muszę o tym porozmawiać

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

muszę o tym porozmawiać

przez keaty 16 sie 2014, 18:33
Witam! Nie wiem już co mam robić..potrzebuję mądrych słów, rady...Chciałam od życia czegoś lepszego...i zmieniłam pracę. Myślałam, że byłam gotowa na tą zmianę, ale niestety okazało się, że jestem tak przerażona i odczuwam takie lęki, że już nie mogę. Nie umiem tam się odnaleźć, w głowie mam tylko jedną myśl "i po co Ci to było, to błąd". To jest chore! Przecież sama tego chciałam..a teraz z chęcią wróciłabym do starej pracy, chciałabym na nowo poczuć ten spokój. No ale decyzja już podjęta, nie cofnę czasu. Co się ze mną dzieje? Te natrętne myśli, ciągle wirują w mojej głowie, nie dając mi spokoju...czuję że nie wytrzymam...Proszę powiedzcie co ze mną się dzieje...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

muszę o tym porozmawiać

Avatar użytkownika
przez Yumekui 16 sie 2014, 23:21
Przypomnij sobie swoje dotychczasowe dokonania. Dziesiątki razy wychodziłaś z trudnych sytuacji obronną ręką i tym razem będzie podobnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 paź 2012, 20:23
Lokalizacja
podlaskie

muszę o tym porozmawiać

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 sie 2014, 23:33
Jeżeli lęki się nie uspokoją, prawdopodobnie będzie trzeba sięgnąć po jakieś leki.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

muszę o tym porozmawiać

przez Saraid 17 sie 2014, 00:16
keaty, Prawdopodobnie wzięłaś na siebie za duże obciążenie psychiczne może by tak bez leków spróbować terapii by dojść
do przyczyny tych lęków i się z nimi rozprawić?leki wyciszą objawy ,ale nie rozwiążą problemu.
Saraid
Offline

muszę o tym porozmawiać

przez keaty 17 sie 2014, 23:17
czemu jedni ciągle brną do przodu i nie mają z tym problemów...a drudzy, nie umiem tego opanować..próbowałam wspierać się mądrą lekturą, w stylu "dasz radę"...ale to pomaga tylko na chwilkę...nie chce narzekać i marudzić, a ostatnio tylko to robię, ..ehh...a może jakieś zioła...jakieś leki, bez recepty...jest coś takiego?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

muszę o tym porozmawiać

przez turcotte 17 sie 2014, 23:20
keaty napisał(a):a może jakieś zioła...jakieś leki, bez recepty...jest coś takiego?


zapytaj się u swojego lokalnego dilera, na pewno ma coś bez recepty ;)
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
13 kwi 2014, 12:22

muszę o tym porozmawiać

przez dar 17 sie 2014, 23:25
ja kiedyś brałem takie coś bez recepty i pomagało na jakieś negatywne myśli, nastrajało pozytywnie, miałem więcej energii. A dodam jeszcze ze specyfik był z apteki a nie od żadnego dilera :mrgreen:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

muszę o tym porozmawiać

przez keaty 17 sie 2014, 23:27
nie chce czegoś zwyczajnego na stres, bo tego już próbowałam...A co to było? Pamiętasz nazwę?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

muszę o tym porozmawiać

Avatar użytkownika
przez Follow_ 17 sie 2014, 23:34
A spróbuj rozłożyć swój lęk na części pierwsze...

Czego boisz się w obecnej pracy?
Co jest problemem - ludzie, obowiązki, presja czy atmosfera w pracy?
Co dokładnie jest problemem?

Czemu przestałaś wierzyć w swoje siły w tej pracy?
Masz możliwość powrotu lub zmiany pracy?
Jakie masz opcje?

Bez recepty polecam melisę i jogę... :)
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

muszę o tym porozmawiać

przez dar 17 sie 2014, 23:41
to nie jest zwyczajne bo tak można już wywnioskować z mojego wcześniejszego postu. Z reguły zwykle środki na stres uspokajają ale też często rozleniwiają a ten działa odwrotnie - chociażby na większość osób nie na wszystkich. Nazywa się arktyczny korzeń. Stosowałem go trochę bo już pomagał mi trochę zamiast kawy bo nie dość że humor był super to jeszcze znikała senność. Fajnie jakbyś była z wawy bo chętnie bym go odsprzedał bo już go nie stosuje :lol:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

muszę o tym porozmawiać

przez keaty 17 sie 2014, 23:43
w starej pracy czułam się pewnie, bez stresu...szłam tam nawet z uśmiechem. Teraz nie chce iśc do pracy, wszystko mnie tam przeraża, nadmiar obowiązków i sama praca, to jest całkiem coś innego niż do tej pory. Nikt na mnie nie krzyczy, ale przerasta mnie to co mam tam robić....i ten mętlik w głowie, te myśli - po pracy, przed pracą...zwariować można! Po prostu czuję, że popełniłam błąd. Najgorsze jest to, że ja ciągle o tym myślę i to mi nie daje spokoju. Wiadomo jak ciężko teraz jest z pracą, nie ma opcji szybkiej zmiany na coś innego...Niby wystarczyłoby zmienić tylko podejście, iść tam z pozytywnym nastawieniem...ale to nie takie łatwe!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

muszę o tym porozmawiać

przez hawan 18 sie 2014, 20:56
Keaty, jeśli to Cię pocieszy, to za każdym razem jak zmieniałem pracę czułem to, co Ty. Najpierw był hurraoptymizm, a potem lęk, że nie podołam, że coś mi się nie uda itd. Jak ktoś już wspomniał, warto to rozłożyć na czynniki pierwsze. Zastanowić się o co chodzi. Czym ten lęk może być wywołany. Być może to skutek Twojego postrzegania całej sytuacji. Jeśli jesteś perfekcjonistką, to zapewne od razu chciałabyś być osiągać dobre (a może najlepsze) rezultaty, być przez wszystkich lubiana itd. A na to trzeba czasu... :-)
Taki okres niepokoju z czasem powinien osłabnąć. U mnie taki okres adaptacji do nowych warunków trwa od 3 do 6 miesięcy.
hwn
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2014, 21:29

muszę o tym porozmawiać

przez keaty 22 sie 2014, 11:26
zakupiłam ten Arktyczny Korzeń i muszę powiedzieć, że troszkę rozluźnia...czuję się lepiej..Mówisz od 3-6 miesięcy! A ja myślałam, że tak z miesiąc..to może i masz rację..może po pół roku ten lęk minie. Na samym początku myślałam, że będę to uwielbiała, że to będzie moją pasją, z uśmiechem wrócę do domu i z uśmiechem będę rozpoczynała kolejny dzień...a tutaj okazało się, że przytłoczył mnie nadmiar obowiązków..a co najgorsze zaczynałam co raz bardziej czuć niechęć do tej pracy...i tutaj mam problem...czy to tylko lęk, czy naprawdę ja się do tego nie naddaje...Czy samemu człowiek już to wie, czy jednak z biegiem czasu odnaleźć można się w każdej sytuacji...no właśnie..nie wiem..Brakuje mi "powera" do tej pracy..Ale muszę przyznać, że w wielu sytuacjach ja rezygnowałam i poddawałam się..zawsze brakowało mi tej pewności siebie...Czy zatem problem tkwi we mnie? Czy gdybym zmieniła pracę, to w kolejnej znowu czułabym się tak samo? Ile myśli w głowie się kręci..A jak Ty "hawan" odczuwałeś ten lęk? Czułeś stres i przerażenie, ale mimo to miałeś ochotę tam pracować?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

muszę o tym porozmawiać

przez hawan 22 sie 2014, 15:59
Tak, zdecydowanie czułem stres i przerażenie. Miałem ochotę wszystko rzucić. Zakładałem, że nie jestem tak dobry jak inni. Szczęśliwie jednak nie podejmowałem pochopnych decyzji. Z czasem okazywało się, że nie jest tak źle, że wcale nie jestem mniej kompetentny od innych. Ten najgorszy okres trzeba niestety przeczekać. Robić swoje...
Pozdrawiam
hwn
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
15 sie 2014, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do