Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 11:21
anek121, doskonale Cie rozumiem :( kazdy z nas przez to przechodzi. MNie tez lekarka powiedziała kiedys że taka młoda energiczna osoba, że nie chce wierzyc ze mam takie problemy...Dobrze że spisz chociaż normalnie...
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 11:22
Megi_ kropla w krople jestesmy do siebie podobne :)*

Ja na razie staram sie nie mysleć gdzie później będę pracowała i czy wogóle, nie chce sie stresować.

anek121 sama nie wiem co napisać, może rób sobie liste jakis fajnych rzeczy do robienia od rana. Staraj pozytywnie sie nastrajać (wiem- trudne to)

Zaprasz Was jeszcze tu mi-dzy-nami-l-kowcami-t46551-910.html do tzw. luźnej spamowni :)

-- 20 lis 2013, 11:26 --

anek121 to samo miałam z choróbskami. Wydaje mi się ze szukamy wytłumaczenia naszego złego samopoczucia. Teraz juz wiesz ze to nerwica daje takie objawy. Ja przechodziłam od kardiologa, do badań na zakrzepicę.
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 11:30
Enii, :* a jak długo jestes juz na zwolnieniu? Istnieje ryzyko że przez l4 zwolnią Cie z pracy? U mnie bezpośrednio nie ma takiego ryzyka bo mam wyrozumiała managerkę ale pracuje w korporacji i jak ktoś sie w koncu zorientuje ze ja na zwolnieniu ciagle jestem to moge miec problemy a miałam duze problemy zebyz znaleść ta prace i tego sie obawiam :( W koncu pracuje w miejscu w ktorym chce sie czegos nauczyc i gdzie chca mnie czegos nauczyc, bo bez doswiadczenia moge sobie pomarzyc o pracy...A tutaj ta nerwica praktycznie na poczatku umowy ( bo pracuje od maja)...nie wiem co bedzie

-- 20 lis 2013, 10:30 --

anek121, ja 3 lata po lekarzach chodziłam i kazdy mówił ze zdrowa jestem i odsyłal dalej a ja nadal zle sie czułam...
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 11:34
Na zwolnieniu raczej nie mogą. Ja od kwietnia pracuje w obecnym miejscu. Na początku była fajnie, byłam mega zadowolona, ale poźniej jazdy się zaczeły. Pierwszy atak miałam w pracy początkiem sierpnia i tak mnie trzymały te mrowienia, niepokoje do połowy pażdziernika. I wtedy mąż odebrał mnie po godzinie z pracy, w domu poszłam spać i jak sie obudziłam dalej jazda . Terepało mnie jakbym była na -60 mrozie. Więć pojechaliśmy do szpitala bo i dusznośći i zawroty i standardowo mrowienia miałam. I od tamtej pory jestem na zwolnieniu

-- 20 lis 2013, 11:35 --

Megi_ to tak jak mi rodzinna mówiła ze przesadzam i mam wyluzować. Nawet usłyszałam, ze niepotrzebnie robiłam badania i mógł dostac je ktoś starszy kto ich na prawde potzrebuje :evil:

-- 20 lis 2013, 11:36 --

Ja nie chce Tobie nic sugerować, ale ja bym podleczyła sie trochę. Chyba ze czujesz sie na siłach iść
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 11:58
Enii, dzis czuje sie tak ze nie ma mowy zebym wrociła do pracy, wczoraj bylo duzo lepiej...U mnie tez na poczatku bylo super! szłam na lajcie do pracy, potem do domu. Ale wtedy pracowalam na pol etatu. Jazdy sie zaczely na maksa po przejsciu na caly etat
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:01
Megi_ a do kiedy masz zwolnienie?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:02
Enii, do poniedziałku
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:04
Ja bym poszła do rodzinnego bo dalsze zwolnienie
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:05
Enii, a rodzinny na jakiej podstawie by miał dac?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:06
Ja pierwsze miałam od rodzinnego bo w szpitalu nie daja zwolnień. A od kogo miałaś?
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 12:08
anek121, nic Tobie nie jest , to nerwica..kazdy z nas to przechodzi..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:09
hania33 dokładnie, teraz to wiemy, ale same szukałysmy przyczyn ;)
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:10
Enii, od psychiatry
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 12:10
Enii, Wiesz , jak ja sie balam szukac przyczyn.. :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do