Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 28 paź 2015, 22:56
Alexandra napisał(a):Rozumiem, jak nieprzyjemne muszą być bóle i kołatania serca i że trudno o czym innym myśleć. Jednak mnie osobiście tak by to nie przerażało, bo jednak serce to serce, ale zawroty to już myślę, co z głową nie tak. Glowa mnie przeraża bardziej niż serce.

Zamienię moje nudności na zawroty, albo jeszcze lepiej te bóle serca :P Nie wiem, czy dla każdego jego objaw jest najgorszy czy jak? Ja bym w ciemno wzięła cokolwiek innego tylko błagam, zabierzcie te mdłości! :8):
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 29 paź 2015, 00:26
Alu, pij napar z imbiru- świeży imbir kup, parę kostek wrzucić do gorącej wody, z cytryna lub herbatą. Imbir działa przeciwwymiotnie i przeciw nudnościom. Ja piję codzienie po 3 razy i tak skończyły mi się nudności.

Tak. dla każdego jego objaw jest najgorszy. Mnie wlasnie zaczęło szumieć w uszach. I tym optymistycznym akcentem mówię dobranoc :D
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 29 paź 2015, 08:55
Bole serca sa ok bo powiem sobie w glowie ze zaraz przejdzie i przechodzi a takie pojedyncze szarpniecia serca sa nie fajne...bylem prywatnie u 2 kardiologow, 2x holter, echo itp i mowia ze serce zdrowe i to tylko w mojej glowie....a mimo to i tak mnie to meczy :D
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 29 paź 2015, 11:09
Cortezjusz, czy Ty mówisz o takim kołataniu serca, o takim jakby przerywanym biciu, że nawet oddechu zaczyna brakować? Miałam w pewnej fazie coś takiego po kilka, a potem po kilkanaście razy dziennie. Takie coś jakby nierówne bicie, zatrzymanie na chwilę, taki interwał serca. Bardzo nieprzyjemny. A czasem takie kłucie. Ale rozwiązanie było proste, doszłam do niego czytając neta. Magnez. Bark magnezu to spowodował. Doczytałam w necie, że osoby, które żyją w ogromnym stresie, czyli my, bardzo szybko tracą magnez z organizmu. A jak do tego piją kawę, to w ogóle dramat. Badanie poziomu tego pierwiastka w organizmie mija się z celem, ponieważ wahania dzienne są duże, więc żadne badanie nie da dobrego obrazu. Zaufałam tym, którzy to na sobie sprawdzili, i zaczęłam brać duże dawki magnezu. Na początku po 2 tabletki 3 razy dziennie. Potem po 2 tabletki rano i dwie wieczorem. Obecnie 2 na dzień. Biorę Magne B6. Może być i inny preparat z magnezem. Ja biorę Magne B6, bo to nie jest suplement diety tylko lek i mnie ten skład odpowiada, jeśli chodzi o przyswajalność, ale każdy musi wypróbować sam. Bardzo dużo o tym czytałam, który preparat kupić. Na rynku dostępne są preparaty zawierające różne związki magnezowe. Rodzaj związku magnezowego zastosowanego w preparacie decyduje o jego przyswajalności, czyli o ilości magnezu, jaka dostanie się z przewodu pokarmowego do krwi. Magne B6 ma sole organiczne magnezu, cytrynian, mleczan i asparaginian magnezu1, a na Chelamag B6 ma chelat magnezowy. Nie da się powiedzieć, co jest lepsze, każdy musi sam na sobie wypróbować. Poza tym jeśli chodzi o serce, to trzeba zrobić też badanie na poziom potasu i żelaza. Tutaj nie radzę niczego brać w ciemno, ale zrobić z morfologii (medyczne preparaty żelaza i potasu są na receptę, więc w przypadku braku, trzeba udać się do lekarza; te dostępne ne rynku bez recepty są słabe). Bardzo często objawy sercowe są spowodowane za niskim poziomem potasu i żelaza. Powiem tak, żaden lekarz nie sprawdzi tak banalnych rzeczy, bo to przecież dla nich za banalne. Moja córka miała problemy z sercem i zawroty głowy właśnie związane z niedoborem potasu i żelaza, a profesorowie szukali Bóg wie jakich schorzeń i zjeździłam pół Polski w poszukiwaniu właściwej diagnozy.
Alu, napisałaś, że się zastanawiasz, czy tym wymienianiem swoich dolegliwości się wspieramy czy dołujemy. Ja, wymieniając swoje dolegliwości, piszę też jak z nimi sobie radzę i myślę, że każdy z nas tak powinien robić. Nawet jeśli nasze dolegliwości są dla kogoś "głupie", albo nasze rady wydawać by się mogły też dla kogoś "głupie", to proponuję, piszcie wszystko! Zawsze coś komuś może pomoc, co mnie czy Tobie pomogło. Ja przez długi czas byłam w takim stanie, że nie mogłam nawet nic napisać, ale teraz potrzebuję kontaktu z innymi, którzy mają to, co ja, bo swoim środowisku nie mam zrozumienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 29 paź 2015, 18:11
Carita, mowie o takim czyms ze serce bije sobie normalnie i nagle bum takie uderzenie i zatrzymanie, albo wlasnie takie jak opisujesz kilka takich dziwnych jakby zblokowaly mi oddech.... Biore magnez a dokladniej cytrynian magnezu i jest to 375mg w porcji czyli 3 tabletkach ale teraz cxytam ze to za malo...pracyje fizycznie w stresie, na noc...powinienem przyjmowac z 600mg mysle...
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 29 paź 2015, 18:17
Cortezjusz, ja mam to samo, ale w głowie. Takie jakby uderzenia, zawroty, nagle przemieszczanie się. Jak się zdenerwuje to od razu. Dzisiaj prawie popłakalam się w pracy, pracuje od 8 , a ranki do 15 są dla mnie najgorsze. W napięciu wszystko mi puszcza i łzy mi dzisiaj poleciały, tylko czekalam, żeby wyjść. A po płaczu głowę mam nieswoją do następnego dnia, przelewająca się.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 29 paź 2015, 20:57
Witajcie w klubie. Ja sobie funkcjonuje spoko, aż tu nagle mi podjeżdża żołądek i łup - mdłości takie, że ledwo wytrzymuje :( po takim ataku mdli mnie zawsze jeszcze kilka - kilkanaście godzin :(
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewik 29 paź 2015, 21:31
Witajcie! Jestem tu nowa na tym forum,ale nie wiem czy moje objawy mogą wskazywać na nerwicę lękowa. Otóż 2 tyg. temu gdy zaprowadzałam dzieci do szkoły w pewnym momęcie zrobilo mi się gorąco serce biło jak oszalałe czułam ze cos w nim mi przeskakuje nie równe bicie dziwnie trzepotanie tego doszło uczucie ,żę zaraz zemodleję okropna słabosc nogi jak z wa aty bardzo sie wystraszyłam i odrazu pojechalam do doktora który stwierdził ze mam za duzy puls b o az 140 uderzeń na min. przepisał magnez potas i propranalol 10mg 3 razy dziennie. Wszystko byłoby ok ale gdy de chodnikiem mam wrazenie że zaraz przewróce sie na niego dziwne kręcki w głowie boję sie tych objawów , Wczesniej miałam nerwic serca możliwe ze przerodziła sie w lękowa. Nerwica serca nie odzywała sie juz 5 lat normalnie az do tego feralnego piątku gdy miałam ten dziwny atak nie wiem czy to choroba serca czy atak nerwicy pomóżcie.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 paź 2015, 21:11

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 29 paź 2015, 21:53
Ewik, typowo nerwicowe wg mnie.

Ja jak chodziłam chodnikiem, to w ogóle go nie czułam - był tak miękki, zawroty , uczucie takiej słabosci. Wczesniej miałam depresje i nerwicę natręctw, więc jak widać może sie przekształcić. Nigdy nie miałam objawów somatycznych, pierwsze wystąpiły w połowie września. Ja to kojarzę z czasem- 2 mce po rozpadzie związku to sie pojawiło wszystko.

Bicie serca, napad gorąca to typowe.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 29 paź 2015, 23:03
Ewik, a czy brałaś kiedyś wcześniej propanolol? Masz nadciśnienie? I czy mierzysz ciśnienie kilka razy dziennie teraz? Bo to, że raz wtedy miałaś wysoki puls nie oznacza, że tak jest cały czas. Może propanolol obniża Ci za bardzo ciśnienie, bo po to jest, a Ty masz bez niego niskie i stąd te zawroty. Nie uważam, że to nie nerwica, ale poszłabym najpierw do kardiologa, jeśli byłaś u internisty, żeby wykluczyć chorobę serca czy nadciśnienie i żeby nie brać nieodpowiednich leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dzama 30 paź 2015, 05:49
Wstałam dziś fo wc a tu nagle zawroty głowy. .. od razu zrobiło mi się gorąca,ręce całe mokre serce waliło
jak oszlalale,całą się trzeslam... teraz boje się położyć,żeby znowu mi się nie kręciło. Juz nie wiem czy to atak czy jednak coś poważniejszego. Dawno ataków paniki juz nie miałam. 2 lata temu miałam podobna sytuacje podczas snu zaczęło mi się kręcić i od tego czasu byłam pół roku na SsRi. Miał ktoś podobnie,wstawajac podczas snu w głowie sie zakrecilo...
Strach zdominował moje życie. Odebral marzenia i ambicje...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
03 lip 2011, 16:10
Lokalizacja
Dolny Slask

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Cortezjusz 30 paź 2015, 09:56
Alexandra napisał(a):Cortezjusz, ja mam to samo, ale w głowie. Takie jakby uderzenia, zawroty, nagle przemieszczanie się. Jak się zdenerwuje to od razu. Dzisiaj prawie popłakalam się w pracy, pracuje od 8 , a ranki do 15 są dla mnie najgorsze. W napięciu wszystko mi puszcza i łzy mi dzisiaj poleciały, tylko czekalam, żeby wyjść. A po płaczu głowę mam nieswoją do następnego dnia, przelewająca się.


Identycznie mam to walniecie w glowie i zawroty, przy naglym zdenerwowaniu się lub jak jest cisza i nagle jakiś ostry dzwiek jest to az w glowie trzesie sie wszystko...
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
18 lis 2014, 16:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez carita 30 paź 2015, 11:02
Wstałam dziś o 3.30, teraz jest prawie 10.00, a mam wrażenie, że mam za sobą długi, ciężki dzień i stoczoną wielką bitwę. Już się zdążyłam poryczeć, potrząść z lęku, zamartwić do granic możliwości, a teraz udaję, że nic się we mnie nie dzieje i staram się pracować, choć najchętniej zasnęłabym. Jak już tak się bardzo zmęczę tymi porannymi jazdami, to wtedy mogę zasnąć. Mogłabym. Bo nie mogę, gdyż jestem w pracy, gdzie muszę być czujna, zwarta i muszę brnąć do przodu itd. itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewik 30 paź 2015, 17:36
Witam! carita nie mam wysokiego cisnienia ten propanolol dostałam od internisty na ten otóż puls. Nie mam niskiego cisnienia po nim mierzyłam. Dzis tez mnie osłabiło szłam chodnikiem i w pewnym momęcie musiałam przytrzymac sie płotu bo miałam wrazenie ze upadnę martwi mnie to a teraz czuje sie bez sił kurcze nie wiem co o tym myslec moze faktycznie to nerwica lękowa biore sympramol poł tab. rano moze to za mało.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 paź 2015, 21:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 33 gości

Przeskocz do