regresywność intelektualna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

regresywność intelektualna

przez insomnia-one 18 lut 2013, 15:40
element napisał(a):dlatego jak zaczniesz to robic to nie bedzie miala racji bytu chyba do tego dazysz nie?


Jesteś wujkiem dobra rada, któremu administratorzy forum płaca myto za niesienie pozytywnego myślenia?
Sorry za opryskliwość ale kiedy ktoś udziela tak lakonicznych rad, wydaję mi się, ze jest studentem pierwszego roku psychologii i który chce sobie popatrzeć z bliska na nerwicowców....
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

regresywność intelektualna

przez zannia 18 lut 2013, 15:45
zjebnerwicowy napisał(a):Ja od czasu borykania się z nerwicą obserwuję postępujący regres. Nie jest to wina leków, bo takich nie biorę, a lekkie preparaty, typu melisa albo kompozycje ziół, trudno uznać za niszczące intelekt.

W sumie zanotowałem następujące przypadki na przestrzenni ostatniego 1,5 roku:
- pogorszenie czytelności pisma, są momenty, że sam się rozczytać nie mogę
- spadek IQ o ok 10 pkt (z poziomu oscylującego wokół 148-152 do 138-140) wg wiarygodnych testów, nie mówię o tych internetowych bzdurach
- niższa wydolność przy czystej pamięciowe, parę lat temu mógłbym książki telefoniczne na pamięć (swego czasu sporo poświecałem na naukę historii, znałem setki dat dziennych), teraz nie daję rady więcej się uczyć jak po ok 30 stron a4 dziennie
- częstsze rozkojarzenia, tzw. problem "słowa na końcu języka"
- zdarza mi się nie zajarzyć co rozmówca mówi albo nie w pełni perfekcyjnie (pod kątem logicznym) sformułować wypowiedź
- zacząłem robić błędy ortograficzne

Wydaje mi się, że nie tyle leki (nie piszę w oparciu o własne doświadczenia), ile stres i przemęczenie wpływa niekorzystnie na procesy poznawcze. Mózg zwyczajnie marnuje siły na co innego.


Jesteś w stanie nauczyć się 30 stron a4 w jeden dzień? I TY NA TO NARZEKASZ?! Ja jak nauczę się ośmiu linijek i wracam do pierwszej to już jej nie pamiętam. Ćwiczyłeś kiedyś jakoś pamięć czy masz taką od zawsze?
zannia
Offline

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 18 lut 2013, 16:50
zannia napisał(a):
zjebnerwicowy napisał(a):Ja od czasu borykania się z nerwicą obserwuję postępujący regres. Nie jest to wina leków, bo takich nie biorę, a lekkie preparaty, typu melisa albo kompozycje ziół, trudno uznać za niszczące intelekt.

W sumie zanotowałem następujące przypadki na przestrzenni ostatniego 1,5 roku:
- pogorszenie czytelności pisma, są momenty, że sam się rozczytać nie mogę
- spadek IQ o ok 10 pkt (z poziomu oscylującego wokół 148-152 do 138-140) wg wiarygodnych testów, nie mówię o tych internetowych bzdurach
- niższa wydolność przy czystej pamięciowe, parę lat temu mógłbym książki telefoniczne na pamięć (swego czasu sporo poświecałem na naukę historii, znałem setki dat dziennych), teraz nie daję rady więcej się uczyć jak po ok 30 stron a4 dziennie
- częstsze rozkojarzenia, tzw. problem "słowa na końcu języka"
- zdarza mi się nie zajarzyć co rozmówca mówi albo nie w pełni perfekcyjnie (pod kątem logicznym) sformułować wypowiedź
- zacząłem robić błędy ortograficzne

Wydaje mi się, że nie tyle leki (nie piszę w oparciu o własne doświadczenia), ile stres i przemęczenie wpływa niekorzystnie na procesy poznawcze. Mózg zwyczajnie marnuje siły na co innego.


Jesteś w stanie nauczyć się 30 stron a4 w jeden dzień? I TY NA TO NARZEKASZ?! Ja jak nauczę się ośmiu linijek i wracam do pierwszej to już jej nie pamiętam. Ćwiczyłeś kiedyś jakoś pamięć czy masz taką od zawsze?



ja też kiedyś nie miałem problemów z nauczeniem się 30 stron w jeden dzień ale teraz pewnie bym rady nie dał, zresztą nauka na pamieć to bzdura, wolałbym być uzdolniony z przedmiotów ścisłych bo tylko te studia coś jeszcze dają.
Ja mam dobrą pamieć faktograficzną ale miałem zawsze problem z nauczeniem się wierszy, piosenek nie pamiętam żadnych kawałów czy tekstów piosenek zamiast tego mam dobra pamieć do liczb i statystyk ale to się w życiu niewiele przydaje zwłaszcza w czasach gdy wujek google wszystko ci powie dobra pamięć przestała mieć znaczenie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lut 2013, 16:59
30 stron a4 to bardzo dużo. Ja obecnie byłbym się w stanie w ciągu dnia nauczyć jakieś 2 może 3 strony a4, a przed regresją z 4-5.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

regresywność intelektualna

przez insomnia-one 18 lut 2013, 17:27
30 stron A4 to niezły wynik, ostatnim czasy nie jestem w stanie dziennie więcej przeczytać...
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

regresywność intelektualna

przez zjebnerwicowy 18 lut 2013, 17:38
zannia napisał(a):Jesteś w stanie nauczyć się 30 stron a4 w jeden dzień? I TY NA TO NARZEKASZ?! Ja jak nauczę się ośmiu linijek i wracam do pierwszej to już jej nie pamiętam. Ćwiczyłeś kiedyś jakoś pamięć czy masz taką od zawsze?


Przy ocenie regresu racjonalne wydaje się branie pod uwagę moich obecnych i dawnych wyników, a nie moich i Twoich, prawda?

Tylko wiesz, to nie jest wbicie na pałę 30 stron a4. To przeczytanie, zrozumienie, wbicie do głowy tego co niezbędne i zapamiętanie reszty w takim stopniu, by móc się po materii poruszać dość swobodnie, a nie, że nagle dziura w głowie i człowiek nie wie/nie rozumie o czym mowa. W moim wypadku to nie są jakieś wierszyki, czy coś, tylko konkretna wiedza, dyskusje i poglądy doktryny oscylujące wokół danej materii oraz stosowne przepisy, z których co uprzednie - wypływa.

A pamięć? Pewnie sama się wyrobiła przez naukę. Od dziecka jakoś przychodziło mi z łatwością uczenie się np geografii. W wieku 8 lat znałem (dziś nie :D ) nazwy większości państw świata i ich stolic. Ale sam nie wiem, czy to prostu nie jest zdolność charakteryzująca dzieci w tym wieku. W tym okresie rozwoju, człowiek generalnie szybko się uczy wszystkiego, a w szczególności języków. Stąd, zapewne nie ma czym się zachwycać.
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 18 lut 2013, 17:59
ja też w wieku 8 lat znałem większość stolic świata i znam je do dziś może przez to parę lat temu odnowiłem se wiedzę grając w internetowe gierki geograficzne ale znajomość stolicy Burundi czy Nikaragui raczej w życiu przydatna nie jest. No ale z matematyką to ledwo se radziłem teraz to nawet zadania na poziomie 6 klasy podstawówki by pewnie mnie przerosły wtedy zresztą też przerastały.

A najbardziej to wkurzało mnie to no że w ost. pracy w fabryce inni pojmowali coś w parę chwil a ja przez miesiąc nie potrafiłem zajarzyć, pracując w budowlance miałem podobnie zastanawiam się czy może nie załatwić se jakiś papierów na niepełnosprawność intelektualną ale przecież skończyłem studia i mam IQ w okolicach 120 ale mam problemy z zawiązaniem supła czy wykręceniem śrubek i wieloma innym rzeczami który każdy przeciętnie rozgarnięty człowiek umie. Może mam dystechnikalie albo dysmanualie nie wiem czy takie coś istnieje ale na pewno bym to miał gdyby istniało. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez element 18 lut 2013, 20:56
insomnia-one napisał(a):
element napisał(a):dlatego jak zaczniesz to robic to nie bedzie miala racji bytu chyba do tego dazysz nie?


Jesteś wujkiem dobra rada, któremu administratorzy forum płaca myto za niesienie pozytywnego myślenia?
Sorry za opryskliwość ale kiedy ktoś udziela tak lakonicznych rad, wydaję mi się, ze jest studentem pierwszego roku psychologii i który chce sobie popatrzeć z bliska na nerwicowców....



A ty jestes balwanem. Skad mozesz wiedziec kim jestem i przez co w zyciu przeszedlem.... Co mam mu napisac ze jestes chory masz nerwice nie ma dla Ciebie ratunku. Pomysl najpierw zanim cos napiszesz bo widac ze Ty jestes cymbalem piszac w ten sposob. Nie ma dla Ciebie ratunku idz sie zacpal i spoko bedzie tak napisac? Chyba o to chodzi zeby dawac komus nadzieje. O to w tym wszystkim chodzi i to zrozumiesz. Dla mnie tez zawsze to bylo irytujace ze ktos mowi przestac wymyslac cos sobie ubzdurales a jak bedziesz zdrowial to sam bedziesz tak sie zachwywal na tym to wszystko polega!

-- 18 lut 2013, 21:07 --

wyzdrowiejesz i juz nie zrozumiesz kogos w ten sposob jak w momencie kiedy jestes chory... Bo zapomnisz to jest wlasnie psychika i na tym polega leczenie. Sam zapominasz o tym co bylo zle i stajesz sie zdrowy. Umysl czlowieka uczy sie ciagle. Jezeli bedziesz sobie cos powtarzal to to osiagniesz. Bo umysl jest zarowno odporny na dobre jak i na zle rzeczy. Bedziesz robil i myslal zle to taki bedziesz i nie bedziesz widzial pozytywnych dobrych rzeczy. A jak zaczniesz dawac dobro sam go otrzymasz to jest cala filozofia!
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

regresywność intelektualna

przez insomnia-one 18 lut 2013, 21:07
element napisał(a):
insomnia-one napisał(a):
element napisał(a):dlatego jak zaczniesz to robic to nie bedzie miala racji bytu chyba do tego dazysz nie?


Jesteś wujkiem dobra rada, któremu administratorzy forum płaca myto za niesienie pozytywnego myślenia?
Sorry za opryskliwość ale kiedy ktoś udziela tak lakonicznych rad, wydaję mi się, ze jest studentem pierwszego roku psychologii i który chce sobie popatrzeć z bliska na nerwicowców....



A ty jestes balwanem. Skad mozesz wiedziec kim jestem i przez co w zyciu przeszedlem.... Co mam mu napisac ze jestes chory masz nerwice nie ma dla Ciebie ratunku. Pomysl najpierw zanim cos napiszesz bo widac ze Ty jestes cymbalem piszac w ten sposob. Nie ma dla Ciebie ratunku idz sie zacpal i spoko bedzie tak napisac? Chyba o to chodzi zeby dawac komus nadzieje. O to w tym wszystkim chodzi i to zrozumiesz. Dla mnie tez zawsze to bylo irytujace ze ktos mowi przestac wymyslac cos sobie ubzdurales a jak bedziesz zdrowial to sam bedziesz tak sie zachwywal na tym to wszystko polega!



AHA, DZIĘKI ZA SZLACHETNIE NIESIENIE NADZIEI, ALE JESTEM CHORY A NIE OGRANICZONY I DOKŁADNIE ZDAJE SOBIE SPRAWE Z PRZEBIEGU I EWENTUALNEGO WYJSCIA CHOROBY. A TWOJE POSTY NIE NIOSĄ NICZEGO KONSTRUKTYWNEGO, NIE MÓWIA O NICZYM POZA POKLEPYWANIEM PO PLECACH W STYLU 'BĘDZIE OK'. ZARAŻAJ KOGO INNEGO TYM BEŁKOTEM, DZIEKI, SIEMA.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
01 lis 2012, 13:30

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez element 18 lut 2013, 21:10
a co do geografi jestem po licencjacie i o ile sie nie myle niecaly rok temu mialem na kazdych zajeciach kolokwia ktore zaliczalem a na dzien dzisiejszy nie znam juz polowy stolic. Prawda jest taka ;D ze mialem problemy i co mnie obchodzily jakies tam stolice jezeli moj umysl i myslenie skupialo sie na jednym ze jestem chory i nic mi nie pomoze. Nie dziwne ze myslac tak zapamietasz stolice pamiecia krotkotrwala bo nie przykladasz sie do tego to Ci wisi;d Ja zreszta tak sobie zdalem sprawe... po 3 latch studiowani wkoncu sie obudzilem i nie poszzedlem na magisterke bo zrozumialem ze geografia lata mi kolo zada;d

-- 18 lut 2013, 21:18 --

tak jestes chory idz czytaj dalej posty i sie doluj i trwaj w miejscu kiedys przypomnisz sobie moje slowa;)
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

regresywność intelektualna

przez tomekn 19 lut 2013, 13:15
element napisał(a):

A ty jestes balwanem. Skad mozesz wiedziec kim jestem i przez co w zyciu przeszedlem.... Co mam mu napisac ze jestes chory masz nerwice nie ma dla Ciebie ratunku. Pomysl najpierw zanim cos napiszesz bo widac ze Ty jestes cymbalem piszac w ten sposob. Nie ma dla Ciebie ratunku idz sie zacpal i spoko bedzie tak napisac? Chyba o to chodzi zeby dawac komus nadzieje. O to w tym wszystkim chodzi i to zrozumiesz. Dla mnie tez zawsze to bylo irytujace ze ktos mowi przestac wymyslac cos sobie ubzdurales a jak bedziesz zdrowial to sam bedziesz tak sie zachwywal na tym to wszystko polega!


element, jak widać mało masz wspólnego ze swoim mottem, bo to co tu piszesz nie tylko nie jest pokorne, ale wręcz chamskie i aroganckie. Gdybyś wiedział "na czym to wszystko polega", NIGDY byś się tak nie odezwał. Zastanów się, o co Ci chodzi na tym forum.

-- 19 lut 2013, 12:28 --

po prostu - czemu takie ostre reakcje? kolega nie atakował Ciebie tylko pewien sposób myślenia, który większości ludzi się może się przydarzyc
Co kuleje, też idzie - Lec
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 sty 2013, 22:28

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez element 20 lut 2013, 13:11
kolega napisal ze nie mam pojecia o chorobie i to mnie zranilo bo gdyby kolega wiedzial ile przeszedlem w zyciu to by zachowal troche pokory. Mozecie teraz na mnie naskakiwac, wiem nie powinienem nikogo obrazac jestem wybuchowy... Ale naprawde zalezy mi na szczesciu innych ludzi i nie lubie jak ktos mi zarzuca ze nie mam o tym pojecia. Bo nie jednej osobie pomoglem. I to nie na forum tylko w zyciu osobistym...
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

regresywność intelektualna

Avatar użytkownika
przez villah 20 lut 2013, 21:02
Są różni ludzie, są tacy, którzy w nerwicy siedzą już pare ładnych lat i ich układ nerwowy przeprogramował się na negatywne myślenie, a na to nie ma jakiegoś detonatora tylko długa, żmudna praca. Słowa typu "myśl pozytywnie" niewiele mówią, musi to wszystko być podparte ciężką i długą pracą nad sobą, uświadamiania sobie własnych ograniczeń, czy schematów myślowych, które niekoniecznie mają potwierdzenie w rzeczywistości, a które uważamy za prawdziwe.

Sam uważam, że człowiek, który jest nerwicowcem o długim stażu, nie powinien myśleć o życiu z przed choroby, bo one już nie wróć, co nie znaczy, że nie może być szczęśliwy, musi go szukać na miarę własnych możliwości :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do