Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 20:27
Zdecydowałem się założyć ten temat ,pomimo tego iż były już podobne wątki. Na wstępie proszę o pozwolenie mi na prowadzenie tego tematu . Uważam ,że może to pomóc ludziom w podjęciu trudnej decyzji podjęcia leczenia szpitalnego. Postaram się podzielic wrazeniami z pobytu , tak dzień po dniu , co czułem , co robiłem , na czym wogóle polega leczenie. To pierwszy mój pobyt w szpitalu ,więc sam nie wiem czego się spodziewać . Opisując tą całą sytuację dam sobie poczucie , ze mój pobyt nie pojdzie na marne . Będziecie mogli sami ocenić czy taki pobyt ma sens i jest skuteczny .Termin już w piątek 9 rano. Każdego dnia wieczorem ,postaram się pisać o wszystkich swoich odczuciach . Od pierwszego do ostatniego dnia. Myślę , że to taka trochę autoterapia dla mnie ,będę miał poczucie ,ze jestescie tam ze mną. Chętnie odpowiem na kazde pytanie. Tak więc startujemy w piątek wieczorem. Jeśli tylko będzie zasięg z plusa ;-).
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 20:35
I jeśli pozwolą Ci mieć ze sobą laptopa. Ja byłam w takich szpitalach, gdzie nie było nawet gniazdek z prądem w salach :-|
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 20:40
Nie biorę lapka , bo boję się ,że mi zgninie;-) Mam smartfonik , trochę ciężko się klepie literki, ale powoli dam radę.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 20:46
buczi79, Masz rację, do szpitala lepiej nie brać drogocennych przedmiotów. Z autopsji wiem, że na oddziałach psychiatrycznych "lubi" wszytko ginąć. A w jakim celu idziesz do szpitala z jaką diagnozą?
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 20:55
Nerwica lękowa . Bynajmniej tak mi się wydaje . Generalnie lęki , ataki paniki itd. od 3 miesięcy nie wychodzę właściwie z łóżka . Inaczej mówiąc codziennie czuję się jakbym umierał.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 21:06
buczi79, Również mam nerwice lękowa. Brałeś jakieś leki i nic nie pomogły?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 21:12
buczi79, A bierzesz leki, chodzisz do psychiatry ?. Rzeczywiście, Twój stan musi być na tyle ciężki skoro zdecydowałeś się na szpital. Czego oczekujesz po pobycie tam i na jak długo się wybierasz?
Pytam dlatego, że mam podobny problem, tzn. od 2 m-cy prawie nie wychodzę z domu, dużo przebywam w łóżku, aktualnie 3 dzień z rzędu. Mam potworne lęki. Biorę leki ale nie widzę zbytniej poprawy. Też rozważałam pójście do szpitala tylko co to da? Skoro chodzę co 2-3 tyg. do lekarza, biorę zalecane leki i mój stan się nie zmienia to jak pobyt w szpitalu sprawi, że odczuję poprawę? dadzą mi inne leki? Być może zmienią dotychczasowe leczenie ale zanim nastąpi poprawa to musi minąć dużo czasu bo leki nie działają od razu a ja nie wytrzymam długiego pobytu w szpitalu. Już chyba wolę zostać w domu i czekać na poprawę.
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 21:15
Jakie masz objawy , ze zdecydowałeś się na szpital? Poniewaz az sie boje , ze tez to moze mnie spotkac..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

przez anna.anakaia 23 paź 2013, 21:27
Lejdis, może idź na dzienny?
Z autopsji wiem, że na oddziałach psychiatrycznych "lubi" wszytko ginąć.

Lubi ginąć - szczególnie fajki :evil:
W depozyty też nie radzę wierzyć, tak więc jeśli wybieracie się na oddział - nie zabierać wartościowych rzeczy, żadnej biżuterii, o rzeczach typu: noże, nożyczki zapomnieć, bo i tak Wam zabiorą, mnie zabrali nawet maszynki do golenia.
anna.anakaia
Offline

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 21:34
anna.anakaia, myślałam też o tym rozwiązaniu ale paraliżuje mnie lęk przed codziennymi spotkaniami z ludźmi, przed wypowiadaniem się na swój temat. Nie czuję się chyba jeszcze na siłach by przemóc lęk przed wychodzeniem z domu. wiem, że mogłoby mi to pomóc ale lęk mnie paraliżuje. :-|
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez PJT 23 paź 2013, 21:40
mi zginął kubek pierwszego dnia i to było ostrzeżenie na pozniej
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 21:42
Z lekow to od 7 lat rexetin , niedawno psychiatra odstawil mi go ze względu na to , ze tyłem i ponadto robił się coraz mniej skuteczny. Przeszedłem na efevelon , ale po 7-8 tygodniach zero poprawy , a nawet pogorszenie. Odstawiam więc go i od 2 tygodni biorę asertin . Poprawy też za wielkiej nie ma. Dlatego własnie zdecydowałem się na szpital. No i moj psychiatra mnie do tego namowił. Twierdzi ,ze tam będę miał większe szanse na wyzdrowienie . Jestem już zmęczony tą całą sytuacją więc postawiłem wszystko na jedną kartę. A z objawow to tak jak wspominałem , ataki paniki , ciągły lęk , boję się właściwie caly czas , zawroty głowy, utrata równowagi, jadłowstręt, biegunki, trzęsą mi się ręce , tylko wieczorami czuję się czasem normalnie
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 21:51
Myślicie , ze szpitale pomagają? lub mogą pomoc chociaż troszkę?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Lejdis 23 paź 2013, 21:52
buczi79, Mam identycznie jak TY, wieczorem robię się spokojniejsza i lęki ustają.
dawna Ka_Po / Verona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
24 sie 2013, 03:13
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do