawda jest taka, że NIGDY nie masz pewności jak się zachowasz w podobnej sytuacji, a twierdząc, że masz robisz z siebie po prostu ... wstaw odpowiednie słowo. Nikt nie zna siebie na 100%, a swoje poglady często weryfikujemy dopiero kiedy dana sytuacja ma miejsce. Taka jest prawda.

Oddanie dziecka do adopcji to nie jest jakaś zbrodnia :!: Biologiczna matka mojej małej sąsiadki zostawiła ją w szpitalu ponieważ nie stać jej było na wychowanie kolejnego dziecka, nie oceniam tego motywu, ponieważ nigdy nie byłam w takiej sytuacji. W każdym razie zrobiła wszystko, aby dziewczynka trafiła od razu do adopcji i tak oto cieszą się małą moi sąsiedzi, którzy własnych dzieci nie mogli mieć. Biologiczna matka nawet dała jej imię, Zosia i prosiła żeby sąsiedzi dali małej tak na imię i tak ma. Kochają ją, a biologiczna matka ma pewność, że dziecku nie dzieje się krzywda. To ma być zbrodnia? Skoro tak to chyba mamy inne pojęcie zła. Poza tym znam jeszcze 2 pary, które mają adoptowane dzieci i też są jakoś powiązane z podobną zbrodnią?

Poza tym EmInQu nie każda kobieta jest stworzona do tego, żeby wychowywać dzieci, nie każda kobieta czuje taką potrzebę i nie każda kobieta uważa dziecko za dar. Lepsze oddanie do adopcji niż wylewanie swojej nienawiści na niewinną istotę. Takie jest moje zdanie. Zapewne już opluwasz monitor ze złości, bo przecież można się zabezpieczyć. Można, można nawet brać 10 rodzajów tabletek anty, a facet może założyć 10 gumek, a wpadka i tak może zdarzyć. To jest życie. Nie uprawiac sexu? Można, ale rodzi to w człowieku po pewnym czasie frustrację, potrzeba sexu jest tak samo ludzka jak każda inna. Więc to, że człowiek uprawia sex i biorą się z tego dzieci zdarza się, serio. Ale to jest życie, tak było jest i będzie i będą się rodziły długo wyczekiwane dzieci i te niechciane, które albo trafią do adopcji czy rodzin zastępczych albo spłyną w kanalizacji zanim zdąży im się wykształcić mózg. Nie ma idealnego świata i nie ma jedynie słusznych decyzji. To tyle.

Szkoda tylko autorko tematu, że nie pomyślałas o adopcji ze wskazaniem, miałabyś wtedy spokojniejsze sumienie, że dziecko jest w dobrych rękach, że ma dom i szanse na szczęśliwe życie.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do