Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 lis 2006, 11:18
Wiedziałam, że nic Ci nie jest.
Spokojnie, to tylko nerwica.
Ja też od kilku dni nie czuję się najlepiej, wiesz dlaczego. Ale staram się nie panikować. To tylko stan przejściowy. Trzeba zdać sobie sprawę, że w przyrodzie nic nie jest wieczne. Złe samopoczucie też.
Myśl pozytywnie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kasia_28 15 lis 2006, 11:26
Staram się, staram myslec pozytywnie, ale wiesz jak to czasami wychodzi ;)
Sedam dzielnie wykonuje swoje zadanie - zaczął działać i jest już lepiej. Ale mnie dorwało - brrrr.........
Pocieszające jest to, że nic w przyrodzie nie trwa wiecznie i złe samopoczucie też przejdzie, tylko szkoda, że na zawsze nie można zatrzymać dobrego samopoczucia.....
Ile to już męczarni za nami, a ile jeszcze przed??????? Ech....lepiej nie myśleć, bo całkowicie się pogrążę...
A tak a'propos - cos się udało wczoraj ustalić z mężem? Podniosła rozmowa trochę na duchu? Jak córeczka?
:P
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
03 lis 2006, 11:08

przez magda77 15 lis 2006, 11:34
Dobrze napisalaś Lusi: "w ten sposób to możesz sobie pogadać z koleżanką".Wiem, że mi glowy nie urwie, ani żadnej innej kończyny :smile: Glupio mi strasznie w stosunku do Niej, bo poświęcila mi dużo swojego czasu i naprawdę ją lubię, ale po tak dlugim czasie nie odczuwam żadnej poprawy.Przeciwnie - mam wrażenie, że choroba się poglębia.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lis 2006, 13:38
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez aldara.35 15 lis 2006, 11:47
Dokladnie-mialam tak samo chodzilam 4 lata a potem nastąpiło pogorszenie i dopiero wtedy ta psycholog zaproponowała mi psychoterapie u innej osoby ??????????????????????????????????????????????????????????????
(to w czym ja do tej pory uczestniczyłam?) jeśli wstydzisz się zapytać wprost
to może ,,podpuść,, ją pytaniem jaką metodą pracuje czy np. psychodynamiczną , behawioralno-poznawczą albo która wg. niej będzie dla Ciebie odpowiednia niech się wypowie może po tym się zorientujesz.
PS. Ale wyjaśnij to żebyś nie traciła czasu tak jak ja. :D
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

przez Mamusia 15 lis 2006, 11:50
cesc ,choruje juz 6 lat przez 2 lata chodzilam na do psychologa i duzo mi pomogla lusi ma racje powinnas zmienic terapelte
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 lis 2006, 16:19

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 lis 2006, 12:01
Z mężem tak naprawdę to nic nie ustaliłam. Żal mu 50 euro na prowizję za przekaz. Powiedział, że postara się coś wykombinować. Wierzy, że dam sobie radę. Też bym chcieła wierzyć.
Córeczka chora, idę z nią dzisiaj znowu do laryngologa (byłam w zeszły czwartek) tym razem prywatnie, bo podobno lekarka jest świetna.
Chyba nie jest ze mną tak źle, skoro mam siłę podnosić innych na duchu. Ja już wiem, że to minie, że będzie lepiej. Lżej jest, gdy się ma tą świadomość.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Nerwica lękowa przemija!

przez pawelcz 15 lis 2006, 12:01
tak ladnie to jest napisane jak wpiszemy w googlech slowo 'nerwica' i wyswietli nam sie to forum. Czy to prawda ze moze ona sama przeminac tak poprostu?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Mamusia 15 lis 2006, 12:01
hej fajnie poczytac sobie jak pomagacie sobie w tak trudnych mometach ,troche sie podbudowalam i tez staram sie myslec pozytywnie musze wyslac dziecko do szkoly narka :lol:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 lis 2006, 16:19

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 lis 2006, 12:08
Nerwica to nie katar. Niestety ale nie wydaje mi się żeby mogła przejść sama. Zazwyczaj siedzi ona bardzo głęboko i sama sobie nie pójdzie
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez aga261 15 lis 2006, 12:24
Witam, ja lecze sie juz 3 lata biore bioxetin bylam 3 miesiace na psychoterapii moja diagnoza brzmi nerwica lekowa z zaburzeniami osobowosci do tego agonofobia zaburzenia depresyjne psychocos tam itd . Ostatno znowu sie ciulowo czuje mam leki zwlaszcza w sklepach i na podworku a mam male dziecko ktore prowadzam do przedszkola i ta droga mnie czasami przerasta musze stanac liczyc do 30 lub cos sobie nuce zeby nie myslec robi mi sie goraco mam wrazenie ze zaraz zemdleje :( Na dodatek przytylam chyba po bioxetinie 30 kilo bralam jeszcze inne leki ale zostalam juz tylko przy tym jednym . Wogole nie chce juz brac lekow wiem ze w tym leczeniu najbardzej mozemy pomoc sobie sami duzo daje psychoterapia itp i wogule wszystkich pozdrawiam i sie trzymajcie i nie dajcie sie jakiejs nerwice ja walcze z nia juz tyle i nie zamierzam sie poddac :smile:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez pawelcz 15 lis 2006, 12:27
moja mama miala nerwice 20 lat temu i przeszla jej przy braniu lekow przez 3 miesiace i pozytywnym mysleniu. Nie miala psychoterapii. Dzis jest zdrowa i a jak sie denerwuje to jak 'normalny' czlowiek.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez aga261 15 lis 2006, 12:36
kiedys byly inne czasy mniej stresu teraz ona dotyka bardzo mlodych ludzi i trzeba nieraz wielu lat zeby z niej wyjsc tak jak mi lekarz powiedzial ja na swoja nerwice pracowalam ponad 20 lat i ona od tak nie zniknie i pamietaj ze sa rozne nieraz bardzo traumatyczne przyczyny nerwicy .PRZECZYTALAM juz tyle artykulow i ksiazek na ten temat i 4 miesiace spedzilam w szpitalach z powodu nerwicy ze troche juz wiem i naprawde szczeze wspulczuje wszystkim ktorych ona dotyka to co ja przeszlam 3 lata temy jak sie wszystko zaczelo tego nikomu nie zycze
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 lis 2006, 12:08
Lokalizacja
Gorzów Wlkp.

przez pawelcz 15 lis 2006, 12:42
mysle ze jest to kwestia charakteru. Moja mame zostawil tata jak tylko sie urodzilem, miala tez ciezki porod i dostala nerwicy. Nie wiedziala 'co sie dzieje' byla sparalizowana od pasa w dol i grozil jej postepujacy paraliz. Brala leki i motywowala sie tym ze sie urodzilem i trzeba mnie wychowac i ustapilo. Powaznie.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez zygfryda 15 lis 2006, 12:51
Niestety nerwica sama z siebie nie ustąpi, ja z nia walczę juz ponad 5 lat i z własnych obserwacji wiem,że jesli się poddamy i ulegniemy, to nas poprostu zniszczy. Wiem,że to nie jest łatwe, bo sama ciągle załamuje się, ale po udanych próbach staję się silniejsza...dużo silniejsza...i tak ostatnio po 2 latach odwazyłam sie jechać pociągiem, w dodatku byłam sama...no i udało się, to mnie tylko utwierdziło w tym, że to można pokonać, ale to my sami musimy zrobić
Życia nie można wybrać, ale można z niego coś zrobić
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
01 sie 2006, 11:28
Lokalizacja
Opolskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do