Nerwica a depresja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 22 mar 2013, 09:41
princessa2013,

Jest na to kod F41.2- zaburzenia depresyjno-lękowe mieszane
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Nerwica a depresja

przez Mellody87 24 mar 2013, 20:18
Jeśli są osoby z Łodzi które chcą spotkać się i porozmawiać o swoich problemach, jestem chętna. mam 26 lat i od roku borykam się z depresja, potrzebuję z kimś porozmawiać...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 mar 2013, 20:15

Nerwica a depresja

przez Jolka85 25 mar 2013, 10:15
Ja jestem nowa na tym forum. Od dwóch lat mam nerwicę. Próbowałam sama z nią walczyć ale w styczniu wylądowałam u psychiatry. Ciężko jest. Do tego mąż zostawił mnie dla kochanki. Masakra. Ale chcę walczyć
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 mar 2013, 09:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a depresja

przez Mellody87 25 mar 2013, 11:20
Najbardziej brakuje takiej osoby która będzie zawsze, wszystko może się zmieniać, praca, dom, towarzystwo ale musi być ktoś stały i bliski, wystarczy 1 osoba a daje poczucie bardzo dużej stabilności
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 mar 2013, 20:15

Nerwica a depresja

przez Majeczka123 26 mar 2013, 14:42
Czy jeśli mam depresje to czy powinno sie chodzić do pracy? Skoro mam obniżoną aktywność, ciągle boli mnie głowa, nic mi się nie chce to nie jestem efektywny i wydajny więc jak myślicie czy należy iść wtedy do pracy czy brać wolne?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 mar 2013, 14:38
Lokalizacja
Wrocław

Nerwica a depresja

przez Mellody87 26 mar 2013, 18:36
Podczas leczenia chodziłam do pracy ale przyznam że było fatalnie ponieważ przyzwyczajałam się do leków a taki okres jest wyjęty z życiorysu. Lekarz u którego byłam nie zaproponował mi zwolnienia a ja też nie byłam świadoma że go potrzebuję. Najgorsze są pierwsze 3-4tyg leczenia i uważam że dobrze jest oderwać się od wszystkiego w tym czasie. Jednak to jest indywidualna decyzja i świadomość własnego samopoczucia.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 mar 2013, 20:15

Nerwica a depresja

przez grazia2812 27 mar 2013, 19:54
Właśnie dobrze jest mieć kogoś, z kim można o tym porozmawiać. Jednak jak brak takiej osoby- co wówczas??.Mam pytanie czy konieczna jest wizyta u psychiatry, czy ktoś sam sobie z tym poradził? Chociaż w moim przypadku jest tak, że ostatnio czuję się coraz gorzej, denerwuje się, płaczę, chce wyjść z domu i nie wrócić, albo żeby się mi coś stało. Nie mam siły żyć. Może to wszystko głupio brzmi, ale już mam coraz mniej sił. Szkoda mi dzieci, które patrzą na mnie i si pytają " mamo czemu płaczesz". a ja po prostu mam dość. W mężu nie mam oparcia, zrozumienia, ciągle jestem obwiniana o wszystko. Chodzę do pracy na 8 godz. później zakupy dom, gotowanie obiadu na dwa dania, a i z dziećmi trzeba do lekcji przesiąść dodam że mam 3 dzieci 10, 6 i 1 rok. A i posprzątać trzeba, nie mam może idealnie wysprzątane po domu, ale nie ma bałaganu. kładę się ostania spać a wstaję pierwsza. Nieraz sobie tak myślę, że gdyby nie wiara.... to pewno by mnie tu nie było...Wyobraźcie sobie ,że mój mąż potrafi się do mnie z tydzień nie odzywać od tak sobie... a ja siebie obwiniam o wszystko. Doradźcie proszę co robić, jak to dalej sobie wszystko poukładać.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 cze 2012, 21:53

Nerwica a depresja

przez Mellody87 27 mar 2013, 21:25
Bardzo ważna jest świadomość że nie jest się samemu i inni też mają podobne problemy dlatego już sama obecność na forum jest krokiem w dobrą stronę :) samemu trudno wyjść z dołka bo kłębimy się we własnych myślach, a na początku trzeba wyciszyć się wewnętrznie.
Może być też tak że masz zaburzone hormony, problemy z tarczycą lub inne i to jest przyczyna nastroju- z tym uderzamy do "ogólnego" idź do lekarza którego darzysz sympatią i możesz swobodnie powiedzieć o swoich podejrzeniach i poproś o kompleksowe badania

Ja poszłam najpierw do psychiatry bo psycholog nic nie przepisze na uspokojenie. Dokładne badania ogólne też nic nie wskazały.
Teraz czekam na wyniki usg od ginekologa.
Jeśli nie, zostanie tylko leczenie głowy ale będę miała pewność że nie szpikuję się czymś co nie jest potrzebne.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 mar 2013, 20:15

Nerwica a depresja

przez princessa2013 28 mar 2013, 00:07
Dziękuję zaraz to sprawdzę

princessa2013,

Jest na to kod F41.2- zaburzenia depresyjno-lękowe mieszane
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 mar 2013, 20:08

Nerwica a depresja

przez NiedobrzeMi 28 mar 2013, 21:51
Mellody87 wyniki usg? czyzbys tez miala nerwice zoladka?

Macie racje, potrzebna jest chociazby jedna osoba stala. Ja jestem niesamowita szczesciara, bo mam tak wspanialego chlopaka, troskliwego, ktory nie rozumie z czym sie borykam ale zawsze jest przy mnie. Szukam rowniez wsparcia na forum. Potrzebuje zrozumiec swoja choroba, spotkac ludzi, ktorzy tez mecza sie z tym cholerstwem i tych, ktorzy potrafili sobie z tym poradzic!

Stwierdzona nerwica lekowa
Doszla nerwica zoladka...

Super, Boze...
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Nerwica a depresja

przez Mellody87 29 mar 2013, 11:29
Poszłam do ginekologa z myślą o złej pracy jajników itp. i stąd usg. Jajniki tez produkują hormony, dlatego tam skierowałam trop.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 mar 2013, 20:15

Nerwica a depresja

Avatar użytkownika
przez AmbientLife 29 mar 2013, 19:28
Przezywam koszmar na nowo, a fakt , ze mam wszystkie objawy depresji wymienione przez Dark Passengera wykancza mnie jeszcze bardziej. Biore Parogen, Afobam i Trittico. Psychiatra dal mi zwolnienie chorobowe, ale ja i tak poszlam do pracy. Wydawalo mi sie, ze sobie poradze. Otoz nie radze sobie, robie bledy, nie kontaktuje, nawet boje sie wychodzic z pokoju w sprawach sluzbowych. :( Wczesniej zbyt dlugo chodzilam z objawiami [2 lata] bez lekow i psychiatry. Moze powinnam posluchac lekarza i udac sie odpoczynek i leczenie, odizolowac sie troche od stresujacych sytuacji i nieprzychylnych ludzi [ mowia na mnie psycholka w pracy ] Chcialam sie wypisac, bo nie mam z kim o tym pogadac, ot i tyle moi drodzy. :( Fatalnie sie dzis czuje.
Parogen,Afobam,Trittico & AmbientMusic & Coffee & Koty & ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 mar 2013, 19:13
Lokalizacja
Slask

Nerwica a depresja

przez grazia2812 02 kwi 2013, 14:08
AmbientLife napisał(a):Przezywam koszmar na nowo, a fakt , ze mam wszystkie objawy depresji wymienione przez Dark Passengera wykancza mnie jeszcze bardziej. Biore Parogen, Afobam i Trittico. Psychiatra dal mi zwolnienie chorobowe, ale ja i tak poszlam do pracy. Wydawalo mi sie, ze sobie poradze. Otoz nie radze sobie, robie bledy, nie kontaktuje, nawet boje sie wychodzic z pokoju w sprawach sluzbowych. :( Wczesniej zbyt dlugo chodzilam z objawiami [2 lata] bez lekow i psychiatry. Moze powinnam posluchac lekarza i udac sie odpoczynek i leczenie, odizolowac sie troche od stresujacych sytuacji i nieprzychylnych ludzi [ mowia na mnie psycholka w pracy ] Chcialam sie wypisac, bo nie mam z kim o tym pogadac, ot i tyle moi drodzy. :( Fatalnie sie dzis czuje.

dobrze że sie wypisałaś tutaj - nie załamuj się, trzymam kciuki za ciebie. ja też boję się wychodzić w pracy z pokoju - nie chce mieć kontaktu z innymi osobami, dobrz się czuję zamknieta w "swoich czterech ścianach". Boję się iść do psychiatry. Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 cze 2012, 21:53

Nerwica a depresja

przez zoe80 04 kwi 2013, 20:07
może pomożecie mi stwierdzić co mi dolega bo już sama nie wiem. na początku lekarz powiedział mi o zaburzeniach osobowości typu unikającego, ale to nie wszystko bo moje objawy są typowo nerwicowe, czyli mam napady lęku w różnych społecznych sytuacjach. przez co jestem strasznie przygnębiona, nie mam na nic ochoty, tylko leżę w łóżku i dużo płaczę. z tego więc wydaje mi się że to depresja, zwłaszcza ten typ depresji który może trwać 2 lata wydaje mi się prawdopodobny. dopiero niedawno zaczęłam interesować się moim zdrowiem psychicznym, wcześniej udawałam że wszystko jest w porządku. więcej o moich objawach napisałam tu http://whilsttherapy.wordpress.com/ wielkie wypracowanie, jakoś sama muszę się tego wszystkiego z siebie pozbyć i nie mam z kim porozmawiać poza terapeutą i psychiatrą... może wy też się tak czujecie?

-- 04 kwi 2013, 20:09 --

*nie chciałam dodawać historii o moich przykrych objawach ale widzę że dużo z was pisze o nerwicy żołądka więc myślę że wiecie o co chodzi... ciągłe biegunki, ja już nie mogę tego wytrzymać...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 kwi 2013, 20:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 25 gości

Przeskocz do