Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez toksyczna 17 lis 2009, 15:21
Witam :)

Czy ktoś z Was jest w stanie wytłumaczyć mi skąd biorą się myśli dotyczące wszelkich dewiacji seksualnych ? Pytam w szczególności osoby, które ze swoim problemem zgłosiły się po pomoc do specjalisty - w jaki sposób tłumaczą Wam to psycholodzy/psychiatrzy ? Nie mogę zrozumieć dlaczego powstają takie myśli, jakie mają one znaczenie.

China, zastanawiałam się, czy pedofilia w ogóle występuje u kobiet, zawsze byłam przekonana, że dotyczy to jedynie mężczyzn. Znalazłam taką informację: "u kobiet nie spotyka się jednak "prawdziwej" pedofilii jako dewiacji popędu, a jedynie pedofilię zastępczą, czyli podejmowanie seksualnej aktywności z dzieckiem z powodu niemożności nawiązania seksualnej relacji z osobą dorosłą."

Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2009, 18:29

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 17 lis 2009, 15:37
Cześć Wam, wiem co przeżywacie, bo z nerwicą natręctw walczę od czerwca. Zaczęła się od mysli natrętnych bluźnierczych o Bogu, od zaprzeczania Jego istnieniu, a jestem osobą wierzącą. Potem pojawiły się wulgaryzmy (w myslach) w stronę najblizszych. To jest okropne. Rozmawiam z mamą, a tu bach i w myslach stek wyzwisk. Ograniczyłam kontakty z przyjaciółmi, bo cięzko było mi skupić sie na rozmowie. Wciąż walczyłam z tymi beznadziejnymi myslami. Jak w niewielkim stopniu udało mi się zaakceptować siebie z takimi myslami ( a to dzięki terapii), a miałam ogromne wyrzuty sumienia, to zaczęłam mysleć źle o sobie. Wstaję rano, patrzę do lustra, a w mojej głowie myśli- ty taka i oawka. Potem przyszła kolej na impulsy myslowe- zrób tak, nie rób tego. Rany, a mysli te wywoływały we mnie takie napięcie, że bałam się, że sobie zaraz coś zrobię głupiego. Raz w takim napięciu wydawało mi się, że nie wytrzymam i rzucę sie na własną babcię (zdenerwowała mnie swoim zachowaniem). Poszłam do lekarza, dostałam Trittico Cr, biorę w dawce 50 mg, bo w większej miałam sensacje (mysli samobójcze z poczuciem rezygnacji- działanie paradoksalne leku). Zmieniłam lekarza, bo wydawało mi się, że już dłużej nie wytrzymam. Poszłam do lekarza o dwóch specjalnościach- psychiatrii i neurologii. Zrobiłam na jego zlecenie EEG , wynik wyszedł nie najlepszy- niski próg pobudliwości drgawkowej. Dostałam Convulex, bo podobno te myśli natrętne mogą mieć podłoże neurologiczne. Dopiero zaczynam leczenie. Chodzę też na terapię behawioralna. Modlę się, żeby nastąpiła poprawa. Normalnie zaczynam sie siebie bać. Zrobiłam sie do tego agresywna i niecierpliwa. I wiele rzeczy mnie denerwuje, na które wcześniej nie zwróciłabym uwagi. Od marca choruję na mieszaną postać zaburzeń lękowych. Jestem po 3- miesiecznej terapii grupowej, w moim przypadku nie pomogła mi. Teraz zafiksowałam się na myśli, ze może mam zaburzenia osobowości,i stąd ta agresywność, że może faktycznie komus coś zrobię. No i oczywiście mialam też mysli, czy nie mam schizofrenii, albo innych psychoz. Ech, nn to wstrętna choroba. Zyczę powodzenia w walce z nn.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez China 17 lis 2009, 16:29
Toksyczna szczerze mowiac nie mam pojecia nigdy sie nad tym nie zastanawiałam. Tez zawsze myslalam ze pedofilia dotyczy mezczyzn chociaz dopóki nie zaczely mnie przesladowac te mysli wogole o tym nie myslalam. Nie wiem skad sie biora mysli o dewiacjach moze dowiem sie na terapii wtedy napisze. Nie sadze ze z braku seksu w moim przypadku to byloby niemozliwe chyba ze z nadmiaru :P chociaz wtedy to sie wydaje tym bardziej absurdalne. Nie jestem psychologiem ale mysle ze to wogole nie ma nic wspolnego z seksem tylko z czyms ukrytym w podswiadomosci,mysle ze w moim przypadku z dlugo tlumionymi negatywnymi emocjami dotyczacymi glownie mojego (teraz juz bylego) chlopaka, moze z brakiem poczucia wlasnej wartosci z czym tez mam problem nie wiem mysle ze kazdy przypadek jest inny nie mozna tego tak generalizaowc. Dziwne, ze to sie objawia w taki wlasnie sposob ale co poradzic. Na pocieszenie siebie i wszystkich nerwicowcow moge napisac ze to podobno choroba ludzi inteligentnych i wrazliwych a to chyba dobre cechy :) zawsze trzeba szukac tej pozytywnej strony a co!
China
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez andziorek 17 lis 2009, 16:52
Słowianko ja tak mówię na antydepresanty :smile: które za każdym razem stawjaja mnie na nogi Ze mogę normalnie funkcjonować :( piołun ja też ciebie rozumiem i wierze że przeżywasz katorgi ale pamiętaj to że jesteś wstanie kontrolować te natrętne myśli jesteś świadom wszystkiego będzie dobrze pozdrawiam i życzę ci jak najwięcej pozytywnych mysli :D
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
14 lis 2009, 10:15

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez madame butterfly 14 gru 2009, 19:05
Buuu:(( Dlaczego nikt nic nie pisze? Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami, czy nie ma tu nikogo z tego typu nn?

[Dodane po edycji:]

China, jak sie dzis czujesz? Jak tam Twoje demony? Moje na szczescie troche uspione;)) :mrgreen:
madame butterfly
Offline

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez China 14 gru 2009, 20:33
Moje troche tez :) Staram sie olewac te mysli i mimo wszystko robic rozne rzeczy wychodzic z domu itp. i coraz czesciej zupelnie zapominam a jak wracaja to je wysmiewam i przylapalam sie na tym ze juz wogole nie analizuje i wierzcie mi to ogromnie duzo daje. Nie jest jeszcze do konca tak jakbym chciala ani tak jak dawniej ale staram sie myslec pozytywnie i mysle, ze dam rade tak jak wszyscy na tym forum trzeba po prostu w to bardzo mocno uwierzyc chociaz to chyba najtrudniejsze. Wiem co mowie bo przez dlugi czas mialam mysli samobojcze przez te mysli wpadlam w taka depresje, ze zycie mi calkiem obrzydlo i nie wierzylam ze bedzie lepiej. A teraz malymi kroczkami jakos zegnam sie z tym paskudztwem. Mam nadzieje, ze ten stan sie utrzyma i nie pogorszy sie znowu. Trzymajcie kciuki ja za was tez trzymam :)
China
Offline

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez madame butterfly 14 gru 2009, 21:00
No to super!:D Mam nadzieje ze nasza rozmowa na gg tez cos pomogla? :D ( to ja karolajna8891- zmienilam nick)
madame butterfly
Offline

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez China 14 gru 2009, 21:46
Tak pomogla :) bardzo dobrze, ze jest to forum bo jednak swiadomosc, ze jest sie chorym i sa inne osoby cierpiace z tego samego powodu, z ktorymi mozna porozmawiac troche pomaga zwlaszcza na wyrzuty sumienia, ktore w pewnym momencie wogole nie dawaly mi zyc.
China
Offline

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez madame butterfly 23 gru 2009, 20:03
Jak się dziś czujecie kochani? :smile: Jak przygotowania świąteczne? ;)

[Dodane po edycji:]

Hmm..Nikt nic nie pisze, to moze ja zaczne..Jeszcze z tydzien temu bylo calkiem dobrze, ale jakos od paru dni czuje sie srednio jesli chodzi o moje mysli. Łapię się chwilami na tym, że zaczynam od nowa analizować różne swoje natręctwa i bardzo się boję, żeby "to" nie wróciło. W sumie to nawet znam powód albo tak mi się przynajmniej wydaje, że wiem dlaczego te myśli sie znow pojawily- zrezygnowalam niedawno z terapii, była to przymusowa rezygnacja ponieważ zmienił mi się plan na studiach i niestety nie pasował mi termin wizyt, a przełożyć sie nie dało bo wszystkie godziny zajęte:(( Nie wiem co mam dalej robić;-/ Oprócz tego juz denerwuje się sesją, mam problemy z koncentracją i z pamięcią więc nie wiem jak dam radę i czy wogóle dam radę:(Pewnie innym się takie problemy wydają błahe, ale mnie to przytłacza, Aż strach pomyśleć jaka byłaby moja reakcja na jakąś prawdziwą traumę, chyba zwariowałabym już całkiem!! :shock:
madame butterfly
Offline

Re: mysli dewiacyjne china

przez irra 01 sty 2010, 21:04
Witam wszystkich!
Jestem nowa na forum a zajrzalam na nie bo niedawno moja nerwica po rocznej przerwie dala znac o sobie tylko ze teraz czuje sie w miare dobrze.
Wszystkim ktorzy cierpia na to gowno a zwlaszcza chinie chcialam powiedziec ze nie musi byc zawsze zle a wrecz trzeba walczyc a raczej starac sie bagatelizowac takie mysli a wtedy latwiej wyjsc z tego.Wiem ze ciezko jest bagatelizowac takie potworne mysli ale trzeba nabrac dystansu i nie popadac w panike ja tez mam nerwice wczesniej tez dotyczyla przeroznych oblesnych dewiacji terazie przestawila n acos innego bo tamto wlasnie zwalczylam nie starajac sie nie martwic i nie popadac w panike bo wiedzialam ze nigdy niczego takiego okropnego bym nie zrobila a mysli nagle nie wiem skad sie wziely a kiedy balam sie ich tym bardziej sie namnazaly teraz radze sobie znacznie lepiej tylko wazne jest aby nie wierzyc temu co przychodzi nam do glowy.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 sty 2010, 20:36

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez viva-23 18 lut 2010, 15:59
dziękuje ze jest ktos kto mnie zrozumie na tym forum.Przeżywam horror.A zaczeło sie to około 2 tyg temu oglądałam jakis reportaż o pedofili i cos mi sie pojawiło w głowie ze ja bym mogła zrobic krzywde taka swojemu synkowi,i ścieło mnie to z nóg przecież tak go kocham .teraz te mysli przwarły do mnie ze mogłabym miec jakąś ciągote do dziecka swojego-bo do innych dzieci tego strachu nie czuje.Mam napady lęku,nie śpie ,mało jem i się zadręczam poczuciem winy że takie coś narodziło mi sie w głowie,mi kochającej zawsze mamy,i dodam ze jestem w ciąży.Byłam u psychologa i psychiatry,psychiatra przepisałm hydroksizine na uspokojenie i powiedział że jestem kochajaca mama i to samo przyszło i odejdzie.Przez kilka godzin czułam sie dobrze,ale wszystko i tak wraca jak bumerang-miałam ochote sie nawet zabic ale nie mogłabym tego zrobic bo tak kocham męza i synka i oni kochaja mnie też tak bardzo.Boje sie tych napadów lęku ,wogóle teraz to boje sie wszystkiego -jestem tak zmęczona że nie wiem,nie potrafie sie cieszyć życiem jak kiedys a bardzo za tym tesknie,cieszyłam sie kazdą chwila z synkiem a teraz czuje tylko strach jak patrze na niego.Ciesze sie że znalazłam forum o którym tu sie pisze ,mój meil:viva-23@o2.pl
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 lut 2010, 15:40

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez betsi 18 lut 2010, 23:15
...Witam wszystkich...wiem co przezywacie...chorowalam na nerwice lekowa,depresje a w czerwcu zeszlego roku dostalam mysli netretnych,ze jestem pedofilka...ze jestem jakas zboczona dewiatka seksualna...to byl koszmar,nie spalam,nie jadlam,nie moglam usiedziec z nerwow w miejscu...dosc szybko poszlam do lekarza,dostalam leki i po 2 tygodniach praktycznie mi przeszlo...mysli czasem powracaly,ale nie wywolywaly juz takiego leku,nawet sie z nich smialam...
...jestem w 8 tygodniu ciazy...2 tygodnie temu odstawilam leki...i bardzo sie boje nawrotu choroby...sama sie nakrecam...co zrobie jak mysli powroca,jak sobie z nimi poradze bez lekow,jak to wplynie nie moja ciaze...dzis czuje sie fatalnie...mam nadzieje,ze to hormony,ktore szaleja w ciazy i ze jutro bezie piekny dzien...pozdrawiam wszystkich...

[Dodane po edycji:]

...viva 23...ja sie strasznie boje,ze jak urodze to pojawia mi sie takie mysli w stosunku do mojego bobasa...tak na niego czekalam,7 lat probowalam zajsc w ciaze,bezskutecznie...teraz chce cieszyc sie ciaza,chce byc szczesliwa...do wczoraj tak bylo...dzis zniw to cholerstwo sie przyplatalo...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 cze 2009, 18:53

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez viva-23 19 lut 2010, 18:28
opisz cos na temat tego cholerstwa które ciebie dotkneło? dziś lepiej sie czuje ,odpycham te myśli od głowy-zastepuje je myslami o mojm kochanym mezu i synku że nie zniosłabym życia bez nich i jakos mi minol dzien wmiare pogodnie ale boje sie znów co bedzie jutro i czy usne w nocy bez wspomagacza!!!! to co mnie teraz spotkało to najgorsze doświadczenie w mojm życiu
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
18 lut 2010, 15:40

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez betsi 19 lut 2010, 19:29
...kochana nie mysl negatywnie...pisalas,ze jestes w ciazy...i dostalas od lekarza lek uspokajajacy...w ktorym miesiacu ciazy jestes?...do trzeciego jakiekolwiek leki sa zabronione...ja dzis bylam u mojego psychiatry...uspokoil mnie troche...tez balam sie,ze nie bede mogla spac w nocy,ale jakos usnelam...
...napisze Ci jutro maila...to dokladnie opowiem Ci jak to u mnie bylo...i glowa do gory...jestes dobra osoba,ktora jest bardzo wrazliwa i wlasnie dlatego cie to spotkalo...damy rade... :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
11 cze 2009, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do