Leki na martwienie się.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Leki na martwienie się.

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 23 sie 2010, 18:25
To o czym mowisz, to obsesja. Obsesje i kompulsje to Nerwica Natrectw.

Jednym z lepszych lekarstw na NN jest Anafranil. Nie jest on pozbawiony wad, ale i tak jest dobry.

Seroxat (Paroksetyna) podobno tez, ale ten lek jest mocno kontrowersyjny - polecam lekture tego watku:

paroksetyna-to-najwi-ksze-gowno-t22701.html

Seroxat jest cholernie mocny, to taka armata na NN. Niektorzy sie skarza, ze ten lek zrobil z nich pewne siebie
maszyny bez glebszych uczuc, do tego stopnia ze nie potrafili kochac etc.

Obydwa lekarstwa dzialaja tez silnie na niepokoj i fobie spoleczna, ten drugi mocniej. Obydwa tez klada libido, trudno
powiedziec ktory bardziej. Zreszta chyba wszystkie leki na NN tak maja. Bralem jedno i drugie, bo mialem podobny problem
- niepokoj, fobia spoleczna, leki, dusznosci. Teraz jestem na mikrodawce Anafranilu i jakos ciagne :)

Zadecyduje jednak i tak Twoj lekarz.


Pozdro !

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na martwienie się.

przez Shadowmere 23 sie 2010, 18:34
Wydaje mi się,że anafranil jest jednak mocniejszy,w koncu to tlpd.
ja po nim odlecialam-rzyganie,zaparcia,zawroty glowy,uczucie jakby ktos przywalil mi kowadlem w leb-do tego spanie po 16 godzin.nie czulam się sobą,po tygodniu z powodu chlustających wymiotów odstawilam.klomipramina jest lekiem pierwszego rzutu w zok.
seroxatu w ogole nie czulam-tak jakbym nic nie brala,ale fobia spoleczna się bardzo zmniejszyla.
Chociaż trudno powiedziec-chodzilam wtedy na terapię i mialam szczesliwe życie,może to sprawialo,że czulam się ok :)
Shadowmere
Offline

Re: Leki na martwienie się.

przez 19_latek 23 sie 2010, 18:41
Chupacabra napisał(a):To o czym mowisz, to obsesja. Obsesje i kompulsje to Nerwica Natrectw.

Jednym z lepszych lekarstw na NN jest Anafranil. Nie jest on pozbawiony wad, ale i tak jest dobry.

Seroxat (Paroksetyna) podobno tez, ale ten lek jest mocno kontrowersyjny - polecam lekture tego watku:

paroksetyna-to-najwi-ksze-gowno-t22701.html

Seroxat jest cholernie mocny, to taka armata na NN. Niektorzy sie skarza, ze ten lek zrobil z nich pewne siebie
maszyny bez glebszych uczuc, do tego stopnia ze nie potrafili kochac etc.

Obydwa lekarstwa dzialaja tez silnie na niepokoj i fobie spoleczna, ten drugi mocniej. Obydwa tez klada libido, trudno
powiedziec ktory bardziej. Zreszta chyba wszystkie leki na NN tak maja. Bralem jedno i drugie, bo mialem podobny problem
- niepokoj, fobia spoleczna, leki, dusznosci. Teraz jestem na mikrodawce Anafranilu i jakos ciagne :)

Zadecyduje jednak i tak Twoj lekarz.


Pozdro !



Nie na kazdego tak dziala paroxetyna, ja np normalnie odczuwam uczucia a niedawno sie zakochalem i roznicy z przed lat nie widze.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Leki na martwienie się.

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 23 sie 2010, 20:35
19_latek napisał(a):Nie na kazdego tak dziala paroxetyna, ja np normalnie odczuwam uczucia a niedawno sie zakochalem i roznicy z przed lat nie widze.


Wierze.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Leki na martwienie się.

przez cytrynka84 23 sie 2010, 20:53
Dean,stawiala bym na seroxat lub inny lek ,ale nowszy,zoloft lub seronil,tez na nerwice natrectw dobre,a duzo mniej ubocznych,mialam tak po anafranilu,jak napisala przedmowczyni,anafranil nie dla mnie,ble...,ale nie kazdy musi tak reagowac.
Seroxat tez mi teraz nie pomogl,odziwo kiedys dzialal ,a teraz mialam takie stany lekowe, i jeszcze inne uboczne,ze po 2 tygodniach tez musialam,zrezygnowac z paroxetyny.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Leki na martwienie się.

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 23 sie 2010, 21:02
Seronil brałam ja, dawno temu, w maksymalnych dawkach - musiałam jednak zmienić go na lepszy model bo ani mi jakoś specjalnie nie pomagał, a strasznie się po nim trzęsłam. Nic specjalnego, jak dla mnie.
Aktualnie biorę eliceę (Escitalopramum), ona też na duże zaburzenia depresyjne i lęki (np fobia spoleczna, niepokoj). Maksymalną dawkę biorę od niedawna, więc jeszcze się nie wypowiem, a mniejsza nie dawała praktycznie nic, chociaż ludzie sobie chwalą. Wydaje mi się że całkiem całkiem.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: Leki na martwienie się.

Avatar użytkownika
przez Pasman 27 sie 2010, 21:23
Dean, Dodam powiedzonko: jesli leki pozbawily cie wszystkich problemow to znaczy ze bierzesz za duza dawke. Powodzenia przy doborze lekow!
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Mam to samo

Avatar użytkownika
przez matnia 01 wrz 2010, 11:56
Dean - wysłałam Ci pw, zajrzyj koniecznie
Podczas gdy Pinokio leżał beztrosko pod drzewem, w górze złowrogo gromadziły się dzięcioły...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
13 mar 2010, 19:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości

Przeskocz do