Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 11:41
iwka73 Na pewno masz siłę z tym walczyć. Jesli nie masz wsparcia to tutaj możesz się wygadać. Wszak na tą chorobę nie ma innego lekarstwa jak sie wygadać :D No i gratuluję, masz takie same objawy jak ja więc możemy sobie podać ręce :mrgreen: Pewnie wydaje ci się - co ta dziewczyna gada, co ona wie o tym koszmarze skoro wypisuje takie teksty - otóż kochana, nawet tera jak to piszę okropnie boli mnie głowa ale co z tego? :roll: Im mniej będę myśleć o tym bólu tym szybciej odejdzie. Gorzej z zawrotami ale to też się daje opanować, byle by tylko nie panikować w tym markecie ;)
P.S. Ja zażywam validol albo mentowal - kropelki, takie ziołowe jak mam gorszy dzień. Może spróbuj też. Trzymaj się cieplutko i pisz o wszystkim na forum.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez iwka73 08 mar 2007, 11:55
Dzięki Atkaa za wsparcie.Wiem że próbujesz mi pomóc ale ja już wypróbowałam wszystkie sposoby od oddechów po walidol itp. Niestety nic nie pomaga.Pozytywne myślenie również nie wpływa na moje samopoczucie.Jestem zrozpaczona.
iwka73
Offline

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 12:00
iwka73 rozumiem Cie doskonale słonko, ale chyba masz jakies wsparcie co? Facet? Rodzina? Wiesz, taka bliska osoba, w której rękaw możesz się wypłakać i wysmarkać nochala ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez iwka73 08 mar 2007, 12:42
No niestety maż mnie nie rozumie a dużo ludzi się odsunęło ode mnie przez te objawy, przestałam być towarzyska bo cały czas się źle czuję.
iwka73
Offline

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 12:52
wiem wiem, też to przeszłam :? Właściwie to sama zrezygnowałam ze znajomych a teraz spotykam nie spotykam się z nikim, bo mieszkam w nowym miejscu i praktycznie nikogo tu nie znam. No oczywiście są znajomi mojego chłopaka, ale nie przekonalam sie do niech i koniec końców zostałam sama sobie. E tam... Ty jestes w podobnej sytuacji więc pisz wszystko na forum a na pewno znajda się przesympatyczni ludzie, których polubisz i juz nie bedziesz sama :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez weronika 08 mar 2007, 16:49
co ty gadasz ze zdrowym, przecież wiadomo,że on cię nie zrozumie, to tak jakby ktoś głodny wyjaśniał wiecznie najedzonej osobie co to jest głód, zrozumieć to cie może lekarz ale pod warunkiem ,że trafisz na dobrego, bo może być też taki,co ci powie to samo co tamta osoba, jeśli masz takie straszne lęki, ja miałam identycznie 24 godziny na dobę, to koniecznie musisz iść do lekarza, ja zwlekałam z tym i wystąpiła u mnie całkowita bezsenność która zrujnowała mi organizm, a poten jeszcze depersonalizacja, także nie zwlekaj, szukaj lekarza, jak trafi z lekiem to po mieśiącu będzie już dużo lepiej, nie martw sie teraz jest dużo nowoczesnych leków na stany lękowe, ja wyleczyłam się z lęków całkowicie a bałam się w każdej sekundzie mojego dnia i też wymiotowałam za strachu, naprawdę nie licz na zrozumienie ludzi bo tylko będziesz się rozczarowywać i będzie ci przykro,że jesteś z tym sama, moi pseudoprzyjaciele nie rozumieli że jestem chora nawet wtedy gdy przestałam wstawać z łóżka
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez iwka73 08 mar 2007, 17:14
Weronika ma rację.W tej chorobie nikt nam nie pomoże. Jedyna dobra zaleta? Dowiesz sie czy masz prawdziwych przyjaciół. Wielu myślało że ma ale się sparzyło. Zdrowi ludzie nas nie zrozumieją. Jak najprędzej idź do lekarza . :lol:
iwka73
Offline

Avatar użytkownika
przez piotrus 08 mar 2007, 23:55
Też potwierdzam. Lekarz powinien Cię zrozumieć, spotyka ludzi z podobnymi objawami na codzień. Ja dopiero po dwóch psychoterapiach mogę się otworzyć na mówienie o tym najbardziej absurdalnym dla mnie lęku, lęku przed ludźmi... ale i on ma swoją przyczynę i da się go pozbyć!
Nadzieja, Beznadzieja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 lut 2007, 22:14
Lokalizacja
Kraków

przez biala2 09 mar 2007, 21:32
Witaj Isena
Ja podpisuję sie pod tym co napisali moi poprzednicy Ja choruję na nerwice od 7 lat i mało kto wie że coś mi jest Przekonałam się na wlasnej skorze że zdrowy chorego nie zrozumie Pędż jak najszybciej do psychiatry i niczego się nie bój a będzie dobrze Pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

Witaj!!!

przez grzechu20 13 mar 2007, 15:01
witaj!

Doskonale wiem, co tak naprawdę czujesz, ale nie powinnaś tak łatwo się poddawać. Każdy z nas tu obecnych przeżywa lęki w taki lub w inny sposób, więc powinnaś postarać się z tym poradzić. Najlepiej gdybyś udała sie do swojego lekarza, który wedle uznania skieruję cię na terapię lub do poradni zdrowia psychicznego. Najbliższa ci osoba napewno chciała podtrzymać cię na duchu ale bez fachowej pomocy nie poradzisz sobie z tym sama. Wiem co czujesz, każdy z nas cię rzozumie i wspiera. Bądź dzielna i zacznij stawiać czoło swojej chorobie, by uwolnić się i być szczęśliwą. Pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 mar 2007, 16:28

Avatar użytkownika
przez anulka78 13 mar 2007, 18:08
Czesc, to chyba topik dla mnie :roll: Jestem nowa na forum...
Co jakis czas miewam uczucie "zaraz zemdleje"... chwilę po tym pojawia się strach, panika... niepokój... serce zaczyna bić jak szalone a ja nie wiem co robić... jak uciec od tego stanu... co zrobić zeby nic mi sie nie stało... nienawidzę tego uczucia... chcę zacząć znowu życ jak dawniej...
Nie korzystam z pomocy psychologa, nie biorę leków... czasami tylko ziołowe uspokajające... i mam nadzieje że poradze sobie z tym sama... z Wasza pomocą... :roll: ;)
Pozdrawiam Was baaardzo serdecznie :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 mar 2007, 13:04

przez iwka73 13 mar 2007, 18:40
Witaj Anulka.
Witaj wśrod swoich.
Ja mam takie objawy jak ty od 7 lat , wiem jak jest cholernie ciężko.
A ty od kiedy?
Pozdrawiam. :lol:
iwka73
Offline

Avatar użytkownika
przez anulka78 13 mar 2007, 20:26
Pierwsze objawy, dziwne stany, mialam 5 lat temu... byłam wtedy skrajnie wykończoną anorektyczką... Jezdzilam do szpitala co noc... mowiąc że umieram :shock: czulam że mdleje, nie czułam rąk, byalm slaba, miałam wewnetrzna telepkę, silne bicie serca...

Z anoreksji udalo mi sie wyleźć... bez psychologów, psychiatrów i innych mędrców... jestem zdrowa...

Miewam powiedzmy 2-3 okresy w roku kiedy gnębią mnie nerwicowe napady... te okresy trwaja kilka tygodni... wtedy zle sie czuje, jestem poddenerwowana, mam napady "zaraz zemdleje" a co za tym idzie panikuję... martwie sie... zastanawiam co mi jest... błędne koło!

Teraz kiedy uswiadomilam sobie istnienie nerwicy mam nadzieje ze na spokojnie podejdę do nastepnego "zaraz zemdleje" :roll: w kazdym razie nie powinnam sie juz bac... bo wiem skad to sie bierze... to nie jakas cięzka choroba tylko nerwica... nic mi nie jest... nie umieram... :roll: i oby tak było...

Iwka czy te Twoje napady maja jakies podłoże?
Skad to sie bierze? W okresie bardziej stresowym? w przesileniu wiosennym? w okreslonych miejscach?
Ja u siebie nie widzę związku z niczym... po prostu... zdarza sie... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 mar 2007, 13:04

Avatar użytkownika
przez GRACJA 14 mar 2007, 01:22
Oj taj, tak. Tylko lekarz. Jak Ci nie pomoże to idź do innego. A zaufana osoba poprostu cie nie rozumie i dlatego tak powiedziała. Nie sugeruj się tym co mówią ludzie tylko myśl o tym że musisz sie leczyć. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do