Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Breath4love 08 kwi 2015, 14:39
Pikadio. Ja też miałam takie lęki, że w autobusie zacznę krzyczeć, albo zacznę coś mówić od rzeczy. Pomyśl sobie, że jeśli do tej pory nic takiego się nie stało, a bałaś się tego, to nic takiego się nie stanie. Jak miałam takie myśli, to mówiłam sobie " No to dawaj, zacznij krzyczeć " i oczywiście nigdy nie krzyczałam, zaczęło mnie to śmieszyć :) Dużo pomaga też myśl, że dużo osób ma taki lęk. Mi ten przeszedł akurat, ale mam inne niestety :P
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 mar 2015, 02:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pikadio 08 kwi 2015, 17:54
Breath4love Ja zawsze miałam taki problem, że zacznę krzyczeć i stracę nad sobą kontrolę, krótko miałam lęk, że umrę, albo że coś mi się stanie, to był tylko epizod. Niby wiem że nic nie będzie, czytałam troche tych artykułów i książek, ale w momencie ataku nic nie dociera, chce się uciec jak najdalej. Dodatkowo jestem zagranicą to też nie jest mi lekko. Jakie objawy teraz masz?
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 19:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Breath4love 08 kwi 2015, 18:33
No niestety, czasem jak ma się atak lęku to racjonalne argumenty nie docierają, znam to dobrze :) Ja teraz czasem się czuję jak nie ja i wtedy boję się, że tak już zostanie i że mam jakąś gorszą chorobę psychiczną niż nerwica. Mimo, że lekarz mi zapewnił, że nie mam :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 mar 2015, 02:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pikadio 09 kwi 2015, 20:56
Czyli wyszłaś na prostą? Mogę wiedzieć jakie leki czy terapia Ci pomogła ? Ja obecnie biorę bioxetin 20mg i xanax 10mg rano.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 19:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Breath4love 09 kwi 2015, 21:15
A prostą jeszcze nie, bo idę dopiero na terapię za tydzień :) biorę triticco 300 g podzielone na rano i wieczorem. Lęki zmniejszyły się powiedzmy o połowę, mogę normalnie funkcjonować, ale nadal dziwnie się czuję, myślę, że po terapii całkiem minie :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 mar 2015, 02:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 09 kwi 2015, 22:45
Czy ktoś w czasie ataku ma wysokie ciśnienie?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 09 kwi 2015, 23:09
Pikadio, na ataki paniki terapia i jeszcze raz terapia w nurcie poznawczo-behawioralnym.. Może byc też autoterapia, jak nie masz możliwości pracy z terapeutą. Ja na początek polecam Ci "Pokonac lęki i fobie" J.Bemis, mi bardzo pomogła ta książka spojrzec trzeźwo na swoją chorobę i rozpocząc pracę. Bardzo też dużo czytałam w necie na stronach angielskich samopomocowych. Musiałabym tu posta na cały ekran zamieścic, żeby wszystko opisac, powiem tylko - nie mam ataków paniki, jestem czasami blisko, ale daję sobie z tym radę. Nie boję się ich. A byłam na takim etapie jak Ty, myślałam, że umieram, potem że oszaleję i tylko do wariatkowa się nadaję. Wylądowałam nawet na kardiologii, gdzie mnie przez tydzień badali.
Nie poddawaj się i bądź dobrej myśli i pamiętaj, że leki niwelują tylko objawy, a pracę nad sobą i tak trzeba odwalic...
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7419
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez ska1977 10 kwi 2015, 10:48
Ola72 napisał(a):Czy ktoś w czasie ataku ma wysokie ciśnienie?

Tak, podwyższony puls (nawet do 160) i ciśnienie (nawet do 170/110) - moje doświadczenia.
Parogen 20mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
09 paź 2014, 16:03
Lokalizacja
Odrzywoły

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 10 kwi 2015, 15:58
ska1977 Na jakim etapie leczenia jesteś?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pikadio 10 kwi 2015, 19:07
kosmostrada, wiem, przeczytałam też troche artykułów i bodajże dwie książki odnośnie nerwicy i lęków. Jestem świadoma, że leki są doraźnie, ale nie mogę bez nich funkcjonować, terapię mam przez skype z moja terapeutka z Polski, bo pracuje i mieszkam zagranicą. Nie jest to łatwe, bo dodatkowa presja ciąży na mnie, tym bardziej, że w ostatnim czasie sporo się dzieje, bo awansowałam. To mnie z jednej strony cieszy z drugiej przeraża.
Leków też sporo się już w życiu nabrałam, ale tak długotrwałego nawrotu nie miałam nigdy, teraz trwa półtora roku.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 19:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez claudiam 11 kwi 2015, 23:49
..po pewnym czasie powracam znowu...

Od długiego czasu kochana nerwica daje znaki na co dzień, kłucia, zmęczenie, bóle głowy.. notorycznie, nie ma wytchnienia - (hydroksyzyna)... aż do wczorajszego wieczoru.. uciekł mi autobus musiałam jechać naokoło godzinę + przejście przez pola, most kolejowy nad Wisłą i ciemność totalna.. wysiadłam z autobusu na przystanku końcowym i pojechał za mną jakiś samochód, przystanął, zgasił światła.. szłam dalej.. zatrzymałam się, przestraszyłam, tętno skoczyło.. cofnął się zobaczył, że stoję zatrzymał się.. wtedy zaczęłam uciekać.. sprint... i paraliż, ból na plecach, dławienie w gardle ogromne uczucie ucisku, palenia, pieczenia w klatce piersiowej, tętno ogromne, poczucie odrealnienia, gorąca, bóle klatki piersiowej uczucie ciężkości.. szybko na środku mostu porwałam polopirynę z torebki i zażyłam tabletkę, po 200 metrach złapałam za 2 hydroksyzyny.. po 200 kolejnych napiłam się wody i traciłam powoli kontakt z rzeczywistością w tej ciemni.. wyciągnęłam telefon zadzwoniłam na pogotowie, nie mogłam przestać panikować.. ból był inny niż zwykle, do tego biegłam bardzo szybko.. Kobieta podeszła do mnie lekceważąco szczególnie wtedy, gdy zapytała o mój wiek (25 lat)... nie mogłam się uspokoić płakałam, bolało jak diabli... szłam do domu po przebiegnięciu 2 km w bardzo szybkim tempie i po prostu płakałam z własnej głupoty.. może lepiej byłoby pójść już do jakiegoś hostelu w Krakowie niżeli wracać o tej porze i narażać własne zdrowie na taki stres... jestem załamana swoją głupotą tym bardziej, iż miałam ogromną intuicję, że coś się wydarzy..teraz mija pierwszy dzień i jestem na hydroksyzynie, boli mnie całe ciało, nie mam siły, kłuje mnie ciągle w klatce piersiowej.. jestem senna ale nie mogę usnąć, mam różne bóle w okolicach klatki i mnie to strasznie niepokoi.. to mój drugi atak tego typu, pierwszy miał miejsce dokładnie rok temu (wówczas wykrzywiło mi ręce) - czy po atakach tego typu, kiedy puls skacze bardzo wysoko odczuwacie potem bóle mięśni i kłucia w klatce przez kilka dni?

- też sobie wkręcam różne choroby.. zresztą, bolą mnie stawy, urósł mi jakiś ganglion na kostce i dopiero idę na prześwietlenie, panikuję.. ciągle mam zgagę, dziwne "przepływanie prądów" wzdłuż przełyku, kręgosłupa..kłucia nawet na twarzy, w małym palcu u nogi.. za każdym razem odczucia są inne, mylą..
nie uprawiam sportu od 2 miesięcy, czasem pojeżdzę na rowerze, bo kiedy zaczynam biegać boli mnie cała klatka piersiowa z dwóch stron bądź czuję uczucie cięzkosci w płucach..

jak jest z Wami ?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 sie 2014, 21:26

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pikadio 12 kwi 2015, 15:12
claudiam, skoro już znasz te objawy i wczesniej leczylas sie na nerwy, to zapewne to są objawy nerwicy. Nie ma powodów do zmartwień, to typowe objawy przy tego typu zaburzeniach. Sama miałam różne, jednak te somatyczne są najczestsze, możesz się zbadać, pójsc do lekarza, ale wiedz, ze to tylko stres i napięcie całego ciała, mięśni przede wszystkim, dlatego odczuwasz bóle. Mnie uspokoiła myśl, że tyle razys ie to powtarzało a nic sie nie stało, pozatym jestes młoda więc nie tak łatwo o jakieś choroby serca czy ttym podobne. Pomogły mi też relaksacje m.in autoterapia Jacobsona i Schultza.
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 wrz 2014, 19:44

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 12 kwi 2015, 21:11
Na początku miałem klasyczne napady tj. szybkie tętno (do 150), skok ciśnienia (nawet 170/100 ale częśniej 150/90 jakoś), strasznie nie spokojny byłem (stawałem, chodziłem po domy siadałem i tak w kółko) ból w klatce piersiowej oraz uczucie lekkiego odrealnia i oczywiście lęk przed śmiercią (myślę wtedy, że umrę na zawał/wylew czy coś takiego). Oczywiście skończyło się to na pomocy doraźnej i badaniu ekg. Na przestrzeni lutego i marca trochę odpuściły na mocy te ataki. Na wchwilę obecną napady mam w formie zawrotów i bólu głowy, złego samopuczucia (tak czy siak nie jest najlepsze), bóli w klatce (szczególnie mostek) i napad lęku (ale dużo słabszego niż na początku). Zawdzięczam poprawę chyba dzięki wynikom badań (holter nic nie wykazał, rezonans magnetyczny też niczego nie wykazał tzn. znalazł mózg cały i zdrowy, i badania krwi też spoko) oraz wmawianiu sobie, że jestem zdrowy i taki atak to tylko wymysł mojego umysłu.
Natomiast podczas napadu staram się zaakceptować natrętne myśli i nie daje się. Staram się równo i powoli oddychać. Próbuję również nie myśleć o tym czyli staram się odrócić uwagę i skupić na czymś innym. Nie przerywam ataku lekami (zaczołem się bać tabletek...), staram się sam z tym poradzić (sądzę, że taka umiejętność się przyda w przyszłości jak i teraz).
Na dłuższą metę staram sobie radzić poprzez spisywania na koniec dnia wrażeń i emocji w dzienniczku. A od jakiegoś czasu staram się kofrontować z lękami (ale jak zmierzyć się z lękiem uogólnionym?).
Najważniesze, że jest coraz lepiej :)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Citalopram 20 mg
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ola72 12 kwi 2015, 22:55
oskaka, jakbym czytała o sobie! To niespokojne chodzenie, siadanie, wstawanie, podwyższone ciśnienie, u mnie najwięcej 180/120, średnio 150/100 i najgorsze- lęk, że umrę, nikt mnie nie uratuje, moje dziecko bardzo się wystraszy, a potem będzie bez mamy. Strach, że przegram tę walkę...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
06 kwi 2015, 23:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do