Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Thazek 21 lis 2011, 15:29
kornelia_lilia, He he co? :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 20:40
kornelia_lilia napisał(a):Siasia, ja najpierw udam się chyba jednak do psychiatry, aby wykluczyć jakąś chorobę somatyczną, np. tarczyca. Mam takie zimne dłonie. :-|


Chyba coś pomyliłaś... Aby wykluczyć chorobę somatyczną należy odwiedzić każdego specjalistę a na koniec psychiatrę, który zdiagnozuje zaburzenia psyche. Tarczycę zbada np. endokrynolog.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 lis 2011, 20:44
George, a kto mi da skierowanie do endo? Skoro l. rodzinny nie widzi takiej potrzeby? Oczywiście chodzi mi o usługi w ramach NFZ-u.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez George 21 lis 2011, 21:07
kornelia_lilia napisał(a):George, a kto mi da skierowanie do endo? Skoro l. rodzinny nie widzi takiej potrzeby? Oczywiście chodzi mi o usługi w ramach NFZ-u.


Jeśli lekarz rodzinny nie widzi potrzeby, to go zmień. A jeśli inny nie będzie widział, to zapytaj co na to powie miejscowy oddział NFZ, gdy złożysz pisemne zapytanie dot. odmowy skierowania na badania przez lekarza rodzinnego.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 21 lis 2011, 21:54
George napisał(a):
kornelia_lilia napisał(a):George, a kto mi da skierowanie do endo? Skoro l. rodzinny nie widzi takiej potrzeby? Oczywiście chodzi mi o usługi w ramach NFZ-u.


Jeśli lekarz rodzinny nie widzi potrzeby, to go zmień. A jeśli inny nie będzie widział, to zapytaj co na to powie miejscowy oddział NFZ, gdy złożysz pisemne zapytanie dot. odmowy skierowania na badania przez lekarza rodzinnego.


Ja właśnie w środę idę na badanie tarczycy. Zobaczymy, co to będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 lis 2011, 22:55
Siasia,
kochana, a z jakiego powodu idziesz badać tarczycę?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Magda88 22 lis 2011, 16:20
Byłam wczoraj u psychoterapeuty. Czułam się jak głupek dosłownie... Mówiłam, milczałam, mówiłam,miłczałam. Oczekiwałam chyba jakiejś gotowej recepty,chciałam,żeby kobietka powiedziała,co robię źle i jak mam robić,żeby było dobrze. Powiedziała głośno to,przed czym ja cały czas uciekam-jestem DDA.:/ I potrzebuję dłuższego leczenia,nie jednej sesji... Zdecydowałam się na nie,bo życie mnie pogrąża.Nie odnajduję się w roli matki i partnerki. Wszystko nieszczę;( mam nadzieję,że to będzie miało jakiś sens...
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
26 paź 2011, 19:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 22 lis 2011, 16:25
kornelia_lilia, byłam u rodzinnego i powiedział, że zbada mi tarczycę na wszelki wypadek, bo jak się ma z nią coś nie tak, to występują objawy jak przy nerwicy/depresji - zmęczenie, brak energii, rozdrażnienie. Nie zaszkodzi się przebadać.

-- 22 lis 2011, 16:27 --

Magda88, może chodzisz do tej samej terapeutki, co ja, bo też mam takie wrażenie - mówie i milczę, mówię i milczę :P

No niestety, terapia to długi proces, trzeba samemu znaleźć receptę na rozwiazywanie problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 22 lis 2011, 17:01
Siasia napisał(a):kornelia_lilia, byłam u rodzinnego i powiedział, że zbada mi tarczycę na wszelki wypadek, bo jak się ma z nią coś nie tak, to występują objawy jak przy nerwicy/depresji - zmęczenie, brak energii, rozdrażnienie. Nie zaszkodzi się przebadać.


to prawda, zazwyczaj przy depresji czy nerwicy pierwsze jakie badania się zaleca to tarczyca. ostatnio odebrałam wyniki, badań i wszystko wyszło rewelacyjnie, a już myślałam ze to moze tym razem tarczyca czy cos ale jednak niee..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 22 lis 2011, 18:45
martu, a jakie badanie miałaś? USG tarczycy? Kto u Ciebie takie badanie zlecił?

A moja l. rodzinna zaleciła mi jedynie melisę i usłyszałam jeszcze, że chorobę sobie wmawiam.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez George 22 lis 2011, 18:52
kornelia_lilia napisał(a):martu, a jakie badanie miałaś? USG tarczycy? Kto u Ciebie takie badanie zlecił?

A moja l. rodzinna zaleciła mi jedynie melisę i usłyszałam jeszcze, że chorobę sobie wmawiam.


Badania podstawowe tarczycy robisz z morfologią oznaczając poziom: TSH, fT3, fT4, aTPO, prolaktyny. USG można zrobić, ale w dalszej diagnostyce, gdy wyniki będą niejednoznaczne.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 22 lis 2011, 19:00
kornelia_lilia napisał(a):martu, a jakie badanie miałaś? USG tarczycy? Kto u Ciebie takie badanie zlecił?

A moja l. rodzinna zaleciła mi jedynie melisę i usłyszałam jeszcze, że chorobę sobie wmawiam.



zwykłe badanie tarczycy najprostsze jakie jest można sprawdzić przy pobieraniu krwi, jak poprzednik napisal TSH i w moim przypadku jeszcze FT3 I FT4. wszystko wyszło w normie, także mój obecny stan nie jest spowodowany tarczycą, a już myslalam ze moze jakas nadczynnosc. Badanie zleciła mi zrobić psychiatra ale poszlam z tym do l.rodzinnego(jest wdrożony w sytuacje), żeby było na kase chorych.
a co do tego , że sobie wmawiasz co stwierdziła l. rodzinna to byłaś u psychiatry?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siasia 22 lis 2011, 20:45
martu, też będę miała badanie TSH przez morfologię. Brr, nie znoszę pobierania krwi :?

kornelia_lilia, skoro powiedziała Ci, ze sobie wmawiasz to ona jest chyba z kosmosu. Też chodziłam do lekarki, która mnie opieprzyła, jak jej powiedziałam, co się ze mną dzieje. Zmieniłam lekarza, po wizycie jestem bardzo zadowolona - lekarz z powołania, przepytał, wytłumaczył, że zycie to nie bajka ;) i zbadał oraz wysłał na badanie tarczycy.
Zobaczymy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez martu 22 lis 2011, 20:55
Siasia, w moim wypadku to był koszmar te pobranie bo było zleconych sporo innych badań, weszłam do gabinetu i były 3 panie, dwie pobierały a jedna jakaś kierowniczka wpisywałe dane do komputera, i usiadłam na fotelu.. podeszla pani i nie mogła znaleźć żyły.. bo u mnie są strasznie niewidoczne i trudne do wykrycia ale wbiła się i nic, potem druga pani tez nic.. aż w końcu musiała podejść pani kierowniczka z resztą bardzo bardzo miła starsza kobieta i bez problemu jej się udało, i co się okazało musiała mi pobrać 6 ampułek krwi... a i się dowiedziałam, że przed pobraniem ze względu na to, że jest sie na czczo należy wypić ze 2 szklanki wody bo wtedy łatwiej pobrać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości

Przeskocz do