Dziwne natrectwa.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 15:23
Bardzo fajna wypowiedź. A w jaki sposób sobie poradziłeś z nn?
Lekami? psychoterapią? sam? Tym i tym?
trek
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 20 gru 2010, 15:36
bylem raz albo dwa u psychologa ale jakos nie zgralismy sie, powiedzialem jej duzo ale nie wszytsko i wyskoczyla z takim tekstem ze juz wiedzialem ze dam sobie na razie spokoj z nia, leki bralem kilka tygodni, ale choc czulem poprawe to wiedzialem ze to tylko chwilowe i przestalem brac, tylko czulem sie zamulony przez nie. wiec mysle, ze moge powiedziec, ze bez lekow i psychoterapii, bo te kilka tygodni sie maja nijak do kilku, czy nawet kilkunastu lat(zaczalem dosc wczesnie moja przygode z ta pizda nn, tylko raz sie ze mna mniej bawila a czasem lubila ostrzejsze akcje, tak na zmiane ;) ). jak juz doszlo do tego, ze troszke pomogla mi zawalic studia, pogrzbala moje szanse u pewnej dziewczyny i wogole zobaczylem jak duzo czasu przez nia zmarnowalem to wyjechalem do pracy i jakos jak musialem sie zajac powazniejszymi obowiazkami, utrzymaniem, itd. to po prostu potrafilem wtedy sobie powiedziec: k.urwa nie ma czasu na te pierdoly(kompulsje), z czasem nawet jak mialem czas to potrafilem sobie to powiedziec i jakos tak sie to troche rozeszlo. nie powiem czasem wraca(szczegolnie mysli), ale nie z taka sila i szybko sie jej pozbywam, wiec nie pozwalam jej kierowac tym co robie, a o to mi glownie chodzilo.
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 16:05
To też chyba zależy jakim się jest człowiekiem poza chorobą. Wg tego co piszą miałeś małe szanse bez leków i psychoterapii przy chorobie która trwała tak długo, a jednak się udało. Ja też już utrzymywałem się samodzielnie, ale właśnie choroba spowodowała, że nie na długo.
trek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 17:17
Fajnie ze sie troche rozpisaliscie, macie pewnie wiecej lat ja mam dop 17 i poltora roku szkoly jeszcze, trek, dokladnie ja jestem raczej spokojny przejmuje sie wieloma rzeczami czesto pierdolami kto cos poczuje i takie tam, teraz to przesada liczyc kostki na chodniku na ile stane i jesli ominalem 140 to jest zle . 180 juz moze byc, dodam ze chodze do psychiatry , psychologa z ktorym tez nie moge zlapac jednych fal.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez Tolerancja 20 gru 2010, 18:29
A ja mam troche mniej niż 17 :hide: i też tu jestem
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 paź 2010, 08:36
Lokalizacja
daleko...

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 18:34
aha;) no jak widac w roznym wieku to jest, ale nikomu tego nie zycze, ja sie mecze z tym juz rok, i watpie ze bede calkiem zdrowy a tak do konca zycia miec to lepiej juz nie zyc,
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 19:12
Właśnie, to przejmowanie się. Mówi się niby, że wrażliwość to zaleta. Czy ja wiem czy tak jest.
Chyba bym wolał być troglodytą.
trek
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

przez eksajter 20 gru 2010, 20:03
nerwicaman napisał(a):panowie trzeba olewac te wszytskie natrectwa, olewac formulki inaczej beda sie pojawiac nastepne i nastepne az calkiem przejma kontrole nawet nad waznymi czesciami zycia, na pocieszenie powiem wam ze to dzila i nic sie nie dzieje, inaczej zabilbym juz rodzine i pol miasta, zabil sie 10 razy, zagazowalbym domownikow kilka razy, z conajmniej 100 dziewczyn mialbym dzieci, ja bliscy umieralibysmy na rozne grozne choroby, bylbym opetany i czcilbym szatana, bylbym pedofilem i morderca, zginalbym w conajmniej kilku wypadkach :shock: a Ci ktorzy znaja ta choraba wiedza ze gdyby nie bylo ze mna lepiej(a mam sie juz calkiem dobrze) to nie napisalbym rzadnej z tych rzeczy, bo nn by mi nie pozwolila, ale zyje mam sie calkiem ok, z nn radze sobie szybko jak probuje wrocic i staram sie zajmowac powazniejszymi problemami zycia codziennego, bo ich jest wystarczajaco duzo :o regulka tylko pogarsza sytuacje choc daje ukojenie na krotka chwile


kolega wszystko opisał jasno i na temat ;) zgadzm sie z nim w 100% zreszta sam tak leczylem swoje natręctwa... racjonalizacja i olewanie natrectw to przerwanie błędnego kola i wychodzenia z nich ;)
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: Dziwne natrectwa.

przez Śnieżka* 20 gru 2010, 20:49
eksajter, a bierzesz dodatkowo leki na nerwice natręctw??

[Dodane po edycji:]

trek napisał(a):Właśnie, to przejmowanie się. Mówi się niby, że wrażliwość to zaleta. Czy ja wiem czy tak jest.
Chyba bym wolał być troglodytą.


Uważam że wrazliwość to zguba nas chorujących, gdyz jesteśmy bardziej poddatni na nerwice i depresje.
Wcale na to na dobre nie wychodzi.

mysliciel123 napisał(a):aha;) no jak widac w roznym wieku to jest, ale nikomu tego nie zycze, ja sie mecze z tym juz rok, i watpie ze bede calkiem zdrowy a tak do konca zycia miec to lepiej juz nie zyc,


Czasem sobie mysle że wolałabym umrzec niz meczyc sie ze swoją chorobą całe życie :roll:
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Dziwne natrectwa.

przez poczatkujaca 20 gru 2010, 21:05
Śnieżka* napisał(a):eksajter, a bierzesz dodatkowo leki na nerwice natręctw??

[Dodane po edycji:]

trek napisał(a):Właśnie, to przejmowanie się. Mówi się niby, że wrażliwość to zaleta. Czy ja wiem czy tak jest.
Chyba bym wolał być troglodytą.


Uważam że wrazliwość to zguba nas chorujących, gdyz jesteśmy bardziej poddatni na nerwice i depresje.
Wcale na to na dobre nie wychodzi.

mysliciel123 napisał(a):aha;) no jak widac w roznym wieku to jest, ale nikomu tego nie zycze, ja sie mecze z tym juz rok, i watpie ze bede calkiem zdrowy a tak do konca zycia miec to lepiej juz nie zyc,


Czasem sobie mysle że wolałabym umrzec niz meczyc sie ze swoją chorobą całe życie :roll:

bierze i filozofuje odstawilby i wtedy by sie wypowiedział,
mam racje eksajter?
z lekami to se możesz;]
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
08 sty 2010, 15:00
Lokalizacja
podlaskie

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 21:37
Ja niedlugo znowu leki pewnie bede mial. Tylko teraz inne na nn specjalne wtedy mialem przeciw lekom asentre ale teraz mam i leki i natrectwa ktore sobie dopiero teraz uswiadomilem,narazie jest ciezko olewac, moze z lekami jest latwiej,
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Re: Dziwne natrectwa.

przez Śnieżka* 20 gru 2010, 22:31
mysliciel123 napisał(a):Ja niedlugo znowu leki pewnie bede mial. Tylko teraz inne na nn specjalne wtedy mialem przeciw lekom asentre ale teraz mam i leki i natrectwa ktore sobie dopiero teraz uswiadomilem,narazie jest ciezko olewac, moze z lekami jest latwiej,



mysliciel123, z pomocą leków natręctwa się zminimalizują napewno, są przypadki osób że całkiem zanikają po lekach,
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Dziwne natrectwa.

przez trek 20 gru 2010, 22:41
Śnieżka napisała: Czasem sobie mysle że wolałabym umrzec niz meczyc sie ze swoją chorobą całe życie

Ja też mam takie myśli, dużo zależy od 2011roku, moze mi sie uda, w kazdym razie nie bedzie ze sie poddałem bez walki.
Myśliciel, dobrze ze sie zdecydowałes na leki, samo z siebie raczej nie przejdzie. Ja dosyc pozno wziąlem sie za leczenie natręctw, moze dlatego leki słabo działają.
trek
Offline

Re: Dziwne natrectwa.

przez mysliciel123 20 gru 2010, 22:54
Ja bym juz je bral ale psychiatra kazal narazie na normalnych przeciw stresowych, ale jak bede sie meczyl to bede tamte mial, Straszne to Jest ze po prostu jak w legi cudzoziemskiej albo dajesz sobie radę zyjesz dalej, albo sie poddajesz , powiesisz ,otrujesz ,skoczysz.Mnie jednak pociesza chociaz to ze moge tu do was pisac,
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
18 paź 2010, 19:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do