Czy wierzysz w wyleczenie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez drań 02 lut 2006, 01:40
Hihi dzięki Ci bardzo za miłe słowa :)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez drań 02 lut 2006, 01:43
I pozdrawiam serdecznie.Dobrej nocy
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez goha 02 lut 2006, 16:02
Wierzę bo uważam żę wiara w wyleczenie może bardzo pomuc :D a pozatym walczę i jeszcze raz walczę nie tylko dla siebie ale i dla mojego małego synka który daje mi wiele siły :D
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 lut 2006, 11:26
Lokalizacja
Opole

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez mg83 02 lut 2006, 16:46
niestety nie wieżę,parę lat już jem te psychotropy i nic,napewno jest trochę lepiej,ale do normalności nie ma szans wrócić,moim problemem jest to że nie mam pojedynczych ataków tylko prawie codziennie czuję sie fatalnie,ale już się z tym pogodziłem że tak będę musiał żyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 lut 2006, 17:35
Lokalizacja
bielsko-biała

przez janek 02 lut 2006, 17:07
mg83 napisał(a):niestety nie wieżę,parę lat już jem te psychotropy i nic,napewno jest trochę lepiej,ale do normalności nie ma szans wrócić,moim problemem jest to że nie mam pojedynczych ataków tylko prawie codziennie czuję sie fatalnie,ale już się z tym pogodziłem że tak będę musiał żyć


Psychotropy - to nie wystarczy! Tylko tym się leczysz? jesteś młody, szkoda życia i najlepszych lat młodości na to aby się poddawać, nie poddawaj się. Jak będziesz taki stary jak ja to zrozumiesz. Walcz z samym soba.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

przez Robertowa 02 lut 2006, 21:21
mg83, mam ''typ"nerwicy (jeśli mozna to tak nazwać) podobny do Twojej. To jest ciągle obecne, niepokój trwa od rana do wieczora, budze się z tym i zasypiam. Przerażacie mnie. ja dopiero zaczynam, mam to od ok. 3 miesięcy, ale nie wyobrażam sobie, żeby to mogło trwać aż tak długo! Liczyłam, że skończe opakowanieSeroxatu i wszystko będzie ok. A propos, ktoś brał seroxat? pomaga?ja od jutra zaczynam
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lut 2006, 20:38

Avatar użytkownika
przez bibi 02 lut 2006, 21:28
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=464 tam przeczytasz o serotaxie
poszukaj jeszcze na subforum "leki"
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

czy da sie nerwice wyleczyc na zawsze??

Avatar użytkownika
przez NcL 14 maja 2006, 21:26
niemam tu namysl zadnych zaleczen bo wiem ze monza zaleczyc.. ale pytam sie czy mozna np nieiwme naprawic cos w glowie zeby to wszystko mienlo raz na zawsze
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

przez Aka 14 maja 2006, 22:35
mam nadzieje, ze tak;)
podobno tak;)
Aka
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 15:34
Lokalizacja
Kraków

przez drań 14 maja 2006, 22:53
Nie zakładajcie prosze takich tematow...
Zamykam
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez Smutna... 04 cze 2006, 18:54
Ja czasami przestaę wierzyć w wyleczenie, jedyne to czym się na razie póki co ratuję to tabletki:deprim które na jakiś czas poprawiają mi samopoczuciei koncentrację...nie wiem czy z tego da się wyjść ja np. przez kilka dni a nawet mięsiąc czulam się dobrze a potem dostałam atak i zaczęlam płakać bo spotkałam koleżankę ktora opwiadała mi o swoim szczęściu sukcesach wtedy to wszystko mnie przyćmiło moje porażki,, rodzina, szkola nieudane życie i nerwica powrócila...wszystko co było złe ...a wystarczył tylko taki byle szczegół...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 13:12

Avatar użytkownika
przez anita27 04 cze 2006, 19:05
Smutna..ja podobnie jak ty tak mysle.Za duzo czasu mija a poprawy brakuje.Moj psychiatra mi kiedys powiedzial ze musze sie nauczyc z tym zyc ,ze jedynie mozna to tylko podleczyc a "wrazliwa"na to paskudztwo bede do konca swych dni.Wiec ciagle ucze sie zyc w "parze" i kiedy mam lepsze dni jestem wdzieczna ze dzis nie czuje sie tak zle jak wczoraj
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez cleo27 04 cze 2006, 20:49
Ja wierzę bardzo w wyleczenie......nie brałam nigdy zadnych lekow,ataku nie mialam juz od dawna,moge powiedziec,ze czuje się dobrze,ale jestem czujna i na wrazie czego zapisalam się na psychoterapię zeby się jeszcze dodatkowo wzmocnić.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez Hollow 04 cze 2006, 21:22
Nerwicy - tak.
Siebie - nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do